Wczoraj byłam u specjalisty stosującego metodę tybetańską. Mam ogromny problem z krtanią, jestem po usunięciu polipa prawej struny głosowej, leczę się u foniatry, jednak nie ma efektów. Nadal mam chrypę, suchość i duszność. Bardzo mi to przeszkadza w pracy zawodowej oraz w życiu osobistym. Dostałam namiary od znajomych i postanowiłam umówić się na wizytę. Pani dr. sprawdziła puls na nadgarstku, obejrzała mi język, oraz skórę na twarzy i rękach - trwało to chwilę - następnie wymieniła wszystkie moje dolegliwości, z którym się borykam. Poczułam się jakbym była u jasnowidza. Wszystko, co usłyszałam, było prawdą. Następnie dostałam zioła na miesiąc i potem kolejna wizyta... Czy ktoś z Państwa ma jakieś doświadczenia w zakresie medycyny tybetańskiej? przede wszystkim interesuje mnie to, czy przynosi ona efekty.
Podobne tematy
Też chodziłam do tybetanki, metody identyczne, niestety nie bardzo mam możliwość chodzić do niej teraz bo zmieniłam miejsce zamieszkania, a nie uśmiecha mi się co miesiąc jeździć 200 km ![]()
Ogólnie oceniam pozytywnie. Mój też chodził to Tybetanki, pomogła mu po wstrząśnieniu mózgu i z nerwicą serca.