Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie zaadaptowanie strychu w naszym domu jednorodzinnym. Czy ktoś się orientuje jakie to mogą być koszty mniej więcej? Dach domu jest kopertowy, nie chcę za bardzo ingerować w konstrukcje dachu (chodzi też o koszty). Marzy mi się po prostu sypialnia z garderobą, To by akurat wypadało tak po środku strychu w miejscu, gdzie dach jest najwyżej.
a ile jest mejwiecej metrów na strychu?
my 6 la temu zrobilismy adatacje strychu koszt z wymiana dachu,wstawieniem okien całego remontu z rbcizna to ok 60 tysiecy
strych jest nad całym domem, to ok. 70 m2, ale ja chciałabym tylko zrobić tam jeden pokój+ garderobę, która oczywiście nie musi mieć okna.
czy na początek potrzebny mi ktoś, kto oceni czy w ogóle mozna tam coś zrobić?kogo mam szukać?projektant z jakiegoś biura projektowego czy jakiś inspektor nadzoru budowlanego?
byłabym wdzięczna za podpowiedx, co muszę zrobic najpierw.
Zbyt mało danych by nawet w przybliżeniu coś wycenić.
Dach jest ocieplony? czy gołe deski od wewnątrz
w stanie surowym to wszystko?
Podłoga jest? Tzn, Czy zamierzasz mieć tam np. Parkiet?
Co z grzaniem ,jest tam kaloryfer?
jest inst elektryczna?
Będzie miał kto tam robić z rodziny czy zamawiasz firmę.
Okna dachowe? Itd.Itp.
Zbyt mało danych by nawet w przybliżeniu coś wycenić.
Dach jest ocieplony? czy gołe deski od wewnątrz
w stanie surowym to wszystko?
Podłoga jest? Tzn, Czy zamierzasz mieć tam np. Parkiet?
Co z grzaniem ,jest tam kaloryfer?
jest inst elektryczna?
Będzie miał kto tam robić z rodziny czy zamawiasz firmę.
Okna dachowe? Itd.Itp.
ok, to po kolei.Bardzo mi te pytania pomogą:)
od wewnątrz są gołe deski
podłoga - hmmm jest wylany po prostu beton dawno temu. Myślałam o panelach
nie ma żadnego ogrzewania - trzeb aby założyć kaloryfery. Piec był wymieniany niedawno i da radę ogrzać jeszcze dodatkowe pomieszczenia
co do instalacji... światło jest, ale na pewno trzeba by coś tam jeszcze doprowadzić
okienka są ale takie malutkie i nie dachowe - dach jest kopertowy, więc okienka są pomiędzy dachem a podłogą (dom był budowany na przełomie lat 70-80).
Raczej skłaniałabym się ku fachowcom, bo męża brak ![]()
6 2013-08-20 14:51:47 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-08-20 15:22:07)
OK
Wszystko pomału z czasem możesz zrobić nie bawić się w projektantów i inspektorów bo ty nie budujesz tylko remontujesz.Odradzam również kredyty ,zakopiesz się.
Jeśli masz trochę gotówki na start to po kolei.Najpierw dach (ocieplenie) ,potem instalacje,podłoga,rigips na deski dachu.
Wchodzisz na takie portale jak oferia.pl lub favore.pl i dajesz ogłoszenie "Szukam firmy ogólno budowlanej do wyceny i współpracy" Będą się ogłaszać różne i sobie wybierzesz jakąś.
Wycenią i sama zdecydujesz czy cię stać.Najlepiej zaprosić parę firm (nie na raz oczywiście) i wybrać najlepszą.
Możesz też dać ogłoszenie do konkretnych fachowców np. "Szukam kogoś do ocieplenia dachu" wpisujesz wartość max jaką byś chciała na to poświęcić . To samo z instalacjami itd.
musisz obliczyć dokładnie ile metrów kwadratowych ma twój dach . Bo są np firmy które robią od razu ocieplenie z rigipsem i podkładem pod malowanie i cenią się ok.50zł za m2 .
