netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

38 odpowiedzi5 904 wyświetleniazałożony przez alak82, 08.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Zaczęłam i zaczynam nowy watek. O czym? O odchudzaniu:) Tak wiem, strasznie to oklepane i nudne ale dla wielu ludzi takich jak ja, ważne i trudne. Ale co tu dużo mówić, każdy kto ma problem z otyłością bądź dużą nadwagą wie o czym teraz piszę.
Zaczęłam 2  dni temu i wiem ze mi się uda. A skąd wiem? Wiem ponieważ zawsze motywowałam się tym że chcę schudnąć bo... i tu wymieniałam milion powodów. A teraz mówię, że schudnę bo chcę, bo mogę, bo potrafię i nic nie stanie mi na drodze:)

Piszcie dziewczyny jeśli któraś też właśnie zaczyna, albo chce zacząć lub cokolwiek innego. A jak jest już taki watek to odeślijcie mnie do niego.

A teraz napiszę coś o sobie, a dokładniej o tym z czym się zmagam. Mam do zgubienia bardzo dużo kilogramów. Moim marzeniem jest zgubienie 40, ale ponieważ z marzeniami różnie bywa na początek zadowolę się jak zgubie 25, a potem jak zasmakuję rozkoszy bycia lżejszą pójdę dalej smile Dzisiaj mija drugi dzień jak jestem na diecie kopenhaskiej i nawet nie jest tak strasznie jak mi opowiadano, ale nie mówmy chop przed zakończeniem diety. Jeszcze się nie ważyłam ale myślę ze jutro napiszę czy są jakieś efekty.

Tak więc do jutra i czekam na wasze wpisy smile

2 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-07-08 22:00:14)

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Przy takiej nadwadze, odchudzanie się dietą kopenhaską do gwóźdź do trumny, pomysł iście idiotyczny i wołający o pomstę do dietetyka. 3 dnia liczyć na efekty?

Bardzo źle się za to odchudzanie zabrałaś, robisz sobie krzywdę i wpadłaś w tok błędnego myślenia o odchudzaniu.

Z całego serca życzę Ci powodzenia, ale zmień dietę bo to co robisz jest bardzo niedobre i dla Twojego organizmu i Twojej późniejszej wagi.

3

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Ja kiedyś byłam u dietetyka i schudłam 20 kilo w 2 miesiące. Wszystko super tylko jak zawsze efekt jojo. Znowu ważę tyle co przed dietą. Teraz od pierwszego dnia wakacji zaczęłam ćwiczyć co dwa dni Chodakowską bo nie ma nic skuteczniejszego niż ćwiczenia smile Tobie radzę to samo, wiem że się nie chce bo ja się zbierałam 2 lata żeby zacząć big_smile Ale grunt to motywacja smile

4

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)
Małpa69 napisał/a:

Przy takiej nadwadze, odchudzanie się dietą kopenhaską do gwóźdź do trumny, pomysł iście idiotyczny i wołający o pomstę do dietetyka. 3 dnia liczyć na efekty?

Bardzo źle się za to odchudzanie zabrałaś, robisz sobie krzywdę i wpadłaś w tok błędnego myślenia o odchudzaniu.

Z całego serca życzę Ci powodzenia, ale zmień dietę bo to co robisz jest bardzo niedobre i dla Twojego organizmu i Twojej późniejszej wagi.

Podpisuję się pod tym. To nie jest dieta, to jest robienie sobie krzywdy. A jojo gwarantowane.
Przy takiej nadwadze (skoro masz zamiar stracić aż 40 kg) wystarczy na początku dodać trochę ruchu i lekko obniżyć ilość spożywanych kalorii, kilogramy zaczną spadać a my możemy coraz bardziej zmieniać styl żywienia i dodawać więcej ruchu.

5

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Dieta kopenhadzka to gwarantowany efekt jojo schudniesz n chwilkę a potem znowu waga wróci i dodatkowo rozregulujesz sobie metabolizm - dieta powinna być zdrowa i zbilansowana czyli trzeba dostarczać organizmowi niezbędnych witamin i mikroelementów a nie na zmianę kawa i jajka - to porażka nie dieta

Lepiej zacznij jeść zdrowo, zastąp nie zdrowe (kaloryczne) rzeczy tymi zdrowymi z pełnego ziarna i koniecznie aktywność fizyczna, żeby schudnąć i utrzymać wagę trzeba zawsze spalić to co się zjadło a przy odchudzaniu spalić więcej - czysta matematyka...

Mnie się udało schudnąć 23kg. od trzech lat trzymam ta samą wagę - 62kg i nadal jem zdrowo i ćwiczę w zasadzie to codziennie smile

6

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)
agnik napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Przy takiej nadwadze, odchudzanie się dietą kopenhaską do gwóźdź do trumny, pomysł iście idiotyczny i wołający o pomstę do dietetyka. 3 dnia liczyć na efekty?

Bardzo źle się za to odchudzanie zabrałaś, robisz sobie krzywdę i wpadłaś w tok błędnego myślenia o odchudzaniu.

Z całego serca życzę Ci powodzenia, ale zmień dietę bo to co robisz jest bardzo niedobre i dla Twojego organizmu i Twojej późniejszej wagi.

Podpisuję się pod tym. To nie jest dieta, to jest robienie sobie krzywdy. A jojo gwarantowane.
Przy takiej nadwadze (skoro masz zamiar stracić aż 40 kg) wystarczy na początku dodać trochę ruchu i lekko obniżyć ilość spożywanych kalorii, kilogramy zaczną spadać a my możemy coraz bardziej zmieniać styl żywienia i dodawać więcej ruchu.

