Ja wiem, ze nie mam powaznego powodu do zazdrosci, ja to wiem. Wiem ze moj chlopak mnie bardzo kocha i ze nigdy by mnie nie zdradzil ani nic z tych rzeczy. Mam do niego pelne zaufanie i wszystko jest po prostu idealne. Najgorsze jest jednak to, ze ja sie mecze przez ta moja zazdrosc... I to chodzi tylko o nasza przyjaciolke ktora uwielbiam, ale po prostu jestem zazdrosna o to, jak oni dobrze sie dogaduja, jak zawsze ona sie znajdzie obok niego, jak maja swoje zarty i podzielne zdanie na rozne tematy. Moze problemem jest tez fakt, ze ja jestem polka a oni sa anglikami. Jednak z dwa miesiace temu zrobilam mala awanture o to wszystko, to mi wytlumaczyl ze nie powinnam byc zazdrosna bo poza mna nie widzi swiata i ze ona jest po prostu przyjaciolka. Tylko ze ja to wiem, ale nie umiem po prostu przestac byc zazdrosna. Najgorsze jest to, ze teraz wszyscy bedziemy mieszkac razem, 6 przyjaciol bo wszyscy studiujemy i tak jest taniej. Jak jestem z nim sam na sam to jest swietnie, jak jestem z nim i innymi tez jest swietnie ale tylko jak jest ona... Prawde mowiac to wydaje mi sie nawet ze on wtedy poswieca mi mniej uwagi. Moze to jakies egoistyczne i chore z mojej strony ale naprawde czuje sie tak jak czuje. I za kazdym razem jest mi bardzo smutno, chce mi sie plakac i po prostu sie mecze. Za kazdym razem mysle zeby to po prostu zakonczyc bo wiem ze bede sie tak czula ciagle i po prostu mi sie lamie serce. Nie wiem naprawde co mam robic, a kocham go jak nikogo innego.
Podobne tematy
Ja nie wiem co mam robic, bo wiem ze nie przestane byc zazdrosna a z chlopakiem juz rozmawialam na ten temat, ale ile mozna. Wytlumaczy mi, ja sie uspokoje i wszystko jest ok do jakiegos czasu, a pozniej i tak zaczynam sie czuc tak jak wczesniej. Jak sobie radzic z taka zazdroscia? Prosze, bo ja juz nie wytrzymuje
3 2014-07-29 13:15:19 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-29 13:16:44)
a może masz intucje, może jest miedzy nimi głebsza więż i to cie martwi,
skoro tylko o nia jesteś zazdrosna, i to cie meczy to nie mieszkajcie z nia, nie możecie wynająć czegos we dwoje tylko, czasami pieniądze nie sa najważniejsze
Jak sobie poradzić? Popracować nad poczuciem własnej wartości.
Anglik w wieku studenckim, który nigdy nie zdradzi? Dooobre sooobie
To samo z tą przyjaźnią...
Przyjmijmy ze po prostu nie zdradzi i juz. To nie jest naiwnosc z mojej strony ale po prostu nawet jak jest jakis temat o zdradzie to widac ze on sie tym brzydzi, nawet przy ogladaniu jakiegos filmu, jak sie zapytalam co mysli o trojkatach to powiedzial ze nigdy w zyciu bo nie jest zainteresowany nikim innym niz ja + tez by nie chcial widziec mnie z kims innym.
Nie mam niskiej samooceny ani nie boje sie ze by wybral ja. Wlasnie znam swoja wartosc i wiem ze nikogo innego lepszego nie znajdzie, tym bardziej zadnej lepszej angielki.
Zeby zamieszkac razem to jeszcze nie ten czas. Poza tym dom juz wynajety.
Nie chce kazac mu wybierac pomiedzy mna a nia tylko dlatego ze ja mam jakies chore problemy z zazdroscia. Poza tym ja z nia kontaktu tez nie chce tracic.
Jestem po prostu zazdrosna po cichu, tak sama w sobie i to mnie meczy i nie wiem jak przestac tak sie czuc. Prawde mowiac, teraz tak sobie mysle i dochodze do wniosku ze po prostu ona mnie denerwuje. Jej zachowanie. W naszej grupce jest 4 chlopakow, trzech z nich jest w zwiazku. W zeszlym roku wszyscy mieszkalismy w akademiku i tak nie wyolbrzymiajac ona zawsze z chlopakami. Wtedy tez mi bylo troche smutno bo jesli ona z nimi ciagle siedzi to dlaczego ja nie moge? W sensie, oczywiscie ze moglam ale widzialam ze faceci sami tez chca posiedziec. Tak samo jak jednego razu nie widzialam sie z chlopakiem przez dwa tygodnie i zrobilam mu niespodzianke przyjezdzajac wczesniej. Wszyscy akurat siedzieli u niego w pokoju, jak przyszlam to zaraz wszyscy sie rozeszli a ta nie, zamiast sobie pojsc bo przeciez wiadomo ze bysmy chcieli spedzic chociaz 5 min na osobnosci to nie, siedzi z nami i jeszcze 'eh troche glupio sie czuje tutaj siedziec, tyle sie nie widzieliscie'. No ale siedziala nadal. Ona ciagle z chlopakami, a wcale nie jest jakas chlopczyca. Jest naprawde bardzo bardzo ladna i bardzo fajna, lubie ja bardzo ale po prostu mnie denerwuje jej zachowanie takie.
