Czy jestem malo asertywna? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Czy jestem malo asertywna?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Czy jestem malo asertywna?

A moze ktos moglby mi doradzic jak stawiac granice w relacjach z ludzmi ? Jak unikac wiklania sie w toksyczne relacje? Jak Wy radzicie sobie kiedy ktos np odnosi sie do Was po chamsku albo probuje wymusic na Was zrobienie czegos co Wam nie odpowiada? Jak reagujecie?
Ja bylam np w takich sytuacjach :
1 Kuzynka ( slabo sie znamy ale od niedawna mieszka blisko mnie) odwiedza mnie codziennie bez zapowiedzi,kiedy zwracam jej uwage ze nie mam czasu itp Odpowiada ze i tak nie mam nic innego do roboty albo a co ty mozesz robic i dalej przychodzi tak jak jej pasuje.Czesto jest tez tak ze ja mowie "nie przychodz do mnie dzisiaj" a ona i tak przyjezdza i uwaza ze to ja jestem jakas dziwna.

2 Bardzo dobry kolega,kiedys myslalam ze przyjaciel,znamy sie od kilku lat.Poszlismy razem na studia w jego miejscu zamieszkania,ja dojezdzalam oprocz tego mialam 3 prace wiec bylam wykonczona.Zaliczylam sesje on mial kilka poprawek,zapytalam czy zaniesie nasze indeksy do dziekanatu w terminie,wtedy ja moglabym nie przyjezdzac w ten weekend na uczelnie.Zgodzil sie bez problemu bo swoj tez mial oddac.Przypominalam o tym kilkukrotnie,pytalam czy zaniesie- potwierdzal.Po tym jak minal termin skladania dostaje info z dziekanatu ze zostalam skreslona z listy.Kolega nie zaniosl indeksow bo nie chcialo mu sie i nie mial czasu,poza tym stwierdzil ze " on i tak mial nie zaliczone wiec jemu to obojetne ze go skreslili".Pytalam czemu mi nie powiedzial ze sie nie wybiera wtedy przyjechalabym sama i zaniosla na co on nie poczul sie do winy i stwierdzil ze on nie ma sobie nic do zarzucenia i jak mi cos nie pasuje to moj problem,po czym olal mnie i przestal sie odzywac.

Jak byscie zareagowali w takich sytuacjach,pytam bo chcialam to porownac ze swoim zachowaniem,moze tak bedzie mi latwiej wychwycic gdzie robie blad.

Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy jestem malo asertywna?
Ona_28 napisał/a:

A moze ktos moglby mi doradzic jak stawiac granice w relacjach z ludzmi ? Jak unikac wiklania sie w toksyczne relacje? Jak Wy radzicie sobie kiedy ktos np odnosi sie do Was po chamsku albo probuje wymusic na Was zrobienie czegos co Wam nie odpowiada? Jak reagujecie?
Ja bylam np w takich sytuacjach :
1 Kuzynka ( slabo sie znamy ale od niedawna mieszka blisko mnie) odwiedza mnie codziennie bez zapowiedzi,kiedy zwracam jej uwage ze nie mam czasu itp Odpowiada ze i tak nie mam nic innego do roboty albo a co ty mozesz robic i dalej przychodzi tak jak jej pasuje.Czesto jest tez tak ze ja mowie "nie przychodz do mnie dzisiaj" a ona i tak przyjezdza i uwaza ze to ja jestem jakas dziwna.

