Witam, chciałem się wam poradzić drogie kobiety co mam zrobić w tej sytuacji ktora zaraz opiszę, mam nadzieję ze wasza pomoc rozwiąże moje problemy,wątpliwości
Jestem z moją dziwczyną juz 8 miesięcy, ja mam 20 lat, ona 18. Kochamy sie bardzo, jednak nasze charaktery bardzo sie roznia. Ona porywcza, wybuchowa, ma bardzo duzo znajomych głownie płci przeciwnej, ze względu na swoją sytuację rodzinną(matka alkoholiczka, brak ojca) ma strasznie zaniżona samoocenę itp. jest rowniez czasami wredna do czego sama sie przyznaje, a nie mowie juz o tym zeby ją do czego przekonac, nikomu by sie chyba to nie udało. Ja natomiast jestem spokojny, raczej wolę 'nie wychodzić przed szereg', mam ogolnie spokojny temperament, choc nie daje soba pomiatać i zawsze jak mi coś nie pasuje to staram się rozmawiać, od ostatniego czasu jednak zaczynam sie wiecej denerwować. Sytuacja z dzis i wczoraj, pojechałem od niej o 22, jak wracałem zadzownił kolega i zaprosił mnie na piwo, no to poszedłem, oczywiscie cały czas miałem z nia kontakt(sms). Dzis rano wychodzi do mnie z pretensjami ze powiedziałem jej ze jestem zmeczony a mimo to poszedłem z kumplem na piwo, i że od niej zawsze wczesniej jezdze, cytuję "mam gdzieś czy wychodzisz czy nie, tylko wkurw*a mnie ze dla mnie jesteś zmeczony ale dla nich nie" przy tym pretensje o 100 roznych innych spraw. Nie mam już sił bo taka sytuacja powtarza sie srednio 2 na tydzien, potrafi się obrazić za byle głupi tekst. Teraz ze mną zerwała chwilowo przez sms z nerwów, jednym zdaniem, zrobiła z igły widły. Powiedzcie mi czy takie zachowanie jest normalne czy to ja jestem jakiś inny już ? Dodam jeszcze że widuję sie z nią praktycznie codzienie. jPozdrawiam i dziekuję.
1 2014-11-05 15:41:13 Ostatnio edytowany przez fazi44 (2014-11-05 15:46:52)
Podobne tematy
2 2014-11-05 15:48:26 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-05 15:55:58)
Nie jestem kobietą, ale wypowiem sie jak zawsze:D
Bo to nie chodzi o rozmowy,przekonywanie, usprawiedliwianie. Tłumaczysz się, a tylko winny sie tłumaczy. Nie mozesz mowic jej uspokoj się, nie rób tak, bądź inna itp bo tak naprawde zrzucasz wine na nią, nie akceptujesz jej zachowań. Ona z kolei jest młoda, pewnie nie rozumie siebie, swoich odczuć i nie umie w prostszy sposób zakomunikować co jest jej potrzebne od Ciebie.
Tu chodzi o CZYNY. Zmienisz zachowanie, to ona też je zmieni.
Ona czuje, że rzucasz słowa na wiatr. Zmęczenie jako wymówka, by z nią nie przebywać - i nagle idziesz do kolegów. Ona chce tak wymusić większe zainteresowanie sobą, bo właśnie ma niską samoocene.
Poza tym niektóre kobiety po prostu tak sobie muszą pogadać, powrzeszczeć, by były jakieś emocje, ale też zobaczyły czy umiesz pokazać silniejszy charakter, większą mądrość. Niestety tu nie masz argumentów, choćbyś nie wiadomo co mówił.
I te 100 roznych spraw też może być ważnych.
Edytowałeś, że widzicie się codziennie. Jesli sie widujecie i na tych spotkaniach jest ok, nie robi pretensji/czepiania, to tak naprawde możesz olać problem i najlepiej zrezygnować z takiego wchodzenia w polemike smskami (jestem zmęczony, ale to nie znaczy, że mam leżeć kołkiem - i najwyzej pytasz czy nie pasują jej godziny Twoich wyjazdów od niej bo chciałaby dłużej). Jak juz musisz rozmawiac, to niech powie czego konkretnie chce i co jest nie tak.
