Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 79 ]

1 Ostatnio edytowany przez allende (2009-02-12 11:31:22)

Temat: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Chciałabym Was zaprosić do dyskusji o tym jak wyobrażacie sobie Niebo czy Raj. Wierząc, że przyjdzie nam tam spędzić całą Wieczność, to dosyć myślę sobie istotna kwestia. Ja myslę, ze w Niebie będą na nas czekać osoby bliskie naszym sercom. Zmarli wcześniej przodkowie ? których nigdy nie poznaliśmy.Mam nadzieję, też ,że będzie można poznać w Niebie osobiście wielu sławnych ludzi ? np. sławnych pisarzy, których książki mieliśmy okazję czytać. Będą piękne krajobrazy, świeża zieleń, czysta woda. Nie będzie pośpiechu ani złości.  Będzie dużo przestrzeni. To moje Niebie. A jakie jest Wasze Niebo ?

Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

myślę, że osoby które były sławne na Ziemi,
w Niebie nie będą się niczym różnić od wszystkich ludzi,
którzy tam się dostaną ...

-homeless-

3

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Ja się zastanawiam nad jednym- może to głupie i śmieszne. Przy założeniu,że czekamy na to spotkanie z najbliższymi-  w związku z tym moje pytanie: zdarza się,że  Ktoś w życiu ma kilkoro współmałżonków - po śmierci ...który to będzie Ten jedyny?

4

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Danusia napisał/a:

Ja się zastanawiam nad jednym- może to głupie i śmieszne. Przy założeniu,że czekamy na to spotkanie z najbliższymi-  w związku z tym moje pytanie: zdarza się,że  Ktoś w życiu ma kilkoro współmałżonków - po śmierci ...który to będzie Ten jedyny?

Hmm dobre pytanie smile Też się wiele nad tym zastanawiałam smile
I może Ten jedyny to ten Ostatni, który był przy nas ?

Co do wyobrażenia Nieba to ja sobie wyobrażam Niebo jako krainę pełną słońca, zieleni, drzew, bajecznych pól, i szczęśliwych ludzi smile

"A person can achieve everything by being simple and humble - Rig Veda"
GG: 63978997

5

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Dla mnie to jest dywagowanie czysto teoretyczne- bo nie zamierzam powtórnie wychodzić za mąż.... ale tak jakoś zastanawiałam się nad tym problemem.Wyjaśniono mi,że to nie będzie miało kiedyś znaczenia...... ale  rozterka  na tę okoliczność we mnie została.

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Niebo, Raj - musi byc piekne, pelne swiatla slonecznego, ogrodow zielonych, teczy, kwiatow kolorowych, zwierzat i ludzi szczesliwych, patrzacych na nas z gory i czuwajacych nad nami.

'If you really want something, all the universe conspires to make your dream come true'

7

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Siema wszystkim.
Obecnie studiuje Słowo Boże, przeczytałem również inne księgi, które nie weszły w skład Biblii. W Ewangeliach jest mowa o "Królestwie Niebieskim":

Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. 33 Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. 34 Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.
(Ew. Ł. 12:29-34)

Rzekli Mu uczniowie Jego: "Poucz nas o miejscu, w którym ty jesteś, ponieważ trzeba nam, abyśmy go szukali".
(Ew. T. 24)

37 Spytali uczniowie Jego: "Którego dnia objawisz się nam i którego dnia ujrzymy ciebie?" Odrzekł Jezus: "Jeśli będziecie mieli zwyczaj ukazywać nie wstydząc się te części ciała, które godzi się zakrywać, i będziecie brać szaty wasze i rzucać je pod wasze stopy, jak małe dzieci, i będziecie je deptać, wówczas ujrzycie Syna żywego i nie będziecie się bać".
(Ew. T. 37)

Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: ?Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: "Oto tu jest" albo: "Tam". Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest?*.
(Ew. Ł. 17:20-21)

Zapytali Go uczniowie Jego: "W jakim dniu nadejdzie królestwo?" "Ono nie nadejdzie wtedy, gdy go wyczekują. Nie będą mówić: 'Oto tutaj, albo oto tam', lecz królestwo Ojca rozszerza się na ziemi, a ludzie go nie widzą".
(Ew. T. 113)

A jeśli Ja palcem Bożym* wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże.
(Ew.Łukasza 11:20)

Spytali Go uczniowie Jego: "W którym dniu nastanie odpocznienie zmarłych i którego dnia nastanie nowy świat?" Odrzekł im: "To, czego wyczekujecie, nadeszło, ale wy tego nie wiecie".
(Ew. T. 51)

Rzekł Jezus: "Gdy wasi przywódcy powiedzą wam: 'to królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami'. Gdy powiedzą wam, że ono jest w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami. Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą".
(Ew. T. 3)

