netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

A w głowie eks...

40 odpowiedzi5 145 wyświetleńzałożony przez Anielka26, 31.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » A w głowie eks...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: A w głowie eks...

Hej. Chciałabym Was prosić o rade,opinie, wskazówki. Otóż od 9 mies mam chłopaka. Jest mi z nim dobrze, jest inteligentny,czuły, szanuje mnie. Z tym ze mam pewien problem ponieważ kilka lat temu zotawil mnie chlopak i nadal jeszcze o nim myśle będąc już w nowym związku. wprawdzie rzadziej niz na poczatku ale nadal.Ogólnie bardzo przeżyłam nasze rozstanie,dochodzilam do siebie ok 3 lata. Chcialabym już wyrzucić go jakoś z głowy ale do konca nie potrafię. Nachodzą mnie czasem mysli ze moze to był TEN ?Boję się że tak juz bedzie przez kolejne 20 lat, gdzie zamiast cieszyc się zyciem, wciąż bede czuła ze cos jest nie tak!

2

Odp: A w głowie eks...

Nie bój się nie będziesz potrzebować 20 lat by w końcu przestać o nim myśleć. Mnie też się zdarza pomyśleć o moim byłym i to jest normalna sprawa. Ktoś kto był z nami przez dłuższy czas od tak nie zniknie z naszego życia. Zajmij się czymś i skup uwagę na obecnym chłopaku a były pójdzie w nie pamięć smile

3

Odp: A w głowie eks...

No to witaj w klubie. Ty go nadal mocno kochasz i jakby ten ex podszedł do ciebie i powiedział ze chce być z toba to na pewno bez wahania byś go przytulila dajac mu.do zrozumienia ze chcesz tego. Otoz moja rada z obecnym facetem musisz przestac byc bo predzej czy pozniej go bardzo zranisz odchodzac od niego a wydaje mi sie ze jestes w mlodym wieku i jak na razie kierujesz sie miloscia - to dibrze bo starsze kobiety czesto o milosci zapominaja i stawiaja w jej miejsce inne priorytety. Najwazniejsze to zadaj sobie pytanie czy.ex cie kochal jak z nim bylas, jesli tak to walcz, sprobuj. Bo zawsze bedziesz zalowac ze nie zrobilas wszystkiego co tylko koglas aby byc z miloscia swojego zycia. Poogladaj.sobie , Milosc bez konca,, z 2014 a zrozumiesz swoje uczucia i nie sluchaj tekstow ze do rzeki sie dwa razy nie wchodzi, bo wlasnie ze sie wchodzi aby sprawdzic temterature wody mam nadzieje ze rozumiesz to co teraz.napisalem

4

Odp: A w głowie eks...

Bedąc z byłym w związku bywało róznie. Ale kiedy mnie  zostawił starałam się jak mogłam. I nic. Powiedział ze nie kocha i że to nie jest to. Żebym poszukała sobie kogoś innego bo on nie jest dla mnie. On od 2 lat ma partnerke. I od 2 lat nie mamy ze sobą kontaktu. Wysyła mi tylko życzenia. Także odnośnie walki myśle że już nie ma o co walczyć...

5

Odp: A w głowie eks...

Także tego. Powinnas być sama, dopóki sie emocjonalnie nie uwolnisz od przeszłości.

6

Odp: A w głowie eks...

No to ciezko, skoro jest dwa lata z panna to raczej ja kocha, ale to sa tylko moje przypuszczenia, jesli jest inaczej to warto zawalczyc, mozesz do niego napisac na fejsie aby rozmowe zaczac jak sie mu uklada w zyciu i tak zaczniecie rozmowe, jak okaze brak zainteresowania rozmowa z toba to odpusc dalsze starania.

7

Odp: A w głowie eks...

Z tym że nie jestem przekonana czy chciałabym z nim jeszcze być. Czuje się przez niego okropnie skrzywdzona dlatego tym bardziej nie rozumiem dlaczego wciąż siedzi mi w głowie. Czy to możliwe że naprawde istnieje coś takiego jak przeznaczenie, on nim był i moim błedem było to że go straciłam...? Źle się z tym czuje, szczegolnie wobec mojego aktualnego partnera. A jest cudownym człowiekiem...

