Witam, mam problem mianowicie poznałem kiedyś dziewczynę o imieniu Nina byliśmy przyjaciółmi rozmawialiśmy praktycznie codziennie i miło się nam pisało. Zakochałem się w niej pewnego dnia.. dusiłem to w sobie aż jej wyznałem to co czuję. No i przyjęła to byliśmy razem było nam bardzo dobrze ja kochałem Ją ona kochała Mnie. Była to dla mnie idealna kobieta wręcz moich marzeń... nasz związek trwał tylko 2 dni ja byłem w stanie w ogień pójść za nią. I po tych 2 dniach ona zmieniła się nie do poznania. Nie jest to w ogóle Ta sama osoba która mnie Kochała a Ja Ją. Jest zła, bez uczuć itd. btw. Mówiła też że nie Kochała mnie żebym spi******* a przecież sama mówiła że Kocha mnie najmocniej na świecie... i co najgorsze ma nowego chłopaka po 2 dniach.. co następny dzień czuję się bardziej przybity i coraz bardziej tęsknie nie mogę nic jeść od 3dni jak i zarówno spać.. Próbowałem z nią rozmawiać tylko się ze mnie śmiała... Proszę bardzo o pomoc..
Podobne tematy
2 2014-08-03 02:16:49 Ostatnio edytowany przez Vman (2014-08-03 02:18:46)
Po takim czasie to była prawdziwa miłość Kolego... Ja na Twoim miejscu bym walczył, przecież nie kłamała, prawda?
Z kobiety marzeń, którą się zna i jest się pewnym jej zachowań, nie rezygnuje się ot tak
Ja nie rezygnuję miałem nawet jechać wyjaśnić to wszystko ona powiedziała że jestem chory i powinienem się leczyć i jeżeli zobaczy mnie przed drzwiami to zadzwoni po Policję. Ona nie jest sobą próbowałem walczyć błagałem ona się śmiała jedynie.
To moze wez przy niej kilka tabletek od psychiatry, to moze uwierzy, ze sie zmienisz?
5 2014-08-03 02:31:06 Ostatnio edytowany przez Vman (2014-08-03 02:40:00)
właśnie, właśnie... tabletki - kobiety lubią poświęcenia ^^
Edit. NIE. Jeśli to nie jest prowokacja, a Ty człowieku piszesz serio, to poważnie powinieneś potraktować tylko część o psychiatrze...
Ona to mówiła prowokacyjnie.
Tak samo teraz mówi że mnie nie Kochała a prawda jest inna..
2 dni i już zdrada ![]()