Wierzę, że istnieją trzy wymiary obecne za ziemskiego żywota, "Królestwo Niebieskie-Raj", "Czyściec", oraz "Sheol-Piekło", wierze, że po śmierci Dusza trafia gdzieś we wszechświat, może znowu na ziemie, może łącząc się z energią kosmosu w innym wymiarze, a może... Wiem, że życie jest po to żeby żyć pełnią, żeby na ziemi za żywota sprawić sobie Raj, dla mnie "Królestwem Niebieskim" jest życie w Prawdzie, czyli jeśli czuje złość to czuje złość, i owszem staram się jakoś to rozwiązać, zmienić, aby mój stan Ducha był w nastroju Radości, Dla mnie "Królestwem Niebieskim" jest wtedy gdy ludzie mówią sobie szczerą Prawdę, kiedy ludzie opierając się na Piramidzie Potrzeb, zapewniają swoje potrzeby, w Spokoju trwając w Harmonii, Postępując Sprawiedliwie, ku Pokojowi, ku Rozwojowi.
Dla mnie min. to muzyka, granie na bębnie, to podróże, to różne widoki, różne temperatury, różne nawilżenie powietrza, różne miejsca, rożne klimaty, tereny, to wspinaczka,  to bieg, to skok, to pływanie, to ruch, to smak, to różne pyszne posiłki, to gorąca czekolada zimą, to schłodzona woda w upalny dzień, to chłodne mieszkanie w upalny dzień, to zabawa w wodzie, to piękne widoki, to dziewczyna, jej uśmiech, czas spędzony z nią, i bez niej, to czas z bliskimi, i dalekimi, to kawa o poranku, to seks, to kama sutra, to kąpiel po pracy na budowie, to browar, to wolny dzień po przepracowanym tygodniu, to uśmiech ekpedientki, to pewność ludzi, że są jacy są, i że jak każdy mają potrzeby, i jak każdy chcą czuć szczęście, i jak każdy chcą czuć się wyjątkowo każdego dnia, i jak każdy chcą kochać i być kochanymi, i jak każdy mają emocje, i jak każdy? potrafi czuć radość i złość i smutek itd. i jak każdy jest tutaj bo ON tak chciał. KOCHAM WAS peace


Pozdrawiam Bizon

8

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Peace:))
Dla mnie Niebo to oczekiwanie i nadzieja, jaką dostałam za życia i w którą uwierzyłam, że będę oglądać Boga twarzą w twarz i będę siedzieć z Jezusem przy stole na wielkiej niebiańskiej uczcie i pić najwspanialsze wino, patrzeć na Niego i widzieć i pojmować wszystko to czego teraz nie widzę i nie pojmuję...i wierzę, że będzie przy tym stole mnóstwo miejsc, na których będą siedzieć moi znajomi, którzy nie wierzą w Niego, ale mam nadzieję, że końcu (oby wcześniej:) kiedyś uwierzą i tak sobie wyobrażam to, co będzie..Królestwo Niebieskie jest prawdziwe i wejść w nie to przeżywać, smakować, wdychać zapach Syjonu, zapach Nieba. Jak w nie wejść, jak je odnaleźć? nic dodać, nic ująć...tak jak powiedział mój Pan:"Nawróćcie się i uwierzcie w Ewangelię"....Niech was Bóg błogosławi!:)):)

Did you feel the mountains tremble?
Did you hear the oceans roar?
When the people rose to sing of Jesus Christ the risen one.

9

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

W dwóch słowach: PEŁEN CHILLOUT smile

10

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Dla mnie raj to miejsce gdzie nie ma przemocy,chorób,śmierci ale gdzie on jest????

,,Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.''
Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Danusia napisał/a:

Ja się zastanawiam nad jednym- może to głupie i śmieszne. Przy założeniu,że czekamy na to spotkanie z najbliższymi-  w związku z tym moje pytanie: zdarza się,że  Ktoś w życiu ma kilkoro współmałżonków - po śmierci ...który to będzie Ten jedyny?

Ja mialam slub koscielny z moim pierwszym mezem.Wzielam z nim rozwod bo zgotowal mi pieklo.. Mam tylko nadzieje ze po drugiej stronie pan Bog nie bedzie nam kazal byc znowu razem vbo wolalabym uciec z tego Nieba niz ponownie sie zlaczyc z takim czlowiekiem!

The hard way is the best way.

12

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
kjmb napisał/a:

Siema wszystkim.
Obecnie studiuje Słowo Boże, przeczytałem również inne księgi, które nie weszły w skład Biblii. W Ewangeliach jest mowa o "Królestwie Niebieskim":

Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. 33 Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. 34 Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.
(Ew. Ł. 12:29-34)

Rzekli Mu uczniowie Jego: "Poucz nas o miejscu, w którym ty jesteś, ponieważ trzeba nam, abyśmy go szukali".
(Ew. T. 24)

37 Spytali uczniowie Jego: "Którego dnia objawisz się nam i którego dnia ujrzymy ciebie?" Odrzekł Jezus: "Jeśli będziecie mieli zwyczaj ukazywać nie wstydząc się te części ciała, które godzi się zakrywać, i będziecie brać szaty wasze i rzucać je pod wasze stopy, jak małe dzieci, i będziecie je deptać, wówczas ujrzycie Syna żywego i nie będziecie się bać".
(Ew. T. 37)

Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: ?Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: "Oto tu jest" albo: "Tam". Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest?*.
(Ew. Ł. 17:20-21)

Zapytali Go uczniowie Jego: "W jakim dniu nadejdzie królestwo?" "Ono nie nadejdzie wtedy, gdy go wyczekują. Nie będą mówić: 'Oto tutaj, albo oto tam', lecz królestwo Ojca rozszerza się na ziemi, a ludzie go nie widzą".
(Ew. T. 113)

