netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Raz na półtora tygodnia

28 odpowiedzi7 789 wyświetleńzałożony przez ciekawosc, 12.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Raz na półtora tygodnia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Raz na półtora tygodnia

Pisze tutaj bo nie rozumiem swojego związku. Jesteśmy ze sobą rok i 2 miesiące mieszkamy ze sobą po 4 miesiącach znajomości. Pierwsze pół roku to była bajka jak to w każdym związku. Od jakiegoś dłuższego czasu seks nasz jest raz na półtora tygodnia i zazwyczaj on inicjuje bo ja przestałam nie raz potrafił mi odnowić bo zmęczony bo coś tam i stałam się przez to oziebla. Kiedyś seks był częściej po pierwszej fascynacji kochaliśmy się tak z 2 a czasem 3 razy na tydzień z czego zazwyczaj jeden ze stosunków to było czyste porno po którym każdy z nas był zadowolony. I oboje jesteśmy temperamentni w łóżku. Chociaż też ostatnio byłam nie zadowolona bo zdarzało mi się jeszcze jak nam się układało zrobić mu dobrze zazwyczaj mając okres wiec stosunek nie wchodził w grę a ja chętnie mu dogadzalam raz się wściekłam dziewczyny bo jak nie miałam okresu chciał tylko seks jednostronny a potem jak inicjowalam np na następny dzień czy tak dwa dni później to on jest zmęczony a ja potem chodzę sfrustrowana. Zdradzać mnie nie zdradza mam pewność ponieważ zawsze wiem gdzie się znajduje pracuje razem z moim znajomym a jak gdzieś idzie to tez ciągle ci sami znajomi. Pornografię ogląda chociaż jak jakiś czas temu z uśmiechem na twarzy spytałam czy ogląda bo na tablecie zostawił znaki to powiedział ze jego ojciec się bawił i pewnie to on oglądał. Fakt faktem że już zdarzyło mi się na laptopie zauważyć porno ale b. rzadko. Kiedyś za to jak przestało nam się układać w tym sensie zapytałam choć ciężko było bo jednak to są trudne tematy ze rzadko się kochamy to mówił ze jest czasem zmęczony po drugie ma niskie libido i tyle mi powiedział. No dobra ale ostatnio ta sfera mam wrażenie od dłuższego czasu ze umarła skoro kochamy się raz na półtora tygodnia i ten seks jest mam wrażenie z powodu zwyczajnie fizjologi a nie czuje się pożądana. Dodatkowo nie calujemy się namiętnie wcale ewentualnie buzi ale to też już zazwyczaj na przywitanie i pożegnanie. Czuje się jak z kolegom albo bratem a nie z facetem. Reszta się układa chociaż od czasu do czasu zgrzyty są ale to jak w każdym związku który się już dobrze zna. Co o tym sądzicie?

2

Odp: Raz na półtora tygodnia

Osobiście mam odmienne zdanie od większości młodych ludzi, dotyczące wspólnego mieszkania -to raz! Jesteście ze sobą naprawdę nie długi czas, tak szybko zdecydowaliście się na wspólne mieszkanie. Gdzie był czas na "rozkręcenie się". Niepewność, randki, tęsknota za ukochanym, który 5min temu nas odprowadził, oczekiwanie na spotkanie, przygotowywanie się na wspólnie spędzony wieczór, noc itd... Wszystko to sobie (moim zdaniem) zbyt szybko odebraliście, niestety...

Być może to jest jakimś pośrednim powodem, wszystko co napisałaś wzbudzało we mnie myśl "rytuna, przyzwyczajenie, znudzenie" ale nie ten wasz staż! Hmm nie wiem co doradzić, bo moim zdaniem powinniście troszkę od siebie odpocząć (nie od związku czyt. "przerwa" a od siebie), zatęsknić normalnie za sobą, zapragnąć się.

Z tego co możesz zrobić już, tu i teraz to może jakaś bielizna, zabawki, forma inna niż dotychczas? (sama nie jestem zbyt dobra w te klocki więc doradzam ogólnikowo).

I jeszcze jedno pytanie na koniec - w jakim jesteście wieku?

