Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

Dużo mówi się ostatnio o inwazji biedronek z Azji i choć nadchodzi zima, problem jest realny i już podczas tegorocznego lata, można było zaobserwować bardzo liczne skupiska tych dużych biedronek. Pamiętam jak byłam z wizytą u dziadków, cały blok był obleziony tymi biedronkami i wchodziły one do mieszkań.

Biedronki te są niezwykle inwazyjne, wspaniale mnożą się w naszym klimacie, są agresywne zjadają naszą biedronką siedmiokropkę jak i potrafią ugryźć człowieka.

Harmonia axyridis bo o niej mowa, pierwszy raz w Polsce pojawiła się w 2006 roku, od tego czasu nie są to już pojedyncze egzemplarze, ale całe roje tych stworzeń.

Jak ją rozpoznać? Jest większa od naszych biedronek i choć istnieją większe gatunki to ta w porównaniu do naszej siedmiokropki wydaje się być ogromna. Ma różną ilość kropek, co nie znaczy że każda biedronka z dużą ilością kropek to ta Azjatycka, ponieważ u nas również są różne gatunki biedronek. Ma również inny niż u naszych biedronek wzór na głowie i występuje w wielu kolorach.

W pewnym sensie jest pożyteczna, larwy tej biedronki zjadają ogromne ilości mszyc, niestety jednak jest szkodliwa dla rodzimych gatunków owadów, jak i jej ugryzienia są niebezpieczne dla dzieci i alergików.

Nasza biedronka nie pozostaje intruzowi dłużna i zjada jego larwy, niemniej jednak przy dużej inwazji cierpią nie intruzi, a nasze biedronki.

Ugryzienie tej biedronki częściej niż innych powoduje reakcje alergiczne, świąd skóry, obrzęk, pokrzywkę, w skrajnych przypadkach może spowodować atak astmy i obrzęk naczynioworuchowy.

Nie musimy się bać, lepiej jednak dla nas aby tych biedronek nie brać na ręce, unikać kontaktu z nimi i poinformować dzieci by również tego nie robiły.

Biedronka ta niestety nie posiada wrogów naturalnych, jej golenie wydzielają odstraszające, toksyczne substancje, inne zwierzęta więc nie traktują jej jako potencjalnego posiłku.

Przyjmuje się że około 10% osób jest uczulonych na ugryzienia tych biedronek.

Latem warto zamontować moskitiery, które uchronią nas nie tylko przed innymi owadami, ale właśnie też przed tymi biedronkami które lecą niczym ćmy do światła. Lepiej wynosić je z mieszkań, jeśli ktoś nie ma oporów przed ich wymordowaniem, może spokojnie użyć do tego celu odkurzacza smile

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-11-12 11:20:01)

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

Biedronki z Azji -  miejmy nadzieję, że nie wytrzymają u nas zbyt długo. Inne warunki klimatyczne. Można w internecie przeczytać że niektóre gatunki zwierząt   typowe dla innych części świata pojawiają się u nas w naturalnym środowisku, jak choćby takie  zwierzątko.

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/21279/szop3.jpeg

3

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

Już drugi rok użeram się z tymi biedronkowymi potworami sad jak tylko nadejdzie cieplejszy jesienny dzień nie mogę otworzyć okna od południa bo pchają się do domu gromadzą w szczelinach okien zagłębieniach w podłodze a wieczorem wylatują do światła, na szczęście jeszcze żadna nie dziabnęła mojej córeczki, ale jestem okrutna i czeka je niestety śmierć jeśli zaczną latać koło lampy bo bieganie z odkurzaczem za biedroneczką nie wchodzi w grę ( moje dziecko boi się odkurzacza) ewentualnie ocaleją jeśli je złapię i wyrzucę za okno a złapać je jest ciężko poza tym wydzielają okropny zapach coś jak pluskwy bleeee!

Każdy swoje 10 minut ma...

