Witam.
Postanowiłam zamieścić swój post w zakładce z nieśmiałością, niską samooceną, kompleksami, ponieważ od tego rozpoczyna się moj problem. Jednak o co głównie mi chodzi
Ostatnio podjęłam decyzję o przestawiniu moich imion w urzędzie. Złożyłam wniosek, w którym napisałam, że w życiu prywatnym posługuję się drugim imieniem i chcę, aby również mogło tak być w sprawach formalnych. Teraz czeka mnie oraz moich świadków przesłuchanie, w którym mamy to potwierdzić. Muszę jednak przyznać, że trochę się tego obawiam
Prawda jest taka, że drugiego imienia nie używam od urodznia... Moje pierwsze imię jest staroświeckie, twarde (nadane mi pod naciskiem babci niestety). Dopiero kiedy podrosłam, zaczęłam zdawać sobie sprawę, że pierwsze imie wcale do mnie nie pasuje. Być może ludzie się ze mnie śmiali, kiedy dowiadywali się o moim imieniu (nie pamiętam już jak to było), ponieważ stało się ono moim największym kompleksem. Nie potrafiam się przedstawiać ludziom, podawałam swoje drugie imię i wszysto było ok do czasu, kiedy przypadkiem nie wychodziło, że moje pierwsze imię brzmi zupełnie inaczej. Niby wiele ludzi używa drugiego imienia, chociaż formalnie ma zupełnie inne, ale w moim przypadku jest to trochę problemowe. Od gimnazjum zaczęlam w zasadzie posługiwać się drugim imieniem. Mieszkam w małej miejscowości, więc moja klasa z podstawówki była również moją klasą w gimnazjum. Ciężko było niektórym się przestawić, jednym się udało, z innymi później straciłam kontakt i jeżeli teraz przypadkiem gdzies się spotkamy to niestety osoby te zwracają się do mnie pierwszym imieniem. W liceum miałam czystą kartę, nikt mnie nie znał, więc myślałam, że mój plan (posługiwanie się drugim imieniem) jest coraz bliższy spełnieniu. Nie było łatwo na początku, niektórzy specjalnie zwracali się do mnie pierwszym imieniem, nauczycielom też było ciężko zapamiętać, zwłaszcza, że ci nie pamiętali dobrze samych osób... Były dni kiedy traciłam nadzieję, ale nigdy nie mogłam polubic pierwzsego imienia. Dwoje nauczycieli w liceum nawet gorzej mnie traktowało... jak się później okazało - przez złe skojarzenia z imieniem
W gimnazjum nauczyciel sam zwrócił mi uwagę, że mam brzydkie imie i zaczął zwracać się drugim. W obecnej chwili czuję, że wszystko trochę się poukładało. W LO już każdy mnie poznał i zwracał się drugim imieniem... Jednak w październiku znów czeka mnie nowe środowisko. Nie chcę mieć już prolemów jak na początku szkoły średniej
Złożyłam już wniosek tylko boję się dalszego toku tej sprawy. Lepiej zeznawać, że od najmłodszych lat wszyscy zwracali się do mnie drugim imieniem czy powiedzieć całą prawdę (tak jak napisałam tutaj)? Boję się, że wtedy mogą odrzucić mi wniosek, bo uznają, że zbyt krótko używam drugiego imienia i w dodatku nie do konca wszyscy się nim do mnie zwracają. Co mam zrobić? Pomóżcie.
Podobne tematy
Znam osoby, które używają innego imienia niż mają w zapisie.
Przedstawiając się należy poprosić, żeby zwracano się do Ciebie właśnie tym drugim imieniem. Od strony prawnej nie wiem, jak to wygląda.
Jak brzmi to Twoje znienawidzone i niepasujące do Ciebie imię?Ocenimy najpierw czy faktycznie jest takie okropne i warto decydować się na zmianę.
Honorata
Z decyzją o zmianie wahałam się długo, ale teraz jestem już do tego przekonana i wiem, że praktycznie to ostani dzwonek. Źle się czuję z tym imieniem i marzę o dniu, kiedy oficjalnie będę mogła powiedzić, że to moje DRUGIE imię.
Summerka wiem, że ludzie używają innych imion, mimo że np w dowodzie również mają inne. Ja też obecnie posługuję się drugim imieniem, chociaż też póki co jest ono tylko drugie. Porady oczekuję w zasadzie co do zeznań, które muszę złożyć ja oraz moi świadkowie. Wiem, ze należy mówić prawdę i tylko prawdę, ale jeżlei powiem, że używam drugiego imienia od gimnazjum... że w zasadzie są jeszcze osoby, które zwracają się do mnie pierwszym imieniem to czy mój wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie?