3

Odp: Raz na półtora tygodnia

Ja mam 22 a on 25. Tylko ja próbowałam ratować i inicjowac ale każdej by się odechciało jak mówił nie dzisiaj.. taka przytłacza mnie z nim szara codzienność i masz rację ze za szybko zamieszkalismy ale jak odpocząć od siebie mam wrócić do rodziców? Próbowałam to się przestraszył i nagle była czułość jednego wieczoru a potem znów to samo.

4

Odp: Raz na półtora tygodnia

skoro to go przestarszyło na tyle, że zaczął się starać to faktycznie w tej kwestii można poszukać problemu. No nic, ja chyba na Twoim miejscu wyprowadziłabym się, albo chociaż na początek po prostu wyjechała na chwilę do rodziców, na weekend chociażby, w przyszłym tygodniu zapowiada się akurat długi weekend więc skorzystaj z okazji i jedź. Może zatęsknicie oboje za sobą, może jego coś ruszy...

Założyłaś wątek akurat w dziale dotyczącym seksu ale wydaje mi się, że wasz problem sięga mimo wszystko głębiej.

5

Odp: Raz na półtora tygodnia

Myślisz ze problem tkwi głębiej? Ale gdzie? I nie wiem czy weekend bez siebie wiele zmieni a jak chciałam się wyprowadzić i mówiłam mu ze nam to dobrze zrobi bo wydaje mi się ze ten seks jest jedną z przyczyn oddalania się nas od siebie ale co w tym dziwnego że ja potrzebuje czułości i poczucia bycia atrakcyjna a on sam wie ze mam ogromne powodzenie. Zazdrosny jest strasznie jak czasem nie było że mną kontaktu bo np pojechałam do rodziców na parę godzin a on np był w pracy a potem mu mowie ze jestem u rodziców to już teksty ze z kim się tak naprawdę spotkałam. Zachowuje się od jakiegoś czasu na zasadzie sam nie wezmę ale nikomu innemu nie dam bo jak czasem widzi że z jakimś kolegom dobrze mi się rozmawia to już zazdrość ale co z tego jak wracamy do domu i on woli komputer lub telewizor ode mnie. Dodatkowo na kolegów również ma zawsze czas i ochotę na swoją dziewczynę w łóżku niekoniecznie czasem nawet potrafimy ze sobą nie rozmawiać i wolę iść po prostu spać.

6

Odp: Raz na półtora tygodnia

Związki oparte jedynie na fascynacją seksem między partnerami kończą się po roku, dwóch.
Nie wiem jak było u Was, nie raz tak jest- człowiek się zakocha, niby zakocha, a tak naprawdę pierwsze skrzypce gra natura. Feromony, popęd itd.

Nie da się jasno wyjaśnić takiej sytuacji, każda sprawa jest odmienna, indywidualna. Musisz z nim porozmawiać szczerze i zastanowić się czy związek ma sens.
I nie myśl proszę kategoriami "to tylko seks, przetrwam" - seks to złożony element życia, bo seks to pożądanie i emocje, które pobudzają do życia. Z resztą, nas, kobiety, seks POBUDZA do działania, do pracy, życia, mamy więcej energii.
Jeśli w związku seksu brak to trzeba to zmienić albo po prostu zakończyć...

7

Odp: Raz na półtora tygodnia

2-3 razy na tydzień to nie jest okres fascynacji seksem i własnym ciałem, a zwykła reguła małżeńska... Jak można mówić o temperamencie skoro piszesz, że na początku robiliście to 2-3 razy na tydzień mimo, że mieszkaliście ze sobą prawie od poczatku?! o.O

8

Odp: Raz na półtora tygodnia
Teo napisał/a:

2-3 razy na tydzień to nie jest okres fascynacji seksem i własnym ciałem, a zwykła reguła małżeńska... Jak można mówić o temperamencie skoro piszesz, że na początku robiliście to 2-3 razy na tydzień mimo, że mieszkaliście ze sobą prawie od poczatku?! o.O

Różne są związki i reguły małżeńskie, ja z moim na początku też 2-3 razy w tygodniu, teraz 3-4 razy w miesiącu wink

9

Odp: Raz na półtora tygodnia
inez11 napisał/a:
Teo napisał/a:

2-3 razy na tydzień to nie jest okres fascynacji seksem i własnym ciałem, a zwykła reguła małżeńska... Jak można mówić o temperamencie skoro piszesz, że na początku robiliście to 2-3 razy na tydzień mimo, że mieszkaliście ze sobą prawie od poczatku?! o.O

Różne są związki i reguły małżeńskie, ja z moim na początku też 2-3 razy w tygodniu, teraz 3-4 razy w miesiącu wink

No ja to 2-3 razy dziennie, takie minimum... Więc dla mnie TO jest fascynacją i temperamentem, a nie 2-3 razy w tygodniu... To już rutyna.