Zgadzam się, u osób z dużą nadwagą to dieta, nie powinna trwać 14 dni, tylko powinna być zdrową zbilansowaną dietą na całe życie, bo tak to można się odchudzać i tyć, odchudzać i tyć, przy okazji rozwalając sobie metabolizm i powodując rozregulowanie innych funkcji organizmu. Najbardziej zgubne jest nastawienie się na szybkie efekty.

7

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)
alak82 napisał/a:

Zaczęłam i zaczynam nowy watek. O czym? O odchudzaniu:) Tak wiem, strasznie to oklepane i nudne ale dla wielu ludzi takich jak ja, ważne i trudne. Ale co tu dużo mówić, każdy kto ma problem z otyłością bądź dużą nadwagą wie o czym teraz piszę.
Zaczęłam 2  dni temu i wiem ze mi się uda. A skąd wiem? Wiem ponieważ zawsze motywowałam się tym że chcę schudnąć bo... i tu wymieniałam milion powodów. A teraz mówię, że schudnę bo chcę, bo mogę, bo potrafię i nic nie stanie mi na drodze:)

Piszcie dziewczyny jeśli któraś też właśnie zaczyna, albo chce zacząć lub cokolwiek innego. A jak jest już taki watek to odeślijcie mnie do niego.

A teraz napiszę coś o sobie, a dokładniej o tym z czym się zmagam. Mam do zgubienia bardzo dużo kilogramów. Moim marzeniem jest zgubienie 40, ale ponieważ z marzeniami różnie bywa na początek zadowolę się jak zgubie 25, a potem jak zasmakuję rozkoszy bycia lżejszą pójdę dalej smile Dzisiaj mija drugi dzień jak jestem na diecie kopenhaskiej i nawet nie jest tak strasznie jak mi opowiadano, ale nie mówmy chop przed zakończeniem diety. Jeszcze się nie ważyłam ale myślę ze jutro napiszę czy są jakieś efekty.

Tak więc do jutra i czekam na wasze wpisy smile

Ja schudłam 16kg w 3 lata, o ile mnie pamięć nie myli. Zostało mi 5, tzn tyle bym jeszcze chciała. Niby od pon miałam się odchudzać, ale... no kurcze znalazłam zawijane gołąbki w słoiku i czekają na mnie na sobotę, więc zacznę od niedzieli big_smile

Jestem z tobą myślami. Uda ci się. Powoli. +ćwiczenia. Ja mam taki patent, nie wiem czy u ciebie się sprawdzi, ale spróbować nie zaszkodzi. Ćwiczenia 30min każego dnia, mniej jeść (białko, warzywa, owoce, mięso, no wszystko po troszku) i mięta (do picia herbata) przed snem. Jak stosowałam się do tych zasad to w tydzień 1kg spadało. Nie ukrywam, że wszędzie chodzę na pieszo. Chyba, że jest upaaał morderca to już autobusem, ale to też morderca, jednak lepszy ten niż pieszo. Szczerze nie wierzę w diety. Kiedyś byłam na diecie grupy krwi i wylądowałam z ostrą anemią w szpitalu na 10 dni. Przetoczyli mi krew 2 razy. W dodatku rozwalił mi się system odpornościowy. Tak więc radziłabym trzymać się z dala od diet.

Całkiem pomocny okazał się post 40 dniowy przed Wielkanocą. Postanowiłam nie jeść słodyczy i to bardzo pomaga. Słodycze po takim czasie zupełnie inaczej smakują. Zjem cukierka jak już mam ochotę nie do ogarnięcia, ale chipsy ledwo wchłonę + ból brzucha mi dokucza potem.

Najważniejsze to dostarczać organizmowi odpowiedniej ilości wartości odżywczy. Jak coś wyrzucisz z diety to na przykład może ci niebezpiecznie spać hemoglobina z powodu niedostarczania żelaza. Mózg źle odżywiony też bardzo źle działa. Należy pić wodę niegazowaną, chociaż ja uważam, że mięta i herbaty niesłodzone są ok. I uważaj na owoce. Są takie po których bardziej chce się jeść (gruszki tudzież, dlatego już ich nie lubię).

Po prostu jedz wszystko, ale w mniejszych ilościach. Zapomnij o fast foodach i słodyczach. Nie słodź napoi i nie pij smakowych wód czy też gazowanych, bo one mają dużo cukrów. Więcej ruchu smile Nawet w domowym zaciszu.

A może załóżmy wszystkie odchudzające się jakis dzienniczek tutaj. Każda napisze  ile ma cm i waga w danym dniu a po tygodniu aktualizacja. Co wy na to?
Ja zaczynam w niedzielę więc w niedzielę dam znać smile

8

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Wszyscy się tak czepiacie tych diet ale nie wszystkie to zło. Najlepszym rozwiązaniem jest dietetyk, dopasuje do każdego indywidualną, zdrową dietę. Tylko lepiej wydać te 100zł na wizytę i nie żałować niż iść za połowę tej ceny albo jeszcze mniej do osoby, która wszystkim po kolei wciska tę samą dietę.

9

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)
rr12345 napisał/a:

Wszyscy się tak czepiacie tych diet ale nie wszystkie to zło. Najlepszym rozwiązaniem jest dietetyk, dopasuje do każdego indywidualną, zdrową dietę. Tylko lepiej wydać te 100zł na wizytę i nie żałować niż iść za połowę tej ceny albo jeszcze mniej do osoby, która wszystkim po kolei wciska tę samą dietę.