8 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-31 20:53:10)

Odp: A w głowie eks...

Nie ma czegoś takiego, że ktoś nam jest przeznaczony. To jest idealizowanie. Każda kolejna miłość jest spełnieniem, ale Ty obecnego nie kochasz. Jest "co najwyzej" cudowny. Powinnas wiedziec, ze kochasz go nad zycie, o nikim innym nie myslisz i ze dalabys sie za niego pokroic. A tak krzywdzisz jego i siebie.

Poza tym czego Ty w ogole jestes przekonana i pewna?

9

Odp: A w głowie eks...

Tak naprawde to niczego... hmm

10 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-31 21:32:56)

Odp: A w głowie eks...

Małe, zagubione dziecko, które ojca szuka. Tak to widzę. Ale ten to nie ten. Tamten to też nie ten, bo skrzywdził (chyba że jednak masz obraz miłości jako krzywdzenia...).
Wypadałoby najpierw się poukładac, znalezc sens istnienia, wiedzieć czego się chce i w jakim miejscu się widzi siebie w przyszłości (i z kim).
Pozniej dopiero wchodzic w zwiazki i to wtedy gdy masz pewnosc co czujesz.
Nie chciałabyś być sama, więc nie odejdziesz, prawda? Jesli odpowiedz twierdząca to tylko wypełniasz partnerem niedostatki.

11

Odp: A w głowie eks...

Byłam sama 3 lata, nie było mi wówczas z tym źle więc to nie jest tak że boje się staropanieństwa. Poznałam przez ten czas wielu mężczyzn,mialam szanse na związki  ale nie chcialam, czekalam aż poukladam sobie wszystko w głowie więc to nie jest tak że od razu  ''złapałam'' kogoś jak leci bo ''klin,klinem''.  Kiedy ''wchodziłam'' w obecny związek wydawalo mi się ze 3 lata to wystarczający czas, że poradziłam już sobie z poprzednim związkiem. Ale myśli nadal powracają. Wiem jak to wygląda z boku, wiem że jako kobieta powinnam zachowywać się dojrzalej,ale...

12

Odp: A w głowie eks...

Różnica jest mieć wygodę w jakiś sposób, a mieć spełnienie w kontekście uczuć.
Czas nie gra roli, jeśli nie zmienimy sposobu myślenia o związku, uczuciach, a także nie będziemy traktować przeszłości emocjonalnie. Mozna sobie powspominać, ale żeby odległa przeszłość wzbudzała większe emocje niż to co masz na miejscu? To co czujesz, widzisz i słyszysz?

13

Odp: A w głowie eks...

Tylko jak takie myślenie zmienić...Marze o tym żeby z obecnym mężczyzną stworzyć udany i szczęśliwy związek dla obojga.Chciałabym w sercu w końcu pożegnać się z byłym i mieć do tego zdrowy sentyment ale  myśli co jakiś czas powracają. Chyba że jest to normalne a ja wyolbrzymiam.

14

Odp: A w głowie eks...

jest miły, cudowny, szanuje.
Załóżmy, że to On z czasem zacznie opiekować się Tobą, dziećmi, zapewni dobre warunki materialne,
może będzie mniej miły, czasami się pokłócicie, czasami zniechęcicie do siebie, czasami coś Ci w nim nie będzie odpowiadało
- wtedy np ex, odezwie się i ściskającym za gardło głosem powie że odejście od Ciebie było błędem jego życia...
co wtedy zrobisz ?
-  a gdyby teraz tak się odezwał ?

czy to ten, czy nie ten ?
letniość uczuć to najgorsza rzecz w związku,
9 miesięcy, symbolicznie, powinno coś się już urodzić.

15

Odp: A w głowie eks...

