Witam
Chciałabym doradzic sie w pewnej kwestii,a mianowicie mąż chce mieć kolejne dziecko.Kolejne to znaczy 4.Mamy już 3 dzieci,jeszcze małych.Mąż uważa ze to niesprawiedliwe abym to tylko ja decydowała.Mam niesamowity metlik w głowie,kocham dzieci ale przy 3 jest naprawde co robic....Mąz jest wzorowym ojcem,pomaga we wszystkich obowiązkach,nie moge mu nic zarzucić.Przeraża mnie perspektywa kolejnego dziecka...Moze ktos był w podobnej sytuacji?Nie wiem jakich argumentów uzyc aby to zrozumiał ale jednoczesnie żeby go nie zranić...
Sytuacja finansowa pozwala nam na kolejne dziecko.