netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

11 odpowiedzi4 186 wyświetleńzałożony przez Kacperr, 05.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Witam wszystkie Panie i Panów.
Mam 19 lat i byłem z dziewczyną (tez ma 19lat) w związku około 6 m-cy. Niestety jakieś 2 miesiące temu rozstałem się z nią. Powodem rozstania były motocykle, a dokładnie to, że ich nie zaakceptowała. Ten temat przerabialiśmy przez ponad miesiąc przed rozstaniem. Dziewczyna stwierdziła, że jest to niebezpieczne i "jeśli naprawdę mnie kochasz to zrezygnujesz". Miałem ciężkie chwile, czy motocykl czy ona, ale przecież nie można kazać komuś zrezygnować z pasji, czyż nie? Zwłaszcza, że na motocyklach jeżdżę od dziecka i jak mnie poznała to jej  to jakoś nie przeszkadzało(lub nie okazywala tego).
Niechce się tu rozpisywać, o jej chorych akcjach przeciwko motocyklom, ciągłych próbach manipulacji itd. Powiem, że byla dziewczyną strasznie zaborczą, a wszystko chciala wymusić fochem i płaczem. Przez pierwsze chwile to naprawdę przepraszałem ją za absolutnie wszystko, nawet gdy racji nie miała to i tak sie o to nie awanturowałem, bo to zazwyczaj dla mnie były rzeczy mało istotne, ale ile można. W końcu doszło właśnie do problemu z motocyklami i jaj argumenty " jak kochasz to sprzedaż " " Masz mnie w dupie i nie doceniasz tego że się o ciebie martwię i  płaczę przez ciebie po nocach". Ale cóż kochałem dziewczynę, lecz to co ona pokazywała to było już chore. Powiedziałem jej, że chce z nią być, ale motocykle zostają... Zerwała ze mną pare dni po tym.  Problemem jest to, że ja nadal tą dziewczynę kocham, a ona nawet po zerwaniu zaczynała znowu ten kontakt odnawiać, nie pisaliśmy przez kilka tygodni, aż  w końcu ona pierwsza napisała, że za mną tęskni i tak się rozmowa zaczynała, lecz każda kończyła się kłótnią i obrażaniem mnie, bo przecież " motocykle są ważniejsze".

Cierpiałem, ale postanowiłem nie odpisywać, zdało to egzmin do pewnego momentu. Bo w końcu zacząłęm otrzymywać od niej mms na których miała świeżo pocięte ręce i nie potrafiłem nie odpisać, bo się o nią martwię. Udawało mi się ją uspokoić, ale znowu zaczynała temat motocykli i jakim to ja sk..synem nie jestem (i tak bylo kilka razy). Mam już tego serdecznie dość, lecz nie chce by sobie dziewczyna zrobiła krzywdę, bo ją nadal kocham. Wiem, że motocykla nie sprzedam, bo i tak później pewnie pojawiłyby się kolejne rzeczy które chce ona zmienić. A teraz przejde do sedna sprawy: ostatnio to cięcie rąk się u  niej nasila, grozi, że się zabije, że zrobi coś że będę żałował tego, że ją zostawiłem  (czyt. nie sprzedałem motocykla). Nie wiem już co z tym robić, bo naprawdę ją kocham i nie chce by sobie zrobiła coś poważnego... Co w tej sytuacji powinienem zrobić? Jak się zachować? Nie odpisywać na żadne mms z pociętymi rękami, na groźby samobójstwem i wyjść na sk..syna bez uczuć?  Chce jej pomóc, ale to ona musi się określić czego chce... Ja jedynie chce tego by nie krzywdziła przedewszystkim siebie, a co za tym idzie przy okazji mnie.

2

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Kacper, ja uważam, że dziewczynie potrzebna jest pomoc jakiegoś psychologa.
Z tym, że ona musiałaby tego sama chciec. Bo nie da się pomóc komuś na siłę.
Ona nie może żądac od Ciebie takich wyrzeczeń, a z tego co widac próbuje sobie Ciebie podporządkowac na całego.

Mam brata ciotecznego, który jest pasjonatem ścigaczy. Jak on nieraz jezdzi, to przechodzi ludzkie pojęcie.
Ale wiem, że dla niego motory to życie. CZasem ludzie mają taki swój drugi własny świat.

Mój brat rodzony też wcześniej szalał na motorach. Ale jemu już przeszło. NIkt nie był w stanie go od tego odciągnąc, mimo, że na motorze nawet zginął nasz Tato.

Z wszystkiego trzeba korzystac z głową.