Znam temat doskonale. Sam mam podobną sytuację. Kobieta z którą byłem w ostatnim czasie bardzo blisko po rozstaniu powiedziała mi,że ja po prostu wciąż muszę kochać moją ex więc czasem o niej myślę. Oczywiście z początku się tego wypierałem nie dopuszczając takiej myśli do siebie ale prawda jest taka,że jednak w sercu mam jeszcze moją ex i mimo iż zleciało sporo czasu to stara miłość nie daje możliwości i miejsca by pojawiła się na to miejsce nowa, lepsza miłość. Kiedyś się to pewnie zmieni ale póki co wchodząc w związki od czasu do czasu wracam pamięcią do mojej E.

16

Odp: A w głowie eks...

Znam to dobrze. sad

17

Odp: A w głowie eks...

Uważam że postępujesz niedojrzale i nie w porządku wobec obecnego partnera. W nowy związek powinno się wchodzić na czysto, a nie kochając kogoś innego.

Czym innym jest myśleć o eks, czym innym jest mieć z nim nawet kontakt, ale być wolnym od uczucia a czym innym nadal go kochać, a wychodzi na to że Ty nadal go kochasz.

18 Ostatnio edytowany przez Anielka26 (2014-06-02 01:39:13)

Odp: A w głowie eks...

Tak, zdaję sobie sprawę że zachowuje się egoistycznie i niedojrzale sad A czy kocham byłego ? Myślę że nie, dlatego tym bardziej nie rozumiem dlaczego myśli o nim powracają. Jestem przekonana że jemu fruwa to co ze mną się dzieje i gdyby przeczytał co tutaj wypisuje zakryłby się nogami ze śmiechu.Związek na odległość.W trakcie naszego związku bardzo się zmienił.Zaczął mnie ignorować, obrażać( ale bez wulgaryzmów), nie miał dla mnie czasu.Dlatego też zostawiłam go.Kochałam go nadal ale zostawiłam bo miałam tego dosyć. Ale pod wpływem znajomych i rodziny którzy zasypywali Mnie pretensjami ''Jak to zostawiłaś?, taki świetny chłopak lepszego od niego nie znajdziesz''...I tak własnie prosiłam go o powrót. Zgodził się.Robiłam wieele by było miedzy nami dobrze ale na nic zdaly sie starania.Po miesiącu to on zostawił mnie.Po pół roku spotkaliśmy się ponownie. Stwierdził że rozpad związku to własciwie była tylko moja wina i od tamtego momentu zaczeła się moja agonia, wyrzuty sumienia itd...Ludzie wokół rozstają się, ranią, ale dochodzą do siebie i potrafią stworzyć kolejną, szczęśliwą relacje... Więc dlaczego ja nie mogłabym podobnie.Jestem zła na siebie że pieprze się z tym (3 lata) jak małe,nieporadne dziecko!

19 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2014-06-02 10:28:56)

Odp: A w głowie eks...

Doskonale Cie rozumiem. Wiem, że mój poprzedni związek nie był udany, ale z dnia na dzien nie potrafię ot tak zapomniec, tym bardziej, że przwyczajam się do ludzi.  Teraz to wspominanie traktuje jako objaw choroby, z ktorej należy się wyleczyć.

20 Ostatnio edytowany przez Anielka26 (2014-06-02 11:52:33)

Odp: A w głowie eks...

Dokładnie czuję to samo.Traktuje to już jak chorobę z której chce się w końcu wyleczyć. Na początku starałam się traktować to wszystko jako doświadczenie, bolesne ale doświadczenie ale powoli zaczynam traktować to jak przekleństwo... Pytanie jak się z tego wyleczyć..?

21

Odp: A w głowie eks...

Żeby zwalczyć problem trzeba poznać jego przyczynę. Jeżeli nie kochasz ex, to albo mu zazdrościsz, albo wciąż jedynie boli Cię krzywda, którą Ci wyrządził, zaniżył poczucie własnej wartości. Jeżeli ciągniesz do zachowań drańskich, a aktualnie masz partnera dobrego to możesz być w tym sprzeczna.

22

Odp: A w głowie eks...