Honorata to piekne imię!!!! zazdroszczę ci ![]()
Oczywiście to Twojej decyzji nie zmieni, ale ja uważam, że Honorata jest bardzo ładnym imieniem. Koleżanka z klasy tak miała na imię i nikt NIGDY nawet 1 żartu nie zrobił na ten temat. Myśle, że dzieciaki w szkole żartowały z Ciebie bo oczywiste było, że Tobie się to imię nie podoba.
Co do samego tematu to znam kilka osób, które sobie pozmieniały imiona i mówiły, że to jest tylko formalność... Nie słyszałam nigdy o tym 'wywiadzie', ale HELLO to nie jest jakis urząd do spraw imigracyjnym, że Cię aż tak przepytywać będą.
Honorata
Z decyzją o zmianie wahałam się długo, ale teraz jestem już do tego przekonana i wiem, że praktycznie to ostani dzwonek. Źle się czuję z tym imieniem i marzę o dniu, kiedy oficjalnie będę mogła powiedzić, że to moje DRUGIE imię.
A ja się zgadzam z tym, że rzadkie imiona nie są zbyt mile widziane w środowisku i często przekręcane. Trzymam za Ciebie kciuki i bądź dobrej myśli.
Akurat mnie to imię bardzo się podoba,uważam że całkiem niepotrzebnie traktujesz je jako swój kompleks.Być może to dlatego,że jak sama wspomniałaś jesteś z małej miejscowości,ktoś palnął głupotę a ty niepotrzebnie wzięłaś to do serca.
Szkoda tak oryginalnego,pięknego imienia,ale to już Twój wybór.
canufeelit ja też myślałam, że to formalność, ale niestety jak się okazało, nie do końca
Napisałaś, że "dzieciaki" w szkole wyśmiewały się ze mnie, bo zauważyły, że to imię mi się nie podoba... No nie wiem. Moje kompleksy raczej z nieba nie spadły, więc myślę, że najpierw musialo się coś "zadziać", żebym faktycznie zaczęła odczuwać niechęc do tego imienia. A co możesz powiedzieć na złośliwość nauczycieli z liceum? Na koniec pierwszej klasy (byłam pytana, ale dobrze się przygotowałam) profesor sam mi wyznał, że miał do mnie gorszy stosunek, bo kiedyś uczył moją iminniczkę, która nie zdała... Niby dorośli ludzie, a takie podejście. Mam złe wspomnienia związane z tym imieniem. Nie chce go, to juz postanowione.
Summerka dziękuję za wsparcie
i wszystkim osobom, które probują mnie jakoś podnieść na duchu. Proszę tylko, doradźcie mi jeszcze jak powinnam zeznawać i na co przygotować świadków? Mamy ubarwić nieco prawdę i przedstawić wersję, że wszyscy, z którymi mialam styczność w swoim życiu od urodzenia zwracali się moim drugim imieniem? Wtedy raczej byłabym pewniejsza, że mój wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie.
profesor sam mi wyznał, że miał do mnie gorszy stosunek, bo kiedyś uczył moją iminniczkę, która nie zdała... Niby dorośli ludzie, a takie podejście. Mam złe wspomnienia związane z tym imieniem. Nie chce go, to juz postanowione.
I TO jest jeden z powodów? Twoj profesor mógł też uczyć jakąś niezbyt kumatą Wiktorię czy Olę.
Jak na studiach jeden z twoich profesorow nie bedzie lubil twojego nowego imienia to bedziesz go chciala znowu zmienić?
Za 5 lat może aię okazać, że była dziewczyna twojego narzeczonego ma tak samo na imię i zle mu sie to kojarzy. Kolejna zmiana?
![]()
Summerka dziękuję za wsparcie
i wszystkim osobom, które probują mnie jakoś podnieść na duchu. Proszę tylko, doradźcie mi jeszcze jak powinnam zeznawać i na co przygotować świadków? Mamy ubarwić nieco prawdę i przedstawić wersję, że wszyscy, z którymi mialam styczność w swoim życiu od urodzenia zwracali się moim drugim imieniem? Wtedy raczej byłabym pewniejsza, że mój wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie.
Nie mogłabym doradzać w takich sprawach,bo się nie znam. A jak miałabyś ubarwiać?