Nikt się nie czepia diet, ale niektórzy mają błędne myślenie odnośnie diety na zasadzie dieta szybko i natychmiast, a potem z powrotem to samo. Nawyki żywieniowe należy zmienić na stałe, dieta na całe życie powinna być zdrowa i zbilansowana, a jeżeli ktoś po 3 dniach chce się warzyć licząc na efekty to sorry...

10

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Gratuluję i powodzenia na nowej, zdrowej drodze życia:)
Nie radzę sztywno trzymać się różnych diet, z doświadczenia wymienię to, co u mnie się sprawdziło- ograniczyłam do minimum napoje inne niż woda, staram się pić butelkę dziennie i zazwyczaj się udaje. Wprowadzenie do diety owoców i warzyw w dużych ilościach- teraz trzeba korzystać, póki sezon! Zamiast ziemniaków do obiadu- kasza jęczmienna albo jaglana. Zupy, zupy, zupy! Lekkie, warzywne, nie zalewać ich zasmażką ani toną śmietany, unikać kostek rosołowych. Jeść śniadania- polecam owsiankę z siemieniem lnianym. Wyrobić sobie nawyk przygotowywania różnych sałatek- w chwili słabości zajadamy je, zamiast słodyczy czy chipsów. Na nocne jedzenie kisiele, galaretki, od biedy budyń. No i aktywność fizyczna, bez niej ani rusz. Stosując to wszystko, co tu wymieniłam, schudłam z 58 kg na 48:) bez głodówek i większych wyrzeczeń, zdarzają mi się grzeszki w postaci pizzy czy chipsów ale staram się, żeby to nie było nagminne. Kiedyś byłam uzależniona od McDonalda, na szczęście z tego wyszłam smile
Powodzenia!

11

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Ale mnie podtrzymaliście na duchu że hoho sad

Zanim mnie po raz kolejny skrytykujecie  pochwale się że zgubiłam już 5,5 kg i spadł mi brzuszek smile

Dla wszystkich tych co każą mi się odchudzać z dietetykiem, racjonalnie itp. Powiem krótko "ale to już było". I efekt jojo był jak po każdej innej diecie. A jeśli chodzi o ćwiczenia to wystarczy że przez 8 godz dziennie zasuwam fizycznie w pracy, a potem dzieci, dom, ogród itp. Wierzcie mi nie narzekam na brak ruchu. A z moją wagą ćwiczenia z Chodakowską to szpital murowany, albo siądą stawy albo serducho.

A teraz moje plusy tej diety:
-jedzenie jest zjadliwe, wystarczy odpowiednio przyprawić je ziołami smile
-nie czuję głodu, jem 3 posiłki o określonych porach i po 5 dniach mój organizm właśnie wtedy woła jeść:)
- moje posiłki zmniejszyły się  o połowę -  więcej nie jestem w stanie w siebie wepchnąć smile
-wbrew temu co mówią nie jestem osłabiona ani nie boli mnie głowa:)
-po zgubieniu 5kg torby czuje się lżejsza, łatwiej mi wejść po schodach smile
-koleżanki zauważyły rezultaty smile  smile

Jak bym jeszcze trochę pomyślała to znalazłabym więcej plusów. Ale nie mam na celu nikogo przekonywać i ja proszę jeśli ktoś piszę tylko po to żeby mnie skrytykować to dziękuję ale obędzie się. Tym razem zgubię wagę wg własnego pomysłu i wiem ze mi się uda bo CHCĘ i MOGĘ i żadne "dobre rady" mnie od tego nie odwiodą.

12 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-07-12 03:32:50)

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Rób sobie co chcesz nie płacz tylko potem że źle się czujesz, że łamią Ci się paznokcie i wypadają włosy, że cera brzydko wygląda. 5,5 kilo w 4 dni? To woda nie tłuszcz, ale wmawiaj sobie dalej.

Uważasz że nasze rady są fe to proszę bardzo rujnuj sobie zdrowie i wmawiaj dalej że przez 4 dni zgubiłaś 5,5 kilo szkoda tylko że wody.

13

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)
Małpa69 napisał/a:

Rób sobie co chcesz nie płacz tylko potem że źle się czujesz, że łamią Ci się paznokcie i wypadają włosy, że cera brzydko wygląda. 5,5 kilo w 4 dni? To woda nie tłuszcz, ale wmawiaj sobie dalej.

Uważasz że nasze rady są fe to proszę bardzo rujnuj sobie zdrowie i wmawiaj dalej że przez 4 dni zgubiłaś 5,5 kilo szkoda tylko że wody.

Daruj sobie, nie znasz mnie i nie masz prawa oceniać. Jeśli wszystkich tak fantastycznie podbudowujesz na duchu to lepiej do nich nie pisz, a już na pewno nie do mnie. No chyba że ktoś lubi jak zniża się go do poziomu podłogi. Może warto sobie przypomnieć że nie jesteś najmądrzejsza na świecie i nie zawsze masz rację, a nie wszyscy mają ochotę słuchać twoich rad sad

14

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Alak82 żeby pozbyć się kilograma tłuszczu musimy spalić 7 tysięcy kalorii.
Teraz proste równanie 7000 x 5,5 = 38 500
Jeśli uważasz, że w ciągu 4 dni spaliłaś prawie 40 tysięcy kalorii, gdzie przyjmuje się, że dorosły człowiek potrzebuje koło 2 tysięcy kalorii dziennie (to się oczywiście zmienia z wiekiem, poziomem aktywności, płcią itd. itp), to gratuluję.
Na razie pozbyłaś się wody i ewentualnie zrobiłaś solidną kupę, nic innego nie zastąpiło treści jelitowej bo dieta, którą stosujesz za obfita w pokarm nie jest. Stąd spadek wagi.
Jeśli wolisz się jak dziecko obrażać za dobre, racjonalne rady to rób sobie krzywdę dalej. Za jakiś czas wspomnisz Małpy słowa.