10

Odp: Raz na półtora tygodnia

Teo, bez przesady. Różni są ludzie, różne mają temperamenty I różne oczekiwania wobec seksu. Ja czasami po pracy jestem tak zmęczona, że zwyczajnie fizycznie nie dałabym rady zebrać się na amory wink.

11

Odp: Raz na półtora tygodnia

zaczeliście nie tak, najpierw powinna być ta tajemniczość... a teraz to co, on już jest chyba tym znudzony... facet szybko dostał to co miał. I tak po za tym jeśli na początku związku było 2 czy 3 razy na tydzień, to on za zbyt dużego pożądania nie miał. Nawet gdy para nie zaczyna mieszkać ze sobą tak szybko, po roku, popadają różowe okulary, zakochanie mija, zaczynają się problemy, zaczynamy widzieć wady... a ty właśnie zobaczyłaś jedno z jego zachowań, czy przyzwyczajeń które Ci nie odpowiada. Rok i troche to na prawdę nie długo...

12

Odp: Raz na półtora tygodnia

A ja szczerze powiedziawszy nie rozumiem, dlaczego wg Was kochanie się 2-3 razy na tydzień to rzadko, szczególnie na początku związku. Gość sam przyznał, że ma niskie libido I często jest zmęczony. Dlaczego wg Was ma się zmuszać?

13

Odp: Raz na półtora tygodnia

Tu bardziej chodzi o okreslenie temperamentu. Jak oboje maja takie potrzeby to ok, ale zazwyczaj na samym początku juz z samej racji zakochania libido jest wieksze.

14

Odp: Raz na półtora tygodnia
thepass napisał/a:

Tu bardziej chodzi o okreslenie temperamentu. Jak oboje maja takie potrzeby to ok, ale zazwyczaj na samym początku juz z samej racji zakochania libido jest wieksze.

dokładnie o to chodzi. wink

15

Odp: Raz na półtora tygodnia

Czy ja wiem? Sama dosyć szybko zamieszkałam ze swoim mężczyzną, seks uprawiamy raz na parę dni I szczerze powiedziawszy gdybym nie przeczytała tego wątku, nie wiedziałabym, że powinnam się tym martwić.

16

Odp: Raz na półtora tygodnia
WildHoney napisał/a:

Czy ja wiem? Sama dosyć szybko zamieszkałam ze swoim mężczyzną, seks uprawiamy raz na parę dni I szczerze powiedziawszy gdybym nie przeczytała tego wątku, nie wiedziałabym, że powinnam się tym martwić.

ale autorce wątku to przeszkadza, że jednak dla niej to za rzadko, ale jeśli dla was to wystarczająco, to czym masz sie martwić? Niczym wink ja nie mała bym czym jeśli moje życie seksualne by mi odpowiadało... smile

17

Odp: Raz na półtora tygodnia

Wiesz, mi też czasami to przeszkadza, również bywa, że chciałabym częściej. Ale staram się rozumieć, bo mój mężczyzna zazwyczaj po powrocie z pracy jest bardzo zmęczony (ja również, ale nieco mniej, ponieważ pracuję w domu) I jak tylko się położy, to zaraz zasypia. Za to jak trafi się wolny dzień to oddaje mi wszystko z nawiązką.

18

Odp: Raz na półtora tygodnia
WildHoney napisał/a:

Wiesz, mi też czasami to przeszkadza, również bywa, że chciałabym częściej. Ale staram się rozumieć, bo mój mężczyzna zazwyczaj po powrocie z pracy jest bardzo zmęczony (ja również, ale nieco mniej, ponieważ pracuję w domu) I jak tylko się położy, to zaraz zasypia. Za to jak trafi się wolny dzień to oddaje mi wszystko z nawiązką.