A jeśli Ja palcem Bożym* wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże.
(Ew.Łukasza 11:20)

Spytali Go uczniowie Jego: "W którym dniu nastanie odpocznienie zmarłych i którego dnia nastanie nowy świat?" Odrzekł im: "To, czego wyczekujecie, nadeszło, ale wy tego nie wiecie".
(Ew. T. 51)

Rzekł Jezus: "Gdy wasi przywódcy powiedzą wam: 'to królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami'. Gdy powiedzą wam, że ono jest w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami. Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą".
(Ew. T. 3)

Wierzę, że istnieją trzy wymiary obecne za ziemskiego żywota, "Królestwo Niebieskie-Raj", "Czyściec", oraz "Sheol-Piekło", wierze, że po śmierci Dusza trafia gdzieś we wszechświat, może znowu na ziemie, może łącząc się z energią kosmosu w innym wymiarze, a może... Wiem, że życie jest po to żeby żyć pełnią, żeby na ziemi za żywota sprawić sobie Raj, dla mnie "Królestwem Niebieskim" jest życie w Prawdzie, czyli jeśli czuje złość to czuje złość, i owszem staram się jakoś to rozwiązać, zmienić, aby mój stan Ducha był w nastroju Radości, Dla mnie "Królestwem Niebieskim" jest wtedy gdy ludzie mówią sobie szczerą Prawdę, kiedy ludzie opierając się na Piramidzie Potrzeb, zapewniają swoje potrzeby, w Spokoju trwając w Harmonii, Postępując Sprawiedliwie, ku Pokojowi, ku Rozwojowi.
Dla mnie min. to muzyka, granie na bębnie, to podróże, to różne widoki, różne temperatury, różne nawilżenie powietrza, różne miejsca, rożne klimaty, tereny, to wspinaczka,  to bieg, to skok, to pływanie, to ruch, to smak, to różne pyszne posiłki, to gorąca czekolada zimą, to schłodzona woda w upalny dzień, to chłodne mieszkanie w upalny dzień, to zabawa w wodzie, to piękne widoki, to dziewczyna, jej uśmiech, czas spędzony z nią, i bez niej, to czas z bliskimi, i dalekimi, to kawa o poranku, to seks, to kama sutra, to kąpiel po pracy na budowie, to browar, to wolny dzień po przepracowanym tygodniu, to uśmiech ekpedientki, to pewność ludzi, że są jacy są, i że jak każdy mają potrzeby, i jak każdy chcą czuć szczęście, i jak każdy chcą czuć się wyjątkowo każdego dnia, i jak każdy chcą kochać i być kochanymi, i jak każdy mają emocje, i jak każdy? potrafi czuć radość i złość i smutek itd. i jak każdy jest tutaj bo ON tak chciał. KOCHAM WAS peace


Pozdrawiam Bizon

Nie chcę Cię urazić ale nie można stwierdzić, że Królestwo Boże to jest Raj. Równie błędnie można stwierdzić, że Warszawa to Polska. Fragmenty które podajesz w większości nie dotyczą Raju.
Rozumiem, że twoje poglądy są bliższe innym ruchom czy religiom niż chrześcijaństwo. Oczywiście możesz korzystać z dorobku wszystkich religii i mieszać do woli. Ja tylko chciałem skomentować twoją wypowiedz żeby ktoś kto ją przeczyta nie nabrał przekonania, że kiedy Jezus mówił o Królestwie Bożym to miał na myśli Raj.

13

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Danusia napisał/a:

Ja się zastanawiam nad jednym- może to głupie i śmieszne. Przy założeniu,że czekamy na to spotkanie z najbliższymi-  w związku z tym moje pytanie: zdarza się,że  Ktoś w życiu ma kilkoro współmałżonków - po śmierci ...który to będzie Ten jedyny?

Na to pytanie Jezus odpowiedział saduceuszom, tam nie będzie małżeństw, tam będziemy żyli jak aniołowie.

14 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-12-15 17:28:21)

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Namaluje Cie Lzami napisał/a:
Danusia napisał/a:

Ja się zastanawiam nad jednym- może to głupie i śmieszne. Przy założeniu,że czekamy na to spotkanie z najbliższymi-  w związku z tym moje pytanie: zdarza się,że  Ktoś w życiu ma kilkoro współmałżonków - po śmierci ...który to będzie Ten jedyny?

Ja mialam slub koscielny z moim pierwszym mezem.Wzielam z nim rozwod bo zgotowal mi pieklo.. Mam tylko nadzieje ze po drugiej stronie pan Bog nie bedzie nam kazal byc znowu razem vbo wolalabym uciec z tego Nieba niz ponownie sie zlaczyc z takim czlowiekiem!

Nooo, to by było piekło  Danusiu....

A Niebo wg mnie to taka ulga w sercu, to brak trosk, brak cierpienia, ale żeby nie było nudno, to mysle, ze TAM stajemy tez przed wyborami....

15

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Wyższe stany świadomości, inna percepcja...

Może mnie źle zrozumiecie, ale wydaje mi się że nie powinniśmy się przywiązywać aż tak bardzo do naszej świadomości jaką mamy tu i teraz.

Np. Jeśli jakaś osoba poważnie zachoruje na schizofrenię, nie jest już psychicznie tą samą osobą jaką była przed chorobą to jaką będzie miała świadomość w Niebie? Świadomość schizofreniczną, czy tą przed chorobą? Jak myślicie?

