netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Samobójstwo

51 odpowiedzi5 934 wyświetleniazałożony przez zabcia21, 25.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1

Temat: Samobójstwo

Co myślicie o takich ludziach, którzy chcą popełnić samobójstwo lub popełnili? Mój facet tego nie rozumie i mówi, że tacy ludzie są głupi a przecież Oni są tylko zagubieni i potrzebują pomocy więc zamiast oceniać to trzeba pomóc. Temat skłonił mnie do tego ponieważ mój znajomy odebrał sobie ostatnio życie. Sama jakiś czas temu tak zrobiłam ale mi sie nie udało widocznie 30 tabletek to za mało.
Próbował ktoś kiedyś coś takiego zrobić?

2

Odp: Samobójstwo

Uważam, że z jednej strony takie osoby są zagubione, z wieloma problemami i słabą psychiką, ale z drugiej strony są tchórzami, bo samobójstwo nie jest odwagą, jest to uciekanie przed problemami, słabościami swoimi.

To właśnie samo życie i konfrontowanie się ze swoimi problemami jest dopiero odwagą.

3

Odp: Samobójstwo
zaklopotana123451 napisał/a:

Uważam, że z jednej strony takie osoby są zagubione, z wieloma problemami i słabą psychiką, ale z drugiej strony są tchórzami, bo samobójstwo nie jest odwagą, jest to uciekanie przed problemami, słabościami swoimi.

To właśnie samo życie i konfrontowanie się ze swoimi problemami jest dopiero odwagą.

Dokładnie.  Nic dodać nic ująć.

4

Odp: Samobójstwo

To chyba najgorsze co można zrobić. Mojej koleżanki tata wiele lat temu podjął taką decyzję, bo było im bardzo ciężko finansowo (długi). Lata minęły, jego nie ma a teraz...ona bardzo dobrze sobie radzi, ma śliczny dom, męża, cudowne dzieci którymi mógłby się cieszyć. Ale niestety nie może bo wybrał śmierć. Dla mnie to okropny stan umysłu i marzę o tym by każdy kto o tym pomyślał wziął też pod uwagę upływajacy czas.Wszystko mija, wszystko można naprawić, odkręcić, nie ma sytuacji bez wyjścia.

5

Odp: Samobójstwo

No tak macie racje w 100% ale nie wiem czemu niektórzy się śmieją i drwią z takich osób zamiast pomóc

6

Odp: Samobójstwo
zabcia21 napisał/a:

No tak macie racje w 100% ale nie wiem czemu niektórzy się śmieją i drwią z takich osób zamiast pomóc

Nie no, śmiać i drwić to nie.  Nie zawsze da sie pomóc.

7

Odp: Samobójstwo

A co jeśli taka osoba nie chce sie leczyć? można jej waszym zdaniem samemu pomóc

8

Odp: Samobójstwo
zabcia21 napisał/a:

No tak macie racje w 100% ale nie wiem czemu niektórzy się śmieją i drwią z takich osób zamiast pomóc

Tez chciałabym wiedzieć z kąd się biorą tacy ludzie , że leżącemu to trzeba jeszcze dokopać . Może ktoś zna odpowiedz ?

9

Odp: Samobójstwo

Może nie zawsze sie da pomóc ale jeśli się wspiera taką osobę i okazuje sie zrozumienie to jest już dużo moim zdaniem. Bo ja takiego czegoś nie miałam może mówiono że moge zawsze liczyć na przyjaciół faceta ale jak przyszło co do czego to nikt nie rozumiał a po fakcie był płacz

10

Odp: Samobójstwo

To tak jak moja znajoma mi opowiadała że ich przyjaciel domu się powiesił a mial on zaledwie 23 lat i mówiła że jak sie dowiedziała to sie jej śmiać chciało i sie jeszcze głupio zaśmiała. Albo jak im powiedziałam że mam coś z sercem i mam skierowania na szpital to oboje z siostrą się śmiały. Rozumiecie takie coś? zastanawiam się czy one mają z głową coś nie halo czy już takie są

11 Ostatnio edytowany przez Agatan43 (2014-06-25 19:46:26)

Odp: Samobójstwo
iwona79 napisał/a:

To chyba najgorsze co można zrobić. Mojej koleżanki tata wiele lat temu podjął taką decyzję, bo było im bardzo ciężko finansowo (długi). Lata minęły, jego nie ma a teraz...ona bardzo dobrze sobie radzi, ma śliczny dom, męża, cudowne dzieci którymi mógłby się cieszyć. Ale niestety nie może bo wybrał śmierć. Dla mnie to okropny stan umysłu i marzę o tym by każdy kto o tym pomyślał wziął też pod uwagę upływajacy czas.Wszystko mija, wszystko można naprawić, odkręcić, nie ma sytuacji bez wyjścia.