2 Bardzo dobry kolega,kiedys myslalam ze przyjaciel,znamy sie od kilku lat.Poszlismy razem na studia w jego miejscu zamieszkania,ja dojezdzalam oprocz tego mialam 3 prace wiec bylam wykonczona.Zaliczylam sesje on mial kilka poprawek,zapytalam czy zaniesie nasze indeksy do dziekanatu w terminie,wtedy ja moglabym nie przyjezdzac w ten weekend na uczelnie.Zgodzil sie bez problemu bo swoj tez mial oddac.Przypominalam o tym kilkukrotnie,pytalam czy zaniesie- potwierdzal.Po tym jak minal termin skladania dostaje info z dziekanatu ze zostalam skreslona z listy.Kolega nie zaniosl indeksow bo nie chcialo mu sie i nie mial czasu,poza tym stwierdzil ze " on i tak mial nie zaliczone wiec jemu to obojetne ze go skreslili".Pytalam czemu mi nie powiedzial ze sie nie wybiera wtedy przyjechalabym sama i zaniosla na co on nie poczul sie do winy i stwierdzil ze on nie ma sobie nic do zarzucenia i jak mi cos nie pasuje to moj problem,po czym olal mnie i przestal sie odzywac.

Jak byscie zareagowali w takich sytuacjach,pytam bo chcialam to porownac ze swoim zachowaniem,moze tak bedzie mi latwiej wychwycic gdzie robie blad.

Pozdrawiam

Ważne sprawa a taką była sprawa indeksu powinnaś załatwiać SAMA, bo jak widać nie bardzo możesz polegać na znajomych. Facet zachował się jak świnia ale wiedziałaś, że jest nieodpowiedzialny a jednak ......Co do kuzynki, jeśli nie rozumie stanowczego "nie mam czasu, żeby dzisiaj spotkać się z tobą" to ja na Twoim miejscu pewnie nie otworzyłabym jej drzwi albo wyszła w momencie kiedy oan wejdzie, bo właśnie jestem z kimś umówiona. I zaznaczyłabym WYRAŹNIE, żeby na przyszłość przed przyjściem umówiła się telefonicznie i upewniła, że będziesz miała dla niej czas, bo szkoda jej fatygi na darmo smile
Musisz być bardziej stanowcza i zdecydowana, bo jeśli odmawiasz ale robisz to zbyt "miękko" to Twoja odmowa może być odbierana jako "jestem trochę zajęta ale będę w domu".

Odmowa jeśli ktoś próbuje Cię zmusić do zrobienia czegoś na co nie masz ochoty/czasu musi być stanowcza i uprzejma, ja czasem miewam z tym kłopot, szczególnie jeśli prosi osoba którą lubię ale jest to do zrobienia smile Ostatnio moja koleżanka obraziła się na mnie, bo chciała mnie odwiedzić a ja akurat zaplanowałam wyjście do kina z dziećmi, niby odmowę przyjęła ale telefon milczy a ona rozmawiała ze mną ostatnio dość zimno więc.....cóż ma prawo się obrazić a ja nie zamierzam, zmieniać planów spędzenia wolnego czasu z dziećmi, bo one są najważniejsze smile

Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

3

Odp: Czy jestem malo asertywna?

Sprawa indeksu byla bardzo wazna ale jeszcze wtedy myslalam ze moge na nim polegac,sam mnie zapewnial ze nie ma problemu i to zalatwi. Kuzynce staram sie odmawiac tak stanowczo i grzecznie jak umiem ale ona albo mnie ignoruje i przyjezdza i udaje ze jest ok ( a taka wizyta to minimum 3h) albo obmawia mnie ze nie chce jej wpuscic do domu,raz nawet odwrocila sytuacje i opowiadala ludziom ze musiala do mnie przyjsc bo sie martwila ze moze moj maz mnie bije albo nie pozwala sie spotykac z ludzmi.Wszystko co mowie odwracala przeciwko mnie.

4

Odp: Czy jestem malo asertywna?

Tak, jesteś mało asertywna.
Kuzynki zwyczajnie nie wpuszczaj do domu, ewentualnie możesz otworzyć, powiedzieć, ze nie masz czasu i zamknąć drzwi. Nie jej interes co i jak robisz, leżenie i patrzenie w sufit też jej zajęciem jeśli tego potrzebujesz.

Poczytaj sobie książkę "Naucz ich jak mają Cię traktować" smile

5

Odp: Czy jestem malo asertywna?