Jest to bardzo pokręcona sprawa. Tak czy siak ważne żeby było miło smile

16

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Łuki napisał/a:

Wyższe stany świadomości, inna percepcja...

Może mnie źle zrozumiecie, ale wydaje mi się że nie powinniśmy się przywiązywać aż tak bardzo do naszej świadomości jaką mamy tu i teraz.

Np. Jeśli jakaś osoba poważnie zachoruje na schizofrenię, nie jest już psychicznie tą samą osobą jaką była przed chorobą to jaką będzie miała świadomość w Niebie? Świadomość schizofreniczną, czy tą przed chorobą? Jak myślicie?

Jest to bardzo pokręcona sprawa. Tak czy siak ważne żeby było miło smile

Jeśli chodzi o nauczanie Jezusa to tam nie będzie chorób, smutku, zmartwień, strachu, nałogów itp. Wiele problemów związanych z chorobami psychicznymi w Biblii są traktowane jako wynik działania demonów. Już tu na ziemi spotkałem się z uzdrowieniami, czyli tam w niebie to żaden problem.
Świadomość to kwestia wiedzy i doświadczenia, czyli na pewno w niebie nasza świadomość ulega zmianom.

17 Ostatnio edytowany przez Łuki (2010-12-15 23:24:06)

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Mówiąc prostym językiem wydaje mi się, że będziemy tak jakby pod wpływem wiecznie trwającego, mocnego "narkotyku". Co najlepsze, nie będziemy mogli umrzeć od jego przedawkowania smile
Niekończąca się euforia smile Zero zmartwień, zero jakiegokolwiek bólu. Nasze zmysły będą odczuwały wyłącznie przyjemność.

Tak mniej więcej sobie to wyobrażam. Chciałybyście, aby tak wyglądało życie po śmierci? Ja nie ukrywam, że bardzo chciałbym i mam nadzieję, że tak właśnie będzie smile

18 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-16 18:53:16)

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Szczerze mówiąc nie wydaje mi się,żeby istniało życie po śmierci. Bo w takim razie, jaki sens miałoby nasze życie? Cierpiący ludzie popełnialiby samobójstwa,aby tylko znaleźć się w tym raju. Jednak wcale tak nie jest. Większość ludzi boi się śmierci. No może nie tyle śmierci, co towarzyszącego temu bólu.

Powiem Wam szczerze, że po śmierci mojego Taty, zaczęłam się interesować jak to wygląda po śmierci. Naczytałam się o jakis poziomach astralnych, pisało też że np. samobójca nie uwolni się w ten sposób od problemów, każdy po śmierci będzie miał takie problemy jakich nie rozwiązał za życia. Dla mnie to jedna wielka ściema, aby ludzie nie bali się umierać. Żeby w obliczu śmierci, wiedzieli, że zaczną coś nowego, spotkają swoje bliskie zmarłe osoby.

A ja osobiście uważam, że nie ma się co czarować. Wydaje mi się, że nie ma kompletnie nic po śmierci. Nie licząc pogrzebu, zakopania w ziemi, następnie zjedzenia przez robaki/spalenia zwłok. Przykre,ale to jest moje jedyne wyobrażnie sytuacji po śmierci.

Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać. I świat wydaje się taaki piękny. A potem ktoś przychodzi i pyta: "Jak się dzisiaj czujesz?" I okazuje się, że okropnie.

19 Ostatnio edytowany przez Łuki (2010-12-16 20:42:29)

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Ja wierzę w Niebo aczkolwiek gdyby nie istniało to nicość też jest fajna smile
Gdybyśmy byli pewni na 100%, że moment śmierci nie boli a po śmierci jest Raj to chyba każdy chciałby już stąd odejść a ostatni z nas gasiłby światło smile
No dobrze, może nie każdy ale na pewno znacznie zwiększyłaby się liczba samobójców.
Generalnie Pan Bóg za wszelką cenę chce abyśmy żyli i wydaje mi się, że dlatego obdarował nas tym wielkim strachem przed ostatecznym bólem. A czy ten ból naprawdę istnieje (mam na myśli szybką śmierć) to tego chyba nikt nie wie. I właśnie Panu Bogu o to chodzi abyśmy nie wiedzieli. Chce nas uchronić przed tym krokiem. Zresztą długo można by o tym rozmawiać.

20 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-16 22:54:26)

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Łuki napisał/a:

A czy ten ból naprawdę istnieje (mam na myśli szybką śmierć) to tego chyba nikt nie wie

A na to mam swoją teorię wink Jeśli człowiek był przez całe życie dobry, pobożny, szanował innych ludzi to podczas śmierci nie cierpiał. Natomiast osoby, które nie były zbyt dobre, wyrządzały innym krzywdę, miały długą i bolesną śmierć. Wnioskuję to po śmierci moich bliskich i opowieści o ludziach i ich śmierciach. I zwykle ta teoria mi się sprawdza. Ale mogę się oczywiście mylić.

