Hej, dziewczyny, tutaj leciutka desperacja się kłania.
Skończyłam szkołę rok temu, szkoła zaś trzymała mnie twardymi szponami w mojej dotychczas aspołecznej naturze. Okres buntu i gniewu na cały świat jednak minął, teraz przygotowuję się intensywnie na studia (robię dwa lata przerwy między maturą, a studiami) a ja zdałam sobie sprawę, że jestem dość osamotniona jeżeli chodzi o damskie towarzystwo. Jeśli chodzi o męskie - coś było, coś się dzięki Bogu skończyło i na razie o mężczyznach myślę z pewną rezerwą, wrócę do nich z przyjemnością kiedy odpocznę od dziwnych wspomnień. Z natury jestem raczej małomówna i rozgaduję się dopiero mając klawiaturę pod ręką - nietrudno się domyślić dlaczego.
Dlatego szukam kogoś, kto lubi bardziej mieć słuchacza, niż aktywnego rozmówcę i jest w mniej więcej podobnym przedziale wiekowym i lubi chodzić po sklepach, napić się czasami czegoś ciekawego w kafejce, łazić bez sensu i celu, tego typu pierdoły. ![]()
Podobne tematy