netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

wątpliwości w wieloletnim związku

19 odpowiedzi2 572 wyświetleniazałożony przez patkakoka, 24.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wątpliwości w wieloletnim związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: wątpliwości w wieloletnim związku

Cześć dziewczyny!
Zwracam się do Was z prośbą. Jestem z moim chłopakiem 4,5 roku.Mamy po 22 lata. Zaczęliśmy spotykać się wcześnie, ale generalnie jesteśmy dobraną parą. Wśród większości naszych bliższych i dalszych znajomych uchodzimy za wzorowy związek. Problem polega na tym, że ja mam okropne wątpliwości. Wcześniej też je miałam, ale szybko mijały i całkowicie o tym zapominałam. Teraz jest trochę inaczej. Denerwuje mnie większość rzeczy, jutro wyjeżdżamy, a ja nawet nie cieszę się ażtak bardzo. Ostatnio bardzo mocno się kłóciliśmy, dochodziło do szarpanin. nie wiem, może to rutyna? Chociaż nie wiem skąd, bo non stop z kimś wychodzimy, na imprezy, na piwo, czasem osobno, chodzimy na koncerty, do kina, teatry, bardzo często wyjeżdżamy.Wiem, że on jest cudowny, najlepszy. Jest inteligentny, przystojny, potrafi mnie rozśmieszyć, zawsze mi pomoże, wysłucha. Z seksem też nie ma większego problemu. Średnio 2 razy w tygodniu i to nie tak, żeby "odwalić". Nie wiem, czy ja po prostu każdą najmniejszą rzecz podciągam pod kryzys i wydaje mi się, że go nie kocham? Powiedziałam mu o wszystkim, zawsze mu mówię. Jestem rozdarta. Nie chcę tego kończyć. Ale czy to miłość?Przyzwyczajenie? Rzadko się widujemy, bo oboje pracujemy, więc powinniśmy teśknic. Zwłaszcza, że razem nie mieszkamy. Może też tak miałyście? Może to naturalne? Wszyscy mówią, że przesadzam, bo ni ejedna mi zazdosci i mam wszystko. prawie ideał. tylko on mnie strasznie zaczyna denerwowac i nawet nie wiem co dokladnie. Może sobie wkręcam?

2

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Czym Cię tak strasznie denerwuje? Rozmawialiście o tym?

3

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

No przeciez ona nie wie co ją denerwuje. Typowe.

4

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Zrobcie moze sobie krotka przerwe i przekonaj sie czy to milosc czy przyzwyczajenie.

5

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Jak jest za dobrze to ludziom się w du**ch przewraca, szukają dziury w całym, żeby poczuć dreszczyk emocji. Jak dla mnie idiotyzm.

6

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

W celu wyjaśnienia: ewentualne zerwanie nie miałoby służyć temu, że chcę się wyszaleć albo chcę być z kimś innym. Łapię się czasem na tym, że denewuje mnie czasem to co mówi i ogólnie często szybko wpadam w złość.Wystarczy, że jedno słowo mi się nie spodoba. Chyba mam to po tacie, który też taki jest. Może i mi się w dupie poprzerwacało, a możenie.Właśnie próbuje się dowiedziec. Rozmawialiśmy o tym, on powiedizał, żezmieni wszystko, co jest możliwe, żebym sięnie zachoiwywała tak wobec niego i żeby rataować nasz związek. Ja też chcę to ratować,ale nie wiem czy jest sens.

7

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku
Nirvanka87 napisał/a:

Jak jest za dobrze to ludziom się w du**ch przewraca, szukają dziury w całym, żeby poczuć dreszczyk emocji. Jak dla mnie idiotyzm.

Bywa często jak piszesz. Niemniej brak emocji to nuda, a za tym idzie nerw na partnera. Myślę, że autorka powinna doradzić swemu facetowi by był bardziej stanowczy wobec niej, bo się nudzi. Przykładowo - warto mu powiedzieć, żeby wymagał np. gotowania obiadu przez nią za każdym razem. Gotuje to nie myśli, ma zajęcie i jest zadowolona jak mu smakuje wink

8

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

szarpanie to rutyna? big_smile no super!

9

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku
Lancacter napisał/a:

szarpanie to rutyna? big_smile no super!

Szarpanie jest wynikiem tego, ze jest nudno, a jak jest nudno to się szuka pretekstu do kłótni.