Masz rację, na ten temat możnaby długo rozmawiać, gdyż tak naprawdę każdy z nas ma na ten temat inne zdanie. wink

ps. Łuki, widziałam w pewnym wątku,że jakiś czas temu po głowie chodziły Ci czarne myśli. Lepiej się już czujesz? Udało Ci się je od siebie odpędzić? smile

Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać. I świat wydaje się taaki piękny. A potem ktoś przychodzi i pyta: "Jak się dzisiaj czujesz?" I okazuje się, że okropnie.

21

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
martyna2010 napisał/a:

ps. Łuki, widziałam w pewnym wątku,że jakiś czas temu po głowie chodziły Ci czarne myśli. Lepiej się już czujesz? Udało Ci się je od siebie odpędzić? smile

Droga Martynko. Jakby to powiedzieć, cierpliwie czekam na Aniołka z którym mógłbym porozmawiać o swoich problemach i który by mi pomógł w różnych sprawach smile Myślę, że obecnie mam założone niewidzialne klapki na oczach i nie potrafię Go dostrzec oraz niewidzialne słuchawki na uszach (i nie potrafię go usłyszeć). Modlę się o Niego, może niedługo się zjawi. Bez Niego jest mi bardzo trudno. Bez Niego życie jest nie do zniesienia.

22

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Zapytałam, gdyż szczerze mówiąc zaczęłam się o Ciebie niepokoić. Cieszę się,że jakoś się trzymasz. Aniołek jest tylko musisz ściagnąć niewidzialne klapki na oczach, słuchawki na uszach...i uwierzyć. wink Pozdrawiam Cię cieplutko. wink

Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać. I świat wydaje się taaki piękny. A potem ktoś przychodzi i pyta: "Jak się dzisiaj czujesz?" I okazuje się, że okropnie.

23

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

A ja sobie nie wyobrażam, bo nie ma czego. Nie wierzę w niebo, raj i inne tym podobne bzdury, bo tego po prostu nie ma. Istnieje jedynie rzeczywistość transpersonalna, która nie jest ani miejscem ani osobą - Bogiem - postrzeganym tak, jak postrzegamy swoje własne "ego" - czyli tak jak naucza KK i inne pochodne Kościóly tongue.

24

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Emilia napisał/a:

A ja sobie nie wyobrażam, bo nie ma czego. Nie wierzę w niebo, raj i inne tym podobne bzdury, bo tego po prostu nie ma.

A właśnie, że jest tongue

martyna2010 napisał/a:

Zapytałam, gdyż szczerze mówiąc zaczęłam się o Ciebie niepokoić. Cieszę się,że jakoś się trzymasz. Aniołek jest tylko musisz ściagnąć niewidzialne klapki na oczach, słuchawki na uszach...i uwierzyć. wink Pozdrawiam Cię cieplutko. wink

Dziękuję Ci za miłe słowa smile Również pozdrawiam. Trzymaj się. Piona wink

25

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Łuki napisał/a:
Emilia napisał/a:

A ja sobie nie wyobrażam, bo nie ma czego. Nie wierzę w niebo, raj i inne tym podobne bzdury, bo tego po prostu nie ma.

A właśnie, że jest tongue

Nie ma. A jeśli już, to nie takie, jakie sobie tu wszyscy wyobrażają. To rzeczywistość duchowa, stan duszy, a nie miejsce fizyczne albo stan świadomości, w którym pozostaje ego. Bo po śmierci ego już nie ma, znika tak samo jak ciało, którego jest częścią. Pozostaje ponadosobowa świadomość, hm... Polecam poczytać pisma Jana od Krzyża albo innych mistyków chrześcijańskich, tam to jest lepiej wyjaśnione.

26

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

hej Cindy24 religia katolicka mówi ; wieżę w jeden apostolski kościół ,jeden chrzest , (CIAŁA ZMARTWYCHWSTANIE ŻYWOT WIECZNY AMEN ) NA MÓJ ROZUM to ciało jest przysposobione do życia na ziemi a nie w niebie( BO NIEBO NALEŻY DO BOGA A LUDZIOM DAŁ ZIEMIĘ PSALM 115WERSET16,,)A RAJ BĘDZIE NA ZIEMI PO ARMAGEDONIE ,,     

cindy24 napisał/a:

Chciałabym Was zaprosić do dyskusji o tym jak wyobrażacie sobie Niebo czy Raj. Wierząc, że przyjdzie nam tam spędzić całą Wieczność, to dosyć myślę sobie istotna kwestia. Ja myslę, ze w Niebie będą na nas czekać osoby bliskie naszym sercom. Zmarli wcześniej przodkowie ? których nigdy nie poznaliśmy.Mam nadzieję, też ,że będzie można poznać w Niebie osobiście wielu sławnych ludzi ? np. sławnych pisarzy, których książki mieliśmy okazję czytać. Będą piękne krajobrazy, świeża zieleń, czysta woda. Nie będzie pośpiechu ani złości.  Będzie dużo przestrzeni. To moje Niebie. A jakie jest Wasze Niebo ?

hejka:)

