Witam! Kilka dni temu pokłóciłam się z moim chlopakiem i po tym wszystkim przestał się do mnie odzywać. Ja probowalam pisać, dzwonić a on nic w końcu napisał, że musi sobie wszystko przemysleć i na drugi dzień spotkalam go przez przypadek w mieście. Rozmawialismy, ja mu powiedzialam zebysmy pogadali sprobowali to naprawić a on, że nie, że nie wie co mi powiedzieć, co ma mysleć i żebysmy dali sobie na razie czas i, ze jak coś to on sie odezwie. I nie wiem co mam teraz robić czekać aż on pomyśli i może napisze i czy poprostu powiedzieć sobie, ze to koniec? Ja właśnie chcialabym tak zrobić przestać żyć w jakiejś złudnej nadzieji i sprobować zapomnieć. Tylko jak to zrobić jak ja nadal go kocham, ciagle o nim mysle i nie potrafie sobie poradzić z tym, ze to koniec zwlaszcza, że wczesniej bylismy naprawde szczęśliwi. To wsztstko tak bardzo boli ;/ To mój pierwszy chłopak na ktorym mi tak zależy.
Podobne tematy
A co to była za kłótnia? Często się sprzeczaliście?
Nie kłóciliśmy się często bo on tego nie chciał i starał się nie dawać powodów i ja też. A ostatnio zaczęło się od tego, że miał chyba zły humor i się troche na mnie zdenerwował i jeszcze na kolege bo coś mu napisał i dlatego troche się posprzeczaliśmy i ja postanowiłam, że sobie pójde (bo bylam u niego) bo uważałam, że już się niedogadamy i lepiej żeby został sam. A on mi póżniej powiedział, że zachowalam się jak 15 letnie dziecko a on chce być z kimś dorosłym , i że tego właśnie w związku nie chce jakiś kłótni, obrażania się, że moje zachowanie przypomina mu zachowanie jego byłych dziewczyn.
Daj temu jeszcze parę dni, a potem postaraj się z nim umówić na poważną rozmowę. Jeśli on jej unika to on zachowuje się jak dziecko. Poważna i szczera rozmowa Ci się należy choćby nie wiem co. Nie widzę też żadnego konkretnego powodu do zrywania więc wnioskuję, że on może po prostu szukać byle pretekstu do zerwania bo może uczucie z jego strony się wypaliło.
Rozmowa musi być!
Jak długo jesteście razem?
Nie powiedzialas ile masz lat, wiec 15 jest prawdopodobne
nie powiem Ci co masz robic ale powiem Ci ze swoim zachowaniem ustawilas sie w roli proszacego i blagajacego. Wystawilas sie na laske lub nielaske Pana choc wcale nie musialas bo nic karygodnego nie zrobilas.
Nie mam 15 lat tylko 22. Jesteśmy razem dopiero 2 miesiace ale znamy się już 1,5 roku i przez ten czas spotykalismy się, pisalismi i w koncu on powiedział, ze chce ze mną być. Wszystko był ok aż do momentu zajścia tej całej sytuacji.
To jakiś bezsens żeby z takiego powodu się rozstawać i to jeszcze po 2 miesiącach związku... Albo trafił Ci się facet "foch" gorszy od baby albo mu się związek odwidział i znalazł sobie idealny pretekst żeby to zakończyć. Oczywiście uśmiecha mu się pewnie to, że będzie mógł wszystkim opowiadać, że rozstanie było z Twojej winy i to on Cię zostawił.
Nadal jednak uważam, że konieczna jest rozmowa.
Też się nad tym zastanawialam i myślałam, że może mu się związek odwidział ale jeszcze dzień wcześniej jak z nim rozmawialam to spytał jak widze nasz zwiazek? Bo on myśli o tym na powaznie, ze wiąże ze mną przyszłość...
Jeśli mówił prawdę to ok, zależy mu może na związku ale jest niedojrzały i chodzącym "fochem" co mnie przeraża w ludziach i z takimi nie ma lekko. Dojdzie do tego, że będziesz go przepraszać za to, że żyje i bierzesz powietrze którym on też oddycha.
Po części uważam, ze wychodzenie w trakcie kłótni jest dziennie, ale z drugiej strony rozumiem bo czasami naprawdę lepiej jest zniknąć niż powiedzieć o kilka słów za dużo.
Ja wiem, że to, że sobie poszlam nie bylo do konca dobrym rozwiązaniem i było troche dziecinne jak się spotkalismy to nawet mówilam mu o tym. Nie rozumiem tylko jak z takiego powodu on potrzebuje czasu i musi wszystko przemyśleć. I teraz chodzi mi o to czy powinnam uznać to definitywny koniec (bo on jeszcze tego nie zrobił) czy może poczekać ?
Może własnie oczekuje tego, żebyś za nim latała i przepraszała za bóg wie co.
Radzę, olej jego focha, nie trać godności zajmij się sobą i odczekaj te kilka dni. Jeśli po tym czasie okaże się, że taki powód okazał się dla niego nie do przejścia to masz czystą sytuacje i odpowiedź na swoje pytania. Facet nie będzie wart całego tego zachodu.
Dzieki za radę na pewno nie bede za nim latać, nie zamierzam nawet do niego pisać.Jeśli mu przejdzie to sam napisze(ja poczekam kilka dni) jesli nie to dla mnie to bede musiala zaakceptować to, ze to koniec chociaż będzie ciężko...
Rozstania są ciężkie, ale staż w waszym związku bardzo krótki więc lepiej teraz niż później kiedy zaangażowanie byłoby większe. Powodzenia ![]()