15

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

W poprzednim poście mnie poniosło, ale teraz będzie już pozytywnie:)

Zaczynam dzień 6 dietki i powiem wam jest super. Waga spada, samopoczucie boskie i no i spodnie za luźne, nie tylko w brzuchu ale wszędzie. Skóra jędrna bo wcieram w nią całą masę balsamów i masuję bo wiem ze przy tak szybkiej utracie wagi musi mieć pomoc do regeneracji.

Za 7 dni kończę dietkę i już rozglądam się za następną, łatwa i nie dającą po kieszeni. Bo przy moim rozkładzie dnia niestety nie mam czasu na przygotowywanie skomplikowanych i czasochłonnych posiłków. A jak nie znajdę nic gotowego to mam pomysł na własny jadłospis i obiecuję, że jak go wprowadzę  w życie to codziennie będę się dzieliła z wami moim menu.

KYLA proponowała dzienniczek - jestem za. Mam gdzieś spisane wymiary z niedzieli. Jak je znajdę to napiszę i podam aktualne. A może wiecie czy można dodawać tu suwaczki??

KEJTER gratuluje zgubionej dyszki, szczypior z ciebie smile Przy wadzę 58 kg zgubienie 10 to prawdziwy wyczyn. Ja już to przerabiała o czym piszesz i nie powiem, efekty były i  z czasem zamierzam całą rodzinkę przestawić na zdrowe odżywianie. Jednak ja na początek potrzebuje szoku dietetycznego żeby potem pomalutku wprowadzać normalne jedzenie smile A jeśli chodzi o wodę to u mnie w domu to standard. Butelka w każdym pokoju, w kuchni dzbanek z wodą. Czasem dzieciaki w ramach "rozpusty" dostaną jakiś sok.

Oj rozpisałam się ździebko:) Kończę i lecę na zakupy, bo jutro na obiadek dla mojej rodzinki planuję pyszne drobiowe szaszłyczki z fasolką szparagowa smile

16

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)
agnik napisał/a:

Alak82 żeby pozbyć się kilograma tłuszczu musimy spalić 7 tysięcy kalorii.
Teraz proste równanie 7000 x 5,5 = 38 500
Jeśli uważasz, że w ciągu 4 dni spaliłaś prawie 40 tysięcy kalorii, gdzie przyjmuje się, że dorosły człowiek potrzebuje koło 2 tysięcy kalorii dziennie (to się oczywiście zmienia z wiekiem, poziomem aktywności, płcią itd. itp), to gratuluję.
Na razie pozbyłaś się wody i ewentualnie zrobiłaś solidną kupę, nic innego nie zastąpiło treści jelitowej bo dieta, którą stosujesz za obfita w pokarm nie jest. Stąd spadek wagi.
Jeśli wolisz się jak dziecko obrażać za dobre, racjonalne rady to rób sobie krzywdę dalej. Za jakiś czas wspomnisz Małpy słowa.

Jeszcze raz dziękuję za dobre rady:(

17 Ostatnio edytowany przez mery90 (2014-07-12 13:02:19)

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Jeszcze w styczniu tego roku wazylam 97kg ! Dzis waze 74. Jak ? Woda, woda I jeszcze raz woda ! Silownia, I rozsadne jedzenie. Czyli duzo warzyw, bialko, unikanie szkodliwych tluszczy. Ahhh nie wiem czy jest sens to wszystko pisac, bo pewnie I tak dalej bedziesz leciala ta diete kopenchaska. Ale, zadna dieta nie zagwarantuje Ci braku efektu jojo jak po ukonczeniu diety zaczniesz normalnie jesc.
Prosze Cie, nie probuj robic z siebie I innych glupka, mowiac, ze przy twojej wadze cos sobie uszkodzisz cwiczeniami. Guzik prawda ! To jest poprostu wymowka grubasow !!!   Wiem, bo sama sie trzymalam takiej wymowki przez ponad 2 lata !

Chcesz sie odchudzac, rob to z rozsadkiem

P.s. nie chcialabym widziec stanu Twojej skory za pol roku, na brzuchu, rekach, nogach, jak nie dolozysz do tego cwiczen...

18 Ostatnio edytowany przez kejter (2014-07-12 13:37:06)

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

alak82 dziękuję:) ale szczerze mówiąc, to na początku waga sama się ruszyła, bez ograniczania jedzenia o 2 kg kiedy zaczęłam uczęszczać na wf na uczelni. Potem już poszłam za ciosem i zaczęłam wprowadzać stopniowo te zmiany, o których pisałam wcześniej. Staram się stosować zdrowsze odpowiedniki, np używam miodu zamiast cukru- nawet zupę nim dosładzam:) I ostatnio praktycznie całkowicie zrezygnowałam z chleba. Ziemniaki są u nas bardzo rzadko (nie chce mi się ich obierać:P ).
Mam o tyle problem z gotowymi dietami, że niektórych produktów nie lubię, np sałata, grzyby, świeże ogórki. Dlatego muszę radzić sobie sama. Polecam jeszcze koktajle zamiast tych chemicznych soków ze sklepu, blender moim najlepszym przyjacielem w kuchni:) Teraz staram się wykorzystywać sezonowe owoce np truskawy, jagody. Ostatnio wyszedł mi mistrzowski- awokado, kiwi, śliwka, maliny, borówki amerykańskie i dosłodzone odrobinę miodem:)
Przy okazji dorzucam przepis na sałatkę, którą się teraz zajadam- gotuję brokuł, soczewicę, 2 jajka. Kroję 3 ogórki konserwowe, dodaję kukurydzę, cebulę, czosnek, paprykę żółtą, kilka czarnych oliwek, 3 łyżki jogurtu naturalnego, przyprawy, mieszam, wcinam:)
Powodzenia!!
P.S Bardzo uważam na to, żeby nie chomikować w domu żadnych słodyczy, chipsów itp. Bo przychodzi Ci ochota i koniec, a jak w domu tego nie ma to nie zawsze się chce iść specjalnie po to do sklepu smile
P.S 2 Wspominałaś, że obawiasz się ćwiczeń fizycznych przez wagę. A myślałaś nad basenem?