27

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Wiecie co, moze powiecie , że jestem  niemiła, wredna i co tam jeszcze. Ale mówiąc o zyciu wiecznym, musicie wiedzieć, że żeby znaleźć się w wiecznym przebywaniu z Bogiem .. musicie się na nowo narodzić,  nie wystarczy żyć moralnie tzn, nie zabiłam nikogo, nie kradne, to nie to, czy znacie Jezusa, Tego, ktory poszedł na krzyż - umarł, zmartwychwstal i dziś  daje odpuszczenie wszystkim którzy w Niego wierzą i zaprosili Go do swojego życia świadomie, uczynili Panem i Zbawicielem.  On kocha i wybacza, ale musisz Go o to poprosić i wtedy nie ma problemu - nie odrzuca nikogo, jest obietnica, że tam nie bedzie smutku, łez, że w domu Ojca wiele jest mieszkań. Ktos zapytał o to jak to będzie z męzem, jesli bylo ich wiecej niż jeden, saduceusze zadali to samo pytanie Panu Jezusowi i odpowiedź byla taka, ze tam nie bedą się żenili ani za mąż wydawali ale będę jako aniolowie - nie mylić nie będą aniołami - bo to inne stworzenia Boze, ale nie bedziemy już niesieni wolą naszych cech płciowych.
Ale najważniejsze:
Pan Jezus powiedział:
Każdy kto we mnie wierzy , nie zginie,ale żyć będzie.

28

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

A co ze śmiercią kliniczną ?  Co o tym sądzą osoby, które twierdzą ,że po śmierci nic nie ma ?

"Rozum jest latarnią twego życia, im więcej w nim światła, tym łatwiej posuwać się do przodu"

29

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Wierzę w Reinkarnację i Absolut, nie uznaję pojęć Niebo piekło, czyściec.
Uwazam, ze każdy z nas po iluś tam doświadczeniach w rożnych wcieleniach powróci do Absoluty i stanie się z nim Jednoscią.

Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją Kosmosem. I założę własny.
http://basnie.blogspot.com/

30

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Oczywiście każdy może myśleć jak chce.   
Ja się ciesze, że znam Jezusa, tak jak powiedziała elam1, i że On jest żywym Bogiem, który przygotował tym, którzy w Niego wierzą, wieczne dziedzictwo.

I prawdę mówiąc trochę mi żal ludzi, którzy twierdzą, że po śmierci jest nicość, że nie wierzą w nic. Ale jaki jest wtedy cel życia? Po co przychodzimy na ten świat? Żeby sobie troche pocierpieć, jedni żyją krócej, inni dłużej, a potem odejść niezauważalnie? Przecież to nawet nielogiczne.

Czemu tylu chrześcijan przed wiekami (i nadal) traci życie za ich wyznanie? Pamiętacie książkę Quo Vadis? Albo "Znamię lwa" ?Pamietacie co wyprawiał Neron? Ci ludzie, wystarczyłoby, żeby wyparli się wiary w jednego Boga, Jezusa Chrystusa, a oddali pokłon cezarowi (jako bogu), a zostaliby przy życiu.

Czy można naprawde zgodzić się na śmierć będąc niepewnym czy w to co się wierzy, jest prawdą?

A co z apostołami Jezusa? Oni też wiedzieli, że zginą w mękach za ich wiarę. A jednak woleli umrzeć, mając PEWNOŚĆ , że czeka ich nagroda, bo idą do wiecznego Boga , by być z nim już na zawsze.

Niebo -nasz DOM.

31

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Zabcia80 napisał/a:

Oczywiście każdy może myśleć jak chce.   
Ja się ciesze, że znam Jezusa, tak jak powiedziała elam1, i że On jest żywym Bogiem, który przygotował tym, którzy w Niego wierzą, wieczne dziedzictwo.

I prawdę mówiąc trochę mi żal ludzi, którzy twierdzą, że po śmierci jest nicość, że nie wierzą w nic. Ale jaki jest wtedy cel życia? Po co przychodzimy na ten świat? Żeby sobie troche pocierpieć, jedni żyją krócej, inni dłużej, a potem odejść niezauważalnie? Przecież to nawet nielogiczne.

Czemu tylu chrześcijan przed wiekami (i nadal) traci życie za ich wyznanie? Pamiętacie książkę Quo Vadis? Albo "Znamię lwa" ?Pamietacie co wyprawiał Neron? Ci ludzie, wystarczyłoby, żeby wyparli się wiary w jednego Boga, Jezusa Chrystusa, a oddali pokłon cezarowi (jako bogu), a zostaliby przy życiu.

Czy można naprawde zgodzić się na śmierć będąc niepewnym czy w to co się wierzy, jest prawdą?

A co z apostołami Jezusa? Oni też wiedzieli, że zginą w mękach za ich wiarę. A jednak woleli umrzeć, mając PEWNOŚĆ , że czeka ich nagroda, bo idą do wiecznego Boga , by być z nim już na zawsze.

Niebo -nasz DOM.

Wiesz to tylko jedna ze stron medalu, bo za swą wiarę ginie wielu nie chcrześcijan także. I nie mówię tylko o Muzułmanach, którzy potrafią zabić siebie za wiarę, ale tez osób mordowanych przez chrześcijan za swoją wiarę, ot choćby Katarzy, których katolicy wybili za inne poglądy.