Thepass masz rację. Zarówno z lekką zazdrością ''spoglądam'' na jego ciekawe, pełne sukcesów życie i jednocześnie nadal boli Mnie krzywda która mi wyrządził. Co jakiś czas nachodza mnie myśli że musi być ze mną coś nie tak skoro ktoś ( na kim mi zależało )kiedyś kopnął mnie w tyłek. Bo przeciesz 'fajnych' kobiet się nie zostawia.Nadal czuję się nieswojo kiedy pomyśle o tym jak czułam się przez te 2 lata po rozstaniu.Zawsze byłąm twarda, znajomi, rodzina są przekonani że jestem silna i radze sobie z problemami a tymczasem powiedzmy sobie szczerze obca osoba wywarła na mnie taki wpływ że doprowadziła moją psychike i samoocene niemal do ruiny.

23

Odp: A w głowie eks...

Polecam ksiażkę " Miłość toksyczna, miłośc dojrzała "

24

Odp: A w głowie eks...

Anielka, a co konkretnie przeszkadza Tobie w tym, by o nim NIE MYSLEC ?

Wiesz, wszystko trwa tak dlugo , jak chcemy , by trwalo :-)

25

Odp: A w głowie eks...

Przede wszystkim przestań sądzić, że jeśli ktoś Ci obniża poczucie własnej wartości (nawet jeśli tylko tym, że Cie zostawia) jest kimś lepszym od Ciebie. To że nie docenia taką jaką jesteś oznaczać może dwie rzeczy: albo kompleks ego, albo niedopasowanie. Wiem, to drugie ciężko przechodzi przez gardło, bo w koncu jedna strona często czuje dopasowanie, a drugiej to nagle znika lub nigdy nie zaczyna czuć. Tak juz jest.

26

Odp: A w głowie eks...

Co masz na myśli mówiąc ''kompleks ego'' odnoście niedoceniania drugiej osoby ?

27

Odp: A w głowie eks...

Tzn wiele osób, które mają problem z ego np uzależniają i ograniczają partnera, tylko po to by nie poczuć się od nich kimś gorszym, a nawet równym. Wtedy właśnie taki osobnik obniża komuś poczucie jego wartości, by samemu się wstawić na piedestał i zaczac być idealizowanym.

28

Odp: A w głowie eks...
Anielka26 napisał/a:

Co masz na myśli mówiąc ''kompleks ego'' odnoście niedoceniania drugiej osoby ?

thepass masz na myśli: facet niedojrzały z syndromem Piotrusia Pana ( lub bez ) podnoszący swoją wartość poprzez umniejszanie wartości partnerki ?

29

Odp: A w głowie eks...

Może to i racja odnośnie idealizowania. Dopiero po tym jak zostawił zaczęłam niemal traktować go jak bóstwo i dar od Boga który straciłam. Zapewne gdybym była bardziej pewna siebie powiedzialabym sobie''palant i tyle'' a tak...obwinialam siebie praktycznie o wszystko

30 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2014-06-02 14:36:54)

Odp: A w głowie eks...

Coś w stylu: o rany taki fajny facet zainteresował się mną taką szarą myszką... hmmm przynajmniej ja tak miałam. Problem pojawił się w momencie, gdy z biegiem lat myszka zaczęła zmieniac się w pewna siebie babeczkę.

31

Odp: A w głowie eks...

Tak dokładnie tak. Szczególnie że interesowało się nim wiele kobiet a on akurat zainteresował się mną. Z tym że u mnie wyglądało to tak że z biegiem czasu to on stał się tym pewnym siebie ''łał, szał'' facetem.

32 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-02 14:42:05)

Odp: A w głowie eks...

I ta babeczka zostawia tego chłopaczka krzywdząc go? Dlatego też wielu zranionych mężczyzn działa w ten sposób umniejszając partnerce i sprowadzając ją do rangi tej mychy... (choć nie powinno byc to uzywane jako negatywne okreslenie wg mnie). Zrzucają ją w dół, by nie miała gdzie im uciec, a sama uważała ich za ideał.

33

Odp: A w głowie eks...