To cudownie, własnie o to chodzi o zrozumienie i szczerość wobec siebie. smile

19

Odp: Raz na półtora tygodnia

jesteśmy razem 5 lat, spotykamy się głównie w weekendy, czasem zdarza się częściej. Seks taki całkiem swobodny mamy tylko w piątek, pozostałe 2 dni też nie jesteśmy abstynentami seksualnymi ale często mamy za ścianą towarzystwo wink ale powiem Ci że w ciągu weekendu który trwa 3 dni, gdy ja nie mam okresu, to jesteśmy w stanie nawet po 4-5 godzin spędzić w łóżku kochając się, pieszcząc, czując swoją obecność. Czy to mało? no takie mamy warunki. On pracuje, ja studiuję i pracuję - po prostu nie ma kiedy się spotkać. Nie mieszkamy razem, nie sypiamy u siebie. Jedyne wspólne noce spędzamy na dwutygodniowych corocznych wakacjach i powiem szczerze - wtedy każdy wieczór należy tylko dla nas - przy kominku, w łóżku, przy stole. Ale trzeba po prostu chcieć.
Za rok bierzemy ślub, nie wiem jak to będzie. Ale staramy się obydwoje ciągle coś unowocześniać w seksie, staramy się trochę poszaleć. Jesteśmy co prawda młodymi ludźmi, ale obydwoje osiągnęliśmy w życiu dość poważne zawody (w jego wypadku to stanowisko kierownika) ale to wcale nie oznacza że nasz seks ma być typowo "małżeński".
Dlatego radzę wam, zmieńcie coś - ładny strój na Tobie, romantyczna kolacja wykonana przez niego, seks w satynowej pościeli - a może w wannie? wink jest wiele możliwości. Tylko trzeba chcieć! Powodzenia wam życzę!

20

Odp: Raz na półtora tygodnia

Po pierwsze to trafilas po prostu na mezczyzne o takim a nie innym temperamencie i mieszkanie mysle nie ma tu nic do rzeczy..ja tez dosyc szybko zamieszkalam z chlopakiem bo po poltorej roku i szczerze mowiac wiecej tego seksu bylo niz jak sie spotykalismy wczesniej bo wczesniej bo nie bylo czasu na ciagly seks.A po drugie moze powinnac sobie robic od niego male wakacje i on od ciebie, wyjedz na tydzien do rodziny, ja po takich rozlakach mialam zawsze najlepsze przezycia, nawet po kilku latach, tylko bez wiszenia na telefonie..
ostatnio wyjechalam na tydzien z dzieckiem i potem bylo namietnie jak na samym poczatku-to jest moja recepta.Troche trzeba czasem ten seks dozowac, nie naciskac, nie namawiac, oderwac sie,widze, ze mojego meza to nakreca ale on nigdy nie mial problemow z ochotą, czasem tylko bywalo jak w starym malzenstwie,rutyna i spać...

21

Odp: Raz na półtora tygodnia

Miałam na myśli ze po pierwszej fascynacji ten seks był 2,3 razy w tygodniu. Na początku to raz dziennie potem 2,3 razy w tygodniu i wtedy mi to pasowało mam temperament żeby codziennie ale jakoś tak przyzwyczaiłam się i nawet lubiłam te dwa dni czekać aż znowu to zrobimy smile ale teraz czekam prawie 2 tygodnie. Nie odpisywałam wam bo wyjechaliśmy na weekend ze znajomymi i kiedyś na takich wyjazdach zawsze wracałam z rumiencami na twarzy bo zawsze gdzieś potajemku w pokoju raz nawet na takiej dużej drewnianej huśtawce w ubikacji no różne bywało a teraz wrócił do pokoju wszyscy już chcieli spać no i zaczęłam go całować a on do mnie "pewnie jeszcze wszyscy nie śpią" i dziewczyny nie czułam ewidentnie strachu ze ktoś nie śpi tylko zwyczajnie brak chęci. A jedna para na tym wyjeździe gdzie się dało wszyscy wiedzieli że non stop gdzieś to robią. A mój facet nic.. czuje się zupełnie nie pożądana. Dodatkowo po powrocie pracujemy trzy dni tak ze się mijamy a i tak wątpię że po tych trzech dniach coś się stanie jakoś juz chyba mi samej temperament znika.