10

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku
Lancacter napisał/a:

szarpanie to rutyna? big_smile no super!

Jak jest codziennie to tak :-D

11

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Ale nigdy szarpanie nie jest takie samo. Zawsze mozna znalezc nowy powód, albo więcej razy przywalić w twarz, albo w inna czesc ciała, albo opluć, albo innych wyzwisk zastosować, albo przyprowadzic kogos do trójkąta. Nuda to nuda, zawsze to samo, a szarpać można różne rzeczy i w różny sposób smile

12

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Facet jest dobry dla Ciebie powinnas się cieszyć i przestać wymyślać. On Cię musi kochać skoro chce walczyć o ten związek jeszcze.

Jaka niby rutyna? To co się dzieje kiedy np małżeństwo wytrzymuje ze sobą całe życie?
Moim zdaniem przesadzasz trochę. Znajdźcie sobie własne zajęcia, hobby.

13

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Przeszło Ci, skończyło się i czas na zmiany. To nic złego i nie słuchaj głosów, ze Ci się w głowie poprzewracało, że facet dla Ciebie za dorby. Zakończ to kulturalnie i tyle.

14

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku
patkakoka napisał/a:

Ostatnio bardzo mocno się kłóciliśmy, dochodziło do szarpanin.

szarpaniny z uzyciem siły fizycznej? to bym mnie zaniepokoilo.Kłotnie sa naturalną koleją rzeczy alejakies szarpanie moim zdaniem nie powinno wchodzic w gre i to nie o rutyne chodzi.
Reszta tego co napisałaś jest do opanowania i do rozwazenia.

15

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Tak na początek, to wg mnie 4,5 roku to jest nic i wiek 22 lata, to wybaczcie, ale to troszkę jeszcze duże dzieci. A wracając do tematu, to wydaje mi się, że macie różne charaktery i to jest przyczyną sprzeczek/kłótni, mniejszych/większych. Też to przechodziłem przez długi czas i olewałem to, myślałem, że jak przyszło, tak odejdzie w zapomnienie. Jednak to zostaje w głowach i po pewnym czasie "wybucha". A wtedy jest o wiele gorzej, a nawet może to zakończyć nie jeden związek. Największym błędem jest to, że ludzie ze sobą nie rozmawiają o problemach, o tym co nam się podoba, a co nas boli. Rozmowa to podstawa. I ustalenia z niej trzeba pielęgnować, a nie zapominać o nich po jakimś czasie, bo rutyna wraca wolnymi krokami, ale atakuje błyskawicznie.

16

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Ja była w związku 5 lat, zaczęliśmy szybko bo ja miałam lat 17 a on 19, tak na prawdę byliśmy jeszcze oboje niedojrzali.. Wtedy patrzy się na życie trochę inaczej, niż jak się jest starszym. Przez pierwsze 2 lata było OK, ale później coraz to gorzej, kłótnie, sprzeczki na prawdę czasem o głupie rzeczy.. Często czułam, że to nie jest już to co kiedyś, że nie kocham go już a jestem z nim z przyzwyczajenia, ale ciężko mi było podjąć jakąś decyzję, nie byłam w pełni szczęśliwa ale brnęłam w to.. Człowiek patrzy w przeszłość widzi fajne wspomnienia, patrząc w przyszłość widzi marzenia, które chciał by spełnić... Doszło do momentu że było na prawdę źle, on tez się bardzo zmienił... Zmarnowałam 3 kolejne lata na takie kłótnie, nieporozumienia, czy dawanie szansy na to że będzie lepiej.. Bez sensu, rozstaliśmy się prawie po 5 latach.. I po co nam to wszystko było? Uczuć się nie oszuka, albo sa albo ich nie ma, taka jest prawda, coś się wypaliło między nami.. Wszytko to było sztuczne, sztucznie podtrzymywanie, niepotrzebnie... Gdyby człowiek był bardziej konsekwentny, może za te 3 lata zmarnowane życie moje i jego dziś wyglądało by inaczej, każdy z nas poznał by te właściwa osobę.. Wiec zastanów się czy mimo wszystko jesteś szczęśliwa, bo jak nie to chyba szkoda tracić czasu, a nie patrz na niego że go zranisz.. "kochając" na siłę zranisz go jeszcze bardziej, a pamiętaj lepsza jest NAJGORSZA prawda, niz NAJPIĘKNIEJSZE kłamstwo.. A to i tak w końcu kiedyś wyjdzie, bo ileż moszna siebie oszukiwać..