Pamiętaj że im bardziej wielofunkcyjna firma tym droższa , Lepiej ogłaszać i w necie speców od konkretnej roboty i negocjować..
OK
Wszystko pomału z czasem możesz zrobić nie bawić się w projektantów i inspektorów bo ty nie budujesz tylko remontujesz...
Nie dawaj takich bezmyślnych rad, bo możesz wpędzić kobietę w kłopoty. Jeśli poddasze jest obecnie w sensie prawnym nieużytkowe, to zrobienie tam pokoju jest zmianą sposobu użytkowania. To jest poważna zmiana nie mająca nic wspólnego z remontem i jako taka wymagająca pozwolenia na budowę, bo w grę wchodzą też roboty budowlane (stawianie ścianek, docieplanie, roboty instalacyjne). Wystarczy, że podkabluje ją jakiś "życzliwy" sąsiad i będzie miała samowolę budowlaną.
8 2013-08-20 17:30:53 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-08-20 18:22:04)
Paweł-1979 napisał/a:OK
Wszystko pomału z czasem możesz zrobić nie bawić się w projektantów i inspektorów bo ty nie budujesz tylko remontujesz...Nie dawaj takich bezmyślnych rad, bo możesz wpędzić kobietę w kłopoty. Jeśli poddasze jest obecnie w sensie prawnym nieużytkowe, to zrobienie tam pokoju jest zmianą sposobu użytkowania. To jest poważna zmiana nie mająca nic wspólnego z remontem i jako taka wymagająca pozwolenia na budowę, bo w grę wchodzą też roboty budowlane (stawianie ścianek, docieplanie, roboty instalacyjne). Wystarczy, że podkabluje ją jakiś "życzliwy" sąsiad i będzie miała samowolę budowlaną.
Bzdura ,jeśli jest to strych który jest częścią JEJ domu to jest to często "powierzchnia użytkowa" I może sobie tam robić co chce.. Nie buduje przecież dobudówki NA dachu . Pewnie że upewnić się nie zaszkodzi..
Pewnie że planowane roboty budowlane wymagają pozwolenia lub zgłoszenia ale nie oto mi chodziło mówiąc że obędzie się bez inspektorów ,projektantów..
Bzdura ,jeśli jest to strych który jest częścią JEJ domu to jest to "powierzchnia użytkowa" I może sobie tam robić co chce.. Nie buduje przecież dobudówki NA dachu
Rozróżniasz pojęcia - powierzchnia użytkowa i kondygnacja użytkowa? Wiesz co to jest dom parterowy z poddaszem użytkowym, a co to jest dom parterowy z poddaszem nieużytkowym? Rzucasz tak te "porady" z głowy czy może podparłeś się ustawą Prawo Budowlane, Rozporządzeniem o warunkach technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie czy też normą PN-ISO 9836, a może czy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza robienie poddaszy użytkowych? Zapytałeś autorkę tematu czy ma jakąś dokumentację budynku, w którym mieszka, pozwolenie na budowę, pozwolenie na użytkowanie aby sprawdzić jak formalnie jest on w tych dokumentach przedstawiony? Czy dostał te pozwolenia jako dom z poddaszem użytkowym czy dom z poddaszem nieużytkowym? Nie rozróżniasz tych pojęć jak widać, a sytuacja prawna dla nich jest diametralnie różna. Nie zapytałeś ale dajesz jednoznaczną poradę, która w jednej z tych sytuacji zaprowadzi autorkę do samowoli budowlanej, ryzyka nałożenia kary finansowej i nakazu rozbiórki wykonanych prac budowlanych. I właśnie ta drobna różnica między użytkowym i nieużytkowym rodzi takie zagrożenie, bo zwykłe wykonanie prac budowlanych bez wymaganej zgody może skończyć się w razie wykrycia nałożeniem obowiązku opracowania inwentaryzacji dokonanych robót przez osoby mające uprawnienia we właściwym zakresie. Ale jak w grę wchodzi zmiana sposobu użytkowania części budynku, to konsekwencje są dużo większe.
