Jestem z chłopakiem ponad 2 lata.Wszystko było okey do momentu jak nie zaczął pokazywać pazurków. Ciągle kłótnie, ciche dni i tym podobne. A dzis patrze na nk że ma wiadomości od panny.Wymienili sie numerami tel. Niewiem jak ma to odebrać. W sumie dobiło mnie to bo kiedyś już mnie zdradził z koleżanką kolegi. Wybaczyłam i obiecał że nigdy tego nie zrobi.Najwidoczniej jestem głupia i naiwna. Wiem że jak wspomne o tym będzie awantura. Co myślicie?
Podobne tematy
hmm... chcesz być oszukiwana?.. stawiam na ... AWANTURE ![]()
jak już raz zdradził w tak krótkim związku to myśle że drugi raz zrobi to samo, zresztą co to za pisanie z koleżankami na nk?? i jaką awanture on Ci zrobi? Zamiast się wytłumaczyć i przeprosić robi Ci awanture? czyli odwraca kota ogonem?
Daruj go sobie
wolisz życie w kłamstwie? To może być pierwsza laska z którą pisze,ale nie musi. Może być pierwsza i nie ostatnia... Ja bym coś z tym zrobiła;)
zdecydowanie zgadzam się z dziewczynami, sytuacja wymaga rozmowy i ewentualnie konkretnego działania, nie pozwól się oszukiwać. W tym przypadku najbardziej przykra i bolesna prawda będzie lepsza od uspokajających kłamstw .
wszystkie macie racje najlepiej wyłożyć od razu karty na stół i szczerze porozmawiać,niż ciągnąć taką farse bez końca a on dalej będzie robił swoje.....
Lepiej sobie odpuścić,te typy tak mają.Zdradził raz to zrobi i drugi,co tu będziemy w bawełnę owijać.A żyć w ciągłej niepewności,tak się poprostu nieda.
juz za 1 razem nie wybaczylabym gdyby Cie zdradzil,ale skoro wybaczylas,to
powinnas byc teraz uwazna,a skoro on tak postepuje....wedlug mnie zdradzi Cie po
raz kolejny.Nie pozowol na to.Odejdz pierwsza.
potrzebuje pomocy,jestem zalamana.dzis dowiedzialam sie ze moj partner zyciowy9nie jestesmy malzenstwem,mamy dziecko 5-cio letnie)zdradza mnie z kobietami z burdelu.jestem zalamana.nie wiem co robic,po 10 latach,skrzywdzil mnie doszczetnie.nie wiem co myslec,nie wiem co robic.piszcie potrzebuje tego teraz!!!!!!!
przeczytałam wasze posty i stwierdzilam ze trzeba pogadac z nim, oczywiscie trzyma sie wersji ze to kolerzanka z gimnazjum że spotkał ją ostatnio jak wracał z pracy.Panna ma chłopaka ale widze ze pisze znów ale on jej nie odpisuje.Mówi ze jestem najukochanszym misiaczkiem i inne bajery. Może lepiej jeszcze poczekam na mocne dowody niż skakać na doly tylek (przepraszam za stwierdzenie ale jest najbardziej odpowiednie)
Doradzam rozmowę. Lepsza jest awantura, rozstanie niż takie chore sytuacje. Ty powinnaś czuć się w związku pewna, jedyna, kochana. Inaczej to wszystko nie ma sensu. Zamiast się podnosić, będziesz spadać w dół. Ja bym nie była z osobą, która już raz zdradziła. Przerosłoby mnie to. Ty to zaakceptowałaś. Ale nie możesz się dać tak traktować. Pozdrawiam