netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

życie wymyka mi się z rąk

9 odpowiedzi2 999 wyświetleńzałożony przez pannaannaap, 29.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » życie wymyka mi się z rąk

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: życie wymyka mi się z rąk

Witam wszystkich forumowiczów.
Zakładam ten wątek, bo potrzebuję się wygadać. W sumie to nie wiem od czego zacząć...
Przez ostatnie miesiące  życie daje mi po tyłku mocniej niż dotychczas. Coraz mniej mam siły by walczyć... od początku roku zauważyłam u siebie coraz mniejszą chęć do życia. Problemy w domu, w pracy, na uczelni. Jestem non stop zmęczona. czasami nie mam siły by wstać z łóżka. W kwietniu straciłam dziecko... Ciąża nie była planowana, ale z chłopakiem bardzo cieszyliśmy się, że zostaniemy rodzicami. Nie zdążyliśmy otrząsnąć się z tej tragedii a kilka tygodni potem nagle zmarł brat mojego chłopaka. Staram się jakoś po tym pozbierać, ale mój K. całkowicie sie pogrąża i ciągnie mnie za sobą a ja nie potrafię się uwolnić. K. jest uzależniony od alkoholu. Cała rodzina to alkoholicy. Odkąd jesteśmy razem mój chłopak bardzo ograniczył picie. Na początku naszej znajomości bardzo się starał, zabiegał o mnie. NIe pił... przynajmniej jak do mnie przychodził nie czułam alkoholu. Teraz po tych wydarzeniach alkohol niemal codziennie gości w naszym domu. Próbuję z nim rozmawiać, tłumaczyć, ale nic nie dociera. NIe umiem do niego dotrzeć. Kocham Go, ale czuję, że całkowicie tracę chęć do życia. Moja rodzina nie akceptuje naszego związku, przyjaciele, których i tak wielu nie było odwrócili się ode mnie. Czuję się tak bardzo samotna. Teraz doszły jeszcze problemy w pracy. Niestety to co dzieje się w moim domu przeniosło się na efekty mojej pracy, choć bardzo starałam się żeby tak nie było. W pracy pełnię, tzn od dzisiaj już pełniłam funkcję kierowniczą, bo została mi odebrana. Podobno dla mojego dobra, żebym mogła poukładać osobiste sprawy, ale wiem, że tak nie jest. Poświęciłam dużo energii i serca dla firmy, w której pracuję a oni gdy tylko trafiła się okazja mnie upokorzyli. NIe radzę sobie z niczym w tej chwili... Nie wiem co mam robić. Jak to pozbierać...
Przepraszam za chaos, ale jest tego tak dużo, że nie wiem co tak naprawdę jest dla mnie ważne
Anna

2

Odp: życie wymyka mi się z rąk

Bardzo dużo wzięłaś sobie na głowę. Praca, uczelnia, alkoholik. Choćbyś chciała nie uciągniesz tego dalej. Musisz zacząć robić coś dla siebie. Ot tak. Wyjedź na weekend, pójdź do kosmetyczki, może masz hobby, pobiegaj. Zrób coś dla siebie, oderwij się chociaż na godzinę dziennie od codzienności.

3

Odp: życie wymyka mi się z rąk

Zastanów się nad sensem związku z alkoholikiem. Nie macie jeszcze dzieci, kredytu, obrączek, wspólnych zobowiązań, a złamane serce łatwiej wyleczyć niż złamane życie.
To, że partner jakiś czas nie pił nic nie znaczy, nie umniejsza jego uzależnienia, ani nie oznacza, że nagle wyzdrowiał. Alkoholizm to okropna choroba i bardzo ciężko ją pokonać.
Poszukaj w swojej okolicy grupy dla bliskich osób uzależnionych, wpisz w google Al-anon, może akurat są gdzieś w pobliżu miejsca, w którym mieszkasz. Poczytaj wątki z tego forum zakładane przez żony i partenrki alkoholików, naprawdę zastnaów się czy warto brnąć w związek, który Cię niszczy, bo chociaż nie wiadomo jak wielka będzie Twoja miłość to i tak nie powstrzyma partnera od picia.

4

Odp: życie wymyka mi się z rąk

Nie rozumiem dlaczego odwrocili sie od Ciebie przyjaciele. Pogonilas ich w chwili rozpaczy? Nic nie ujmujac z tragedii, ale teraz Twoj facet pije bo spotkalo go nieszczescie. Jutro dlatego, zeby sie wyluzowac, pojutrze bo sie zdenerwowal. Za jakis czas dlatego bo Ty go zdenerwowalas. Twoj wybor.
Dlaczego rodzice nie akceptuja Waszego zwiazku?

