powiedzcie tak wprost, np. czy mogłby byc na odległosc, na czym miał by sie opierac.. i tak dalej
bo pewnie wiekszosc ma inne spojrzenie na ten "idealizm"
1 2014-07-17 13:17:37 Ostatnio edytowany przez Ms Gusia (2014-07-17 13:18:37)
Podobne tematy
"Idealny związek", to jak dla mnie na pewno nie na odległość. Sama byłam w takim związku przez rok czasu. Rok, to jeszcze ok ale na dłuższą metę, to jednak zaczyna brakować bliskości. Telefon, skype, gg...to nie to samo.
A tak na prawdę, to idealnych związków nie ma. Choć wszystko zależy od tego, jak kto widzi swój "ideał". Dla mnie, najprostsze określenie dla takiego związku, to zaraz po uczuciu, uczciwość względem siebie, wzajemne dawanie oparcia, bezpieczeństwa, stabilności, a także rozwiązywanie problemów dzięki prawidłowej komunikacji.
Idealne zwiazki nie istnieja, bo zawsze sa klotnie i godzenie sie
Ja mysle ze zeby zwiazek mial dobra stabilnosc i oparcie to powinno sie robic z obu stron te minimum czyli zaufanie, duzo rozmow na wszystkie tematy, szczerość no i bliskosc a nie zwiazek na odleglosc
Nie ma idealnych zwiazkow jedynie w wyszukanych bajkach. Zawsze sa mniejsze lub wieksze problemy dzielace partnerow.
Miłość, stabilność i rozmowa. To jest dla mnie idealny związek ![]()
Wspólne miejsce zamieszkania, poświęcanie sobie dużo czasu, rozmowy na każdy temat, dopasowanie charakterologiczne, udany seks, ten błysk w oku, kiedy widzi się drugą połówkę.
7 2014-07-18 15:33:14 Ostatnio edytowany przez Ms Gusia (2014-07-18 15:33:35)
jak dla mnie to wszyscy macie racje
powinny byc rozmowy, szczerosc, zaufanie i ten "błysk w oku"
ale co do odległosci..no cóż.. róznie się mówi.
Odległość pomaga związkowi, bo trzeba wykazać wtedy więcej cierpliwości, zaufania, stopniowo buduje się więź z kimś. To lepsze niż nagle poznać, nagle seks, nagle miłość, nagle rozstanie się i to wszystko w 3 mce.
Idealne związki istnieją i są wtedy gdy partnerzy mają szacunek do siebie, uzupełniają się, bo każdy ma mocne i słabe strony, nie nudzą się ze sobą. Wiem to, bo mam idealny od lat związek i nie pamiętam żebym kłócił się, bo po co jak nie ma powodu?