Dzieki,przeczytam na pewno. Jesli ktos ma jeszcze jakas lekture ktora moze polecic to ja poprosze wink

Najbardziej mnie zlosci ze ludzie nie szanuja moich argumentow.Nie sluchaja ich,ignoruja.
Na moja niezgode potrafia powiedziec np " wez,ale ty pojebana jestes " i dalej robia swoje np kuzynka nadal przychodzi,albo nie chce wyjsc.Albo odnosza sie do mnie tak jak robili to wczesniej.Nie wiem jak reagowac na takie teksty zeby cokolwiek zmienic.

6 Ostatnio edytowany przez maga164 (2014-08-27 10:49:40)

Odp: Czy jestem malo asertywna?
Ona_28 napisał/a:

Dzieki,przeczytam na pewno. Jesli ktos ma jeszcze jakas lekture ktora moze polecic to ja poprosze wink

Najbardziej mnie zlosci ze ludzie nie szanuja moich argumentow.Nie sluchaja ich,ignoruja.
Na moja niezgode potrafia powiedziec np " wez,ale ty pojebana jestes " i dalej robia swoje np kuzynka nadal przychodzi,albo nie chce wyjsc.Albo odnosza sie do mnie tak jak robili to wczesniej.Nie wiem jak reagowac na takie teksty zeby cokolwiek zmienic.

Wiesz... nie bądź miła dla kogoś kto mówi że jesteś pojebana, obmawia Cię za Twoimi plecami i ogólnie działa Ci na nerwy. Polecam nie bycie w tym przypadku asertywną a wredną - twoja kuzynka nie zasługuje w tym momencie żebyś ją dobrze traktowala. Jak ona informuje innych - ty też informuj - "nie znoszę jej, ale przyłazi codziennie, to okropna nudziara i muszę się z nią użerać" i faktycznie konsekwentnie nie otwieraj drzwi niezależnie co mówiłaby o Tobie. W ogóle nie zgadzaj się na nawet rzadsze spotkania z taką osobą - za to żeby uniknąć pomówień zapraszaj osoby które lubisz. Jak w tym czasie przyjdzie kuzynka to powiedz gościowi dlaczego ta kobieta nie zostanie wpuszczona do Twojego domu.

A sprawa indeksu - no tutaj pozamiatane - na pewno już więcej tak nie zrobisz. A kolegę odstaw - nie jest dobrym kolegą.

Wyszło mi nadto rozkazująco - to Twoje życie i tylko ty decydujesz. Z mojego punktu widzenia rozwiązanie podane powyżej jest najlepsze, ale mogę nie mieć racji smile Nie daję gwarancji na swoje rady.

I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best.

7

Odp: Czy jestem malo asertywna?
Ona_28 napisał/a:

A moze ktos moglby mi doradzic jak stawiac granice w relacjach z ludzmi ? Jak unikac wiklania sie w toksyczne relacje? Jak Wy radzicie sobie kiedy ktos np odnosi sie do Was po chamsku albo probuje wymusic na Was zrobienie czegos co Wam nie odpowiada? Jak reagujecie?
Ja bylam np w takich sytuacjach :
1 Kuzynka ( slabo sie znamy ale od niedawna mieszka blisko mnie) odwiedza mnie codziennie bez zapowiedzi,kiedy zwracam jej uwage ze nie mam czasu itp Odpowiada ze i tak nie mam nic innego do roboty albo a co ty mozesz robic i dalej przychodzi tak jak jej pasuje.Czesto jest tez tak ze ja mowie "nie przychodz do mnie dzisiaj" a ona i tak przyjezdza i uwaza ze to ja jestem jakas dziwna.