19 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-07-12 14:22:21)

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Posłuchaj, robisz co chcesz, jak chcesz, ja próbuje Ci wytłumaczyć że niszczysz sobie zdrowie i wpadłaś w typowe pułapki osoby która się odchudza, albo trollujesz, albo nie masz pojęcia najmniejszego o tym czym jest odchudzanie. Jeżeli nie jesteś trollem to zrobisz sobie krzywdę, rozumiesz co to znaczy? Chcesz sobie zniszczyć zdrowie? Nie rozumiesz że tego typu diety są szkodliwe? i nie schudłaś 5,5 kilogramów to już napisała Ci Agnik, jest to niemożliwe, zgubiłaś wodę. Ja już nie zamierzam się tu wypowiadać, bo albo jesteś trollem, a nawet jeśli nie to i tak jesteś najmądrzejsza, nie można uratować wszystkich od głupich decyzji, trudno. Twoje zdrowie, Twoja sprawa, dotrze do Ciebie za kilka lat jak jest ważne, byle nie za późno.

Ja próbowałam z szczerego serca Ci pomóc, bo zjadłam zęby na takich dietach, włosy też i paznokcie i prawdopodobnie jedna z nich przyczyniła się do tego że mam cukrzycę i wierz mi daleka jestem od psucia Ci humoru, próbowałam jedynie powstrzymać Cię od robienia sobie krzywdy i wmawiania sobie że da się szybko schudnąć, szybko to się da rozwalić metabolizm i nabawić niedoborów. Nic nie zastąpi racjonalnej diety i zdrowego rozsądku.

20

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)
Małpa69 napisał/a:

Posłuchaj, robisz co chcesz, jak chcesz, ja próbuje Ci wytłumaczyć że niszczysz sobie zdrowie i wpadłaś w typowe pułapki osoby która się odchudza, albo trollujesz, albo nie masz pojęcia najmniejszego o tym czym jest odchudzanie. Jeżeli nie jesteś trollem to zrobisz sobie krzywdę, rozumiesz co to znaczy? Chcesz sobie zniszczyć zdrowie? Nie rozumiesz że tego typu diety są szkodliwe? i nie schudłaś 5,5 kilogramów to już napisała Ci Agnik, jest to niemożliwe, zgubiłaś wodę. Ja już nie zamierzam się tu wypowiadać, bo albo jesteś trollem, a nawet jeśli nie to i tak jesteś najmądrzejsza, nie można uratować wszystkich od głupich decyzji, trudno. Twoje zdrowie, Twoja sprawa, dotrze do Ciebie za kilka lat jak jest ważne, byle nie za późno.

Ja próbowałam z szczerego serca Ci pomóc, bo zjadłam zęby na takich dietach, włosy też i paznokcie i prawdopodobnie jedna z nich przyczyniła się do tego że mam cukrzycę i wierz mi daleka jestem od psucia Ci humoru, próbowałam jedynie powstrzymać Cię od robienia sobie krzywdy i wmawiania sobie że da się szybko schudnąć, szybko to się da rozwalić metabolizm i nabawić niedoborów. Nic nie zastąpi racjonalnej diety i zdrowego rozsądku.

Miło że mnie obrażasz sad

21

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

KEJTER sałatkę na bank wypróbuje za tydzień bo wydaje się smakowita smile

Jeśli chodzi o basen to czasem bywamy z rodzinką ale regularnie niestety nie ogarnę czasowo. Mieszkam na wsi do do najbliższego basenu ma 30km. Latem często jesteśmy nad jeziorem i uwielbiam pływać. Ostatnio pogoniłam męża żeby zreanimował mi rower, ale niestety w jego wykonaniu trochę to trwa. Jednak jak już się z tym upora ruszam w trasę smile

22

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Alak zadna Cie nie obraza, jak I Agnik tak I Malpa bardzo madrze pisza. Ja bym Ci radzila zastosowac sie do tego co one pisza. Postaw na rozum I zdrowie, nie na latwizne. I troche samozaparcia, ruszenia tylka, pomimo pracy, dzieci, na silownie

Ja moze I dzieci nie ma , ale mam szkole, prace, duzo nauki (ucze sie w kierunku medycznym, jeszcze wszystko po niemiecku, wiec czasu potrzebuje duzo wiecej na nauke) obowiazki domowe w tym tez chcialabym miec chwile dla siebie, a mimo wszystko znajduje czas na te 1,5h silowni dziennie, na gotowanie posilkow

Hmmmm ten miod to do konca tez nie jest dobre rozwiazanie. Nie dam sobie reki odciac, ale z tego co pamietam, nie daje zadnychwartosciowych skladnikow organizmowi, jest wbrew pozorom I temu co mowia, nie az tak zdrowy jak nam sie wydaje. Mysle, ze jak nie jest sie w stanie calkowicie zrezygnowac ze slodzenia, warto cukier I miod zastapic stewia

23

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Miód jest zdrowy pod warunkiem że to prawdziwy miód, a nie łatwo teraz taki kupić, ma on wiele witamin, wspomaga odporność, ale dla osób które są otyłe lepiej zrezygnować na jakiś czas z miodu bo nie da się ukryć że to w dużej mierze cukier.