A co do pytania po co się przychodiz na swiat? Dla mnie proste, po doświadczenie. Każdy z nas doswiadcza czegoś by dusza się nauczyła, poznałą doświadczalnie to co wie. Nie pozna bowiem czym jest dobro nie zaznając złą i nie pozna zła nie zaznając dobra (na marginesie, nie wierzę w dobro i zło, dla mnie to pojęcia względne).
Jeśli jest się niskim nie pozna się co to znaczy póki nie stanie się obok osoby wysokiej i odwrotnie.
To są doświadczenia, któe dusza poznaje na pzrestrzeni wieków i wcieleń. Nie musi też w danym fizycznym wcieleniu pamietać wczesniejszych doświadczeń bo nie są one ważne na dany moment. Są ważne dla duszy w ujęciu całosciowym tam po tamtej stronie.
Tak to widzę, tak mi zostało to pokazane i w to wierzę.

Co do Jezusa? Nie jest dla mnie zywym Bogiem, ale Mistrzem Oświeconym tak. I z wielu jego nauk korzystam choc chyba z tych nowotestamentowych najmniej.

Tak czy inaczej każdy ma swoja drogę i swoje doświadzcenia i nie należy ich oceniać.
Jeśli ktos jest katolikiem i umarłby za swoją wiarę to tzreba to uszanować i przyjać jako czyjaś prawdę, a nie udowadniać na siłę, ze Bóg biblijny jest be, albo ze Jezus nie jest bogiem. I odwrotnie, katolik nie powinien narzucać swojej wiary jako jedynie słusznej prawdy.
niestety jest to niemal standard, z tym narzucaniem, czy ufoanianiem sobie kto ma rację która religia prawdziwa.
Dla mnie zadna nie ejst prawdziwa i zarazem każda mówi wiele prawdy. Reszta to nasze wybory, dośwadczenia i postzregania.

Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją Kosmosem. I założę własny.
http://basnie.blogspot.com/

32

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Szept,
Rzeczywiście na przestrzeni wieków dochodziło do różnych starć na tle religijnym z różnymi wyznawcami. Katolicy z protestantami, z muzułmanami czy innymi.

Tylko pytanie, czy to jest prawdziwym chrześcijaństwem? Otóż NIE jest. Każda walka religijna jest bezsensu, ba, każda religia nosi w sobie jakieś zło. Powiem ci coś więcej. Bóg oznaczył wszystkie religie jako bałwochwalstwo i szarlatanerię (możesz zobaczyć: 1 Kor 6,9-10;Gal 5,19-21, Ap 21,8).
Więc jeśli chcemy mówić o religii, wtedy zawsze znajdziemy jakieś usterki, i jakieś przeciw.

Żadna religia, również chrześcijaństwo, nie prowadzi do zbawienia, jeżeli zrodziła się jako religia.
Wszystkie ludy podjęły poszukiwania relacji z Bogiem, i dlatego rozwinęły przy tym najróżniejsze religie.

We wszystkich religiach próbuje się nawiązać tą relację z Bogiem przez stosowanie różnorodnych przepisów i obrzędów wymyślonych przez olśnionych ludzi (np. rytuały ofiarne) i poprzez uznawanie za ważne różnych przedmiotów (np.posągi Buddy, kołatki modlitewne, Kaaba w Mekce) . Za religię uważa się również wszystkie ludzkie wysiłki dojścia do Boga.

Więc niestety również katolicyzm jest jak religią.

Do czego zmierzam: prawdziwe chrześcijaństwo NIE JEST RELIGIĄ.  W Ewangelii jest odwrotnie do tego co wyżej napisałam o religii:
Bóg działa i sam zbliża się do człowieka. W konsekwencji nie określamy biblijnej drogi jako religii.

We wszystkich religiach musi się człowiek zdobyć na wysiłek, aby uzyskać zbawienie, ale taki człowiek nie może potwierdzić: "Nawiązałem osobisty stosunek z Bogiem, posiadam spokój w sercu, moja wina została mi odpuszczona, jestem przeświadczony, że posiadam życie wieczne"

W Ewangelii o Jezusie Chrystusie zwraca się do nas Bóg. Daje nam zbawienie przez wiarę : Kto to przyjmie, może powiedzieć "i jestem pewien, że ani śmierć ani życie..nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga" (Rz 8;38)

Cierpiącemu z pragnienia nie pomoże tylko obraz źródła z wodą. Człowiek potrzebuje świeżej wody. Biblia wskazuje jednoznacznie na jedyną realną oazę, na jedyną szanse przeżycia, na Jezusa Chrystusa: "Ten,kto ma Syna, ma życie,  a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i  życia"(1J 5,12)

Jezus Chrystus nie jest więc alternatywą do religii, czy mistrzem oświecenia.  On jest tego odmową i odrzuceniem. On jest jedyną drogą do nieba -do domu Boga Ojca.

Myślę, że wielu ludzi tego nie rozumie. Rzucają do kotła zwanego "religią", wszystko co ma związek z jakimkolwiek bogiem. A ta różnica między religią a chrześcijaństwem jest ogromna, i musi to być wyjaśnione.

Szept, Twoja filozofia na temat zaznania doświadczenia i oświecenia jednostki myślę że wywodzi sie z Buddyzmu.
Tylko zastanawia mnie czy w prawdziwych problemach, cierpieniu, i kiedy przyjdzie ci spojrzeć śmierci w oczy, to doświadczenie i oświecenie, będzie ci naprawde przydatne? Do kogo się wtedy zwrócisz o ukojenie twojego strachu, bólu? Pytam z ciekawości.