Cholera, ja sie chyba nie nadaję do związku. Teraz mi napisała ze połknie jakies tam tabletki i nie bedzie problemu, zadzwonie chyba po policję zeby tam pojechali. Boze w co ja wszedłem ![]()
Dobrze ze to w koncu zauwazyles ![]()
Spokojnie.
Jestem tą " trudną dziewczyną " i wydaje mi się, że powinines jej okazać więcej miłości.
Jeśli czepia się o byle co odpowiadaj jej lecz nie zlewaj. Na pewno Cie ta sytuacja dobija proponuj Ci z nią poważnie porozmawiać, mój chłopak tak zrobił wóz albo przewóz. Miłość albo samotność, oczywiście wybrałam miłość i oboje powiedzieliśmy sobie, że będziemy się starać i ciągle jesteśmy razem.
Staram się rozumieć jego potrzeby i jego gniew w ten sposób radzę sobie z problemami lecz czasem faktycznie coś we mnie pęka a w tedy staje się potworzycą i jest naprawdę źle. Żałuję wielu rzeczy, może jeśli ona poczuje że Cię straci to do ceni.
Porozmawiaj z nią w czery oczy i na poważnie.
6 2014-11-17 17:41:41 Ostatnio edytowany przez Kacperr (2014-11-17 17:43:57)
Cholera, ja sie chyba nie nadaję do związku. Teraz mi napisała ze połknie jakies tam tabletki i nie bedzie problemu, zadzwonie chyba po policję zeby tam pojechali. Boze w co ja wszedłem
To jest tzw. szantaż emocjonalny. Sam przez to przechodziłem, w sumie nadal przechodze. "sprzedaj ten je**** motockykl, jeśli mnie kochasz"-tak w skrócie, choć od początku związku wiedziała, że jeżdżę. Dla mnie takie zachowanie robi się żałosne, zerwaliśmy już pare miesięcy temu, ale ona cały czas pisze do mnie, chce normalnie gadać, próbuje wymusić sprzedaż moto a potem znowu jej coś nie pasuje wyzywa mnie i tak w kółko. Twoja dziewczyna jest w tym samym wieku co moja i nie prawdą jest że dziewczyny dojrzewają szybciej. Zachowuje się identycznie. Szantaż na samobójstwo, szantaż na to że się tnie "przeze mnie".
Myślę, że kocha, ale ma inną definicje miłości: myśli, że trafi na księcia z bajki, na ideała który będzie na każde zawołanie i nie będzie miał własnego życia.
Wdaje mi się, że gdyby Cię nie kochała, to by po prostu całkowicie olała ten związek, nie reagowałaby tak emocjonalnie.
Najgorsze jest to, że tak naprawdę do związku sama miłość nie wystarczy. Ja jestem zdania, że kocha się pomimo czegoś, a nie za coś.
Waleczna95- mówisz, by okazać więcej miłości: oczywiście, miłość to podstawa związku, ale też nie można dać sobą manipulować. Na początku się tak da, ale co później? Uwierz mi, że coś takiego jest w stanie wykończyć chłopaka, który kocha mimo wszystko. Robienie ze wszystkiego dramatów i scen nie jest w porządku. Zwalanie winy na chłopaka i cały świat też nie jest ok. Każdy popełnia błędy. Dziewczyna powinna się zastanowić nad swoim postępowaniem.
Mam nadzieję, że w twoim przypadku poważna rozmowa pomoże, ale nie myśl, że od razu wszystko będzie w porządku. Jeśli ona będzie patrzeć tylko na siebie to nic z tego nie będzie. Jak nadal będzie się tak zachowywać, to musisz z nią zerwać kontakt, napisać by się zastanowiła nad tym co robi... Wtedy są dwie wersje wydarzeń:
1. Albo się naprawdę ogarnie
2. Albo będzie twierdzić, że na tym świecie nie ma miłości i wyjdziesz na sk*****, a jej zwięzki nadal będą się tak kończyć, bo takie zachowanie jest nie do wytrzymania.
Trzymaj się chłopie:)