Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?

Małe dziecko chce wszędzie wejść, wszystko zobaczyć, wszystkiego dotknąć. Nie wie jeszcze lub nie rozumie, jakie niebezpieczeństwa się z tym wiążą. Balkon, otwarte okno, schody, kuchenka gazowa, chemia w proszkach i płynach, ostre kanty mebli, ogień, woda, drobne przedmioty, które można połknąć - każda mama może sobie zapewne wyobrazić tysiące nieszczęść. A nie da się być tylko i wyłącznie przy dziecku - bo i ugotować trzeba, i posprzątać, i z toalety skorzystać wink, że o chwili relaksu nie wspomnę. Niektóre panie dorabiają sobie nawet w domu, jednocześnie opiekując się maluchem.

Jak sobie radzicie/radziłyście? Urządzałyście cały dom jakoś specjalnie, żeby był w 100% bezpieczny? Wykorzystywałyście drzemki dziecka na odpoczynek/prace domowe? Wkładałyście pociechę do kojca, jak musiałyście iść do kuchni, a może brałyście synka/córeczkę ze sobą w chuście/bujaczku? A co z nieco starszymi dziećmi, za dużymi już na noszenie lub zamykanie? No i czy Wasze dzieci mogły swobodnie chodzić po całym mieszkaniu, czy też były miejsca, gdzie nie miały wstępu? Może miałyście kogoś do pomocy, kto pilnował malucha, kiedy Wy zajmowałyście się czymś innym? A może cały dzień byłyście tylko przy dziecku, a na inne sprawy przychodził czas po powrocie męża z pracy (lub w wersji dla samotnych mam - późnym wieczorem po zaśnięciu synka/córeczki)?

A może wcale się tym wszystkim nie przejmowałyście i uważacie, że dziecko ma poznawać świat i nawet jak coś sobie zrobi, to najwyżej na drugi raz będzie wiedziało, że nie wolno tego dotykać/tam wchodzić/tego czy tamtego jeść i pić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?

Moje dzieci były bardzo zachłanne w poznawaniu świata i nie wiem jak to by się dla nich skończyło, gdyby nie odpowiednie zabezpieczenia:
- klamki w oknach usunięte lub na kluczyk
- kuchenka specjalnie kupiona z pokrętłami na blacie, zabezpieczona dodatkowo takim metalowym czymś z IKEA, więc szans nie miały się poparzyć
- wszelkie małe przedmioty usunięte z zasięgu ręki (i wzroku)
- chemia, środki czystości pod kluczem
- lekarstwa j.w.
- płotek na schodach na górze i dole
- gniazdka zabezpieczone
- drzwi wyjściowe, do piwnicy i na strych - na klucz
- wszystkie zabawki nisko, żeby nie wpadły na pomysł wdrapania się na meble
- wszystkie kubeczki, miseczki dla dzieci w szafkach kuchennych - nisko, bo jak były wysoko to sobie takie półtoraroczne stworzonko wlazło po uchwytach od szuflad na blat i chciało kubeczek wyciągnąć.

Ogólnie wszystko co zakazane - pod kluczem, a co dla dzieci - w miejscu łatwo dostępnym.

3

Odp: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?

Moje dziecko, choć żywe i ciekawskie, to poza zrzucaniem wszystkiego ze stołu i grzebaniem w kwiatkach, które stały na podłodze, niespecjalnie przysparzało nam kłopotów. Syn nie miał tendencji do pakowania wszystkiego do buzi czy wdrapywania się tam, gdzie mu nie było wolno. Może to zabrzmi niedorzecznie, ale patrząc na niego odnosiłam wrażenie, że miał silnie rozwinięty instynkt samozachowawczy. I tak na przykład dochodząc do brzegu kanapy zatrzymywał się tuż przed nim albo nigdy nie podchodził zbyt blisko jakichkolwiek schodów, nie bawił się kurkami kuchenki gazowej ani nie zbliżał bardziej niż na metr, kiedy cokolwiek się gotowało.

Oczywiście pilnowałam, aby żadne przedmioty, które nie powinny znaleźć się w dziecęcych łapkach, nigdy do nich nie trafiły, dlatego wszystko stało na tyle daleko od brzegów mebli (stołu, szafek) i na tyle wysoko, aby mały nie miał możliwości niczego na siebie ściągnąć. Lekarstwa, detergenty, płyny, wszelkiego rodzaju ostre przedmioty były bezpiecznie schowane, ale nawet gdyby nie były, to i tak nie zaglądał do środka żadnych szafek czy szuflad.

Wspomniane kwiaty oczywiście musiały z podłóg zniknąć, na stoliku nie leżały żadne serwety, które dziecko mogłoby pociągnąć i oblać się gorącą herbatą czy zupą.

Skłamałabym jednak twierdząc, że było tylko lekko i słodko tongue, bo mały był żywym, bardzo ruchliwym sreberkiem, ale akurat w kwestii bezpieczeństwa w naszym domu wystarczyło zachować tylko podstawowe zasady.

