Witam,
dowiedziałam się ostatnio, że mój mąż ogląda porno i przesiaduje na seks-czatach. Pisze tam z kobietami o dużych biustach (którego ja nie posiadam) oraz z kobietami starszymi od nas o 10-15 lat (oboje jesteśmy koło trzydziestki). Powiedział, że to nie ma nic wspólnego ze mną, że jest uzależniony. Jestem załamana, moja samoocena spadła do zera, bo ewidentnie z tego wynika, że "nie jestem w jego typie" i nie wiem czy to faktycznie tylko uzależnienie czy ma jakieś braki. Co mam zrobić?
Podobne tematy
On powiedział, że jest uzależniony? A chodzi na prostytutki? Chce wyrwać jaką kobietę na seks? Co jest jego celem siedzenia na tych czatach?
Po drugie -- facet, który ciągle i ciągle szuka dużego biustu, w oczach kobiet wygląda tak samo jak kobieta, która mówiłaby tylko o rozmiarach penisów -- coś z taką osobą jest źle. Można być super kochankiem niezależnie od wielkości penisa (fajnie jak jest odpowiednio duży, ale nie za duży), i można być mega seksi kobietą niezależnie od biustu (chociaż fajnie jak jest odpowiednio duży, ale nie za duży).
Wracając do Ciebie -- twoja samoocena spadła do zera? Twoja wina... nie uzależniaj swojej samooceny tylko i wyłącznie od swojego faceta. Wiem, że jest ciężko, ale musisz torchę o siebie zawalczyć. Twój facet Cię rani, ale jakoś trzeba się na to uodpornić.
Tak, sam się do tego przyznał jak go przyłapałam. Nie, nie chodzi na prostytutki i nie wyrywa tam nikogo do realnych spotkań, tylko pisze głupoty typu "co masz na sobie" i co bym Ci zrobił.
4 2014-06-12 15:07:00 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-06-12 15:07:50)
No to niech pisze... Ale jak się chętna laska znajdzie, to pewnie zdradzi... Tak uważam. Ileż można trąbić o tym jak laska jest ubrana? O seks chodzi przecież.
Ty o siebie dbaj, niech twoje poczucie wartości nie upada, a skoro on taki cwaniak, że z innym czatuje, to się rozstańcie. Chyba, że uważasz, że on nie zdradzi. Wtedy nie masz powodów do niepokoju.
Kurde, to już podchodzi pod zdradę, rozumiem, oglądanie porno, masturbację, ale kontakty w takich miejscach mają jeden cel. Wóz albo przewóz, postaw mu ultimatum.
jeżeli Cię jeszcze nie zdradził, to na pewno Cię zdradzi, jak tylko nadarzy mu się okazja. A jak jest niczego sobie to na pewno jakaś starsza Pani na niego poleci. Poza tym jest wiele prostytutek w wieku zaawansowanym, żaden problem taką znaleźć, tak samo jak taką z dużym biustem
Chyba to niedobrze wygląda - jeżeli jest uzależniony i chce przestać to terapia i Twoja pomoc mogą zaradzić a jeżeli jest uzależniony i nie chce z tym kończyc, to będzie tak zawsze. I może to niestety zaważyć na waszym związku - kłótnie, wypominanie i te sprawy zniszczą wasze małżeństwo.Musisz podjąć radykalne kroki - albo terapia, albo ....(sam ma przestać, niech się wynosi, niech się ogarnie itd.itp)
Poważnie z nim rozmawiałam i powiedział, że ja i nasz synek jesteśmy dla niego najważniejsi, że to jest głupie uzależnienie jeszcze z czasów kiedy był bardzo młody i sam nie wie czemu go tam ciągnie, bo niczego mu nie brakuje. Jak miał wcześniej kobietę z dużym biustem to też tam wchodził. Dla niego te rozmowy nic nie znaczą i nie myślał, że może mnie to tak zranić. Obiecał, że będzie walczył z tym nałogiem.
jeżeli Cię jeszcze nie zdradził, to na pewno Cię zdradzi, jak tylko nadarzy mu się okazja. A jak jest niczego sobie to na pewno jakaś starsza Pani na niego poleci. Poza tym jest wiele prostytutek w wieku zaawansowanym, żaden problem taką znaleźć, tak samo jak taką z dużym biustem
Na szczęście nie jest super przystojny, a do tego nie ma zbytnio gadanego jeśli chodzi o kobiety
Prostytutki go brzydzą.
9 2014-06-13 08:17:59 Ostatnio edytowany przez mrowka82 (2014-06-13 08:24:23)
Wracając do Ciebie -- twoja samoocena spadła do zera? Twoja wina... nie uzależniaj swojej samooceny tylko i wyłącznie od swojego faceta. Wiem, że jest ciężko, ale musisz torchę o siebie zawalczyć. Twój facet Cię rani, ale jakoś trzeba się na to uodpornić.
Moja samoocena "w jego oczach" spadła do zera. Poza domem czuję się atrakcyjna. Faceci się za mną oglądają i ze mną flirtują. Przykro mi po prostu, że ten przy którym chciałabym się czuć najbardziej swobodnie i seksownie wprawia mnie w takie kompleksy. Ale zaczynam się już uodparniać i myślę sobie, że jestem jaka jestem, widział co brał i jeśli jednak ma jakieś braki to jego problem, on też nie jest ideałem, a ja sobie implantów nie wstawię ![]()
Dla mnie opcje są dwie:
1. Jeśli jest uzależniony, to obowiązkowa terapia u psychologa.
2. Odłączyć kabel od Internetu, ewentualnie kazać mu zapłacić karę za zerwanie umowy I korzystanie z Internetu mobilnego, do którego tylko Ty będziesz miała dostęp, a on jak grzecznie zapyta I pozwoli Ci stać obok.
