Czesc.Mam 21lat i jestem Polką. Jestem od pol roku w Irlandii u taty. Wprawdzie przyjechalam tu tylko na tydzien a zostalam az tyle i planuje zostac na dluzej.Hmm..podczas tego pobytu nie pracowalam przez 5miesiecy,zajmowalam sie domem.Postaralam sie o prace ale musialam dlugo czekac.Oplacalo sie-dostalam prace i dobrze mi idzie w niej. Hmm ale nie o tym mialam pisac.Gdy bywalam tu dzien w dzien to chodzilam do sklepu mijajac ciagle salon fryzjerski pewnego turka . Myslalam sobie,ze " o pewnie nie ma utargu głupek bo tylko za biurkiem siedzi i tyle",ale byl bardzo przystojny.W czerwcu tego roku-przyjechala na wakacje moja siostra.Bylam z nia w parku i nad woda-robilysmy sobie zdjecia,chodzilysmy sobie i zauwazylam Seana" turka z salonu" przygladal nam sie i usmiechal-byl z kolega.W pewnym momencie podszedl do nas i zapytal jak sie nazywam i poprosil mnie o numer.Dalam mu ale niestety nie bardzo potrafie jezyk angielski w wymowie ale za to wszystko rozumiem co ktos mowi. Pisalam z nim przy pomocy translatora i siostry. Na drugi dzien poprosil o spotkanie,zgodzilam sie pojsc tak spontanicznie,bardzo sie balam,napisalam sobie na kartkach co mam odpowiadac w razie czego jakby cos pytal.Hmm,był bardzo mily i fajny..Czasem z siostra pzychodzilam do jego salonu,tyle ze ona go nie lubi bo on jest turkiem i ona boi sie o mnie. On jest dla niej bardzo mily i pyta sie co u niej itp. Myslalam na poczatku ze On nie bedzie chcial niczego wiecej,ale okzuje sie chyba inaczej. Znamy sie dopiero miesiac a On z tego co wnioskuje zadłuzyl sie we mnie i jak on mi to pisze" szaleje na twoim punkcie".Moja rodzina nie zgadza sie na ten zwiazek, poniewaz jestem chrescijanka a on muzulmaninem. Duzo rozmawialam z nim na temat religii i powiedzial , ze nie ma nic przeciwko wierze w Boga i ceszy sie z tego,ze jestem chrzescijanka. Powiedzial ze nie jest wiara dla niego wazna,bo mieszka w irlandii od 4 lat i wazne jest to co jest tu i teraz.Opowiada mi duzo o swojej rodzinie i Turcji. Zapytał czy kiedys z nim tam pojade to odparlam ze nie. Powiedzial,ze nie bedzie naciskal i nie wspomina tego. Duzo mu mowie,ze Turki sa niebezpieczne ale on odpowiada , ze gdy ktos zobaczy jakie tam jest zycie to mieni zdanie bo nie jest tak jak mysle.Czytalam duzo na ten temat.Ale niepokojace jest dla mnie to,ze jak czasem nie umiem odpowiedziec mu po angielsku to sie denerwuje<w sensie ze on sie denerwuje> albo chce spedzic z moja siostra troche czasu bo ona mieszkala przez pol roku poza domem i nie mialam z nia kontaktu to on sie denerwuje troche bo nie mam dla niego czasu. Tak samo jak wczoraj bylam u niego n chwile z siostra i on byl w zlym humorze troche i zapytal czy sie spotkamy a ja ze napisze mu,potem napisalam ze nie bo zle sie czuje i zaczelam pytac jak wglada zwiazek turecki i on powiedzial ze ten zwiazek jest normalny, taki jak kazy i ze opowie mi prosto w oczy,zaczal pisac piekne smsy, zyc nie umierac,ze zwariowal na moim punkcie i wiele innych,chcial zebym przyszla do niego na noc w tym sensie zeby nie sie kochac ale spedzic czas ze soba i zebym sie w niego wtulila. Odparlam ze nie i on zaczal pisac nerwowo,ze jak mamy byc ze soba skoro ty zawsze mi odmawiasz,ze zawsze nie nie i nie, ja mu odpisalam ze przeciez widujemy sie czesto i ze ty zawsze robisz mi wyrzuty i napisalam BYe a on dzisiaj nic nie napisal. Jutro jak bede szla do sklepu to nawet sie tam nie bede patrzyla do jego salonu. Coraz bardziej mam wapliwosci,czytam duzo na temat zwiazku z turkiem i boje sie,ale jednoczesnie on przekonal mnie do siebie . Powiedzial ze jesli moja rodzina go nie uzna to nie bedziemy razem , widac ze mu zalezy ale boi sie tez mojego ojca i w sumie dobrze. Nic miedzy nami takiego glebszego nie zaszlo i ja mam swoje zasady, nie jestem glupia zeby isc do lozka z nowo poznanym chlopakiem w dodatku turkiem ktorego znam mesiac. Jestem na tyle rozwazna zeby uwazac, Ale nie wiem co robic, czy sie w to angazowac czy nie czy napisac mu cos na ten temat zwiazku jaki jest polki z turkiem co wyczytalam na internecie jak kobiety sa trktowane w turcji czy cos? gdybym miala z nim zyc to tylko w irlandii badz w polsce, a nigd w turci, tam bym pojechlana gora tydzien i nic wiecej, a zycie w irlandii czy polsce. nigdy w turcji. za duzo tam sie oczytalam o traktowaniu kobiet i wydaje mi sie ze On tez chcialby miec mnie tylko dla siebie.
+przepaszam jesli pisalam z bledami ale moja klawiatura mnie zawodzi i zle chodzi. Prosze pomozcie mi bo nie wiem co robic