Ja tak jak powiedziałam tak robię, zabieram się stąd, autorka tego tematu jest przewrażliwiona na swoim punkcie i nie widzi nic po za czubkiem swojego nosa, nic tu po mnie. Szkoda bo na prawdę wiele wiem w tym temacie i jednak uważam że autorka postępuje głupio, ale jak widać nie da się nic przetłumaczyć, a próby odciągnięcia jej od marnowania sobie zdrowia kończą się na tym że niby ją obrażam. Więc cóż. Powodzenia obym się myliła.

24 Ostatnio edytowany przez alak82 (2014-07-12 14:58:54)

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)
mery90 napisał/a:

Jeszcze w styczniu tego roku wazylam 97kg ! Dzis waze 74. Jak ? Woda, woda I jeszcze raz woda ! Silownia, I rozsadne jedzenie. Czyli duzo warzyw, bialko, unikanie szkodliwych tluszczy. Ahhh nie wiem czy jest sens to wszystko pisac, bo pewnie I tak dalej bedziesz leciala ta diete kopenchaska. Ale, zadna dieta nie zagwarantuje Ci braku efektu jojo jak po ukonczeniu diety zaczniesz normalnie jesc.
Prosze Cie, nie probuj robic z siebie I innych glupka, mowiac, ze przy twojej wadze cos sobie uszkodzisz cwiczeniami. Guzik prawda ! To jest poprostu wymowka grubasow !!!   Wiem, bo sama sie trzymalam takiej wymowki przez ponad 2 lata !

Chcesz sie odchudzac, rob to z rozsadkiem

P.s. nie chcialabym widziec stanu Twojej skory za pol roku, na brzuchu, rekach, nogach, jak nie dolozysz do tego cwiczen...

Jesteś kolejną osobą która próbuje mnie oceniać i wcale nie zamierzam się tłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej. Ale łatwo kogoś oceniać nie znając jego sytuacji zdrowotnej i kierując się tylko własnym ego. Zastanówcie się czasem zanim coś o kimś napiszecie bo tak naprawdę nie wiecie o tej osobie kompletnie nic i powiem więcej, nie chcecie ich poznać tylko narzucacie swój sposób bycia nie zważając na to ze każdy jest inny. Nie każdy jest idealny i może pozwolić sobie na ostre ćwiczenia. Ale przecież panie ekspertki wiedzą wszystko najlepiej i nie biorą pod uwagę, że ktoś może być inny.

NA MARGINESIE NIE JESTEM GŁUPKIEM ANI GRUBASEM.

Widzę że nowe osoby które mają swoje poglądy nie mają prawa bytu na tym forum. Zostałam potraktowana jak ostatnie zero, zamiast jakiegokolwiek wsparcia zostałam obrażona, poniżona i zmieszana z błotem.  Dziękuję za to wszystkim. Nic tu po mnie sad

25

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Ręce opadają, kobieto idź do psychologa bo z Tobą się NIE DA normalnie dyskutować. Widzisz ataki tam gdzie ich nie ma, funkcjonujemy razem z dziewczynami na tym forum od dłuższego czasu i nikt nikogo nie atakuje i nie jesteś tutaj wyjątkiem. Tylko w tej chwili wybacz zachowujesz się jak czubek, bo szukasz ataku tam gdzie go nie ma, a nie widzisz próby pomocy Tobie.

Nie jesteś grubasem? Napisałaś że masz 40 kilo do zgubienia, to otyłość 3 stopnia, to w końcu o co chodzi? Ja nie mam problemu z nazywaniem rzeczy po imieniu, a ty się plączesz w zeznaniach i chyba sama nie wiesz o co Ci chodzi.

To Ty uporczywie próbujesz oceniać nas i nie dajesz sobie nic wytłumaczyć. Mam chory kręgosłup też nie mogę wykonywać całej masy ćwiczeń, od doboru ćwiczeń są specjaliści i nie jest żadnym problemem poprosić ich o radę. Mam też astmę i cukrzycę, a jednak mimo to mogłam iść do mojego rehabilitanta i poprosić go o odpowiedni zestaw ćwiczeń dla mnie, dietę stosuję dla cukrzyka, chudnę powoli i wyobraź sobie że mój lekarz powiedział że nie powinnam mimo dużej nadwagi chudnąć więcej niż 0.5 na tydzień bo tak jest najlepiej, ale co on tam wie przecież dla Ciebie to kolejny głupek który nie ma pojęcia o czym mówi, co z tego że skończył studia i jest jednym z najlepszych diabetologów i bardzo mi pomógł.

Skoro wiesz wszystko najlepiej to po co do nas piszesz? Dla zabawy? Bo takie odnoszę wrażenie, albo masz problemy sama ze sobą, albo nas prowokujesz. Zastanów się o co Ci chodzi i albo sobie odpuść, albo daj sobie cokolwiek powiedzieć, bo tak to szkoda naszego i Twojego czasu.