Pozdrawiam

33

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Nie, moja filozofia, jak to nazwałaś wywodzi się jak juz to z gnozy, nie z buddyzmu.
A śmierć jak mi woczy zajrzy będę wiedizałą, ze do domu wracam wink Bo dla mnie to początek powrotu i jednania sie z Absolutem. Bo dla mnie Absolut jest tym co wielu nazywa Bogiem. Tyle, ze to siła, która nie jest osobowa.

Czy chrześcijaństwo jest reigią? moim zdaniem jednak tak. Dlaczego?
Bo wynika to z defincj tego czym jest religia, a jest:

Religia ? system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości ? chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego.
(Wikipedia)

W tym ujęciu to raczej ja nie wyznaję zadnej religii, bo nie mam systemu praktyk, a jedynie wiarę. Nie ma doktryny, nie ma kultu, jest tylko wiara i duchowość.

Pozdrawiam

Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją Kosmosem. I założę własny.
http://basnie.blogspot.com/

34

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
Szept napisał/a:

Nie, moja filozofia, jak to nazwałaś wywodzi się jak juz to z gnozy, nie z buddyzmu.
A śmierć jak mi woczy zajrzy będę wiedizałą, ze do domu wracam wink Bo dla mnie to początek powrotu i jednania sie z Absolutem. Bo dla mnie Absolut jest tym co wielu nazywa Bogiem. Tyle, ze to siła, która nie jest osobowa.

Czy chrześcijaństwo jest reigią? moim zdaniem jednak tak. Dlaczego?
Bo wynika to z defincj tego czym jest religia, a jest:

Religia ? system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości ? chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego.
(Wikipedia)

W tym ujęciu to raczej ja nie wyznaję zadnej religii, bo nie mam systemu praktyk, a jedynie wiarę. Nie ma doktryny, nie ma kultu, jest tylko wiara i duchowość.

Pozdrawiam

Właśnie o tym pisała Zabcia80, jedynie wiara (czyli doświadczanie obecności Boga) a nie system zachowań, sposobów czy ?duchowych? technik i doktryn. Prawdziwe chrześcijaństwo w tym sensie nie jest religią bo to nie sposób na osiągnięcie jakiegoś stanu duchowości, jest to raczej przeżywanie obecności Boga. Nie jest ważny sposób modlitwy ale to czy naprawdę z Jezusem masz relację. Nie jest ważne do jakiego kościoła chodzisz (i czy chodzisz), tylko czy masz relacje z Jezusem.
Nie jest ważne to czy wiesz wszystko na temat Boga tylko to czy masz z nim relacje. Nie ważne czy wyznajesz to co trzeba ale ważne co wiesz od Niego.

35

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

hmmm  ja słyszłam że niebo tak naprawde wyglada tak jak sami sobie wymarzymy . To spełnienie naszych  wszystkich pragnień. : )
tego co dla nas najważniejsze .  big_smile

Twoje oczy są jak gwiazdy...jedno wyżej,drugie niżej  smile

36

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?
mtmtc napisał/a:
Szept napisał/a:

Nie, moja filozofia, jak to nazwałaś wywodzi się jak juz to z gnozy, nie z buddyzmu.
A śmierć jak mi woczy zajrzy będę wiedizałą, ze do domu wracam wink Bo dla mnie to początek powrotu i jednania sie z Absolutem. Bo dla mnie Absolut jest tym co wielu nazywa Bogiem. Tyle, ze to siła, która nie jest osobowa.

Czy chrześcijaństwo jest reigią? moim zdaniem jednak tak. Dlaczego?
Bo wynika to z defincj tego czym jest religia, a jest:

Religia ? system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości ? chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego.
(Wikipedia)

W tym ujęciu to raczej ja nie wyznaję zadnej religii, bo nie mam systemu praktyk, a jedynie wiarę. Nie ma doktryny, nie ma kultu, jest tylko wiara i duchowość.

Pozdrawiam

Właśnie o tym pisała Zabcia80, jedynie wiara (czyli doświadczanie obecności Boga) a nie system zachowań, sposobów czy ?duchowych? technik i doktryn. Prawdziwe chrześcijaństwo w tym sensie nie jest religią bo to nie sposób na osiągnięcie jakiegoś stanu duchowości, jest to raczej przeżywanie obecności Boga. Nie jest ważny sposób modlitwy ale to czy naprawdę z Jezusem masz relację. Nie jest ważne do jakiego kościoła chodzisz (i czy chodzisz), tylko czy masz relacje z Jezusem.
Nie jest ważne to czy wiesz wszystko na temat Boga tylko to czy masz z nim relacje. Nie ważne czy wyznajesz to co trzeba ale ważne co wiesz od Niego.

Nie jestem chrześcijanką na pewno. Nie uznaję Boga o którym mói Biblia a Jezus jest dla mnie tylko Oświeconym

Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją Kosmosem. I założę własny.
http://basnie.blogspot.com/

37

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Raj? Tak jak teraz - wystarczy, że będę z ukochaną i to jest mój raj smile

38

Odp: Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Niebo - to takie ''miejsce'', piękniejsze pod każdym względem niż cokolwiek. To stan, kiedy będziemy czuć się kochani przez Boga tak bardzo, że to będzie nasz Raj smile

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

Posty [ 1 do 38 z 79 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak wyobrażacie sobie Niebo , Raj ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018