netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

"zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

16 odpowiedzi9 558 wyświetleńzałożony przez justyna6811, 17.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Jak na coś takiego reagować? Jestem z chłopakiem już ponad rok ja mam 21 lat a on 23,to moj pierwszy chłopak tak samo ja jestem jego pierwszą dziewczyną. Mamy bardzo poważne plany wobec siebie, myslimy o rodzinie, dzieciach... Jednak jest pewien problem.
Jakby na to nie patrzeć w kazdym związku zdarzają sie kłotnie i nikt mi nie powie ze takiego związku nie ma. Jednak ja zauważyłam że jeżeli kłocimy sie o coś poważniejszego mój chłopak nagle "zpomina" o wszystkich pozytywnych rzeczach tylko wyłapuje to żle zrozumiane albo negatywne. No cóż tak ludzie zachowuja sie w złosci ale przyznam że głupot sie nasłucham.
Kolejną sprawą jest to że przez ten rok zdarzyło się że on pod wpływem emocji podczas kłotni dwa razy ze mna "zerwał". Natomiast gdy jest po wszystkim przeprasza mnie i mówi że to głupoty mówione podczas zdenerwowania i to jest absolutnie nieprawa. kilka dni temu miała miejsce własnie taka sytuacja że podczas kłotni było to w dodatku na weselu, był bardzo zdenerwowany i padły słowa że to koniec, że zrywa ze mną, że nie jesteśmy już razem. Ja natomiast wiedziałam że coś jest nie tak i rzeczywiście gdy emocje opadły powiedział żebym nie brała tego do siebie.
Próbuje z nim rozmawiać żeby troche panował nad tym co mówi bo są słowa których nie powinno sie wypowiadać. Nie może być sytuacji kiedy on po ślubie będzie ze mną co chwile "brał rozwód".

Mieliście może podobny problem z partnerem? Jak oceniacie ta sytuacje? Czy to jest w zwiazku normalne? Prosze o odpowiedzi

2

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Znam to big_smile Bardzo dobrze znam z autopsji, bo mój ma podobne "zrywy".

Co zrobić? hmm... to zależy od sytuacji. Zwykle czekam aż emocje opadną i wszystko wraca do normy.

Możesz też go wziąć na przetrzymanie, czyli jak zerwie, to powiedz "ok" i nie odzywaj się do granic możliwości. Może da mu to do myślenia.

3

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?
Teo napisał/a:

Znam to big_smile Bardzo dobrze znam z autopsji, bo mój ma podobne "zrywy".

Co zrobić? hmm... to zależy od sytuacji. Zwykle czekam aż emocje opadną i wszystko wraca do normy.

Możesz też go wziąć na przetrzymanie, czyli jak zerwie, to powiedz "ok" i nie odzywaj się do granic możliwości. Może da mu to do myślenia.

Czyli uwazasz że jest to zupełnie normalne? a może on po prostu mnie nie kocha i szuka ciągle jakiegoś pretekstu do zerwania? ja wiem tak naprawde że on nie jest w stanie odejść, to ma na celu wzbudzenia litosci? albo żebym sie wystraszyła?

4

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?
justyna6811 napisał/a:
Teo napisał/a:

Znam to big_smile Bardzo dobrze znam z autopsji, bo mój ma podobne "zrywy".

Co zrobić? hmm... to zależy od sytuacji. Zwykle czekam aż emocje opadną i wszystko wraca do normy.

Możesz też go wziąć na przetrzymanie, czyli jak zerwie, to powiedz "ok" i nie odzywaj się do granic możliwości. Może da mu to do myślenia.

Czyli uwazasz że jest to zupełnie normalne? a może on po prostu mnie nie kocha i szuka ciągle jakiegoś pretekstu do zerwania? ja wiem tak naprawde że on nie jest w stanie odejść, to ma na celu wzbudzenia litosci? albo żebym sie wystraszyła?