Dla Twojej wiadomości. Autorka pisała o stropie nad parterem. Już sama zmiana słowa poddasze nieużytkowe na użytkowe, bez postawienia grama ścianki na poddaszu powoduje konieczność dokonania sprawdzenia czy ten strop był projektowany na przenoszenie obciążeń użytkowych, bo widzisz są inne wymagania przenoszenia obciążeń w zależności od przeznaczenia kondygnacji.
Nie studiowałem prawa budowlanego,więc nie machaj mi tu paragrafami mistrzu .NIGDZIE nie twierdziłem że nie powinna zasięgnąć przed adaptacją rady u specjalisty okazując wszystkie dokumenty,wychodziłem z założenia iż jest to oczywiste.
aloiram Jeżeli chcesz jeszcze coś więcej wiedzieć ,Odnośnie remontu/przebudowy to pisz na mail. Przeszedłem to u siebie , na miarę możliwości pomogę.
Tu nie ma jak widzisz sensu , bo zaraz jakiś paragraf wyciągnieprzepis że nie możesz wymienić nawet klapy od kibla ![]()
Po to tylko żeby się po mądrzyć ...
Napisałeś jej:
Wszystko pomału z czasem możesz zrobić nie bawić się w projektantów i inspektorów bo ty nie budujesz tylko remontujesz.
więc się nie wymiguj. No właśnie nie znasz prawa budowlanego i udzieliłeś porady, która może skutkować jego złamaniem z konsekwencjami finansowymi dla autorki. Miej człowieku jakąś odpowiedzialność za takie durne porady. A jak autorka będzie chciała wiedzieć co zrobić żeby spać spokojnie pod względem prawnym, to służę pomocą.
Oczywiście że to będzie remont względnie przebudowa a nie BUDOWA , na tyle każdy ma inteligencji że przed zmienianiem czegokolwiek najpierw zorientuje się jak sprawa wygląda od strony formalno-prawnej,no chyba że wierzysz że autorka nią nie dysponuje , pomijam już fakt że żadna szanująca się firma nie zacznie niczego jeśli nie będzie miała do tego uprawnień
Odnośnie inspektorków projektantów (mając taką samą sytuację) ja się bez nich obyłem ,mając również sąsiadów,POZA TYM Masz rację, a ja swoją i święty spokój, ulżyło wreszcie ?
Po to tylko żeby się po mądrzyć ...
Nie, po to, by wydac fachowa opinie i pomoc Autorce, a nie przysporzyć jej dodatkowych klopotow.
Przyznanie sie do bledu naprawde nie boli.
Paweł-1979 napisał/a:Po to tylko żeby się po mądrzyć ...
Przyznanie sie do bledu naprawde nie boli.
Nigdzie nie popełniłem błędu więc nie mam się to czego przyznawać.. Dalsze tłumaczenie czegokolwiek uznaje za zbędne . Po za tym mam co robić w przeciwieństwie do was jak widzę..
Skończyłem już w tym wątku dobranoc ![]()
Oczywiście że to będzie remont względnie przebudowa a nie BUDOWA?
Chłopie nie brnij... Remont to są roboty budowlane związane z odtworzeniem stanu technicznego budynku i dlatego nie wymaga projektów, a przeważnie i jakiegokolwiek zgłaszania do organów administracji budowlanej. Przebudowa jest z punktu prawa budowlanego takim samym działaniem jak budowa, a więc wymaga projektów opracowanych przez osoby mające uprawnienia do projektowania w danej branży i uzyskania pozwolenia na budowę, zgłoszenia przystąpienia do robót budowlanych, opieczętowaniem dziennika budowy, zatrudnienia kierownika budowy.
ja się bez nich obyłem ,mając również sąsiadów,
To się ciesz, że Ci się udało, że nikt Cię na razie nie podkablował (w rodzinie z wszystkimi dobrze żyjesz, bo wiesz większość doniesień do takich nadzorów budowlanych czy innych podobnych instytucji, to anonimy od szwagrów, bratowych, "dobrych" sąsiadów), a samowola się nie przedawnia... Nie mów jednak kobiecie - złam prawo, bo mnie się udało.
