netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

7 odpowiedzi3 708 wyświetleńzałożony przez kasia_bz, 24.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez kasia_bz (2014-06-24 17:10:59)

Temat: Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

Postanowiłam podzielić się swoim problemem na forum, bo szczerze mówiąc nie daję sobie rady sama, a w pobliżu nie ma nikogo kto mógłby o tym ze mną porozmawiać. Moja mama ma na to wszystko rady typu: "Nie przejmuj się" ale to nie jest typ porad który może pomóc...wiem, że mama ma rację, ale jej porady nie wnoszą nic...

Przechodząc do rzeczy: spodizewamy się z mężem naszego pierwszego dziecka, będzie to dziewczynka. Teściowa jak się dowiedziała to się w ogóle nie ucieszyła (nawet jak jeszcze nie znaliśmy płci dziecka) i stwierdziła że dzisiaj rodzić przed trzydziestką to ciemnogród i dziadostwo. ja mam 27 lat, mąż tyle samo.

gdy tesciowa dowiedziała się, że będziemy mieć córkę, powiedziała że szkoda że nie chłopiec bo oni są lepsi. I kto tu jest ciemnogorodem...

To wszystko puszczałam w miare mimo uszu ale ostatnio nie wytrzymuje nerwowo. Teściowa ciągle wtrąca się: najpierw skrytykowała wybór kołyski, że za ciemna, za brzydka. Potem że dziecko powinno mieć inny wózek niż kupiliśmy. ale najgorsze jest wtracanie sie do imienia dla dziewczynki. wszystkie ktore mi sie podobają, są natychmiast krytykowane (sami nie zaczynamy tematu ale tesciowa sama wypytuje jakie imię wybierzemy) i ona ciągle nam wmawia jak mamy to dziecko nazwać, jak ubierać, krytykuje nasze kupno wózka bo po co, skoro ona ma stary wózek po innym wnuku w piwnicy. chce by nasze dziecko jeździło w zapchlonym barłogu chyba...

mąż nie wie co ma zrobić, pare razy zwrócił jej uwagę ale nic to nie dało. Od kiedy dowiedziała się że jestem w ciąży, najpierw się jakby obraziła i pare tygodni nie odzywała (ojej, jakże ją bardzo skrzywdził los - SYN MA RODZINĘ...) a potem odwrotnie: nastąpił szeroki kontakt, z wydzwanianiem, zapytywaniem czy imię już jest, że takie absolutnie nie, a inne tak, że ona nie przeżyje jak bedzie tak musiała do wlasnej wnuczki mówić. ciągle poucza, zniechęca mnie do rodzenia w szpitalu który wybrałam, bez przerwy zaznacza swoją obecność. Zawsze taka była ale teraz jest masakra jak dziecko w drodze....dzwoni do mojego męża i pyta, czy jeszcze ją kocha.

Jestem bezradna.

Dla śmiesznego akcentu dodam jeszcze że ostatnio wparowała do nas z plikiem slipów męskich które zostały w jego szafie po jego wyprowadzce od mamy rok temu. powiedziała że uznała że mu przywiezie bo żeby miał w czym chodzić.

No tak, przecież bez tego na pewno chodzi bez bielizny. Dzisiaj majtki takie drogie, kogo by na to było stać... a tak, mamusia zadba. Żona na pewno by na to nie wpadła, mąż świeciłby tyłkiem bez majtek.

2

Odp: Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

Mąż jest jedynakiem jak mniemam?Niestety będziesz musiała to wszystko znosić i lepiej od razu wrzuć na luz .Jednym uchem wpuszczaj to co ta kobieta gada,a drugim wypuszczaj.Co do imienia to nie musisz się na razie przyznawać,które Ci się podobają ,możesz wymyślać coś na poczekaniu .Niestety związek to nie tylko relacja z partnerem,ale także z jego rodziną.Lepiej jest dużo rzeczy przemilczeć niż zaczynać drzeć koty na całego,bo wtedy bywa jeszcze gorzej.

3

Odp: Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

Właśnie nie jest jedynakiem...i to jest najśmieszniejsze. Ma jeszcze córkę i syna. Córka wyjechała za granicę po studiach, drugiego syna z tego co wiem też napastuje, choć jeszcze na razie mniej niż mojego męża, bo tamten jest mniej podatny na wpływy. Od samej dziewczyny tamtego syna, słyszałam że też nie ma lekko. Ledwie ją poznała (tesciowa) już zaczęła wtrącać się także i do ich życia. Strasznie zazdrosna o nią bo to łądna, mądra i inteligentna dziewczyna z zasadami. widać cos tam w oczy kole. Żal mi jej bo chyba ją też czeka taki los jak i mnie.

Dopiero jak zaszłam w ciążę to tak naprawdę zobaczyłam, na co tę kobiete stac.

4

Odp: Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

olac to w miare możliwości, nie mieszkasz z nia na cale szczęście

5

Odp: Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

No cóż, nie każdy musi się cieszyć z Twojego dziecka, nawet teściowa smile

Nie wiem, po co w ogóle się tym przejmujesz. Może kołyska faktycznie była brzydka, imię dziwaczne, a wózek niewygodny, przecież nie każdemu musi się podobać, ale skoro Wam się podoba i to Wasze dziecko, to innym nic do tego.

Niech sobie gada i tak nie przestanie.

6

Odp: Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

A czy Twój mąż w ogóle kiedykolwiek jej powiedział, że pewnych zachowań sobie nie życzycie? Nie - czy próbował, tylko czy jasno postawił granice. Że dziecko jest Wasze, że Wy wybierzecie imię, kołyskę, wózek i że pieluchy i całą resztę również wybierzecie Wy? Bo jeśli macha na to ręką i ignoruje wtrącanie się matki, to ona raczej się nie zmieni. W końcu jeśli syn to akceptuje, to co ją "jakaś tam w ciąży, co jej synka ukradła big_smile" będzie obchodzić.
Sama napisałaś, że brata Twojego męża mniej napastuje, bo jest mniej podatny. Porozmawiaj z mężem. Niech pokaże, że jemu i TOBIE też nie może wchodzić na głowę.

7 Ostatnio edytowany przez PodPseudonimem (2014-06-29 11:14:49)

Odp: Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

Ja bym nie zdzierżyła takiego zachowania ale da się. Moja mama poradziła tak sobie z moją babcią, która lata temu próbowała jej życie organizować i we wszystko się wtrącała. Mama kiwała głową, przytakiwała, nie wdawała się w dyskusje i z uśmiechem robiła jak sama uważała za słuszne. I wiesz co?? Teściowa ją uwielbiała i wychwalała na wszystkie strony big_smile
I wilk był syty i owca cała wink

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mąż, ja, nasza przyszła córeczka i teściowa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026