Nieee normalne to to nie jest smile

Mój zrywał, bo nie umiał sobie poradzić z natłokiem emocji i włączała mu się samoobrona, która nakazywała usunięcie elementu, który doprowadza go do białej gorączki - w tym wypadku mnie smile Ale mój to nie jest dobry przykład na zachowania typowe, bo on typowy nie jest.

Wydaje mi się, że Twój też sobie w jakiś sposób nie umie poradzić z emocjami i dlatego Cię odcina i nie ma to nic wspólnego ze brakiem miłości.

Pogadaj z nim, tak normalnie, powiedz, że ma z Tobą nie zrywać, ponieważ przez to tracisz grunt pod nogami i czujesz, że ten związek stabilny nie jest. Możesz też powiedzieć, że wydaje Ci się, że Cię nie kocha skoro ciągle zrywa. Kłótnie są wszędzie i mają różną skale, ale jeśli faktycznie myśli o Tobie poważnie to niech nie zrywa tylko zwyczajnie pomilczy sobie ze dwa dni aż mu przejdzie.

5 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-07-17 15:56:19)

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

U mnie zerwań nie było a teraz to by musiał byc juz rozwód ale u nas klotnie wygladają w moim odczuciu strasznie irytująco i beznadziejnie bo przykładowo jest jakaś wymiana zdań, na szczescie bez wyzwisk czy przeklenstw, ewidentnie np to wina mojego męza a on udaje, ze nic sie nie stalo,ewentualnie chodzi naburmuszony.Jak mowie, zebysmy sie nie klocili i zeby sie nie wydurnial to mowi, ze on sie nie kloci tylko ja np niepotrzebnie sie denerwuje, abo przesadzam,albo sie nakrecam,albo..albo,albo, zwala na mnie! choc pewnie w glebi duszy wie, ze to on jest nie w porzadku.Moze z dwa razy przeprosil,powiedzial, ze przesadzil albo obrocil w zart, tak to swojej winy nie widzi.Na szcescie nie jest to jakos bardzo czesto ale strasznie mnie to wtedy denerwuje, ze on nie widzi, ze zachowuje sie idiotycznie.

6

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

U mnie w scenariuszu stałym elementem jest tekst "jak Ci się nie podoba to se zmien". I leci z każdej strony. Jednakże każde z nas wie, że to kompletnie bez znaczenia słowa. To nie jest normalne big_smile Ale żaden związek nie jest typowy i zwyczajny wink

7

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Zrywanie w czasie klotni jest nienormalne i chore. Bylem kiedys w takim zwiazku i nic dobrego z tego nie wyszlo. Predzej czy pozniej ten zwiazek sie rozpadnie jest to kwestia czasu. Jezeli zrywacie o glupoty to juz strach pomyslec o wiekszych i powazniejszych powodach.

8

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Mój były chłopak często tak robił aż w końcu zerwał na poważnie sad tacy ludzie mają problem z kontrolą nad emocjami.

9

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Normalne... dla nienormalnych ludzi smile

10

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

najpierw niech opadna emocje potem rozmowa a nie takie bo to glupota nie rz nas ktos wlurzy co nei znaczy ze mamy si erozchodzic trzeba nieraz obgadac sprawy roznice problemy najlepiej na spopkoni ebo w klotni mozna si ei przypadkiem obrazac itp.

11

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Jak dla mnie to chore tak ciągle zrywać z dziewczyną/chłopakiem tylko dlatego, że się pokłóciło i sa większe emocje, napięcie.

Jak dla mnie ktoś taki czuje się zbyt pewny w danym zwiazku i zachowuje się tak jakby to tylko on decydował o tym związku, czy będą razem, czy jednak nie. To kompletnie nie liczenie się z drugą osobą, jej emocjami. To tak jakby taki ktoś uważał, ze jeśli jest zły to ma prawo zrobić i powiedzieć wszystko co chce bo fakt, iż jest zdenerwowany go usprawiedliwia. Jak dla mnie to strsznie egoistyczne i niedojrzałe.