Wyszperałam przed chwileczką coś fajnego : )
http://biblioteka.kijowski.pl/carter%20jay/index.html

34 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2014-06-02 14:54:53)

Odp: A w głowie eks...
Anielka26 napisał/a:

Tak dokładnie tak. Szczególnie że interesowało się nim wiele kobiet a on akurat zainteresował się mną. Z tym że u mnie wyglądało to tak że z biegiem czasu to on stał się tym pewnym siebie ''łał, szał'' facetem.

Może Anielka przyszdł czas na Ciebie, aby być  " łał, szał " kobietą ? smile

35

Odp: A w głowie eks...
pomaranczowa 1 napisał/a:

Anielka, a co konkretnie przeszkadza Tobie w tym, by o nim NIE MYSLEC ?

Wiesz, wszystko trwa tak dlugo , jak chcemy , by trwalo :-)

Nie wiem właściwie. Wspomnienia. Ogólnie to myślałam przez długi okres czasu po rozstaniu i tak już chyba zostało. Uzależniłam się, jak narkotyk. Z tym ze nię są to wcale myśli typu -biegnę przez bujną łąkę, w blasku słońca razem z nim i fruwają nad nad nami gołąbki'' Nie,nie. To są raczej myśli typu- idę ulicą, jestem piękną, uśmiechniętą kobietą a on spogląda na mnie z żalem, zazdrością i myśli jak bardzo się pomylił. Wiem że to chore. Chyba jestem psychiczna yikes

36

Odp: A w głowie eks...

Anielka-  tak uzależniłaś się. Zostałaś sprawnie zmanipulowana. I stąd bierze się ciągłe myślenie. Face it smile

37

Odp: A w głowie eks...

nie ma nic gorszego niż wejść w nowy związek będąc emocjonalnie w przeszłości...myśląc, rozpamiętywać i tęsknić.
można skrzywdzić  i drugą osobę i siebie

38 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-06-02 23:44:08)

Odp: A w głowie eks...
Anielka26 napisał/a:

To są raczej myśli typu- idę ulicą, jestem piękną, uśmiechniętą kobietą a on spogląda na mnie z żalem, zazdrością i myśli jak bardzo się pomylił.

Na ile są to urażone ambicje, a na ile uczucie ?
Chcesz mu dopiec ...
Możesz to sprawdzić, umówić się z nim, zobaczyć co czujesz kiedy jesteś przy nim.
Teraz tworzysz sobie jego wizję, wyobrażenie oderwane od rzeczywistości.

Lepiej przekonać się o tym teraz, niż gdyby on się miał odezwać, teraz lub co gorsza za parę lat.

39

Odp: A w głowie eks...
Secondo1 napisał/a:
Anielka26 napisał/a:

To są raczej myśli typu- idę ulicą, jestem piękną, uśmiechniętą kobietą a on spogląda na mnie z żalem, zazdrością i myśli jak bardzo się pomylił.

Na ile są to urażone ambicje, a na ile uczucie ?
Chcesz mu dopiec ...
Możesz to sprawdzić, umówić się z nim, zobaczyć co czujesz kiedy jesteś przy nim.
Teraz tworzysz sobie jego wizję, wyobrażenie oderwane od rzeczywistości.

Lepiej przekonać się o tym teraz, niż gdyby on się miał odezwać, teraz lub co gorsza za parę lat.

Od 1,5 roku ma juz kogoś. A prawie 2 lata temu urwałam z nim wszelki kontakt więc nie bardzo potrafię sobie wyobrazić jak miałabym go o spotkanie poprosić...  Poza tym nie chce go widzieć. Nawet jeśli to jest uczucie to nie chce go mieć. Chce o nim zapomnieć, mieć totalnie gdzieś. Dla prawdziwej kobiety z klasą byloby to bez problemu wykonalne.Widać taką kobietą nie jestem

40

Odp: A w głowie eks...

thepass smile
dobrze się Ciebie czyta:) wprawdzie nie przeczytałam wszystkich Twoich postów wink ale i tak dobrze, jakbym czytała swoje zwerbalizowane myśli
no pewnie nie wszystkie..;)

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » A w głowie eks...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026