Fatalne poczucie wlasnej wartosci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Fatalne poczucie wlasnej wartosci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Fatalne poczucie wlasnej wartosci

Witam Was wszystkich chciałabym Wam opowiedzieć mój problem możne po prostu żeby z siebie to wyrzucic. Mam 18 lat 164cm waga 69 ale nie wyglądam na nią wszyscy tak mówią. Mój pierwszy duży kompleks to mój biust 75D jest szeroko rozstawiony i nawet jak mam stanik dobrze dobrany to wydaje mi sie ze nie wygląda on ladnie a jak go zdejme to juz w ogole jada na dwie strony opadaja niby w dotyku są jędrne ale wyglądają jak duże zwisające cyce dodatkowo nie mam normalnych sutków tylko duże jak u murzynki jest to obrzydliwe wszystkie moje koleżanki juz cos z chlopakami robily a jak ja sobie wyobraze ze mialabym pokazac moje piersi to w zyciu nigdy. Dodatkowo mam na nich lekkie rozstępy ale to akurat najmniejszy problem dla mnie. Brzuch mimo ze nie jest płaski wystaje mam na nim wlosy ale to akurat z tym da sie cos zrobic wiec rozpisywac sie nie bede. Dalej okolice miejsc intymnych mam bardzo delikatna skore bo jestem alergiczka i jak chce sie tam ogolic na basen cokolwiek pokazuja sie starszne podrażnienia i nie wazne ze zrobie to woskiem golarka potem uzyje kremu one i tak sie pokazuja i wygalda to starsznie boli gdy chodze i tu tez nie wyobrazam jak mialabym sie chłopakowi pokazac zarośnięta czy z wielkimi ranami bolącymi dodatkowo pomiedzy nogami juz mam wieksze rozstępy. Moja twarz mam duży nos nosze okulary włosy koloru mysiego do ramion proste z prosta grzywka bo mam gigantyczne czolo i wszyscy sie smieja ze mam taka grzywke prosta ale w grzywce na bok bez grzywki czy jakąkolwiek inna wygladam jeszcze gorzej. Do okularow tez sie czepiaja bo są prostokątne a teraz w modzie takie wielkie kujonki w ktorych moj nos jest jeszcze wiekszy. Na szczescie nie mam pryszczy moja cera na twarzy jest okej chociaz gorzej z plecami gdzie mam pryszcze wiec mam problem z pokazaniem sie w kostiumie. Mam dziwne palce u dloni i nog krzywe krótkie i grube. Mam płaskostopie. Czuje sie nieatrakcyjna wszytskie moje kolezanki są piekne mają powodzenia ja nie podobam sie nikomu mam duzo chlopakow przyjaciol i wszyscy mowia ze chcieliby taka dziewczyne charakterem jak ja bo jestem idealna, ale nikt mnie nie chce, co jest dołujące, bo jestem zakochana własnie w jednym z moich przyjacioł i on wie o tym. Czuje sie niekobieca nie mam kształtów nie moge patrzec na siebie chowam sie pod duzymi koszulkami i bluzami nie akceptuje siebie. Wszystkie moje kolezanki nabijaja i wspolczuja mi bo nigdy sie nawet nie calowalam. Mialam raz chlopaka przez te moje kompelksy nie dawalam sie dotykac nawet przytulac bo balam sie ze cos poczuje ze jestem gruba, chcialabym schudnac nie jem duzo slodyczy juz w ogole ruszam sie ale jestem na lekach na astme przy ktorych ciezko schudnac. Wiem ze jestem wartosciowa dziewczyna, bo akurat z charakterem wiem ze jestem okej lepsza od moich kolezanek ktore maja chlopakow caly czas i sie tylko macaja ale w glowie nie maja nic, nie chce byc do pomacania jak one chce chlopaka ktory bedzie mnie szanowal byl troskliwy i nie zalezalo mu tylko na seksie ale zaden nawet na mnie nie chce spojrzec w kategorii dziewczyny tylko przykaciolki bo suoer sie ze mna gada i spedza czas, gdy maja dziewczyny mowia ze chcieliby zeby byla taka jak ja nie rozumiem tego. Gdy ktos mi sie spodoba nawet nie mysle o tym bo wiem ze nie mam u kogos takiego szansy bo wygladam jak wygladam i to nawet sprawdzalam nie chodzi o moj meski styl ubierania bo ubieram sie czesto na damsko ladnie zawsze jestem schludna umyte wlosy troche umalowana ale to nic nie daje. Wiem jest XXI wiek i patrzy sie przez pryzmat wygladu i przestalam wierzyc w to ze charakter sie liczy, to klamstwo, bo gdyby tak bylo ktos bylby mna zainteresowany, bo jestem lubiana i przez chlopakow i przez dziewczyny, nienawidze siebie,
Przepraszam ze bez polskich znakow ale pisalam na telefonie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Fatalne poczucie wlasnej wartosci

