Witam serdecznie.
Jestem ze swoim facetem od roku chociaż znamy się o wiele dłużej (5lat). Gdy go poznałam spotykałam się z nim od czasu do czasu. Dobrze go znałam i wiedziałam, że mimo że ma dziewczynę to spotykał się z innymi na boku np ze mną także kilka razy (przez co teraz nie jestem z tego zadowolona że tak postąpiłam kiedy miał kogoś). Od zawsze byłam w nim zakochana i dlatego ulegałam mu gdy prosił mnie o spotkanie (mimo że miał kogoś). Zawsze sobie obiecałam, że nigdy juz więcej się z nim nie spotkam, aż w końcu teraz jesteśmy razem. On obiecał mi że nie będzie zachowywał się tak jak w młodości kiedy była jeszcze "szczeniakiem" i chcialo mu się wszystkiego, bo teraz juz czas się ustabilizować i nie kręcą go oszustwa i skoki w bok. Wierzyłam mu.
Co prawda podobno nie zdradził mnie fizycznie (tak mówi) ale nie mogę mieć 100% pewności po tym co mi zrobił. Otóż byliśmy razem, wszystko pięknie, ładnie, żadnych zgrzytów aż tu nagle po 8 miesiącach jakimś cudem odkryłam hasło do niego na portal na naszej klasie i co sie okazało??? Że mój ukochany od tej pory co byliśmy przez 5 miesięcy pisał sobie do róznych dziewczyn (jego znajomych) i pisał że jest wolny nikogo nie ma i że chciałby się umówić na piwko lub spacer. Było tych dziewczyn okolo 15 i to nawet potrafil jednego dnia napisac do tylu. Byłam zszokowana gdy to zobaczyłam. Prosze wyobrazic sobie moją złość i rozczarowanie. BYło mi tak strasznie przykro, bo ja bylam mu wierna i szczera w 100%, a on mi coś takiego... Co prawda raczej nie spotkał się z żadną z nich bo w wiadomościach tych na to nie wskazywało. Po prostu rozumiem to tak jak by chciał się z kimś umówić ale dziewczyny te były mądrzejsze i chyba nie bardzo chciały. Ale sam fakt że to pisał.
Kłóciliśmy się, on mi tłumaczyl ze tylko mnie kocha i ze to juz w lutym się skonczyło. Nie potrafił mi odpowiedziec dlaczego tak sie zachowywał. Od tamtej pory gdy zobaczylam te wiadomosci minęlo 7 miesięcy i wszystko było ok.
Muszę przyznać że jestem straszną zazdrośnicą i czasem sama siebie nie poznaję ale nie potrafię nad nią panować, co mnie wyniszcza powoli. Ostatnio zauważyłam ze mój facet odwiedzał strony xxx i niestety to też mnie nie wprawiło w dobry nastrój. Rozumiem że wiekszość facetów tak robi a ja jestem osobą która tego nie akceptuje tym bardziej, że: mój facet nie ma co narzekać na brak seksu, bo ma go prawie codziennie; nie może też narzekać bo bardzo często robię mu swoje nagie zdjęcia, nie może tez narzekaz na vrak przygód w łóżku bo nasz sex jest zróżnicowany i nie jestem bierna także w tych sprawach. Dlatego dziwi mnie fakt że on nadal tam zagląda.
Ostatnio rozmawiałam z nim i powiedziałam że przykro mi jest gdy widzę że ogląda takie strony. On na to, że nie będzie już oglądał. Myslałam że tak będzie ale myliłam się. Po ok 2 tyg spytałam go czy tam jeszcze zagląda a on powiedział że nie. Nie mogłam się oprzec zeby nie zobaczyć historii przegladanych stron. To co zobaczyłam mnie przeraziło bo okazało się że jak wracałam od niego do domu to dzwonil do mnie i mowil ze idzie spac a okazywalo sie że co jakis czas oglądał te strony. Byc moze jestem zbyt bardzo szczegółowa i czepiam sie niepotrzebnie, ale co mnie najbardziej wkurzyło??? To ze nie ogląda filmikow o seksie kobiety z facetem tylko ogląda specjalne strony na których są profile prywatne dziewczyn z róznych stron świata. To tak jak by nasza klasa tyle że angielska i z nagimi dziewczynami i ich zdjęciami. Poczułam się jak totalna idiotka. Nie dość że codziennie się kochamy i naprawdę często robię mu zdjęcia nagie i ma ich mnóstwo, to dalej zagląda na te strony i mnie oszukuję. Nie NAWIDZĘ OSZUSTWA. Jestem załamana i od pewnego czasu zauważyłam że moja samoocena tak się obniżyła że już nie wiem co mam robic. A brzydka dziewczyną nie jestem. Mogę nawet przyznać się skromnie że zarówno figurę i ogólny wygląd mam naprawdę udany. Większość facetów się za mną ogląda bo jestem urodziwą dziewczyną. A ponadto jestem dla mego faceta wymarzoną dziewczyną bo zawsze uwielbial szczuple blondynki o szalonym charakterze.
Moja cierpliwość wczoraj dobiegła końca kiedy po ostatnim razie odkrycia prawdy OBIECAŁ mi że nie będzie tak robił to wczoraj rozczarowałam się kompletnie. Zobaczyłam historię stron i zobaczyłam że po naszej ostatniej kłótni i jego obietnicy, dosłownie nastepnego dnia wchodzil na strony xxx. Zapytalam sie dlaczego znow wchodzi a on przez 30 min nie chcial sie przyznac, mówił ze nie wie dlaczego w historii przeglądania sa te strony bo on tam nie wchodził. Oczywiście nie dałam sie nabrac bo duchów w pokoju nie ma. Zdecydowanie powiedziałam że to koniec i że nie mam ochoty byc ciagle oszukiwana. Wtedy przyznal sie ze wchodzil na te strony ale zupełnie nie wie dlaczego bo nie zaspokaja sie ogladając te dziewczyny. Obiecał że już sie na pewno zmieni i ze chce zaręczyć się ze mną. Zaproponował mi także zebym u niego zamieszkała. Powiedziałam ze nie wiem co z tego będzie bo moje zaufanie do niego spadło do minimum. Błagał mnie żebym go nie zostawiała, że mnie kocha nad życie i nie wyobraża sobie życia beze mnie. Nie zostawiłam go bo było mi go szkoda i szkoda naszej miłości, że przez takie coś mozna się rozstać.
Nie mam pojęcia co mam zrobić czy teraz zerwac i cierpiec teraz (mimo że czuję że jest to facet mojego życia)czy może myśleć że za jakiś czas będzie to samo a może w przyszłym życiu zyć z myślą że mnie zdradzi??
Błagam niech ktoś mi da jakąś radę nie tylko odnośnie tej sytuacji ale także radę dotyczacą mojej chorobliwej zazdrości i przywiązywania takiej uwagi do szczegółów.
Aha zapomniałam napisać, że po tych różnych odkryciach mój facet podał mi hasła na rózne swoje profile a takze mam wgląd do jego telefonu. Może to nic nie znaczy ale może rzeczywiscie jestem tak naiwna i nie chcę dopuszczać do siebie mysli, że mógłby znów mnie oszukać czy coś zrobic.