"Jeśli poddasze było określone w projekcie domu jako użytkowe, ale chcemy zmienić jego funkcjonalność, nie musimy wnioskować o zmianę sposobu użytkowania. Natomiast planowane roboty budowlane nadal wymagają pozwolenia lub zgłoszenia"
."źródło : http://m.muratordom.pl/budowa/poddasze/adaptacja-poddasza-formalnosci-remont-strychu,230_5174.html?page=1
Czy to oznacza że mam zatrudniać projektantów i inspektorów?
Może ja już faktycznie czegoś nie rozumiem ,dla mnie to jest absurd żeby własnego poddasza który niema nawet osobnego wejścia , czyli nie jest lokalem osobnym ,zrobić sobie sypialnie to trzeba przejść przest te wszystkie procedury o których piszesz..
Jeżeli się mylę to zwieszę głowę i przeproszę.
Sam sobie udzieliłeś odpowiedzi. Jeśli poddasze jest użytkowe, bo tak było od razu zaprojektowane - jako użytkowe i budynek dostał pozwolenie na budowę i użytkowanie jako np. budynek mieszkalny parterowy z poddaszem użytkowym, to możesz sobie na tym poddaszu przestawiać ścianki działowe, dodawać lub odejmować grzejniki, oświetlenie i generalnie nie wymaga to projektów czy zgłaszania gdziekolwiek. Autorka pisze jednak o zaadaptowaniu strychu co dla mnie w miarę jednoznacznie oznacza, że jest to obecnie poddasze nieużytkowe. Adaptacja takiego poddasza, a więc zrobienie tam pomieszczeń na stały pobyt ludzi (sypialnie) jest zmianą sposobu użytkowania. Wymaga uzyskania zgody organu administracji budowlanej (starosta, prezydent miasta) i opracowania projektu zmiany sposobu użytkowania. Jeśli nawet zmienia się tylko z nazwy sposób użytkowania, bo np. na takim poddaszu nie planuje się postawienia żadnej ściany, a np. ogrzewanie i oświetlenie jest, to i tak będzie wymagana ekspertyza techniczna sporządzona przez osobę uprawnioną o możliwości przeprowadzenia zmiany sposobu użytkowania. Właśnie ze względu na to co pisałem wcześniej - strop pod taką kondygnacją z samej tylko zmiany nieużytkowe na użytkowe powinien móc wytrzymać większe obciążenia (bo dla pomieszczeń użytkowych zakłada się różne normowe obciążenia stałe i dynamiczne większe niż dla zwykłego strychu). Taka ekspertyza powinna wykazać, że strop wymaganą nośność ma. Jeśli natomiast wraz ze zmianą sposobu użytkowania będzie wprowadzony podział na pomieszczenia, nie było tam instalacji, to trzeba zrobić projekt adaptacji z projektami ogrzewania, oświetlenia i zasilania gniazdek. Garderoba jeśli miałaby się pojawić na poddaszu musi mieć wentylację co najmniej grawitacyjną. Ekspertyza możliwości adaptacji tak czy siak też będzie potrzebna. Pomieszczenia mieszkalne mają mieć zapewnione światło dzienne z okien w ilości - powierzchnia okna w pokoju do powierzchni podłogi jak 1:8.
