Cześć Dziewczyny, mam problem ![]()
Od miesiąca spotykam się z fajnym facetem. Ja mam 25 lat, on 28. Oboje jesteśmy raczej zajętymi ludźmi i nasze grafiki są zwykle dość napięte, dlatego spotykamy się zwykle 1-2 razy w tygodniu, jednak kiedy się spotykamy jest bardzo fajnie, dobrze się dogadujemy i miło spędzamy czas ![]()
Moje wątpliwości wzbudza fakt, że pomiędzy spotkaniami mamy raczej mały kontakt. On swój kontakt ze mną ogranicza tak na prawdę do ustalania terminu kolejnego spotkania/ ewentualnie zapytania czy dotarłam do domu po spotkaniu. Ja co prawda co jakiś czas inicjuję kontakt, ale też niezbyt często. Jestem przyzwyczajona do tego, że na początku znajomości faceci piszą, dzwonią i w ogóle kontakt jest bardzo częsty, a tu nic. Tutaj jest dystans i jakby badanie terenu. Ale kiedy się spotykamy, widzę, że się cieszy widząc mnie i wtedy moje wątpliwości mijają...
Sama już nie wiem. Może zbyt wiele oczekuję po tak świeżej znajomości? Może taki dystans jest normalny po miesiącu spotykania się? Przyznaję, że jestem po długim związku i ostatni raz chodziłam na randki jakieś 5 lat temu, a wtedy zachowania 20 latka też były inne niż dojrzałego faceta.
Dziewczyny pomóżcie. Jak to było u Was? Ciągły kontakt czy jednak dystans na początku? Nie wiem już czy powinnam się wycofywać z tej relacji bo coś jest nie w porządku, czy jednak raczej jest ok? Nie chcę niczego popsuć, marudząc o większy kontakt jeśli on na razie nie jest na niego gotowy.
Pozdrawiam ![]()