Iceni napisałam, że długo się zastanawiałam nad zmianą i to nie jest moje "widzi mi się"... Moi najbliżsi znajomi, rodzina zwracają się do mnie drugim imieniem i czuję się z tym świetnie. To pierwsze imię mi tylko przeszkadza w papierach i w zawieraniu nowych znajomości. Nie chcę tłumaczyć każdemu, że moję pierwsze imię brzmi tak czy siak, ale go nie lubię i posługuje się takim czy innym... To po pewnym czasie naprawde męczy. A nie chcę również przedstawiać się tylko drugim, bo potem mogą wychodzić jakieś nieporozumienia (np przy sprawdzaniu dowodu na dyskotece)... Rozumiem, że dla niektorych to błahy powód, ale dla mnie to wszystko jednak ma znacznie. Chcę oficjanie być tym kim się czuję, bez oryginalności i zamieszania. I nie martw się Iceni, nie zamierzam zmieniać imienia 10 razy, bo nie robie tego z powodu, że jedynie mi się nie podoba. Nie czuję się Honoratą, uważam, że to do mnie nie pasuję i wiem, że i tak nigdy nie zaakceptuje tego imienia.
olasia19 napisał/a:Summerka dziękuję za wsparcie
i wszystkim osobom, które probują mnie jakoś podnieść na duchu. Proszę tylko, doradźcie mi jeszcze jak powinnam zeznawać i na co przygotować świadków? Mamy ubarwić nieco prawdę i przedstawić wersję, że wszyscy, z którymi mialam styczność w swoim życiu od urodzenia zwracali się moim drugim imieniem? Wtedy raczej byłabym pewniejsza, że mój wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie.
Nie mogłabym doradzać w takich sprawach,bo się nie znam. A jak miałabyś ubarwiać?
No właśnie tak jak napisałam. Powiedziałabym np, że od urodzenia wszyscy zwracali się do mnie drugim imieniem.. że pierwsze zostało mi nadane z inicjatywy babci, ale nikomu się nie podobało itd... Prawda jest taka (zawarłam to w poście), że od początku gimnazjum wszyscy zaczęli się przestawiać. To znaczy wtedy już coś zaczęło się dziać w tym kierunku. Rodzice to zrozumieli, znajomi, ale wśród nauczycieli było trochę gorzej. Nie wiem czy lepiej powiedzieć prawdę i tylko prawdę, czy spróbować trochę szczęściu pomóc.
Problem leży nie w Twoim imieniu a w głowie, a konkretniej to w mózgu. Jesteśmy niewolnikami naszych myśli. Nie lubisz swojego imienia i inni to widzą, dlatego spotykałaś się z takimi zachowaniami. Moja najlepsza kumpela ma na imię Józefina i nikt nigdy się z niej nie śmiał. Jest przebojowa, pewna siebie, uśmiechnięta, ma wielu znajomych, a u mężczyn zawsze miała powodzenia. To nie imię jest ważne, a człowiek sam w sobie.
17 2014-08-20 23:29:55 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-08-20 23:32:52)
Nie rozumiem po co wy jej kazecie mowic jej imie i oceniacie.
Ona zyje z tym imieniem i ona z tym imieniem umrze i bedzie na jej grobie.
To ona decyduje i to jej ma sie podobac.
Jakie ma znaczenie czy wam sie podoba?
To tak jak gdyby pokazywala swojego faceta i pytala czy sie podobac ma jej czy nie. ![]()
Ja zmienialam nazwisko, nie bylo zadnych swiadkow ani przesluchania. Zaplacilam kase i napisalam uzasadnienie i po jakims czasie przyszedl list gdzie napisano, ze zmieniono moje nazwisko i ze musze zmienic wszystkie dokumenty. Ja wlasciwie mialam dwa nazwiska i jedno wywalilam.
Powiedz, ze nikt nie zwraca sie do Ciebie Twoim imieniem od zawsze i tyle. Powiedz to co mowisz. Ubarw to.
Gdybym miala na imie 'Honorata' to bym tez zmienila, bo wcale nie pasowaloby do mnie.
Bardzo fajne imię
ja juz balam sie ze jakas Kunegunda jestes
a tu Honoratka
bardzo ladne imie.
Tobie sie podoba, ale jej nie. A to ona to imie nosi.
Problem leży nie w Twoim imieniu a w głowie, a konkretniej to w mózgu. Jesteśmy niewolnikami naszych myśli. Nie lubisz swojego imienia i inni to widzą, dlatego spotykałaś się z takimi zachowaniami. Moja najlepsza kumpela ma na imię Józefina i nikt nigdy się z niej nie śmiał. Jest przebojowa, pewna siebie, uśmiechnięta, ma wielu znajomych, a u mężczyn zawsze miała powodzenia. To nie imię jest ważne, a człowiek sam w sobie.