Najgorzej jak człowiek nie ma z kim porozmawiać o Swoich problemach , brak wsparcia  i zostaje z nimi Sam . To wtedy  podejmowane są takie smutne decyzje .

12 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-25 19:54:07)

Odp: Samobójstwo
zabcia21 napisał/a:

Może nie zawsze sie da pomóc ale jeśli się wspiera taką osobę i okazuje sie zrozumienie to jest już dużo moim zdaniem. Bo ja takiego czegoś nie miałam może mówiono że moge zawsze liczyć na przyjaciół faceta ale jak przyszło co do czego to nikt nie rozumiał a po fakcie był płacz

To już zależy od osoby. Dla Ciebie dużo dla drugiego nie. Jak ktoś sie chce zabić to to zrobi i tak.  A co targnęło tak mocno na Ciebie,  że zdecydowałaś sie to zrobić,  jeśli można wiedzieć.

zabcia21 napisał/a:

To tak jak moja znajoma mi opowiadała że ich przyjaciel domu się powiesił a mial on zaledwie 23 lat i mówiła że jak sie dowiedziała to sie jej śmiać chciało i sie jeszcze głupio zaśmiała. Albo jak im powiedziałam że mam coś z sercem i mam skierowania na szpital to oboje z siostrą się śmiały. Rozumiecie takie coś? zastanawiam się czy one mają z głową coś nie halo czy już takie są

Nie rozumiecie.  Mnie ludzkie tragedie jakoś nie bawią.

13

Odp: Samobójstwo
zabcia21 napisał/a:

To tak jak moja znajoma mi opowiadała że ich przyjaciel domu się powiesił a mial on zaledwie 23 lat i mówiła że jak sie dowiedziała to sie jej śmiać chciało i sie jeszcze głupio zaśmiała. Albo jak im powiedziałam że mam coś z sercem i mam skierowania na szpital to oboje z siostrą się śmiały. Rozumiecie takie coś? zastanawiam się czy one mają z głową coś nie halo czy już takie są

To od takich ludzi trzeba z daleka .

14 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-25 20:06:44)

Odp: Samobójstwo
zabcia21 napisał/a:

A co jeśli taka osoba nie chce sie leczyć? można jej waszym zdaniem samemu pomóc

Jak taka osoba nie chce sie leczyc i ogólnie jest na NIE to sama sobie kłody pod nogi stawia i czemu niby sie nad nią litować? Niby jak inaczej jej pomóc, jak nie fachowo? Nawet przymusowo, szczegolnie jak do prob samobojczych juz doszło.
Sorry, ale głaskaniem się tu nic nie zdziała. Wazne sa powody, okreslenie problemu i pozniej znalezienie sposobu jego rozwiązania.
Tylko ta osoba musi chciec wspolpracowac. Postawa ukazana w tym wątku - dziecinna. Dzieki temu takie osoby nie odbiera sie powaznie.

Pewnym jest, ze chodzi o Ciebie w tym temacie, więc nie oszukuj. Pewnie ludzie sie juz na Tobie poznali, że histeryzujesz, nie radzisz sobie z problemem i stad juz nie mają szacunku.

Ok, to teraz na spokojnie.
1. Chore serce? To jaka choroba?
2. Czemu nie chcesz sie leczyć?
3. Czego oczekujesz i od kogo dokładnie, a tego nie dostajesz? Oprocz tego "zrozumienia".

15

Odp: Samobójstwo

Ja niby miałam z kim pogadać ale co z tego jak zrozumienia brak i było tylko mówionie "nie wiem co mam ci powiedzieć" a wystarczyłoby powiedzieć nawet coś miłego.
Sama nie wiem co mi sie wtedy stało ale codziennie ojciec mnie dręczył psychicznie to z nożem skakał to dom demolował to skakał do każdego to mame chciał dusić już miałam tego dosyć tak bardzo potrzebowałam spokoju jeszcze z moim sie wtedy pokłóciłam bo powiedział że moje sprawy z ojcem źle wpływają na nasze małżeństwo. I czułam sie z tym wszystkim sama jeszcze tego dnia ojciec przyszedł i mnie zwyzywał że du*py daje, że jestem śmieciem żebym z domu wypier** i jeszcze gorsze słowa. Może dla was to nic ale ja już wtedy byłam wykończona codziennym strachem bo panicznie sie go bałam i po tej awanturze byłam cała roztelepana z płaczu mało sie nie udusiłam, nie potrafiłam sie uspokoić noi coś mi odbiło i wziełam wszystkie tabletki,antybiotki z nadzieją, że zasne i nie bedzie już tego strachu i bólu. Ale obudziłam sie z jeszcze gorszym bólem, nie wiedziałam co sie dzieje ze mną leżałam a myślałam, że spadam w dół chwilami odlatywałam jeszcze wymiotowałam co chwile. Nic mi nie było ale mam nauczke zeby takie swoje stany jakoś opanować bo życie ma sie tylko jedno i mam dla kogo żyć smile rozpisałam się ale skoro chcieliście wiedzieć to ok

16

Odp: Samobójstwo

Ostro. Rozumiem, że Ci było ciężko i w ogóle, ale jednak mogłaś starać sie inaczej to załatwić.  Wiem, łatwo sie mówi patrząc z boku. Nie każdy ma tyle szczęścia co Ty. Nie mniej przykra sprawa.