26

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Jezusie swiety trzymajcie mnie. Gdzie Cie obrazilam ?! GDZIE??? WSKAZ DOKLADNIE

Noe czytasz nic co sie do Ciebie pisze kobieto !!! Dostalas tyle fajnych rad, a zamiast to przemyslec to uzalasz sie nad soba ze Cie obrazamy. Pytam jeszcze raz GDZIE

Jak juz pisalam, sama bylam gruba, teraz brakuje mi 2kg do zrzucenia i moje bmi bedzie dobre. Z pierwszego stopnia otylosci przeszlam prawie na wage prawidlowa. To jest moj osobisty sukces, hektolitry wylanego potu, nie wiadomo ile godzin zwatpienia. Brak sil, brak czasu, na szczescie moj facet wspiera mnie caly czas, jak mam zly dzien i nie chce mi sie isc na silownie potrafi mnie zmotywowac. Potrafil nauczyc mnie zdrowego i rozsadnego odzywiania dzieki czemu wiem, ze dojde do wymarzonej wagi ZDROWO, bedac najedzona, widzac jak tluszcz zamienia sie w miesnie

Przestan szukac wymowek, przestan szukac ataku, zacznij myslec. Po cos mozg w glowie chyba jednak masz prawda??

27

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

alak82
nie masz sie o co obrazac - wszyscy chca Ci pomoc.
Nie znam sie na ludziach, ale zajmowalam sie treningiem psow wyscigowych. Podstawowa zasada treningu jest to, ze waga psa nie ma prawa sie zmieniac na trzy tygodnie przed zawodami.  Kazdy piesek zywiony domowo ma "nadwage" w stosunku do tego ile wazy pies kojcowy. Czyli waga w normie, fizjologiczna, ale za duza do wyczynu. 
Obserwowalam co robili ludzie. Nagle dochodzili do wniosku, ze za miesiac wyscigi, wiec brali psa na diete i ostro trenowali. Efekt - wiekszosc z tych psow nie dozyla dziesieciu lat. Zbyt szybkie spalanie wlasnego  tluszczu powoduje wytwarzanie ketonow, a te nieodwracalnie uszkadzaja miesien sercowy i watrobe.
Z cwiczen polecam rower treningowy, nie obciaza stawow.

28

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Alak nie chcę CIę obrazić tylko ostrzec ta dieta to zło!!! Sama na niej byłam i kilogramy wróciły DWUKROTNIE!!! Jeżeli masz tyle kilogramów do stracenia to znajdź jakiegoś dietetyka albo jakiś opracowany przez specjalistów system. Ostatnio nawet słyszałam, że  u tego Konrada Gacy jest jakaś możliwość odchudzania przez internet. Jasne więcej to kosztuje niż kopenhaska, ale masz tam jakąś opiekę czy kontrole. Wszyscy, którzy się odchudzali przechodzili przez kopenhaską, niestety ona jest mega, ale to mega szkodliwa dla zdrowia. ALAK PROSZĘ poszukaj innej diety, dietetyka, specjalisty, przy 25 kg do stracenia, lepiej być pod opieką kogoś kto się na tym zna smile)

29

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)
femte napisał/a:

alak82
nie masz sie o co obrazac - wszyscy chca Ci pomoc.
Nie znam sie na ludziach, ale zajmowalam sie treningiem psow wyscigowych. Podstawowa zasada treningu jest to, ze waga psa nie ma prawa sie zmieniac na trzy tygodnie przed zawodami.  Kazdy piesek zywiony domowo ma "nadwage" w stosunku do tego ile wazy pies kojcowy. Czyli waga w normie, fizjologiczna, ale za duza do wyczynu. 
Obserwowalam co robili ludzie. Nagle dochodzili do wniosku, ze za miesiac wyscigi, wiec brali psa na diete i ostro trenowali. Efekt - wiekszosc z tych psow nie dozyla dziesieciu lat. Zbyt szybkie spalanie wlasnego  tluszczu powoduje wytwarzanie ketonow, a te nieodwracalnie uszkadzaja miesien sercowy i watrobe.
Z cwiczen polecam rower treningowy, nie obciaza stawow.

Zbyt szybkie odchudzanie może powodować też wzrost poziomu cholesterolu we krwi, oraz właśnie zatrucie organizmu, bo przecież w komórkach tłuszczowych też siedzi różny syf który zostaje z nich wywalony, pomijając już że dieta w której śniadanie to kawa z kostką cukru, brzmi po prostu idiotycznie, wlewanie w siebie słodkiej kawy na pusty żołądek, niszczy śluzówkę żołądka i gdzie tu witaminy i minerały?

Ale ja się już nie chce produkować, bo przecież co wiedzą takie głupki jak my, albo lekarze? Wiem jedno jak się odchudzałam na tych głupich dietach to wszystko błyskawicznie wracało, a jak schudłam wcale nie tak wolno bo 10 kilo w 3 miesiące, to potem mogłam się opchać na święta i nie przytyłam nawet kilograma, bo waga była ustabilizowana i nie było problemu jak pojadłam normalnie.

30

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Wlasnie.
Nastepna rzecz - tracac szybko wage tracisz miesnie, nie tluszcz. A ze miesien ma duzo wyzsza przemiane materii niz tkanka tluszczowa, to zmniejszasz dobowe spalanie.

31

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

mery90 i Małpa69- oczywiście, że jem tylko miód najlepszej jakości z zaufanej pasieki! Tego kupnego ze sklepu chyba nawet nigdy nie jadłam... o sztucznym nawet nie wspominając... ;/
Używam miodu zamiast cukru, ponieważ czytałam, że nie ma on aż tak wpływu na indeks glikemiczny jak cukier. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wysoka temperatura zabija jego pozytywne właściwości na organizm.

32

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Oj obawiam się że to bzdura, miód ma niemal taki sam IG jak czysta glukoza sad Może fruktoza? Naturalny cukier owocowy, smaczny, wydajny i ma IG 20 a nie 87-97.