Absolutnie nie będę Ci zaprzeczać, ponieważ pewnie masz wiele racji. Sama również o tym myślałam. Chociaż z tym, że inni widzą, iż nie lubię swojego imienia, nie do końca się zgodzę.
Problem leży nie w Twoim imieniu a w głowie, a konkretniej to w mózgu. Jesteśmy niewolnikami naszych myśli.
Uwierzcie wszyscy, że naprawdę nie zdecydowałam się na zmianę wczoraj
Rozważałam to wiele razy i zawsze dochodziłam do tych samych wniosków: niestety to nie jest imię dla mnie. Jestem już do tego w stu procentach przekonana i wiem, że jak to zrobię, nareszcie będę się czuła "w pełni sobą" (jakkolwiek to brzmi). To, że zmieniam imię nie znaczy, że nie jestem taka jak Twoja najlepsza kumpela. Nie płaczę w kącie z tego powodu i na powodzenie też nie narzekam
Jeżeli ona się czuję dobrze z takim imieniem to ok. Ja się być może tak czuję używając drugiego, ale mam nadzieję, że niebawem stanie się ono moim oficjalnym, pierwszym imieniem i wtedy będę jeszcze szczęśliwsza ![]()
Powiedz, ze nikt nie zwraca sie do Ciebie Twoim imieniem od zawsze i tyle. Powiedz to co mowisz. Ubarw to.
Nareszcie interesująca mnie odpowiedź
Ciężko mi samej określić, co będzie lepsze i dlatego wolałam zaczerpnąć porady innych... Być może bardziej doświadczonych w tej kwestii.
Tobie sie podoba, ale jej nie. A to ona to imie nosi.
Dokładnie Nina
Przynajmniej Ty zrozumiałaś problem tego wątku ![]()
NinaLafairy napisał/a:Tobie sie podoba, ale jej nie. A to ona to imie nosi.
Dokładnie Nina
Przynajmniej Ty zrozumiałaś problem tego wątku
Wiesz jak dla mnie to mozesz i parę razy w życiu zmienić imie (jeśli w ogóle można parę razy)
Ale nie myśl ze zmieniając imie od razu kazdy będzie mówil do Ciebie"nowym" imieniem.
Kazdemu z osobna będziesz musiala tłumaczyć, bo wiesz Honorata zostaniesz juz do końca życia dla dawnych znajomych, dla nowych będzie oczywista sprawa ze masz na imie np Kasia.
Ja rozumiem o co Ci chodzi. Ale po spojrzeniu na tytul wątku mialam juz inne imiona na myśli niż Honorata.
To ze zmienisz imie nie znaczy ze nagle zniknie stara Honoratka. Nie nie. Dla starych znajomych będziesz Honoratka, nie mi oceniać masz prawo zmienić imię skoro Ci się nie podoba. Ale powiedz wprost ze takie imie jakie masz Ci się nie podoba a nie zmyślać nie wiadomo jakie historyjki.
23 2014-08-21 00:49:50 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-08-21 00:50:32)
Ale dlaczego ona ma mowic cos wprost? Dlaczego ma sie tlumaczyc. Chciala porady co powiedziec, zeby dostac czego chce i tyle.
Wiele osob zmienia imie i jesli kazdej nowej osobie sie przedstawi imieniem nowym to beda jak tak nazywac, a jak rodzina i znajomi szanuja jej uczucia to beda tez uzywac imienia, ktore ona chce.
Moja wlasna babka, zrobila to co kolezanka tu chce zrobic i nawet jej matka nie mowi do niej imieniem nadanym przy urodzeniu.
W ogole nie rozumiem tego calego przesluchania, bo ja nie mialam czegos takiego w urzedzie i uwazam, ze to nie potrzebne.
A imie jest bardzo bardzo wazne wlasnie. Ja kocham moje nazwisko , ale nie uzywam go w pracy scenicznej. Zajelo mi kilka lat dobrych zanim znalazlam idealne nazwisko sceniczne.
I to bylo tak, jak z probowaniem sukienki, to musialam byc ja w tym. A nie jakies tam imie.
Chociaż uważam, że Honorata to piękne, oryginalne imię. Pomimo, że kojarzy się z kościołem, to ja myślac o tym imieniu widzę przebojową dziewczynę.
Ale ja nie o tym.
Skoro czujesz się lepiej w drugim imieniu, to się nie wahaj, tylko zrób tak by się wszystko udało. Myślisz, że będą ciągać Twoją rodzinę czy nauczyciela żeby sprawdzić jak Ciebie pamięta. Na bank aż tak to nie wygląda. To nie urząd emigracyjne jak ktoś powiedział...