Kiedy syn był mały, to do wczesnego popołudnia najczęściej przebywałam z nim sama. Jeśli potrzebowałam czymś się zająć, to albo układałam go tak, żeby mnie widział - wówczas był spokojny, albo wkładałam do łóżeczka i wtedy sam się przez chwilę sobą zajmował. Kiedy zaczął raczkować, to swobodnie mógł poruszać się po całym mieszkaniu, nie było duże, za to tak urządzone, żeby nie trzeba było się niczego obawiać.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

4

Odp: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?
Olinka napisał/a:

Może to zabrzmi niedorzecznie, ale patrząc na niego odnosiłam wrażenie, że miał silnie rozwinięty instynkt samozachowawczy.

Moja córka na początku nie miała nic takiego, ale w końcu jakoś się jej ten instynkt samozachowawczy rozwinął. Syn natomiast za grosz nie ma, nic, kompletnie, nul, zero. Zupełnie nie rozumiem jak to się dzieje, że do tej pory nic poważnego sobie nie zrobił.

5

Odp: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?

Nigdy nie stosowalam zadnych szczegolnych zabezpieczen ani na schody, ani na zabawki, ani gniazdka itp. Po prostu jak sie ma dziecko w domu, to niestety trzeba miec BARDZO podzielna uwage, oczy dookola glowy a glownie skupic sie na dziecku (mowa o takim juz mobilnym) a nie tysiacu innych spraw. Pranie, gotowanie itp. nie zajac i nie uciekna a mozna to wszystko zrobic kiedy dziecko spi. A spi sporo w ciagu dnia. Nigdy nie zostawialam dzieci samych na dluzej niz pilna wizyta w WC. Oczywiscie nie chodzilam za nimi krok w krok, ale bylam w poblizu. Zostawienie otwartego balkonu albo garnka na gazie i malego dziecka w poblizu podczas gdy idziemy sobie na kawke do salonu to chyba szczyt bezmyslnosci.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

6

Odp: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?
Mussuka napisał/a:

Nigdy nie zostawialam dzieci samych na dluzej niz pilna wizyta w WC.

I wszystkie moje zabezpieczenia to właściwie na czas owych wizyt. big_smile big_smile big_smile

7

Odp: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?
Mussuka napisał/a:

Nigdy nie stosowalam zadnych szczegolnych zabezpieczen ani na schody, ani na zabawki, ani gniazdka itp.

Ja też. Nie miałam ani zabezpieczeń na gniazdka, ani ograniczników do szuflad, ani osłon na kanty mebli, choć te ostatnie, zresztą zupełnym przypadkiem, były względnie bezpieczne.
Dziecko to niestety mała, tykająca bomba zegarowa big_smile, więc nigdy niczego nie można być pewnym, dlatego najważniejszy jest rozsądek, rozsądek i jeszcze raz rozsądek oraz nasza zdolność przewidywania.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

8

Odp: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?

Z własnego doświadczenia napiszę tak: upilnowaniw jednego dziecka to żadna sztuka i żaden wyczyn. tongue

Ale przy dwojgu dzieciach zabezpieczenia się przydają, a przy trojgu są wręcz niezbędne.

Bo o ile z jednym dzieckiem można być niemal non srop, to roztroić się jest już trudniej tongue

Pamiętam co potrafiła wymyślić trójka dzieciaków mojej siostry - rodzeństwo rok po roku - opieka nad nimi to był niezły survival.

I dla nich, i dla mnie ;D

9

Odp: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?

Jakość mojego życia zdecydowanie się poprawiła, od kiedy kupiłam kamerę do pokoiku dziecięcego big_smile

10

Odp: Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?

Specjalne zamykania do polek zeby nie otwierala,na drzwi takie cos zeby palcow nie przytrzasnela,wszytkie kanty mebli tez takim kulkami z canpola bodajze oklejone.Genaralnie dziecko bylo zawsze ze mna poza lazienka bo tam najwiecej barkeri,teraz juz korzysta z duzej toalety ale to zawsze pod moim okiem ze tak powiem.Poza tym wszystkie małe przedmioty pochowane.Tyle ze co bys nie zrobila,zawsze cos sie moze wydarzyc.Moja spadla z lozka a tylko jej pieluche zmieialam i sie scylilam zeby ja odrzucici na bok i ta sekunda wystarczyla,albo jak zabezpieczylam drzwi zeby palca nie przytrzasla to wlozyla go od strony zawiasow i pociagnela za drzwi....mozliwosci jest od groma a my tylko ludzmi wiec wszytkiego nie zabezpieczymy i chyba nie przewidzimy a poza tym dziecko,przynajmniej moje mam wrazenie ze zawsze mnie przechytrzy:-)

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jak dbacie o bezpieczeństwo dziecka w mieszkaniu/domu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018