No więc jednak się myliłem, bo nie słusznie zakładałem ,biorąc pod uwagę że w moim domu poddasze jest użytkowe mimo iż to był zwykły strych, to wychodziłem z założenia że każdy wolno stojący dom tak ma . Z tego co piszesz to tak nie jest . To ja się czegoś nauczyłem .
Co by nie być gołosłownym Przepraszam..Również za swoją opryskliwość lecz jeśli zaczynasz post od "Durniu" (ja tak to odebrałem) to licz się że ludzie się bronią ,mimo ograniczonej wiedzy w określonych tematach. ![]()
Nie mam, nie miałem i nie chcę mieć na tym forum wrogów i jak widzisz Cynicznahipo potrafię przyznać się do błędu..
Przepraszam również autorkę, za swój upór i jeżeli twoje poddasze nie jest użytkowe wiąże się to procedurami w.w. Przez Snake.
Niestety ale to co jest związane prawnie z budownictwem jest mocno popierniczone i dla ogółu ludzi trudne do ogarnięcia tak na logikę. Dla mnie zresztą też, a robię w tym od 20 lat (licząc studia). Do autorki - jeśli faktycznie masz poddasze nieużytkowe, a chcesz to załatwić zgodnie z prawem to poszukaj architekta. Najlepiej popytaj wśród znajomych, bo może mają jakichś do polecenia. Duże biura sobie odpuść, bo przeważnie nie chcą się zajmować takimi "duperelami". Unikaj starych dziadków, mistrzów od wszystkiego. Najlepiej znaleźć w miarę młodego, rzutkiego projektanta
W Twoim przypadku, to nie projekt jest problemem (bo to nic skomplikowanego) ale samo przepchnięcie tego przez urzędy. Pytaj się projektanta czy popilotuje Cię przez wszystkie procedury. Nie dawaj się zostawiać samej z papierami pod drzwiami urzędu.
ja sie zgadzam ze Snake
żeby z naszego strychu zrobić poddasze uzytkowe musielśmy wziąść architekta i uzyskać zgodę
oczywiscie mozna sobie samemu zrobić o ile nie ma się zyczliwych sąsiadów z boku ![]()
wow, nie sądziłam ,ze się aż taka dyskusja wywiąże.
Dziękuję ogromnie za odzew i rady.
Chciałam wyjaśnić, ze mój dom był postawiony jak pisałam wcześniej na przełomie lat 70/80, jest parterowy, strych, piwnica.
Nie jest to więc poddasze a zwykły strych - czyli powierzchnia nieużytkowa.Myślałam, aby ścianki działowe postawić, bo w związku z tym, że dach jest kopertowy mogę wykorzystać tylko centralną część strychu, gdzie jest najwyżej. Reszta pozostanie strychem.
lena - czy możesz zdradzić ile kosztowały te sprawy papierkowe - czyli pozwolenia, zmiana sposobu użytkowania,jakaś ekspertyza czy w ogóle ściany podłoga się nadaja? itp????
aloiram wiesz nie pamietam to było dawno
achitekt za sama robote wziął chyba 1000 zł,a reszta to nie wiem bo my jeszcze dach przerabiaismy,dobudowywaliśmy lukerne wiec na to tez było potrzebne pozwolenie
wiesz ja mysle że mogła byś to po cichu zrobić,bo nie robisz az takiej przebudowy domu jak my
aloiram wiesz nie pamietam to było dawno
achitekt za sama robote wziął chyba 1000 zł,a reszta to nie wiem bo my jeszcze dach przerabiaismy,dobudowywaliśmy lukerne wiec na to tez było potrzebne pozwolenie
wiesz ja mysle że mogła byś to po cichu zrobić,bo nie robisz az takiej przebudowy domu jak my
niby tak, ale jednak potrzebowałabym opinii jakiegos eksperta czy w ogóle mogę tam cokolwiek zrobić- a to kosztuje też.