17

Odp: Samobójstwo

thepass może masz racje jesli ktoś nie chce pomocy to jak mu pomóc no ale to wkońcu jest człowiek i jeśli ktoś się zagubił to trzeba pomóc bo wy faceci inaczej podchodzicie do takich rzeczy. My jesteśmy bardziej wrażliwe i chyba bardziej skłonne do pomocy.
Niby jaka postawa w tym wątku? ja tylko grzecznie zapytałam co o takich osobach myślą ludzie i czy chcą pomagać.
Niby czemu ma chodzić o mnie? napisałam wyraźnie, że ja też miałam taka próbe ale chciałam ogólnie porozmawiać o takich osobach. Nie widze w tym nic złego.
Nie radze sobie z byle problemem? na jakiej podstawie mnie oceniasz.

18

Odp: Samobójstwo
Majki napisał/a:

Ostro. Rozumiem, że Ci było ciężko i w ogóle, ale jednak mogłaś starać sie inaczej to załatwić.  Wiem, łatwo sie mówi patrząc z boku. Nie każdy ma tyle szczęścia co Ty. Nie mniej przykra sprawa.

Tak było przykro mi chociaż z tego powodu, że ojciec tak swoją rodzine traktuje i niewytrzymałam i coś we mnie pękło i zrobiłam to. Chociaż doszłam do siebie i obiecałam sobie, że już tak nie postąpie bo to egoistycznie z mojej strony było. I masz racje takie sprawy się załatwia w inny sposób ale jak człowiek już jest zmęczony takim życiem i jeszcze wszystko zwali sie na jeden dzień to coś pęka. Jedni są silni a drudzy słabi i to jest przykre bo życie trzeba szanować

19 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-25 20:15:29)

Odp: Samobójstwo

Dla mnie jak osoba nie chce sie leczyć oznacza, że nie ma problemu. Ten z kolei jest bardzo powazny bo zagraza zyciu. Jak ta osoba tego nie widzi i nie chce nic z tym zrobic to znaczy, ze musi byc bardzo ograniczona.

Pamiętam brata koleżanki. Typek co 5 miesięcy trafiał do szpitala, a wychodził z idealnymi wynikami i skierowaniem do psychiatry. Poszedł? Nie.
Ktoś go w ogóle brał na poważnie? Tez nie. Dobrze, ze robieniem z siebie ofiary nie krzywdził nikogo ani siebie, więc nie trzeba było go zmuszac do leczenia.

Ja tam jestem bardzo sklonny do pomocy, ale jesli nie lezy to w moich kompetencjach i wiem, ze moja pomoc nie jest sensowna to odsyłam dalej.
Do lekarza.
Co to ma byc za pomoc, ze sie powie ze bedzie wszystko dobrze? Albo cos miłego? To zadna pomoc. Chwila ukojenia, nic wiecej. Tak sie nie pomaga.

20

Odp: Samobójstwo

Różni są ludzie. Ktoś nie chce pomocy to wiadomo, że siłą się mu nie pomoże ale jednak czasem warto jeśli to jakaś bliska nam osoba. Bo chyba nikt by nie pozwolił na to aby osoba, którą kochamy stoczyła się na same dno.

21

Odp: Samobójstwo

No tak masz racje, że to żadna pomoc ale jeśli powie się takiej osobie, że ją rozumiemy i damy jej do zrozumienia, że jest dla nas kimś ważnym to zawsze jest coś. Bo jak powiemy "nie wiem co Ci powiedzieć" i totalnie olejemy to co taka osoba sobie pomyśli.
Co prawda interesuję się psychologią ale psycholog ze mnie żaden. Nie potrafię tego wytłumaczyć.