4

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

Z tymi obcymi gatunkami to wiecie, klimat się zmienia, a zwierzęta potrafią się przystosować. Ludzie podobnie myśleli o żółwiu czerwonolicym i żółtolicym, żółwie te jednak świetnie się przystosowały i zima im niestraszna, ba, nawet się normalnie mnożą. Niestety choć to piękne zwierzęta, to bardzo żarłoczne i jednocześnie są drapieżne, nie jest dla nich problemem zjeść ryby czy nawet naszego rodzimego żółwia błotnego.

5

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików
Małpa69 napisał/a:

Z tymi obcymi gatunkami to wiecie, klimat się zmienia, a zwierzęta potrafią się przystosować. Ludzie podobnie myśleli o żółwiu czerwonolicym i żółtolicym, żółwie te jednak świetnie się przystosowały i zima im niestraszna, ba, nawet się normalnie mnożą. Niestety choć to piękne zwierzęta, to bardzo żarłoczne i jednocześnie są drapieżne, nie jest dla nich problemem zjeść ryby czy nawet naszego rodzimego żółwia błotnego.

Do mnie biedronki ani żółwie nie dotarły jeszcze. O ile biedronki wciągnie się odkurzaczem, to żółwia  niestety nie. Może pora pomyśleć o naturalnych  wrogach  tych zwierząt?

6

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

Jest specjalna fundacja która zbiera te żółwie. Wprowadzanie kolejnego obcego gatunku (u nas nie mają wrogów naturalnych) mogło by zakończyć się tym że nie byłoby żółwi, a i owszem, ale było by coś gorszego i kiedy zabrakło by żółwi, zaczęło by wyżerać kolejne już rodzime gatunki.

Problem tkwi w ludziach, ludzie kupują malutkiego żółwika, a żółwik rośnie, to duże i bardzo silne stworzenia, potrzebują dużego akwarium, ale potrafią je stłuc, najlepiej sprawdza się duży pojemnik, na prawdę duży, duży żółw je więcej, wymaga specjalnej karmy i podawania mu ryb, najlepiej świeżych. Ludzi przerasta opieka nad takim stworzeniem i żółw ląduje w rzece, potrafi przepłynąć wiele kilometrów aż znajdzie kolejne, a zaobserwowano już że mogą się one rozmnażać w naszym klimacie. W Toruniu nad rzeką pełno jest żółwi. To bardzo sympatyczne i wdzięczne stworzenia, ale wypuszczone na wolność w naszym kraju czynią wiele szkód, a trzymanie ich w mieszkaniu bez ogrodu i oczka wodnego to czysty idiotyzm i bestialstwo.

7

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików
Małpa69 napisał/a:

Jest specjalna fundacja która zbiera te żółwie. Wprowadzanie kolejnego obcego gatunku (u nas nie mają wrogów naturalnych) mogło by zakończyć się tym że nie byłoby żółwi, a i owszem, ale było by coś gorszego i kiedy zabrakło by żółwi, zaczęło by wyżerać kolejne już rodzime gatunki.

Problem tkwi w ludziach, ludzie kupują malutkiego żółwika, a żółwik rośnie, to duże i bardzo silne stworzenia, potrzebują dużego akwarium, ale potrafią je stłuc, najlepiej sprawdza się duży pojemnik, na prawdę duży, duży żółw je więcej, wymaga specjalnej karmy i podawania mu ryb, najlepiej świeżych. Ludzi przerasta opieka nad takim stworzeniem i żółw ląduje w rzece, potrafi przepłynąć wiele kilometrów aż znajdzie kolejne, a zaobserwowano już że mogą się one rozmnażać w naszym klimacie. W Toruniu nad rzeką pełno jest żółwi. To bardzo sympatyczne i wdzięczne stworzenia, ale wypuszczone na wolność w naszym kraju czynią wiele szkód, a trzymanie ich w mieszkaniu bez ogrodu i oczka wodnego to czysty idiotyzm i bestialstwo.