17

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku
patkakoka napisał/a:

Cześć dziewczyny!
Zwracam się do Was z prośbą. Jestem z moim chłopakiem 4,5 roku.Mamy po 22 lata. Zaczęliśmy spotykać się wcześnie, ale generalnie jesteśmy dobraną parą. Wśród większości naszych bliższych i dalszych znajomych uchodzimy za wzorowy związek. Problem polega na tym, że ja mam okropne wątpliwości. Wcześniej też je miałam, ale szybko mijały i całkowicie o tym zapominałam. Teraz jest trochę inaczej. Denerwuje mnie większość rzeczy, jutro wyjeżdżamy, a ja nawet nie cieszę się ażtak bardzo. Ostatnio bardzo mocno się kłóciliśmy, dochodziło do szarpanin. nie wiem, może to rutyna? Chociaż nie wiem skąd, bo non stop z kimś wychodzimy, na imprezy, na piwo, czasem osobno, chodzimy na koncerty, do kina, teatry, bardzo często wyjeżdżamy.Wiem, że on jest cudowny, najlepszy. Jest inteligentny, przystojny, potrafi mnie rozśmieszyć, zawsze mi pomoże, wysłucha. Z seksem też nie ma większego problemu. Średnio 2 razy w tygodniu i to nie tak, żeby "odwalić". Nie wiem, czy ja po prostu każdą najmniejszą rzecz podciągam pod kryzys i wydaje mi się, że go nie kocham? Powiedziałam mu o wszystkim, zawsze mu mówię. Jestem rozdarta. Nie chcę tego kończyć. Ale czy to miłość?Przyzwyczajenie? Rzadko się widujemy, bo oboje pracujemy, więc powinniśmy teśknic. Zwłaszcza, że razem nie mieszkamy. Może też tak miałyście? Może to naturalne? Wszyscy mówią, że przesadzam, bo ni ejedna mi zazdosci i mam wszystko. prawie ideał. tylko on mnie strasznie zaczyna denerwowac i nawet nie wiem co dokladnie. Może sobie wkręcam?

Powiem tak. Też jestem w związku i też czasami wymyślam niestworzone rzeczy, złoszczę się o byle co (aż czasami dziwię się jak on to wytrzymuje). Co prawda nie kłócimy się, nie szarpiemy ale zdarza się że na mnie krzyknie a ja z racji że nie znoszę krzyku delikatnie mówię żeby na mnie nie krzyczał i zbiera mi sie na płacz.. No ale wracając do tematu. Twoje zachowanie nie koniecznie musi znaczyć, że go już nie kochasz, że nic nie czujesz, że to nuda. Przede wszystkim porozmawiaj z nim o tym, niech chłopak ma świadomość co się dzieje, żeby po pewnym czasie nie było wielkiego zdziwienia. Według mnie po rozmowie z nim powinnaś zaproponować mu żebyście się przez jakiś czas nie kontaktowali. Może te dwa, trzy dni bez niego rozwieją Twoje wątpliwości kiedy wszystko na spokojnie przemyślisz?

18

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Dzięki za wszystkie słowa.Chciała dodać, że to nie szarpanie jest rutyną, a całareszta. W sensie takim, że może nasz związek przechodzi w jakąśkolejną fazę - stabilizacji. Wszystko wydaje mi się, że świadczy o kryzysie, bomy ciągle byliśy parą, która ciągle chodzi za ręce, przytula się, całuje, gada non stop. A teraz mi się już tak nie chce. Mogę siedzieć obok niego 5 godzin i nie usimy non stop rozmawiać. I właśnie takie rzeczy podciągam pod to.Ja jestem bardzo emocjonalan. Ciągle potrzebuję zmian i wrażeń. Może przez to wydaje mi się, że go nie kocham, bo już nie ma tych motylków?On jest cudowny i kocha mnie bezgranicznie, chociaż przynajmniej raz w roku dwalam właśnie takie akcje..

19

Odp: wątpliwości w wieloletnim związku

Jak chcesz wrażeń to prędzej czy pozniej i tak go zdradzisz. No chyba, ze nie poznajesz nowych facetów, to co innego.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wątpliwości w wieloletnim związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026