22 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-25 20:29:47)

Odp: Samobójstwo

Ja tez nie potrafie, bo dla mnie musi byc okreslony problem, by móc komuś pomóc. Moze tez tak byc, że nie ma mozliwosci pomocy, więc druga osoba kompletnie nie wie co zrobic. Ofiara zrzuca odpowiedzialnosc na osobe pocieszajaca i to jest przytłaczające.
Jak nie pomoze = odbieram sobie zycie. Nie ma wspolpracy.
Warto pomoc, ale jesli ta osoba jej nie chce to co mozna zrobic? NIC.
Zostaje przymus. Po przymusie zostają rady. Jesli ta osoba dalej sie użala i nic ze soba nie robi, to nie da sie jej pomoc. Nikt za ta osobe zycia nie ulozy, a wiele problemow jest wykreowanych tylko w głowie. Ofiara chce wymusic pomoc, zrozumienie i zainteresowanie innych, a to jest bardzo zle odbierane.

Nie odpowiedzialas. Jestes chora na serce i ludzie wysmiewaja? To jaka to choroba?

23

Odp: Samobójstwo

Myliłam się co do Ciebie bo myślałam, że masz całkiem inne podejście. Ale teraz zgadzam się w 100%.
Nie wiem czy jestem bo dopiero jestem zapisana za kilka tygodni bo takie kolejki. Źle sie sprecyzowałam. I tu o to chodziło, że byłam u rodzinnego i dał mi skierowanie do kardiologa bo coś mu się tam niepodobało i przy spotkaniu z tymi siostrami wspomniałam im o tym, że dostałam tam skierowanie to się zaczeły ze mnie śmiać nie wiem dlaczego..

24

Odp: Samobójstwo

Niektóre osoby, które mówią 'nie wiem jak Ci pomóc' to nie musi być tak, że nie chcą pomóc, tylko faktycznie nie rozumieją zachowania danej osoby, bo dla nich to nie jest normalne, bo oni mają inną psychikę i nie myślą tak negatywnie i ciężko im cokolwiek powiedzieć. To jest wtedy taka bezradność, a nie niechęć do pomocy.

Z tego co napisałaś o tej Twojej rodzinie, to najlepszym co dla Ciebie by było to terapia. Efekty mogą być ogromne i życie o wiele spokojniejsze później i szczęśliwsze.  Zastanów się, bo na prawdę to bardzo dobry pomysł. Z własnego doświadczenia powiem Ci, że jeżeli negatywnych wspomnień z dzieciństwa sobie nie przeanalizujemy i nie dojdziemy do różnych wniosków to nasze życie będzie koszmarem a nie szczęściem. A chyba o to chodzi w życiu, by dążyć do szczęścia, czyż nie ? smile

Nie zawsze samemu można do wszystkiego dojść, czasami potrzeba osoby która się na tym zna.

Pozdrawiam smile

25

Odp: Samobójstwo

zakłopotana może i tak ale taka osoba jeśli nie potrafi pomóc to chociaż postara się wspierać a tu nic..

Wiem, że najlepsza by była dla mnie terapia ale na to trzeba dużo pieniędzy a ja nie bardzo teraz mam bo remonty itp
Czyżbyś też miała takie brzydkie dzieciństwo? smile

26

Odp: Samobójstwo

No oczywiście, że bliska osoba powinna nas wspierać. Tylko też jest tak, że jeśli człowiek jest w bardzo złym stanie to nawet jeśli osoba wspiera to i tak my stwierdzamy, że ona za mało nas wspiera, że nas nie rozumie. Ale ona robi wszystko co w jej mocy. Tylko my tego wtedy nie dostrzegamy. Dopiero później to zauważamy.

Ojj nie szukaj wymówek kochana smile
Nie wiem czy wiesz, ale terapie są też darmowe i nic za nie nie płacisz.
Więc tutaj pieniądze nie mają znaczenia.

Tak, miałam ciężkie dzieciństwo ale zupełnie inaczej wyglądało niż u Ciebie, zupełnie inny przypadek po prostu.

Ja wiem, że przez tyle lat strasznie męczyła Cię ta sytuacja w domu, ale uwierz mi, że możesz się uwolnić od tych złych wspomnień.

Nie ma rzeczy niemożliwych !

27

Odp: Samobójstwo

Uwierz, że w tamtym momencie nikt mnie nie wspierał a mój mi tylko mówił "ciesz się, że Cie nie bije" to jest wsparcie dla osoby, która ma myśli samobójcze?

Nie szukam bo nawet z koleżanką chciałam iść do psychologa ale, że mieszkam w małej miejscowości to są u nas psycholodzy ale to już płatni.
Jest coś chyba darmowego ale tam gdzie leżą Ci co mają z głową.
Naprawdę kiedyś chciałam iść do psychologa jeszcze jak koleżanka powiedziała, że też chce iść to miałam jakaś tam motywacje ale u takiego prywatnego psychologa bym się chyba nie wypłaciła.