Kiedyś mieliśmy zatrzęsienie stonki ziemniaczanej. Wszyscy mogli ją zbierać, nawet dzieci. Czyżby nadeszły  takie czasy, że pora zbierać  żółwie?

8

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

Okazuje się, że w tym roku wyjątkowo łagodna jesień zwabiła do nas biedronki azjatyckie w ilości dotąd niespotykanej. Stworzenia te są bardzo agresywne i ekspansywne. Do domów i mieszkań najczęściej wlatują przez otwarte okna, a wewnątrz szukają ciepłych zakamarków, gdzie mogą przezimować. Pamiętając, że są dla nas groźne, należy z nimi walczyć, nie pozwalając przezimować. 

Biedronkę azjatycką dosyć łatwo można odróżnić od naszych rodzimych - najłatwiej jest ją rozpoznać po kształcie pancerzyka i tułowia, które różni się od zwykłej biedronki, może występować w wielu różnych kolorach i zwykle ma więcej niż siedem kropek. Niestety nie ma żadnych naturalnych wrogów, a zwalczanie jej chemicznie mogłoby wytępić rodzime gatunki, dlatego musimy radzić sobie z nimi na własną rękę. Po rozgnieceniu podobno wydzielają one nieprzyjemny zapach i pozostawiają trudne do usunięcia plamy, dlatego najlepiej jest je złapać do odkurzacza i zawiązany worek wynieść do kosza. Niestety rozmnażają się bardzo szybko, bo potrafią wytwarzać nawet do pięciu pokoleń w ciągu roku, a żyją nawet trzy lata.


                                      http://puu.sh/y2iWm/11444a3537.jpg

                                                                                                         (zdjęcie pochodzi z serwisu dompelenpomyslow.pl)

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z powodów technicznych właściwy zobaczysz w moim profilu wink]

9

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

Mam mnóstwo tego dziadostwa, i jeszcze okazało się, że po ich ukąszeniach wychodzą mi bolesne, podskórne wybroczyny sad
Mimo, że u nas w domu mieszkają nietoperze, to nie chcą ich jeść, muszą być te pseudo-biedrony jakieś niesmaczne , gorzkie.
Są ich dosłownie całe chmary, które co je odkurzę i wyniosę do śmietnika, to chyba w nocy stamtąd wyłażą i maszerują z powrotem do domu.
Mam wrażenie, że ciągle próbuję spacyfikować tą samą kolonię.
Czytałam o tym, że można im zbudować domki dla owadów i próbować je tam przenosić, i jeśli będzie im tam dobrze, to tam zostaną.
I już sobie wyobrażam, jak buduję im wygodne domeczki, po czym jadę z tym i z biedronkami w workach samochodem, i szukam jakiegoś miłego miejsca gdzieś 150 km od domu ...

Są też niebezpieczne dla kotów - jeden z moich łakomczuchów, który ma ochotę zjeść absolutnie wszystko - popróbował takiej biedrony, natychmiast dostał okropnego ślinotoku i skończyło się na płukaniu pyszczka.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

10

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

U nas tez plaga

11

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

U mnie szczęśliwie jeszcze nie ma, ale że w ubiegłym roku namiętnie właziły w ramy okien (tam było ich chyba najwięcej), to obawiam się, że i tym razem mogą pchać się do domu. Oby nie.

IsaBella77 napisał/a:

I już sobie wyobrażam, jak buduję im wygodne domeczki, po czym jadę z tym i z biedronkami w workach samochodem, i szukam jakiegoś miłego miejsca gdzieś 150 km od domu ...

Moim zdaniem to trzeba tępić, tępić, tępić, a nie budować domeczki. W domeczkach przezimują, a potem będą wyłazić i rozmnażać się na potęgę.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z powodów technicznych właściwy zobaczysz w moim profilu wink]

12

Odp: Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

to indywidualna sprawa, ale znam osobę, która mocno się pochorowała przez te biedronki .

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Biedronki z Azji- zagrożenie dla najmłodszych i dla alergików

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021