Jeśli chodzisz ze spuszczoną głową i rozmyślasz o swoim nosie, grzywce, palcach, cyckach, rozstępach,... to się nie dziw, że nie masz powodzenia. Przecież już komuś się spodobałaś a problemem był nie Twój wygląd a  Twoje kompleksy. Pewnie będziesz teraz w klasie maturalnej, więc lepiej skup się na nauce, na wyborze studiów, za rok zmienisz otoczenie, poznasz nowych, otwartych ludzi i na pewno będziesz inaczej patrzeć na siebie.

3

Odp: Fatalne poczucie wlasnej wartosci

Nika pamiętaj, że jeśli Ty nie dostrzeżesz w sobie atrakcyjnej i pięknej dziewczyny to nikt tego w Tobie nie dostrzeże.

Zaakceptuj siebie taką jaką jesteś. Z tym wzrostem, wagą, biustem, włosami, nosem.

Pamiętam jak byłam w Twoim wieku, to nienawidziłam swojej pupy. Uważałam, że jest gigantyczna i często zawiązywałam wokół niej jakiś sweter albo koszule, aby ją zakryć. To był mój wielki kompleks. Ale po paru latach, kiedy dojrzałam uświadomiłam sobie (albo koledzy z pracy mnie uświadomili? ;-) , że moja pupa jest cudowna (jakkolwiek to zabrzmi). Zaczęłam ją podkreślać ubierając  ołówkowe spódnice i nie raz słyszę zarówno od kolegów i koleżanek, że mam ?fajny tyłek?. Wystarczyła zmiana myślenia o tym moim tyłku i jaki efekt.

Jeśli chodzi Twój biust. Dziewczyno zawsze marzyłam o  takim rozmiarze! Jak ja Ci zazdroszczę! Nie wstydź się go i ubieraj bluzki z dekoltem. Ja mam mały biust i też miałam na tym punkcie kompleksy. Ale zaakceptowałam go, jest mały, ale piękny, i mój. Pomyśl czasami o kobietach którym trzeba było amputować piersi.

Jest jeszcze wiele takich rzeczy, które kiedyś nie lubiłam w sobie, a teraz z biegiem lat stwierdzam, że nie warto było. Chce Ci tylko pokazać, że wystarczy zmiana myślenia na swój temat. Weź proszę ze mnie przykład, i nie marnuj swoich lat na skupianiu się na swoich wadach, tylko je zaakceptuj albo zamień w swoje atuty. W tym cały sekret. Czasami żałuję, że nie wiedziałam o tym wtedy, kiedy byłam w Twoim wieku.

4

Odp: Fatalne poczucie wlasnej wartosci

Jedna przed chwilą marudziła, że ma małe piersi a ta marudzi że duże. Nie dogodzisz kobiecie.

