netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Depresja a spotkanie z psychologiem...

26 odpowiedzi3 587 wyświetleńzałożony przez piotrusiowa, 11.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Depresja a spotkanie z psychologiem...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Witam. Od paru miesiecy czuje sie fatalnie... Chodzi o to co mnie w zyciu juz spotkało... Smierc taty,dwie stracone ciąże i oczywiscie radzenie sobie z emocjami bez pomocy bliskich. Moje zle samopoczucie,placz,dlugo godzinne lezenie czy nawet nie odzywanie sie do nich nic na nich to nie działa. Nie zauwazaja tego czy po prostu g.o.w.n.o ich to obchodzi bo inaczej tego nie umiem nazwac. I dlatego chcialabym dowiedziec sie czy rozmowa z psychologiem jest jedynym wyjsciem?

2

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

No nie. Mozna sie odciac jeszcze od aktualnego towarzystwa i pojechać w nieznane. Zmienic myslenie, ze ktos powinien sie Tobą interesować, bo pewnie kazdy Ci powie - dzieckiem nie jesteś. Jak towarzystwo jest dla Ciebie jakoś toksyczne to trzeba sie od niego odciąć - oczywiscie jak Ci wadzi. Jesli nie, to po co masz zwracać kogoś uwage na siebie? Umiesz liczyc licz na siebie... dalej konczyc nie muszę chyba.

3

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Piotrusiowa, nie wiem, czy jedynym, ale zważywszy, że:

1. Twoi bliscy nie dają Ci wystarczającego psychicznego wsparcia,
2. nieleczona depresja obniża jakość życia, zwiększa ryzyko samobójstwa i zachorowania na schizofrenię,

co Ci szkodzi spróbować?

4

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Tak jak napisal net facet ze moge sie odciac,ale czy to dobre rozwiazanie? Raczej nie za bardzo,ja nie chce zwracac na siebie uwagi tylko po prostu poczuc ze nie jestem z tym wszystkim sama,przeciez kuzwa mieszkamy pod jednym dachem to nie zauwazaja ze cos jest nie tak? Sprobowac moge i chce bo wiem ze jedyna osoba ktora wyslucha i pomoze to psycholog.

5

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...
piotrusiowa napisał/a:

przeciez kuzwa mieszkamy pod jednym dachem to nie zauwazaja ze cos jest nie tak?.

A Ty?
Zauważasz, że coś i U NICH kuźwa nie tak? Bo chyba zmarły nie tylko był Twoim ojcem? A ciąże też miały współautora?
Jak Ci inni pokrzywdzeni sobie radzą? Czemu "każdy sobie rzepkę skrobie"?
Faktycznie psycholog - w sensie BEZSTRONNEGO spojrzenia z boku, mógłby coś tu podpowiedzieć smile

6

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

No z tego wychodzi ze radza sobie swietnie,jak by bylo cos nie tak to by wspomnieli cos o ciazy a od 8 miesiecy nic,nawet zapomnieli ze niedawno bylby termin porodu... Oni nie czuja tego co kobieta po stracie,oni nie mieli w sobie drugiego zycia itp. Byloby inaczej gdyby miedzy nami bylo chociaz kilkanascie minut rozmowy... I nie krytykuj tego co pisze bo to forum chyba nie nalezy do tego...

7

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...
piotrusiowa napisał/a:

I nie krytykuj tego co pisze bo to forum chyba nie nalezy do tego...

Słucham? Przydałoby się zacząć odróżniać krytykę od pytań...(nawet jeżeli są one tendencyjne).
Czyżby niezagonione rany dawały Ci prawo do rozstawiania ludzi po kątach? No to akurat nie na tym brutalnym świecie.
Sugerowałabym przekierowanie swej słusznej poniekąd złości na przyczynę swej frustracji. Czemu zatem nie pójdziesz do osoby, którą oskarżasz o nieczułość i nie wykrzyczysz mu w twarz, że MASZ prawo do tych kilkunastu minut rozmowy i uwagi - BO od kogo jak nie od niego MASZ JĄ DOSTAĆ- wszak nie od jakiejś obcej baby, którą jam jest...
Ja bym wykrzyczała.

Swoją drogą napisałam, że psycholog jest nie od rzeczy.
Wszak czujesz się pozostawiona sama sobie ze swoimi problemami... kto jak nie on umie udzielić fachowej pomocy.

8

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

I co to da ze wykrzycze? Nic. Po prostu napisalam ten watek bo myslalam ze ktos jest albo byl w podobnej sytuacji,a jezeli nie wiesz ze pomoc psychologa w takich sytuacjach jest potrzebna to ja nie ogarniam...

9

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Tylko bedzie mi wstyd jak psycholog nie daj boze zapyta czy najblizsi mnie wspierali w tym czasie a wsparcia zero...

10

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Jak sie wstydzisz problemów to jak chcesz by ktoś Ci pomógł? Ktokolwiek.

11

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

A co do tej fachowej porady jak napisalas to moze jej az tak bardzo nie potrzebuje tylko najbardziej tego zeby powiedziec z czym jest zle i z czym tak naprawde sobie nie radze a nie radze ze soba sad

12

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Nie wstydze sie swoich problemow,bo tak jak bym sie wstydzila to w ogole by nie bylo slowa psycholog.

13

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Hej.