Kiedyś myślałam, że jak ojciec się uspokoi to wszystko minie ale nic nie mineło no chyba, że strach ale wszystkie negatywne emocje zostały. Teraz jestem bardzo nerwowa i szybko wybucham wiem, że mam problem ze sobą i jakbym miała więcej pieniędzy to napewno bym poszła.

28 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-25 21:06:22)

Odp: Samobójstwo

Psycholog jest od głowy smile
Masz problem ze sobą, więc przyciągasz problemowych ludzi. Wsparcia nie dostaniesz, bo to taki typ człowieka.
Albo dostaniesz, ale nie w sposob jaki chcesz.

29

Odp: Samobójstwo

Rozumiem Cię, bo na początku też strasznie się bałam odważyć i pójść na wizytę.
Wysłałam Ci maila to odbierz go smile
Spróbuję Ci pokazać, że jeśli tylko czegoś chcemy to się da wszystko.
Trzeba tylko chcieć i dążyć do tego, czego się chce smile
Życie mamy jedno i trzeba zrobić wszystko by było udane

30

Odp: Samobójstwo
Agatan43 napisał/a:
iwona79 napisał/a:

To chyba najgorsze co można zrobić. Mojej koleżanki tata wiele lat temu podjął taką decyzję, bo było im bardzo ciężko finansowo (długi). Lata minęły, jego nie ma a teraz...ona bardzo dobrze sobie radzi, ma śliczny dom, męża, cudowne dzieci którymi mógłby się cieszyć. Ale niestety nie może bo wybrał śmierć. Dla mnie to okropny stan umysłu i marzę o tym by każdy kto o tym pomyślał wziął też pod uwagę upływajacy czas.Wszystko mija, wszystko można naprawić, odkręcić, nie ma sytuacji bez wyjścia.

Najgorzej jak człowiek nie ma z kim porozmawiać o Swoich problemach , brak wsparcia  i zostaje z nimi Sam . To wtedy  podejmowane są takie smutne decyzje .

Samobójstwo jest ucieczką od decyzji.

Samobójcy to najczęściej zmęczeni, przestraszeni i głupi egoiści z kupą nierozwiązanych problemów.
Niektórzy chcą pomocy, inni nie. Niektórzy potrzebują terapii szokowej.

31

Odp: Samobójstwo

No tak psycholog jest od głowy.
Owszem przyciągam problemowych ludzi i zawsze zastanawiałam się dlaczego. Chociaż nie wszyscy są problemowi bo mój partner jest przeciwieństwem mnie i dzięki Bogu.
Coś w tym jest..

32

Odp: Samobójstwo

Dziękuję zakłopotana też Ci wysłałam maila smile

33

Odp: Samobójstwo

Cynicznahipo z tym, że to egoiści to masz rację bo taka osoba nie pomyśli jak się będą inni czuli jak Ona pójdzie na drugi świat byle tylko jej było dobrze. Ale z drugiej strony troche zrozumienia bo nikt bez przyczyny nie odbiera sobie życia. Ja jestem bardzo wrażliwa na ludzką krzywdę.
I nie musiałaś pisać, że takie osoby są głupie.

34

Odp: Samobójstwo

zabcia21, proszę, nie pisz posta pod postem. Gdy chcesz coś jeszcze dopisać, skorzystaj z opcji "Edytuj".

Dziękuję i pozdrawiam.

35 Ostatnio edytowany przez andziula206 (2014-06-26 02:12:35)

Odp: Samobójstwo

Nikt kto nie był na miejscu osoby myślącej o samobójstwie tego nie zrozumie. To jest chwila, przychodzi taki moment, że poprostu człowiek ma dość. To przychodzi samo. Czasem człowiek nie zdąży się zastanowić zanim posunie się do tego kroku. To nie są głupi egoiści tylko cholernie nieszczęśliwi i zagubieni ludzie.

36

Odp: Samobójstwo

Ja mam do samobójców stosunek dość ambiwalentny. Z jednej strony rozumiem ludzi, którzy mają dość i się załamują, czego efektem jest próba samobójcza, z drugiej strony zawsze się obawiam, ze taka osoba uzna to za sposób na osiągnięcie swojego celu i takie akcje będą się powtarzać. Nie jestem psychiatrą więc trudno mi ocenić z jaką osobą mam właśnie do czynienia.

Sama jako nastolatka miałam myśli samobójcze, ale w alkoholickiej rodzinie to nic nadzwyczajnego, więc z jednej strony rozumiem, z drugiej strony nigdy nawet się nie zbliżyłam nawet do próby próby więc nie rozumiem, bo jednak coś mnie powstrzymywało.

A jeszcze z innej perspektywy gdybym dowiedziała się, ze mam alzheimera, demencję albo zaawansowanego raka mózgu to sama póki jeszcze byłabym świadoma zakończyłabym własne życie żeby nie stać się śliniącym się warzywem z pieluchą i byłabym mocno wściekła gdyby mi to prawo ktoś chciał odebrać.