Tak samo jakakolwiek impreza byla to sie zalila do kazdego chlopaka z osobna jak jej nie wyszlo z jednym facetem. Ok. Rozumiem, ze chciala sie wygadac, ale jak przez cala noc co 30 min nie moglam znalezc swojego chlopaka bo gdzies z nia siedzial i ta ciagle nawijala i mu plakala. I tym sposobem tez w sumie ja sie czulam olana bo praktycznie wiecej czasu spedzal z nia niz ze mna. Bylo takich sytuacji bardzo wiele i po prostu mnie to denerwuje i z drugiej strony jest mi po prostu przykro jakos.
Czyli musisz zmienić strategię
Zamiast w ciszy przeżywać "olanie" to mu zapobiegaj. Może czas być i Ty na imprezach poczuła się swobodniej. Przestań zwracać uwagę na swojego chłopaka, pobaw się z innymi znajomymi. Poflirtuj trochę ze swoim chłopakiem, jak zobaczysz, że przyjaciółka znowu wyciąga go na jakieś żale to podejdź do nich i zażartuj coś, że jakby mogła się teraz pouwieszać na kimś innym, bo ty chcesz porwać teraz swojego mężczyznę. Weź go za rękę i wyprowadź.
Nie zachowuj się jak "wierna i wyrozumiała", ale jak młoda, atrakcyjna kobieta, która sobą się zajmie jak chłopak woli słuchać żali przyjaciółki zamiast dbać o swoją piękną dziewczynę ![]()
Masz racje Teo, ale z drugiej strony kiedy taka sytuacja zachodzi, mi po prostu jest przykro, za chwile jestem wkurzona, pozniej wlasnie mowie sobie tak jak Ty mi teraz, zebym sie nie przejmowala i zajela soba, ale to jest wlasnie ta chwila, w ktorej nadal jestem wkurzona o to wszystko i wtedy jestem wredna. Chlopak tez mi powiedzial, ze kiedykolwiek cos zle zrobi lub bede wkurzona czy bedzie mi przykro, mam mu o wszystkim mowic. Tyle tylko, ze juz mi glupio ciagnac ten sam temat.
Ale badz co badz, masz racje ![]()
Masz racje Teo, ale z drugiej strony kiedy taka sytuacja zachodzi, mi po prostu jest przykro, za chwile jestem wkurzona, pozniej wlasnie mowie sobie tak jak Ty mi teraz, zebym sie nie przejmowala i zajela soba, ale to jest wlasnie ta chwila, w ktorej nadal jestem wkurzona o to wszystko i wtedy jestem wredna. Chlopak tez mi powiedzial, ze kiedykolwiek cos zle zrobi lub bede wkurzona czy bedzie mi przykro, mam mu o wszystkim mowic. Tyle tylko, ze juz mi glupio ciagnac ten sam temat.
Ale badz co badz, masz racje
Jest Ci przykro i jesteś zła, bo chcesz, aby robił to, co Ty chcesz i kiedy chcesz. Zamiast się złościć przyjmij do wiadomości, ze jest on odrębną osobą i robi, co chce. Zmień swoje reakcje i zachowanie, a i on swoje zmieni ![]()
Wiem wlasnie, 'najlepiej by bylo gdyby byl ciagle ze mna i martwil sie tylko o mnie'. Ale to tez trzymam tylko dla siebie zeby nie wyjsc na jakas wariatke. W sumie, chyba kazda kobieta tego chce. W kazdym razie ja i on mielismy tylko z dwie powazniejsze klotnie, ktore byly w mniej wiecej w tym samym miesiacu, co bylo dawno. Ogolnie jest idealnie, o czym zapominam przy kazdej malej rzeczy o ktora jestem zazdrosna. No ale wlasnie niestety te male sprawy najwiecej moga popsuc.
No to daj mu powód, żeby się trochę pomartwił. Aby zaczął się zastanawiać gdzie jesteś. Aby zaczął myśleć, czemu się tak świetnie bawisz, kiedy nie ma go w pobliżu. Pokaż mu, że jak nie poświęca Ci uwagi, to Ty sama sobie świetnie czas zorganizujesz ![]()
Tak, z tym ze juz jeden raz mi powiedzial zadowolony, jak to bardzo sie cieszy i jak to mu sie podoba fakt, ze gdy nie ma go w poblizu umiem sie zajac soba
haha po prostu tak zle i tak niedobrze, ale fakt, musze i tak jakos popracowac nad tym wszystkim, chociaz zebym sie tak nie przejmowala wszystkim i nie brala niektorych spraw tak bardzo do siebie
Tak, z tym ze juz jeden raz mi powiedzial zadowolony, jak to bardzo sie cieszy i jak to mu sie podoba fakt, ze gdy nie ma go w poblizu umiem sie zajac soba
haha po prostu tak zle i tak niedobrze, ale fakt, musze i tak jakos popracowac nad tym wszystkim, chociaz zebym sie tak nie przejmowala wszystkim i nie brala niektorych spraw tak bardzo do siebie
No pewnie, że się cieszy, bo każdy się cieszy z partnera, który się nie wiesza i nie oczekuje 24 godzinnej uwagi
Kruczek jest w tym JAK się sobą zajmujesz ![]()
fakt, dzieki wielkie ![]()
No to daj mu powód, żeby się trochę pomartwił. Aby zaczął się zastanawiać gdzie jesteś. Aby zaczął myśleć, czemu się tak świetnie bawisz, kiedy nie ma go w pobliżu. Pokaż mu, że jak nie poświęca Ci uwagi, to Ty sama sobie świetnie czas zorganizujesz
To jest właśnie to co musisz zrobić!