Twoja dziewczyna ma sądzę o wiele poważniejsze problemy, które byc może powodują u niej tak silne lęki o Ciebie.

Ciężko doradzic co w takiej sytuacji zrobic.
Możesz jej powiedziec, że jeśli jej na Tobie zależy, to nie będziesz tolerował jej takich zachowań typu np. cięcie się . To do niczego jej nie zaprowadzi.
Ona nie może Cię w ten sposób szanatażowac.
Możesz nawet trochę ignorowac jej zachowania, nie odpisywac. Dac jej warunek, że albo weznie się za siebie, albo to koniec i nie ma więcej szans.

3

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Z psychologiem już próbowałem, najpierw delikatnie zasugerować, potem silniej, że możemy iść razem, ale oczywiście wyszło na to, że uważam ją za chorą psychicznie idiotke i ona nie potrzebuje takiej pomocy, bo to nic nie warte.
Jej zachowanie zawsze bylo, zbyt dziecinne, wiedziala wszystko najlepiej, może dlatego, że to jedynaczka, rozpieszczona przez rodziców, ale jak znam inne jedynaczki/jedynaków, to niektórzy są egoistami, ale nie aż w takim stopniu. W tym momencie najbardziej chcialbym jej jakoś pomóc, choć masz racje, że nie da się pomóc jak ktoś tej pomocy nie chce.

A tu nie chodzi też o to, że ja jeżdżę na motocyklach jak debil, raczej ostrożnie, bo wiem, że życie jest tylko jedno. Owszem czasem mnie poniosło, każdy ma taki moment " a sprawdze ile pójdzie" ale to nie była jazda w mieście, po wiejskiej drodze i między samochodami...

4

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Kacper a co z rodzicami dziewczyny? Może mógłbyś liczyć na ich pomoc?

Sam niestety nie dasz rady. Twoja dziewczyna stosuje szantaż i to jest najgorsze co może robić. Osobiście uważam, że nie popełni samobójstwa, pocięte ręce to prowokacja, która działa bo jednak się odzywasz.

Koniecznie psycholog i to od zaraz.

5

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Chyba nie odpisywac bo jest zasada ze szantazystom nie ulega sie a jej nadal sie udaje.

6 Ostatnio edytowany przez Kacperr (2014-11-05 20:29:33)

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Nie wiem czy mógłbym liczyć na pomoc rodziców dziewczyny, bo mnie im nigdy nie przedstawiła, mimo tego, że nieraz nalegałem i moi rodzice ją znają.
Zawsze było, że nie, że nie chce by rodzice wiedzieli, że kogoś ma, "bo zrobią przesłuchanie i bd się wtrącać w nie swoje sprawy". Uznałem na początku, że ok, bo nie każdy chce przedstawiać odrazu swoją 2 połówkę. Ale ona już wtedy zachowywała się jak dzieciak, zamiast np. normalnie rodzicom powiedzieć z kim idzie i gdzie rzucala się na nich z krzykiem, że jest juz dorosla i moze robić co chce... Wg mnie chore.


Jeżeli nadal będzie próbowała takiego szantażu pewnie złożę wizytę jej rodzicom, bo ja też to już ciężko znoszę... Nie mam pojęcia co bym zrobił, gdyby jednak mówiła prawdę, że się zabije

7

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem
Kacperr napisał/a:

Nie wiem czy mógłbym liczyć na pomoc rodziców dziewczyny, bo mnie im nigdy nie przedstawiła, mimo tego, że nieraz nalegałem i moi rodzice ją znają.
Zawsze było, że nie, że nie chce by rodzice wiedzieli, że kogoś ma, "bo zrobią przesłuchanie i bd się wtrącać w nie swoje sprawy". Uznałem na początku, że ok, bo nie każdy chce przedstawiać odrazu swoją 2 połówkę. Ale ona już wtedy zachowywała się jak dzieciak, zamiast np. normalnie rodzicom powiedzieć z kim idzie i gdzie rzucala się na nich z krzykiem, że jest juz dorosla i moze robić co chce... Wg mnie chore.


Jeżeli nadal będzie próbowała takiego szantażu pewnie złożę wizytę jej rodzicom, bo ja też to już ciężko znoszę... Nie mam pojęcia co bym zrobił, gdyby jednak mówiła prawdę, że się zabije

Ciekawe jak się rodzicom tłumaczy z pociętych rąk. Przecież takie coś rzuca się w oczy, chyba, że maskuje jakoś. Tak jak mówisz zrób. Weź ze sobą te zdjęcia, telefon, jak pisała tak na fb to to wydrukuj i jej rodzicom pokaż.