Jeśli czujesz, że specjalista mógłby Ci pomóc, to zaryzykuj. Czemu nie? To nie boli wink

14

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Hej :-) dzieki za dobra rade, a sprobuje na pewno.

15

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

I pamietaj, by mówić o wszystkim co Cię dręczy smile

16

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Psycholog troche sie naslucha bo sporo bede miala do powiedzenia smile ale wiem ze poczuje sie napewno lepiej. A Ty mialas juz rozmowe z taka osoba?

17

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Ja osobiście obracam się trochę w towarzystwie psychoterapeutów, psychologów, pedagogów. Jestem humanistą, kształciłam się i kształcę w tym kierunku, więc kontakt z nimi nie jest mi obcy.  smile
Przeszłam przez proces terapeutyczny w wieku szesnastu czy siedemnastu lat, ponieważ miałam kłopoty z odżywianiem się.

18

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

To fajne ze taki kierunek wybrałas smile

19

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...
Anhedonia napisał/a:

Swoją drogą napisałam, że psycholog jest nie od rzeczy.

Anhedonia napisał/a:

...
Faktycznie psycholog - w sensie BEZSTRONNEGO spojrzenia z boku, mógłby coś tu podpowiedzieć smile

i konkluzja:

piotrusiowa napisał/a:

...,a jezeli nie wiesz ze pomoc psychologa w takich sytuacjach jest potrzebna to ja nie ogarniam...

Zadziwiasz mnie kobieto... faktycznie NIE ogarniasz wink
Teraz masz jakiś kolejny problem. Czy Ty czasem nie masz za dużo czasu wink masz jakieś zajęcia, pracę, cokolwiek co odrywa twoje myśli od obsesyjnych rozmyślań?
Whatever - życzę zmian... na bardziej satysfakcjonujące. Powodzenia

20

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...
piotrusiowa napisał/a:

przeciez kuzwa mieszkamy pod jednym dachem to nie zauwazaja ze cos jest nie tak?

Niewykluczone, że zauważają. Mogą jednak myśleć, że nie zdołają Ci pomóc i wybierają bierność.
Zamiatanie problemu pod dywan to zjawisko, które zdarza się i w najlepszych rodzinach.

21

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...
piotrusiowa napisał/a:

Tylko bedzie mi wstyd jak psycholog nie daj boze zapyta czy najblizsi mnie wspierali w tym czasie a wsparcia zero...

Psycholog niejedno widział i słyszał, a brak wsparcia pacjenta ze strony rodziny to dla takiego specjalisty akurat nie nowość.

22 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-10-12 22:45:28)

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

a czego ty od psychologa oczekujesz?
bo tak zaczyna się spotkanie ...
bo jak oczekujesz uaktywnienia swoich bliskich ... to porażka może być

23

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Rozmowy i zrozumienia,a po co ja mam ich uaktywniac? Poraźka to bedzie jak zrezygnuje z psychologa. I nie slyszalam takiego slowa od osoby ktora korzysta z takich porad słowa PORAŻKA.

24

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Witaj Piotrusiowa..
częściowo wiem, co masz na myśli. Jesteś sama ze swoim problemem, a bliscy wydają się go nie dostrzegać.
Koniecznie musisz o tym z kimś porozmawiać, zaufać. Nie duś tego w sobie, bo to urośnie do bardzo dużych rozmiarów. Myślę, że sama też mam depresję.. Nawet nie wiem dokładnie co ją spowodowało. Nawarstwiło się bardzo wiele czynników. I mnie przerosło. Każdy reaguje inaczej na sytuacje, które wystawiają nas na próbę. Twoje powody są zrozumiałe. Może rodzina myśli, że w ten sposób Ci pomaga. Może nie wiedzą, że dla Ciebie pomoc, to rozmowa. Powiedz im o tym. Najlepiej zacząć takie rozmowy z najbliższymi, bo problem dotyczy Was. Psycholog wysłucha, ale nie załatwi tego za Was. Jeśli napotkasz wyraźną niechęć i blokadę z ich strony, to szukaj pomocy dla siebie. Szukaj tam, gdzie uważasz, że ją znajdziesz. Czujesz, że tego potrzebujesz. Nie działaj wbrew sobie. Dobrze, że tu o tym powiedziałaś. To już krok w dobrym kierunku. Wołasz o pomoc..
Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki...

25

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

Witaj. No wkoncu napisał ktoś kto wie na czym polega moj problem i troche zrozumial z tego co napisalam,ale co do rozmowy z rodzina mysle ze bedzie ciezko. Moje problemy wogole ich nie obchodza,oprocz meza do ktorego tak naprawde nie mam takiego zalu,a co do nich to mam ogromny. Ostatnio powiedzialam im ze chyba jestem w ciazy a ich odpowiedz?-spojrzenie na mnie jak bym kogos zabila i nic wiecej...

26

Odp: Depresja a spotkanie z psychologiem...

mam dosyć mąż traktuje mnie gorzej od psa pracuje cały tydzien po za domem ja wraca za wszystko obrywam boje sie jak wraca nie wiem czy moge sie odezwać czy sidzieć w kącie jestem w ciąży troche słabo sie czuje moja psychika już siada jeszcze najlepsze zdenerwował sie strasznie wyłączył tel jak zadzwoni od kolegi to z pretensjami cały czas wyje na lepiej było by żebym zasneła i nie wstała i nikomu nie będe przeszkadzać nikogo denerwować

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Depresja a spotkanie z psychologiem...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026