Dla mnie opcje są dwie:
1. Jeśli jest uzależniony, to obowiązkowa terapia u psychologa.
2. Odłączyć kabel od Internetu, ewentualnie kazać mu zapłacić karę za zerwanie umowy I korzystanie z Internetu mobilnego, do którego tylko Ty będziesz miała dostęp, a on jak grzecznie zapyta I pozwoli Ci stać obok.
Przez kilka tygodni szpiegowałam jego poczynania w internecie i wchodził na te czaty raz, czasem 2 razy w tyg. i siedział max. godzinkę więc myślę, że nie jest to aż tak silne uzależnienie i spokojnie sobie sam z nim poradzi, oczywiście pod warunkiem, że będzie chciał.
To Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, że tego typu rzeczy uzależniają szybciej, niż alcohol czy narkotyki I o wiele ciężej jest się z nich "wyleczyć". Tym bardziej, że tu nie chodzi o strony porno czy zdjęcia, a o kontakty z realnymi kobietami.
No tak, ale wg. mnie faktycznie uzależniony by był gdyby wchodził codziennie i siedział tam godzinami. Poza tym przez te kilka tyg. nie pisał niczego co sugerowałoby, że chce się z kimś spotkać w realu, z nikim też nie pisał więcej niż raz. Prawie każdy facet przynajmniej raz w tyg. wchodzi na strony porno, czy to znaczy, że jest uzależniony?
Jeśli nie może wytrzyma,ć tygodnia bez wchodzenia na strony porno, to oznacza, że jest uzależniony. Tutaj chodzi o samą niemożność powstrzymania się, a nie o częstotliwość.
Mój facet np. w ogóle nie ogląda stron porno I bardzo pozytywnie odbiło się to na naszym życiu seksualnym. Ale jeśli chcesz sobie wychowywać małego chłopczyka, który będzie spędzał życie, czepiając się majtek wirtualnych panien, to droga wolna. Tylko potem nie płacz.
15 2014-06-13 11:00:52 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-06-13 11:03:08)
Moja samoocena "w jego oczach" spadła do zera. Poza domem czuję się atrakcyjna. Faceci się za mną oglądają i ze mną flirtują. Przykro mi po prostu, że ten przy którym chciałabym się czuć najbardziej swobodnie i seksownie wprawia mnie w takie kompleksy. Ale zaczynam się już uodparniać i myślę sobie, że jestem jaka jestem, widział co brał i jeśli jednak ma jakieś braki to jego problem, on też nie jest ideałem, a ja sobie implantów nie wstawię
Słuchaj -- fajna z Ciebie laska. Fajne laski mają czasami takich mężów, którzy je zlewają... znam taką jedną nawet bardzo dobrze, jest piękna, obcy faceci na nią lecą... ale nie mąż. Aby normalnie żyć musisz się uniezależnić od tego czy mąż Cię pożąda. Liczy się to co robią obcy faceci. Tak czasami jest, nosek do góry i czuj się atrakcyjną, pożądaną (głównie przez obcych) kobietą.
I teraz punkt drugi... bardzo ważny -- NIE śledź, NIE pytaj, NIE analizuj. Chrzanić jego "uzależnienie" -- głupie tłumaczenie. Szuka podniet na czacie, bo jakaś d*pa mu powie, że ma mini bez majtek. Nie przejmuj się tym -- szkoda twojego uśmiechu. Jak facet zobaczy, że stajesz się niezależna, jak ta kobieta z książki "dlaczego mezczyzni kochaja zolzy", to wtedy bedize o ciebie zabiegac, chyba ze zwiazek padnie...
16 2014-06-13 11:54:00 Ostatnio edytowany przez mrowka82 (2014-06-13 11:56:49)
Gary dziękuję za miłe słowa
i masz rację, chrzanić jego uzależnienie. Śledzenie go i ciągłe analizowanie sytuacji doprowadza mnie tylko do nerwicy, a i tak nie rozwiązuje problemu. Jeśli będzie chciał mnie zdradzić to i tak to zrobi. A może faktycznie to dla niego nic nie znaczy i nie ma wpływu na nasze relacje, a ja się niepotrzebnie nakręcam..
17 2014-06-13 12:32:17 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-06-13 12:33:32)
Dbaj o siebie. Chrzanić jego uzależnienie (???). Dbaj o siebie. Chrzanić jego uzależnienie (???). Dbaj o siebie. Chrzanić jego uzależnienie (???). Dbaj o siebie. Chrzanić jego uzależnienie (???). Dbaj o siebie. Chrzanić jego uzależnienie (???). Dbaj o siebie. Chrzanić jego uzależnienie (???). Dbaj o siebie. Chrzanić jego uzależnienie (???). Dbaj o siebie. Dbaj o siebie. Dbaj o siebie. Dbaj o siebie. Dbaj o siebie.
Mój facet np. w ogóle nie ogląda stron porno I bardzo pozytywnie odbiło się to na naszym życiu seksualnym.
Oglądałem porno bardzo dużo... codziennie... przez wiele miesięcy. Znudziło mi się.