8

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem
edytka55 napisał/a:

Ciekawe jak się rodzicom tłumaczy z pociętych rąk. Przecież takie coś rzuca się w oczy, chyba, że maskuje jakoś. Tak jak mówisz zrób. Weź ze sobą te zdjęcia, telefon, jak pisała tak na fb to to wydrukuj i jej rodzicom pokaż.

Zdziwiłabyś się jak umiejętnie ludzie ukrywają samookaleczenia. Więc rodzice będą ostatnimi którzy się dowiedzą, uwierz mi.

9

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Ostatnio się z nią spotkałem, okazało się , że jak to powiedziała:  tnie się bo mnie kocha, a ja krzywdzę ją tym, że jeżdżę na motocyklu, bo się martwi- czyli próby szantażu  które na mnie nie działają.
Ja to staram się zrozumieć- martwi się,  ale nazywanie motocykla maszyną śmierci, wrzucanie wszystkich do worku" dawcy" też nie jest w porządku.
Próbowałem od niej też wyciągnąć skąd takie nastawienie do motocyklistów i jak się okazało: nikt w rodzinie nie miał, nie jeździł, ani nie zginął na motocyklu, a ona uparcie twierdzi, bym przestał jeździć.
Sama przyznała, że nigdy nic do nich nie miała póki nie zaczęła być ze mną- bo boi się, że moto mnie jej odbierze, że zginę. A tego nie chce więc i tak cierpi, bo się ze mną przez to rozstała i mnie przy niej nie ma i koło się zamyka- wychodzę na zimnego sk******. Jednym z  argumentów dla niej jest to że ją tym krzywdzę i płacze po nocach przez to.

Sam nie wiem co powinienem w tym przypadku zrobić, ale zrezygnowanie z motocykli to dla mnie nie taka łatwa sprawa, to jet mój drugi własny świat, a ona tego nie rozumie...

10

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem
Kacperr napisał/a:

Ostatnio się z nią spotkałem, okazało się , że jak to powiedziała:  tnie się bo mnie kocha, a ja krzywdzę ją tym, że jeżdżę na motocyklu, bo się martwi- czyli próby szantażu  które na mnie nie działają.
Ja to staram się zrozumieć- martwi się,  ale nazywanie motocykla maszyną śmierci, wrzucanie wszystkich do worku" dawcy" też nie jest w porządku.
Próbowałem od niej też wyciągnąć skąd takie nastawienie do motocyklistów i jak się okazało: nikt w rodzinie nie miał, nie jeździł, ani nie zginął na motocyklu, a ona uparcie twierdzi, bym przestał jeździć.
Sama przyznała, że nigdy nic do nich nie miała póki nie zaczęła być ze mną- bo boi się, że moto mnie jej odbierze, że zginę. A tego nie chce więc i tak cierpi, bo się ze mną przez to rozstała i mnie przy niej nie ma i koło się zamyka- wychodzę na zimnego sk******. Jednym z  argumentów dla niej jest to że ją tym krzywdzę i płacze po nocach przez to.

Sam nie wiem co powinienem w tym przypadku zrobić, ale zrezygnowanie z motocykli to dla mnie nie taka łatwa sprawa, to jet mój drugi własny świat, a ona tego nie rozumie...

Problemem nie jest motocykl tylko jej neurotyczna osobowość i potrzeba szantażu emocjonalnego. Nie będzie motocykla - będzie wymuszała co innego. Porozmawiaj z jej rodzicami, tak jedynie możesz jej pomóc, ale się z nią nie wiąż, bo psychicznie Cię wykończy..

11

Odp: Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Sama nie lubię motocykli, dlatego nie umawiam się z motocyklistami. To jest proste jak drut, nic więcej tu nie potrzeba. Tak samo nie umówię się z palaczem, żeby potem mu truć tyłek, bo mnie to się nie podoba.

Dziewczyna jest zdrowo szurnięta, a dla Ciebie będzie lepiej jeśli po prostu zerwiesz z nią kontakt. Szybko, nagle, i co najważniejsze konsekwentnie. Sama też miałam podobne przejścia, i nie ma bardziej skutecznego wyjścia. Z czasem powinna wydorośleć i wyrosnąć z urządzania scen z dramatów, a Ty w tym czasie możesz poszukać kogoś, kto będzie w pełni akceptował Twoją pasję. A jestem pewna, że jest mnóstwo dziewczyn, dla których motocykl będzie dodatkową atrakcją.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Motocykl, rozstanie, groźby samobójstwem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026