33

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Małpa69
Cytuję:
,,99% cukru buraczanego to sacharoza musi być on przez organizm rozłożony na glukozę i fruktozę, następnie wchłonięty do krwi. W miodach około 80% składu to glukoza i fruktoza wchłaniane do krwi bezpośrednio i szybko bez procesu trawienia dodatkowo w miodzie jest 21 pierwiastków, takich jak wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, mangan. Miód z pasieki zawiera związki czynne biologicznie, enzymy, inhibiny, kwasy organiczne. Mód z naszej pasieki dzięki ich obecności ma działanie lecznicze profilaktyczne, bakteriostatyczne, odtruwające.
Miód jest równie kaloryczny jak cukier (tylko kilka kalorii mniej w łyżeczce), ale nie wywołuje nadwagi! Podczas gdy cukier dostarcza tylko pustych kalorii, miód jest bogaty w wiele innych składników. Miód zawiera witaminy z grupy B, witaminę A, C i K oraz zawiera żelazo, kobalt i magnez. Miód jest naturalnym, nieprzetworzonym produktem, a cukier jest produktem otrzymywanym z buraków cukrowych czy trzciny cukrowej (cukier brązowy). Miody mają przewagę nad innymi substancjami słodzącymi, takim jak rafinowany cukier. Ciemny miód jest bogaty w antyoksydanty, inne zawierają korzystne dla zdrowia bakterie. Ponieważ miód korzystnie wpływa na zdrowie, a wywołuje taką samą odpowiedź glikemiczną, warto zastanowić się nad zastąpieniem cukru miodem ? konkludują naukowcy".

Mnie to przekonało do ostawienia cukru smile

34

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Kejter miód jest zdrowy a i owszem, ale co sama napisałaś, a raczej przytoczyłaś IG identyczne, oczywiście mając do wyboru to samo IG a składnik z witaminami i bez lepiej wybrać ten z, należy jednak pamiętać że nie każdy może jeść miód- alergia. Jak i nie każdy może jeść produkty o wysokim IG, ja nie jem ani cukru ani miodu, mam cukrzycę, nie używam produktów o wysokim IG a niestety miód też do nich należy, mimo że jak wiesz to skarbnica witamin, więc jeśli ktoś nie musi pilnować IG, ani nie ma znacznej otyłości niech używa miodu bo warto.

35

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Alak 20 stycznia ważyłam 132kg a 20 kwietnia 117kg od tego dnia nie jestem na diecie ale tez nie przytyłam.Mimo tego ile waze nigdy nie myślałam o stosowaniu diety kopenhaskiej,mam 4,5letnia córkę i nie chciala bym by mi sie coś stali a ona została sama.

36 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2014-10-22 10:29:16)

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Witam wszystkie netkobiety smile
Dołączę się do wątku, bo nie chcę tworzyć kolejnego o odchudzaniu, ewentualnie moderatora proszę o przeniesienie, jeśli coś jest nie tak.
Moje Drogie,
Postanowiłam pochwalić się tu swoim sukcesem i może zmotywować tym inne Panie zmagające się ze zrzucaniem zbędnych kg. Może mój wynik nie jest spektakularny, dla wielu będzie to śmieszne, ale to mój osobisty sukces. Miałam problemy zdrowotne (nie będę tu ich opisywać). Musiałam wyeliminować z mojego życia słodycze - a byłam od nich uzależniona. Dodatkowo mam zwyrodnienia kręgosłupa, więc musiałam zacząć chodzić na basen. Od tego moje chudnięcie się zaczęło smile Przestałam podjadać słodkości, zaczęłam po 3,4 razy w tyg chodzić na basen. Jadłam normalne posiłki, dużo warzyw i owoców. I zaczęłam chudnąć smile Po pewnym czasie basen przestał mi wystarczać , więc w maju tego roku zaczęłam biegać. Co drugi dzień po 40-50 min. Czułam się rewelacyjnie! uzależniłam się od biegania, choć wcześniej tego nienawidziłam smile I biegam do dziś, choć zdarzyło się u mnie 1,5 miesiąca przerwy w wakacje ze względu na ciężki okres w pracy i brak sił. W każdym razie w ciągu 10 miesięcy, bez specjalnej diety i ciśnienia zrzuciłam 12kg, a w centymetrach z całego ciała zeszło mi 50 cm!! Dla mnie to jess niesmowite, bo kosztowało mnie sporo wysiłku fizycznego i siły w  walce z nałogiem słodyczowym smile Może to nie jest wiele i w wolnym tempie, ale efekty są trwałe. Zdarza mi się jeść pizze, kebaby, coś słodkiego a nie tyję. Chciałam się z Wami podzielić, bo nie chcę też zamęczać tym moich bliskich, za dużo już im o tym mówiłam smile W każdym razie Dziewczyny, trzymam za Was kciuki, nie poddawajcie się!!
P.S dodam jeszcze, że kg powolusiu schodzą, ale wizualnie baaaardzo zeszczuplałam, ciało nabrało mięśni, które swoją drogą ważą sporo. Z 75kg zeszłam do 63, przy wzroście 164 cm, i zamierzam zejść poniżej 60. Pozdrawiam!

37

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Nieważne, jaką dokładnie wybierzesz dietę, ale ważne, żeby trzymać się obranego celu i nie zrażać jakimiś drobnymi wpadkami. Wiele osób poddaje się szybko po wpadce, ale myślę, że po prostu trzeba dalej robić swoje, a wpadki zdarzają się każdemu. Powodzenia w odchudzaniu!

38 Ostatnio edytowany przez Mery87 (2014-12-09 15:22:59)

Odp: Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Ja też zamierzam zacząć i też mam nadzieję, że tym razem się uda! Powodzenia!

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Zaczęłam i tym razem mi sie uda :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026