37

Odp: Samobójstwo
zabcia21 napisał/a:

Cynicznahipo z tym, że to egoiści to masz rację bo taka osoba nie pomyśli jak się będą inni czuli jak Ona pójdzie na drugi świat byle tylko jej było dobrze. Ale z drugiej strony troche zrozumienia bo nikt bez przyczyny nie odbiera sobie życia. Ja jestem bardzo wrażliwa na ludzką krzywdę.
I nie musiałaś pisać, że takie osoby są głupie.

Zabcia, ja jestem niedoszłą samobójczynią.
Nie boję się przyznać, że byłam głupia.

38

Odp: Samobójstwo

Cynicznahipo nie można oceniać wszystkich którzy mają ten problem przez pryzmat własnej osoby.

39 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-06-26 08:26:47)

Odp: Samobójstwo
andziula206 napisał/a:

Cynicznahipo nie można oceniać wszystkich którzy mają ten problem przez pryzmat własnej osoby.

Samobójstwo to głupota i pójście na łatwiznę. Zdania nie zmienię.

40

Odp: Samobójstwo

Masz takie prawo. Ja uważam, że to niemy krzyk rozpaczy zagubionego człowieka. I też zdania nie zmienię.

41 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-06-26 09:11:38)

Odp: Samobójstwo
andziula206 napisał/a:

Masz takie prawo. Ja uważam, że to niemy krzyk rozpaczy zagubionego człowieka.

Bo to prawda. Ale jest to też głupota, bo krzywdzisz innych. Zostawiasz rodziców, partnerów, dzieci, przyjaciół.
To skrajnie egoistyczne.

42

Odp: Samobójstwo

Jak sama napisałaś Jesteś niedoszłą samobójczynią. Jeśli znalazłaś się w takim momencie swojego życia to napewno wiesz, że wtedy człowiek nie myśli takim kategoriami. Dobrze jeśli przyjdzie moment opamiętania i jakaś chwila na zmianę decyzji. Niestety nie wszyscy mają tyle szczęścia.

43

Odp: Samobójstwo
andziula206 napisał/a:

Jak sama napisałaś Jesteś niedoszłą samobójczynią. Jeśli znalazłaś się w takim momencie swojego życia to napewno wiesz, że wtedy człowiek nie myśli takim kategoriami. Dobrze jeśli przyjdzie moment opamiętania i jakaś chwila na zmianę decyzji. Niestety nie wszyscy mają tyle szczęścia.

Owszem, myśli. Ja myślałam. Ale wolałam pójść na łatwiznę.
Nie bądźmy hipokrytami. Każdy zna konsekwencje. Potrafi przywidywać.

44 Ostatnio edytowany przez last (2014-06-26 10:59:50)

Odp: Samobójstwo

Nie można wszystkich przypadków mierzyć jedną miarą.Zwykle osoba zamierzająca popełnić samobójstwo ,nie widzi innego wyjścia z sytuacji, albo nie czuje się kochana i potrzebna.Nawet nie leczenie się ,lub nie szukanie pomocy ,nie jest sprawą jednoznaczną i nie wynika z lekceważenia i głupoty. Samobójcy to często ludzie w depresjach i nie zawsze są w stanie szukać ratunku. Co innego ,gdy ktoś celowo szantażuje emocjonalnie i niby chce się zabić ,ale zawsze na oczach innych ( ale nawet to, może być niemym krzykiem zwrócenia uwagi innych na swoje nieszczęście). Każdy niedoszły samobójca powinien być otoczony szczególną troską specjalistów. Leczenie .to też niekiedy kwestia wstydu.Osoba leczona psychicznie ,często jest postrzegana jako wariat/ka i zdarza się ,że inni nie okazują jej szacunku ,albo traktują z przymrużeniem oka. Stąd może, te drwiny.Ludzie nieraz boją się odrzucenia i wolą ukrywać swoje zaburzenia psychiczne. Dopiero leczenie ,pomaga im zrozumieć problem ,ale zanim dojdzie do niego ,człowiek jest w błędnym kole i nie radząc sobie ,często targa się na życie. Trauma z dzieciństwa i rodziny patologiczne, nie każdy chce się do tego przyznać,bo nie ma się czym chwalić, ale nerwice różnego rodzaju i choroby serca odbijają swe piętno na członkach takich rodzin.
A załamania nerwowe? Człowiek nawet nie panuje nad sobą i jeśli ma przy sobie kogoś bliskiego i ten mu pomoże ,to ma naprawdę szczęście.