22

Odp: Raz na półtora tygodnia

no przeszła mu moze ochota co zrobisz, czekaj nie naciskaj,zapytaj wprost co wplywa na jego spadek chęci, czy to faktycznie zmecznie fizyczne czy moze psychiczne, choc wiem, ze jak nawet jak facet zmeczony ale ma chec to nic go nie powstrzyma
moj ile razy wracał po wielu godzinach pracy w terenie fizycznej a jeszcze cos kombinował

23

Odp: Raz na półtora tygodnia

Przestałaś go pociągać.

24

Odp: Raz na półtora tygodnia
kathon napisał/a:

Przestałaś go pociągać.

Całkiem możliwe. Zacznij się ubierać wyzywająco, nawet w domu jak jesteś. To strasznie pobudza wyobraźnie i nie tylko wink I zobaczysz jaki będzie efekt.
Ja mam akurat bardzo wysoki temperament i jak leży kobieta obok mnie w łóżku to ciężko utrzymac rączki przy sobie. W dzień wiadomo inna sprawa, ale jak ubierze sie trochę seksownie to strasznie mnie to bierze i odrazu mam inne myśli smile

25

Odp: Raz na półtora tygodnia
Kobietka90 napisał/a:

Związki oparte jedynie na fascynacją seksem między partnerami kończą się po roku, dwóch.
Nie wiem jak było u Was, nie raz tak jest- człowiek się zakocha, niby zakocha, a tak naprawdę pierwsze skrzypce gra natura. Feromony, popęd itd.

Nie da się jasno wyjaśnić takiej sytuacji, każda sprawa jest odmienna, indywidualna. Musisz z nim porozmawiać szczerze i zastanowić się czy związek ma sens.
I nie myśl proszę kategoriami "to tylko seks, przetrwam" - seks to złożony element życia, bo seks to pożądanie i emocje, które pobudzają do życia. Z resztą, nas, kobiety, seks POBUDZA do działania, do pracy, życia, mamy więcej energii.
Jeśli w związku seksu brak to trzeba to zmienić albo po prostu zakończyć...

popieram!:) trafnie ujęte

26

Odp: Raz na półtora tygodnia

Jak dla mnie zamieszkanie ze soba wczesniej cxzy pozniej nie ma nic do rzeczy i kolejna gliupota z tym zatesknieniem za soba i wiogole jak by to mialo cos zmienic. Zazwtczaj po zamoieszkaniu sexu powinno byc wiecej bo mlodzi maja wieksza swobode i sie czesciej widza. Tak samo czestotliwosc exu nie m anic do tego czy to poczatek zwiazku czy juz rok czy dwa, przeciez nigdzie nie jest powiediane ze na poczatku kazdy robi to codiennie a z czasem to maleje do miesiaca czy raz na rok. mozxna to robic te 3 czy iles tam razy w ciagu tygodnia niezaleznie od tfo ile sie jest zesoba i czy ,mieszka sie razem.
Ja tu widze glebsze dno sprawy jak juz autorka pisze ze maja tylko pocalunki na dziendobry i do widzenia a gdzie reszta podtrymywanie uczuc intymnosci, mozliwe ze jemu przeszlo, moze zauroczenie isex dzialasly na poczatku a potem jak to ustalo to jednak nie jest ta milosc tylko przyzwyczajenie.

27

Odp: Raz na półtora tygodnia

mar3 no wszystko ladnie pieknie ale po okresie fascynacji zamieszkaniem razem przychodzą zwykle dni i jak ktos ma libido np na poziomie 1, 2 razy na tydzien a ktos mu do lozka ciagle wchodzi i co dzien jest dostepmny to moze ( choc nie musi) sie to znudzic i to wszystko spadnie...pisze z obserwacji,jak masz czegos ponad potrzeby to po czasie one sie zmniejszają, natomiast jesli ci czegos brak to automatycznie zwieksza sie chec,prosta pilka, ja bym odpuscila na jakis czas

28

Odp: Raz na półtora tygodnia

MamaNalijki ale czy to okres pierwszej fascynacji czy potem to jak ktos ma male libidi bedzie takie mial zawsze takze na poczatku. No zhadza sie ze jak czegos za duzo to sie moze znudzic ale to nie znaczy ze mamy zaprzestac ze soba mieszkac mozna to miedzy soba ustalic. Przeceiz jak sie mieszka ze soba i jak piszesz ze zawsze ktos wchodzi do lozka to nie znaczy ze codzieneni trzeba sex uprawiac wink.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Raz na półtora tygodnia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026