5

Odp: życie wymyka mi się z rąk
Lancacter napisał/a:

Nie rozumiem dlaczego odwrocili sie od Ciebie przyjaciele. Pogonilas ich w chwili rozpaczy? Nic nie ujmujac z tragedii, ale teraz Twoj facet pije bo spotkalo go nieszczescie. Jutro dlatego, zeby sie wyluzowac, pojutrze bo sie zdenerwowal. Za jakis czas dlatego bo Ty go zdenerwowalas. Twoj wybor.
Dlaczego rodzice nie akceptuja Waszego zwiazku?

Wydaje mi się, że odpowiedź na Twoje pytanie jest na początku postu wink

Życie z alkoholikiem to kiepski pomysł. Zwłaszcza, jezeli nad tym nie panuje. Są tacy, którzy przestali pić i nie tkną alkoholu. A jeżeli on się do tego ucieka, to Ty uciekaj od niego.

6

Odp: życie wymyka mi się z rąk

Rodzice nie akceptują naszego związku ze względu na mojego chłopaka, którego traktują jak zero. Mój K. nie miał łatwego życia. Od dziecka jego życie przepełniał alkohol, był dzieckiem do bicia w rodzinie; gdy wyjechał z rodzinnych stron nie było mu łatwo. Bez mieszkania, bez pieniędzy, trafiał na pracodawców, którzy za wykonaną pracę  nie płacili. Teraz jest pracownikiem budowlanym bez umowy o pracę. Zwłaszcza mój ojciec jest nam przeciwny, bo twierdzi, że nie my wspólnej przyszłości, bez pieniędzy, bez mieszkania itd... Od roku mieszkamy razem sami się utrzymujemy i jakoś dajemy radę, choć ostatnio finanse też zaczynają nam się sypać.
Gdy zaczeliśmy się spotykać oboje byliśmy samotni, mimo, że otaczało nas wielu ludzi... To nas w sumie zbliżyło. Po kilku sytuacjach z alkoholem chciałam przerwać ten związek, ale zaczęły się groźby, że popełni samobójstwo,  że jeśli nie będzie ze mną to nie ma po co żyć, że beze mnie jest nikim. Kilka tygodni temu spakowałam mu walizki po tym jak kolejny raz nie wrócił na noc i nie miałam z nim kontaktu, ale gdy wrócił nie byłam na tyle silna, żeby go wyrzucić, choć on po pijaku wielokrotnie wyrzycał mnie z tak naprawdę mojego mieszkania...

7

Odp: życie wymyka mi się z rąk

Przede wszystkim musisz zrozumieć, że najważniejsze jest twoje szczęście, to żebyś ty była szczęśliwa. Zostaw tego chłopaka póki możesz, póki nie jest twoim mężem. Wiem co to alkoholizm, mój dziadek pił, mój ojciec też. Tego nie da się zmienić a jeśli już to rzadko. Będzie coraz gorzej i nigdy nie będziesz szczęśliwa. Znajdziesz kogoś innego, kto będzie dla ciebie dobry. Wiem, że to trudne, ale czasem w życiu trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, podjąć trudne decyzje dla własnego dobra. Trzymaj się i nie poddawaj smile

8

Odp: życie wymyka mi się z rąk

Przeczytałam Twoją historię. Nie chcę się wymądrzać i pisać jak to wiele wiem, ale czasem warto posłuchać kogoś kto patrzy na to z boku z spokojną głową. Znam niestety parę takich życiowych historii, które zaczynały się podobnie jak Twoja. Małżeństwo, szczęście, ale gdzieś tam w tle był alkohol, teściowe dla których pijący syn to nic złego itp. Efekt po latach - 40 lat na karku, poświęcona kariera, potem rozwód, dzieci w wieku licealnym które nie chcą znać swego ojca. Życie to konsekwencja wyborów których dokonujemy. Pomyśl o tym w ten sposób.
Mam nadzieje że to jakoś poskładasz. 3mam kciuki !

9

Odp: życie wymyka mi się z rąk

Pomyśl nie tylko o sobie, ale też o dzieciach, które z pewnością będziesz kiedyś miała. Nie skazuj ich od razu na życie wśród alkoholu.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » życie wymyka mi się z rąk

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026