45

Odp: Samobójstwo

Zgadzam się z wami wszystkimi.
Samobójstwo to wiadome, że głupota ale samobójca nie jest głupi tylko jak już dziewczyny pisałyście jest zagubiony i powinno się patrzeć na niego inaczej. I zamiast wesprzeć taką osobę (bo nie zawsze się da pomóc) to się nazywa ją głupią albo wariatem/wariatką. Czego nie rozumiem. Wiadome, że jeśli ktoś takiego stanu nie przeżył to nie zrozumie ale chyba w każdym z nas jest chociaż troche wrażliwości i chęci pomocy. Bo jeśli moja koleżenka czy nawet znajoma by chciała się zabić to jestem pewna, że bym próbowała się jej pomóc i naprowadzić ją aby poszła do specjalisty a nawet sama bym z nią poszła bo życie człowieka jest cenne. Nie chciałabym żyć z taką świadomością, że mogłam pomóc ale nie pomogłam.

46

Odp: Samobójstwo

Ja miałam to szczęście, że przyszła chwila opamiętania.Ale tak naprawdę życie zawdzięczam mojej przyjaciółce. Gdyby nie jej mądre słowa dziś nie widziałabym jak rośnie mój synek.

47

Odp: Samobójstwo
zaklopotana123451 napisał/a:

Uważam, że z jednej strony takie osoby są zagubione, z wieloma problemami i słabą psychiką, ale z drugiej strony są tchórzami, bo samobójstwo nie jest odwagą, jest to uciekanie przed problemami, słabościami swoimi.

To właśnie samo życie i konfrontowanie się ze swoimi problemami jest dopiero odwagą.

Osoby, które popełniają samobójstwo niekoniecznie muszą być słabe psychicznie. Andrzej Lepper był mocny psychicznie, a jednak uciekł się do tego ostatecznego środka.

Osoby, które popełniają samobójstwo, patrząc z ich perspektywy, znajdują się w beznadziejnym położeniu. Gdybyśmy mogli zajrzeć do ich umysłu, pewnie ze zrozumieniem przyjęlibyśmy ich decyzję.

Śmiem jednak twierdzić że w każdym nawet beznadziejnym przypadku można znaleźć rozwiązanie. Musi ono jednak pochodzić z zewnątrz, dlatego tak ważne jest wsparcie drugiej osoby.

48

Odp: Samobójstwo

tykwer
Zgadzam się ,że nie wszyscy są słabi psychicznie,dlatego pisałam ,że nie można wszystkich mierzyć jedną miarą.Niektórzy uciekają przed konsekwencjami swego postępowania, albo mają tak silne wyrzuty sumienia. Rozmawiałam kiedyś z pewnym uzależnionym od pewnej używki chłopakiem i on powiedział ,że wie ,że zle robi ,ale jest zbyt słaby i leniwy ,aby to zmienić i rozmyśla nad samobójstwem. Trochę dziwne ,ale mówił całkiem serio. Można powiedzieć ,że to samobójstwo byłoby z głupoty ,ale dla niego to pewnie dramat.
Niektórzy są w różnych nałogach i one odbierają chęć życia. Motywy są naprawdę różne.Ale to prawda ,że ważne jest wspieranie przez najbliższych i szczerych przyjaciół. Samobójca nie zawsze potrafi się sam opamiętać i sobie pomóc w rozwiązaniu problemu.

49

Odp: Samobójstwo

Wiele osób mówi tutaj bardzo wiele trafnych uwag, ale nie wiem czy zauważyliście pewną ciekawą rzecz ?? nie rozumiecie się... Osoba która chce/chciała popełnić samobójstwo, a osoba która nigdy się na to nie zdecydowała.

Prawdą jest że nikomu na siłę nie da się pomóc, ale... zawsze jest ale...

Spróbuje wam wyjaśnić najprościej jak się da taką sytuację z punktu widzenia osoby która się zdecydowała na samobójstwo... a następnie postanowiła zrozumieć dlaczego to zrobiła i dlaczego nie widziała innego wyjścia...

A więc zawsze byłem zamknięty w sobie, ojciec alkoholik zniszczył moją samoocenę. Piękny też nie byłem, miałem dużą wadę zgryzu przez co dzieciaki mnie wyśmiewały... Takie dorastanie sprawiło że miałem ogromne kompleksy... nie wierzyłem w siebie, uważałem że nic nie potrafię i nic wart nie jestem... Zawaliłem studia... szybko poznałem moją żonę, pojawiło się dziecko... Za młodzi byliśmy, nie układało się, aż rozpadło się z wielkim hukiem...

Właśnie wtedy poczułem że nie mam po co żyć... czułem że straciłem wszystko... nie widziałem sensu dalej walczyć... skończyło się próbą samobójczą...

