Tak, Jestem sfrustrowana i zla. Jak dzisiaj rano przy kawie.
No, tak on tak wszystko robi, zalatwia. Jak mam powiedziec mu.
Pokazuje mu, np. on siada na sofie, to ja przytulam sie do niego, caluje i glaszcze.
On zazwyczaj za chwile wstaje bo musi dalej....pracowac.
Wiec mam przyjemnosc mala i krotka...
co dalej robic?
A tak wogole to jestem leniwa bo siedze caly dzien przy komputerze.Ale ja do kuchni nie wchodze, bo po co....on tam rzadzi.
Tak, on jest najprawdopodobniej nieuleczalnym pedantem.Tak, zbiera kazdy papierek, kazde proszko na podlodze.
Np przed chwila, wchodze do kuchni i przytulam go od tylu. Ale on mnie po chwili odgania bo jest b zajety....tzn gotuje obiad dla nas. wtedy ide sobie, siedze przy kompie, ide na balkon sobie...coz mam robic?
Mowi ze do sklepu musi isc, bo nie bede miala co pic.
Ale przeciez w domu stoi sok pomaranczowy. Mnie wystarczy, nic nie potrzebuje. O co mu chodzi.
Ze pranie musi robic bo nie bede miala co zalozyc. Ale ja mam przeciez czyste ciuchy w szafie.
siedze w wannie wczoraj wieczorem, zmeczona po pracy, chcialam polezec sobie w wannie. To on wchodzi i mnie szoruje jak dziecko, glowe mi myje, i suszy recznikiem. mowie, a moze jeszce wyczesesz moje wlosy. To on na to, ze tak, ze to zrobi.
??????????
a nie moglby mnie przytulic w tej wannie, ze mna tam sobie polezec???
sama umiem czesac moje wlosy, i sie umyc!!!