Witam,
Mam problem ze swoją obecną dziewczyną. Jesteśmy ze sobą od 3 miesięcy. Wcześniej znaliśmy się od 4 lat. Mieszkalismy razem jako wspollokatorzy, ktorzy nie zwracali na siebie zbytnio uwagi - jedynie na stopie przyjacielskiej. 3 miesiace temu duzo imprezowalismy ze znajomymi i pewnego wieczoru podeszla i powiedziala, ze od jakiegos czasu jest zakochana. Zaczelismy troche szybko - wspolne noce itd do momentu, w ktorym seks zaczal byc problemem. Miala zle doswiadczenia z przeszlosci - byla rozczarowana swoim poprzednim chlopakiem, ktory zrazil ja do wspolzycia. Postanowilem troche zwolnic i ja odblokowac, zeby poczula sie szczesliwa. Oboje jestesmy ciezkimi charakterami, oboje nas do siebie ciągnie, ale nie mozemy sie do konca wyluzowac w swoim towarzystwie. Mija 3 miesiac a ja jestem dalej przy niej spiety, ona wydaje mi sie, ze tez. Nie ma takiej prawdziwej swobody w swoim towarzystwie - na pewno z mojej strony. Bardzo chcialbym to jakos ogarnąc, ale poprostu nie wiem jak. Zalezy mi na niej, w druga strone dziala to tak samo, ale jest jakis blad miedzy nami, ktory zakloca prace calego systemu. Czy jest ktos, kto mial podobny problem? Moze znajdzie sie ktos, kto jako osoba z boku potrafi dostrzec ten blad? Bylbym na prawde bardzo wdzieczny, bo bardzo mi na niej zalezy.
Pozdrawiam
Podobne tematy
A jesteście pewni, że akceptujecie siebie samych w stu procentach? Czy ona jest pewna swojej wartości a Ty swojej? Kiedyś czytałam o metodzie chodzenia nago
Wtedy przełamuje się wszelkie bariery i granice ![]()