5

Odp: Fatalne poczucie wlasnej wartosci

Ile kobiet, tyle kompleksów. Nie załamuj się, bo jesteś jeszcze młoda. Ja bym chciała mieć wagę taką jak Ty. W porównaniu do Ciebie ja pewnie muszę wyglądać jak wieloryb, ale wiesz co? W momencie kiedy przestałam mieć parcie na związek, na chłopaka to w moim życiu pojawił się mężczyzna, który zaakceptował wszystko. I wagę,  i rozstępy, i okulary, i wiele wiele innych pomniejszych wad. Teraz planujemy wspólne zamieszkanie. Więc trzeba mieć nadzieję. Skup się na swoim życiu. Na szkole, potem na pracy, a mężczyzna odpowiedni sam się pojawi. A co do koleżanek to dla mnie one nimi nie są. Jak się ktoś z Ciebie naśmiewa to nie jest Twoim kolegą. Głowa do góry i nie myśl tak dużo o tym co w Tobie "złe" tylko o tym czym możesz się pochwalić.

6

Odp: Fatalne poczucie wlasnej wartosci
MaciekM napisał/a:

Jedna przed chwilą marudziła, że ma małe piersi a ta marudzi że duże. Nie dogodzisz kobiecie.

Nie, że duże, tylko, że szeroko rozstawione, zwisające i z wielkimi sutkami. Nie rozumiesz różnicy?

Jak byłam młodsza, co prawda wtedy miałam mniejsze piersi, to też wydawały mi się strasznie szeroko rozstawione i nieatrakcyjne. Dziś jest dużo lepiej, piersi długo się kształtują- ostatecznego kształtu u mnie nabrały na studiach, w liceum też miałam mnóstwo kompleksów.


Jak chcesz to poszukaj w necie ćwiczeń na mięśnie klatki piersiowej. One nie mają wpływu na same piersi, ale znajdują się pod nimi i mogą w pewnym stopniu wpłynąć na ich rozstaw.


I potraktuj swoje kompleksy jak błogosławieństwo, dzięki temu nie weszłaś w jakieś podejrzane pochopne relacje, tylko znajdziesz sobie kogoś jak już będziesz dojrzalsza i bardziej gotowa na to... już widać u ciebie rozsądne podejście.

Odp: Fatalne poczucie wlasnej wartosci

jesteś młoda, za 5-7 lat sytuacja będzię kompletnie inna ( lub wcześniej, albo później), dorosłe życie Cię ukształtuje (rządzi się innymi prawami niż szkoła itd), i masz tą przewagę, że potrafisz dogadać się z ludzmi, przy tym trwaj i się rozwijaj, nie zamykaj się na nowe znajomości (na pewno tego nie robisz, ale tak piszę), wszystko przed Tobą, serio, mówi Ci to stary dziad smile, mniej analizowania na tą chwilę, wiecej doświadczania życia, nawet bez, tu zgaduję, tego dążenia do bycia z kimś, sama prawda

o i anias90 przekazała pewną prawdę big_smile

No pain, no gain.

8

Odp: Fatalne poczucie wlasnej wartosci

Nika, staraj się skupiać na swoich zaletach. Sama napisałaś, że masz ładną cerę, zawsze schludny wygląd i jesteś dobrą kumpelą. Na pewno jeszcze kilka rzeczy by się znalazło. Prawda jest taka, że nikt nie jest idealny, a otaczający nas świat mediów lansujący superlaski potrafi naprawdę wpędzić w kompleksy. Dbaj o siebie, zwracaj uwagę na rzeczy, na które masz bezpośredni wpływ: nad oprawkami okularów można się zastanowić, zwracaj uwagę na to by mieć nienaganny makijaż (wystarczy przejrzeć Internet - jest mnóstwo stron z poradami, filmikami o tym, jak dobrać makijaż do każdej twarzy), zadbaj o ładny wygląd paznokci i o ubiór. Jeżeli kobieta o siebie dba, to naprawdę widać i wówczas nie będzie facetowi przeszkadzało kilka nadliczbowych kilogramów.
Piersi - jednie gdybyś zrobiła sobie u chirurga, to miałabyś identyczne i idealnie równe, bo natura rządzi się swoimi prawami. Powodzenia smile

9

Odp: Fatalne poczucie wlasnej wartosci

Ja przez, to że mam od zawsze niska samoocenę ciągle kłócę się z mężem, to o wygląd itp Trzeba próbować to zwalczyć, bo życie jest zbyt krótkie

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Fatalne poczucie wlasnej wartosci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018