2 Bardzo dobry kolega,kiedys myslalam ze przyjaciel,znamy sie od kilku lat.Poszlismy razem na studia w jego miejscu zamieszkania,ja dojezdzalam oprocz tego mialam 3 prace wiec bylam wykonczona.Zaliczylam sesje on mial kilka poprawek,zapytalam czy zaniesie nasze indeksy do dziekanatu w terminie,wtedy ja moglabym nie przyjezdzac w ten weekend na uczelnie.Zgodzil sie bez problemu bo swoj tez mial oddac.Przypominalam o tym kilkukrotnie,pytalam czy zaniesie- potwierdzal.Po tym jak minal termin skladania dostaje info z dziekanatu ze zostalam skreslona z listy.Kolega nie zaniosl indeksow bo nie chcialo mu sie i nie mial czasu,poza tym stwierdzil ze " on i tak mial nie zaliczone wiec jemu to obojetne ze go skreslili".Pytalam czemu mi nie powiedzial ze sie nie wybiera wtedy przyjechalabym sama i zaniosla na co on nie poczul sie do winy i stwierdzil ze on nie ma sobie nic do zarzucenia i jak mi cos nie pasuje to moj problem,po czym olal mnie i przestal sie odzywac.

Jak byscie zareagowali w takich sytuacjach,pytam bo chcialam to porownac ze swoim zachowaniem,moze tak bedzie mi latwiej wychwycic gdzie robie blad.

Pozdrawiam

1 Kuzynka nie słucha co mówisz, sama się narzuca, pewnikiem, bo każdy poznał się na niej,a ona potrzebuje rozmówcy, kogoś kto wysłucha. Cóż, swój czas szanuj, a dla niej najlepszy jakiś facet, co to lubi słuchać jednym uchem.

2. Bardzo dobry kolega to kolega który pamięta co jest dla ciebie ważne. Ten gość to raczej taki niezbyt zorganizowany, taki pędziwiatr, na którego nie można liczyć. Cóż, nie wszystko złoto co się świeci mawia przysłowie. Osobiście, jeśli decyduję się na pomoc, to od początku do końca załatwiam sprawę, to kwestia tego, że ktoś mi zaufał i nie można tego zawieść. Różni są jednak ludzie, dobrze że się nie odzywa, bo to żaden kolega dobry.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

8

Odp: Czy jestem malo asertywna?

Jesteś i zdecydowanie wszyscy to wykorzystują. nie powinnaś sobie na to pozwolić

9

Odp: Czy jestem malo asertywna?

Kuzynce bym wprost powiedziała, że nie życzę sobie żadnych wizyt z jej strony bo nie nadajecie na tych samych falach i nie lubisz jej. Jak przyjedzie, nie otwierać drzwi. Może wreszcie dotrze.

Jeżeli chodzi o kolegę, to jest takie powiedzenie: "Z takimi przyjaciółmi, to człowiek wrogów nie potrzebuje." Olej go, bo Cię nie szanuje.

10

Odp: Czy jestem malo asertywna?

Najgorsze jest to ze ludzie mnie nie szanują ale kiedy chce za walczyć o siebie i własne zdanie to wymawiają mi ze cos jest ze mną nie tak,ze robię problem tam gdzie go nie ma.Mowie koledze czy kuzynce ze takie zachowanie jest nie ok wobec mnie a oni mówią "nieprawda". Robiąc ze mnie wariatke albo ignorują ze mi cos przeszkadza i dalej swoje.Jak przekazać swoje zdanie i potrzeby żeby nie być olanym i żeby nie odwracalo sue to przeciwko mnie?

Odp: Czy jestem malo asertywna?

Za bardzo skupiasz się na tym jak Twoja odmowa będzie odebrana przez kogoś. A tak na prawdę co Cię to obchodzi? Ktoś się obrazi, trudno. Ale Ty będziesz zadowolona z tego, że zrobiłaś to co chciałaś i nie musiałaś się do niczego zmuszać. Jeśli czegoś nie chcesz zrobić to po prostu mówisz to i idziesz dalej, zajmujesz się czymś innym. Ktoś Ci mówi ''nieprawda'' to Ty powiedz ''Mylisz się'' i zakończ temat, nie wdawaj się w dyskusję wtedy. Stanowczość, powiedzieć to co się myśli i zmiana tematu. Tylko tyle wystarczy, a działa mocno smile Trzymam kciuki !

"Liczy się nie to, kim ktoś się urodził, ale kim wybrał, by być."

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Czy jestem malo asertywna?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018