Z drugiej strony dla mnie osobiście słowa są bardzo ważne i człowiek powinien brać odpowiedzialnosc za to co mówi. Uważam, że jeśli się coś mówi to w jakimś celu, czyli zrywając taki facet/dziewczyna albo świadomie chce zranić, albo faktycznie tak myśli, albo coś w ten sposob chce zyskać - manipulacja, albo ma poważne zaburzenia.

Ja na pewno bym nie podeszła do tematu, że on tak gada bo tak już ma. na zasadzie, że przyzwyczaiłam się albo nie zwracam już na to uwagi. O nie, nie...

12

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Z punktu widzenia faceta:) byłem w takim związku własnie. Niejednokrotnie się żarlismy głownie z jej tajemnic i przeadnej szczerości wobec kolegów... i jako facet rzucałem tego typu stwierdzeniami "więc to zakończmy".  Niestety to jest mechanizm obronny i (osmiele sie stwierdzić) czkamy czy wykoncie pierwszy ruch. Tak naprawde to Ciebie kocha i zalezy mu na Tobie tylko jako człowiek dojrzały nie powinien tego nadużywać az tak często bo w pewnym momencie moesz to wiąc na powaznie i wtedy on będzie ciepiał i się starał.

13

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Może przy okazji mi pomożecie w sprawie kłótni/nieporozumień?

Podam przykład. On coś wyśmiał. Mnie to zabolało. Byłam zła, on powiedział, że to w żartach i wcale tak nie myśli. To ja mówię, aby nie robił tego więcej. Sytuacja wyjaśniona, ale co teraz? Jest taka dziwna atmosfera jeszcze jakiś czas... Zastanawiam się czy od razu zachowywać się tak jakby tego nie było, przytulić się itd., czy też może to normalne, że taka atmosfera jeszcze trochę się utrzymuje?

14

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Taka atmosfera jest tylko w Waszych głowach (albo tylko jednej ze stron). Coś jak ciche dni, kiedy sprawa nie jest rozwiązana do konca w sposob jak bysmy chieli (np nie ma przeprosin i przytulenia). Dlatego trzeba brac sprawy we wlasne rece smile

15

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?
Susane napisał/a:

Może przy okazji mi pomożecie w sprawie kłótni/nieporozumień?

Podam przykład. On coś wyśmiał. Mnie to zabolało. Byłam zła, on powiedział, że to w żartach i wcale tak nie myśli. To ja mówię, aby nie robił tego więcej. Sytuacja wyjaśniona, ale co teraz? Jest taka dziwna atmosfera jeszcze jakiś czas... Zastanawiam się czy od razu zachowywać się tak jakby tego nie było, przytulić się itd., czy też może to normalne, że taka atmosfera jeszcze trochę się utrzymuje?

No bo to nie jest rozwiązane, ponieważ Ty, albo on (albo oboje) chcecie się jeszcze pokłócić. W takim wypadku stawiam, że to Ty chcesz pociągnąć, dociągnąć do zenitu, a potem żeby Cię przepraszał i błagał o wybaczenie. Świadomie może tego nie chcesz zrobić, ale podświadomie na pewno. Dziwna atmosfera jest, bo on coś zrobił, Ty poprosiłaś, aby więcej tego nie robił i on się zgodził. Sprawa rozwiązana, a Ty masz niedosyt, bo by się przydał foch z Twojej strony i kilka dnia latania z jego.
To NIE jest zdrowe.

16

Odp: "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Ja się staram po jakiejś miało ważnej kłótni od razu załagodzic konflikt tak samo robi mój chłopak. Po co się obrażać cały dzień o jakąś głupotę. Oczywiście z każdej kłótni wyciągamy wnioski ale nie wiem po co trzymać w sobie gniew.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "zrywanie" w trakcie kłotni i nerwowość,macie podobnie z partnerem/ką?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026