poza tym ja strasznie bojąca jestem i jak pomyślę co by mnie mogło czekać za taka samowolkę..... wole juz ponieść koszty i spać spokojnie
Jak pisałem poszukaj architekt wg klucza, który podałem. Oni ci podpowie co robić i pokieruje. Jeśli potrzebny będzie projekt przebudowy poddasza i zmiany sposobu użytkowania, to i tak taki projekt sporządza architekt. On ma ci dostarczyć projekt zawierający wszystkie inne projekty, a więc ogrzewanie, prąd. Ty nie musisz sobie już nikogo niezależnie szukać. On też załatwia sprawę ekspertyzy, bo jak to architekt na bieżąco współpracuje z konstruktorami (taką ekspertyzę musi opracować inżynier konstruktor z uprawnieniami). Tak więc moja rada - znajdź architekta. Ile to kosztuje, to już mi trudno powiedzieć choć to moja działka
Ceny są jednak różne lokalnie, również zakres prac związany z projektowaniem wpływa na cenę. Osobiście uważam, że przyjmując te 70 m2 i do zrobienia mały projekt adaptacji z ogrzewaniem, prądem, ekspertyzą nie powinnaś zapłacić więcej niż w przedziale 2-3 tys. zł. Jeśli ktoś uważa, że to jest dużo, to niech pamięta, że to się rozbija na co najmniej 4 osoby. Wielu projektantów się za takie tematy nie bierze, bo nakład pracy związany z załatwianiem jest niewspółmierny do zarobku ![]()
aloiram ja co najwyżej mogę ci podrzucić pomysły jak fajnie można strych urządzić, bo wiele takich widziałam.
Co do technicznych spraw, nie pomogę bo się kompletnie na tym nie znam.
aloiram ja co najwyżej mogę ci podrzucić pomysły jak fajnie można strych urządzić, bo wiele takich widziałam.
Co do technicznych spraw, nie pomogę bo się kompletnie na tym nie znam.
naprawdę mogłabyś? super:)
mogę poprosić na maila?
Jeśli chcesz zupełnie zmienić budowę strych to może się okazać, że potrzebujesz zgody nadzoru budowlanego a to z kolei może ściągnąć konieczność zrobienia ekspertyzy budowlanej, ale jeśli tylko chcesz przerobić go w stylu: okno w poddaszu odnowienie ściany, czy wyburzenie, postawienie ścianki działowej to luz, nie masz się czego bać ![]()
28 2019-08-06 12:09:51 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-08-06 12:43:07)
Hej. Mamy z mężem podobny problem. Odziedziczyliśmy po dziadkach domek i teraz go remontujemy, obecnie jesteśmy na etapie wymiany gniazdek i włączników, mąż kupił komplet markispam param pam pam i jak ma problem z montażem, to zagląda na ich kanał na youtube. Ale dalej nie wiemy na co zaadaptować strych jak już skończy. Jakieś pomysły?
Mam kilka okien dachowych w salonie i latem to jest dramat – gorąco, jasno, nie da się spokojnie posiedzieć. Zastanawiam się, co tam najlepiej działa – jakieś plisy, żaluzje, a może klasyczne rolety? Fajnie jakby to też jakoś wyglądało, bo salon.
Miałem dokładnie taki sam dylemat i sporo opcji oglądałem zanim cokolwiek zamówiłem. Plisy może i są spoko, ale na dachowych oknach średnio się trzymają i często wyglądają kiepsko po czasie. Żaluzje z kolei kompletnie się nie sprawdziły – trudno to dobrze zamontować, a jeszcze ciężej utrzymać w czystości. Ostatecznie skończyło się na roletach od FAKRO, które są robione specjalnie do okien dachowych i dobrze przylegają do szyby, więc nic się nie odkształca, nie odstaje. Plus taki, że można wybrać wersję zaciemniającą, więc w dzień da się trochę odetchnąć od słońca. Tutaj masz dokładny przegląd, może ci pomoże podjąć decyzję: https://zbudujmydom.pl/a/budowa/okna-i- … h-przeglad