Teraz ważna sprawa... dlaczego mając ogromne problemy, dusząc tak wiele rzeczy w sobie nigdy nie poprosiłem o pomoc. Dlaczego tak bardzo unikałem ludzi którzy mogą mi pomóc... Dlaczego nie byłem w stanie znaleźć innego wyjścia.

Macie rację, to egoistyczne i głupie, ale zrozumcie że w takiej sytuacji nie myśli się jasno. Depresja jest bardzo podstępna, sprawia że tracimy wiarę że może być lepiej... ale nie to jest najgorsze... Człowiek zaczyna się bać... Irracjonalny lęk przed życiem... I co najdziwniejsze lęk przed tym że może być lepiej. Lęk przed zmianą.

Ważną sprawą jest że logicznie nic takiej osobie nie wytłumaczysz, dała się już ponieść swoim negatywnym emocją. Nie umie rozmawiać o tym co się dzieje, ale bardzo ważną rzeczą jest żeby nie bagatelizować głupiego gadania. Nie prawdą jest że samobójca nie mówi, tylko robi. To głupie gadanie jest ostatnim krzykiem o pomoc jaki taka osoba potrafi z siebie wykrzesać. Często są tylko odpowiedzi typu "będzie dobrze", "nie jest tak źle"... To sprawia że taka osoba czuje się niezrozumiana... zostaje sama...

Bardzo ważną rzeczą jest dobór słów... Pozwolić się wygadać, a następnie jasno określić że nie wiesz co czuje taka osoba, bo skąd... każdy jest inny, ale nie zostawisz jej samej... Taka deklaracja może być początkiem zmiany... Są trudniejsze przypadki, ale każdy może o tym już poczytać... bo samobójcy potrafią grać w różne makabryczne gry...

Ważne jest żeby zrozumieć że samobójcy nie można traktować jako osoby zdrowej psychicznie... Depresja potrafi być tak silna że potrafi stłumić najsilniejszy instynkt człowieka... wolę życia... Każde żywe stworzenie walczy o swoje życie... Pomyślcie co musi się stać żeby było odwrotnie...

Dla osoby zdrowej te problemy są błahe, ale dla chorego są nie do przeskoczenia... taka osoba często bez wsparcia nie uda się po pomoc. Zawsze jednak osoba z depresją na swój specyficzny sposób woła o pomoc... tak jak umie... Jeżeli ktoś się z tym spotka nigdy nie dawajcie takich rad jak tutaj... spróbujcie przeczytać co zrobić, jak się zachować... jest wiele materiałów dostępnych w internecie... Uwierzcie że wam nie będzie łatwo myśląc że ktoś gadał o samobójstwie, a wy go olaliście... dziś go już nie ma... Tak sam to robi... robi głupio.. ale na daną chwilę on/ona nie widzi innego wyjścia...

Strach potrafi być tak silny, że boimy się zmienić coś na lepsze... znajdujemy wymówki żeby tego nie robić, jesteśmy w tym bardzo kreatywni...

Macie rację nie rozumiejąc samobójców... nikt kto tego nie przeżył nie zrozumie... Ale może przyjąć że tak jest i nie skreślać takiej osoby... to forma wołania o pomoc... Pomyślcie że wy jesteście zdrowi, nie piętnujcie i nie wyśmiewajcie...

50

Odp: Samobójstwo

Jeśli chodzi o mnie to ja bardzo dobrze rozumiem samobójców, wiem co czują w takich ciężkich momentach, wiadomo nie pochwalam takiego wyjścia ale czasem sytuacja jest tak beznadziejna że żyć się nie chce.
Ja sam jestem niedoszłym samobójcą, przemoc towarzyszyła mi właściwie od momentu moich narodzin, do tego alkoholizm + brak jakiejkolwiek bliskiej osoby która mogła by podtrzymać na duchu sprawiło że chciałem z tym wszystkim skończyć.
Jak mi się udało to pokonać? Cóż dałem drugą szansę życiu, odnalazłem w sobie siłę i powiedziałem że nie dam innym satysfakcji, nie dam im poczuć że wygrali że mnie pokonali, oj nie.
Ale reasumując nigdy bym nie wyśmiał osoby która chce się zabić, ja rozumiem jak nikt inny czym się kieruje taka osoba, lecz trzeba walczyć, życie ma się tylko jedno.

51

Odp: Samobójstwo

hey - czytam ten wątek od początku ..
Rysiu - b. mądrego posta napisałeś

biorę antydepresanty  smile ale nigdy podkreślam NIGDY nie miałam myśli samobójczych - szczęście moje  lol

znałam wielu - którzy tak zakończli swoje życie skutecznie hmm:/

polecam wszystkim wątek do przeczytania na "psychologii " : samobójstwo przez powieszenie ... hmm:/

i tyle w tym temacie     ...

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026