Uważam, że osądzanie autorki postu można postawic na równi z negowaniem zmiany płci na przeciwną, kiedy ktoś czuje się w środku kims innym. A autorka nie czuje się Honoratą i tyle. Więc ma prawo zrobić z tym co chce.
Powodzenia!
25 2014-08-21 06:59:19 Ostatnio edytowany przez olasia19 (2014-08-21 13:07:11)
olasia19 napisał/a:NinaLafairy napisał/a:Tobie sie podoba, ale jej nie. A to ona to imie nosi.
Dokładnie Nina
Przynajmniej Ty zrozumiałaś problem tego wątku
Wiesz jak dla mnie to mozesz i parę razy w życiu zmienić imie (jeśli w ogóle można parę razy)
Ale nie myśl ze zmieniając imie od razu kazdy będzie mówil do Ciebie"nowym" imieniem.
Kazdemu z osobna będziesz musiala tłumaczyć, bo wiesz Honorata zostaniesz juz do końca życia dla dawnych znajomych, dla nowych będzie oczywista sprawa ze masz na imie np Kasia.Ja rozumiem o co Ci chodzi. Ale po spojrzeniu na tytul wątku mialam juz inne imiona na myśli niż Honorata.
To ze zmienisz imie nie znaczy ze nagle zniknie stara Honoratka. Nie nie. Dla starych znajomych będziesz Honoratka, nie mi oceniać masz prawo zmienić imię skoro Ci się nie podoba. Ale powiedz wprost ze takie imie jakie masz Ci się nie podoba a nie zmyślać nie wiadomo jakie historyjki.
Cisowianka nie obrażaj się na moją odpowiedź, którą zacytowałaś. Nie widzisz, że napisalam to wszystko "z uśmiechem"? Nie wiem czy przeczytałaś cały wątek, wszystkie moje odowiedzi... ale się powtórzę: Używam już od jakiegoś czasu drugiego imienia. Moja rodzina to akceptuje, znajomi też
Zdarzają się wyjątki, więc masz rację, że dla starych znajomych będę Honoratą, ale z takimi i tak baaardzo rzadko się widuję, więc nie zależy mi na tym. I nie martwię się o to czy "NAGLE zniknie stara Honorata", bo jej w zasadzie już od dawna nie ma (ale niestety nie od urodzenia). Nie zmyślam historyjek, waham się tylko czy powiedzieć całą prawdę w urzędzie (używam drugiego imienia od ok początku gimnazjum) czy trochę to ubarwić i powiedzieć, że drugim imieniem posługiwałam się OD URODZENIA. To drugie pewnie miałoby lepszy wpływ na pozytywne rozwiązanie sprawy.
Uważam, że osądzanie autorki postu można postawic na równi z negowaniem zmiany płci na przeciwną, kiedy ktoś czuje się w środku kims innym. A autorka nie czuje się Honoratą i tyle. Więc ma prawo zrobić z tym co chce.
Z tym postawieniem na równi niekoniecznie się zgodzę, ale oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania ![]()
U mnie w pracy jest kolega, który od podstawówki używa drugiego imienia, a ma już ponad 40 lat! I ja przez pierwszy rok pracy byłam święcie przekonana, że tak ma na imię. A stało się tak dlatego, że w klasie było dużo osób z jego imieniem więc dla odróżnienia postanowili nazywać go drugim imieniem i tak zostało. Teraz on sam przedstawia się jako D. i wszyscy go z takiego imienia znają bo się przyzwyczaili. W dokumentach nic nie zmieniał, nadal ma A. ale to niczego nie zmienia. Nawet jak ktoś się przpadkiem dowie, jak ma naprawdę na imię to i tak się nie przestawiają, tylko nadal nazywają tak, jak dotychczas, a jego prawdziwe imię jest tylko dla urzędów ![]()
Duszyczka, właśnie w ktorymś miejscu napisałam, że to ostatni dzwonek, kiedy mogę przestawić te imiona ponieważ właściwie od teraz zacznę wchodzić w dorosłe życie: studia, praca... i nie chce w cv pisać tego co muszę, a potem przedstawiać się inaczej, bo jest to trochę męczące.
Zmiana imienia to nie operacja na otwartym sercu, spokojnie
Zmienią Ci to imię, bez nerwów.
A jakie jest to drugie??
Ola
może nie jest oryginalne, ale to właśnie ja ![]()
Ola
może nie jest oryginalne, ale to właśnie ja
No faktycznie, wolałabym się nazywać Aleksandra niż Honorata ![]()
Ja tam wolałabym się nazywać Honorata niż Aleksandra,więc ile osób tyle opinii:-)