netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Szklanka do połowy pusta...

5 odpowiedzi2 165 wyświetleńzałożony przez dito, 28.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szklanka do połowy pusta...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Szklanka do połowy pusta...

szklanka o połowy pusta.
Choć zawsze uważałam że jest inaczej i wszystkim udowadniałam że silnie w to wierzę i że to moje życiowe motto. Guzik prawda!!! Prawda jest taka że nie mam już siły być twardzielką. Mam w domu 3 facetów tzn 13 17 i 45 lat.
Problem polega na tym że mój mąż mnie nie szanuje i nie daje przykładu naszym synom. Sam wyszedł z domu gdzie rządził maczo najmądrzejszy i w ogóle tatuś który doprowadził do tego że teraz w wieku lat 70 jest samotny bez żony i dzieci. Niestety swoim zachowaniem nie dał przykładu swojemu synowi a mojemu mężowi. Nie ma u nas w domu miłych słów , czułość jest tylko używana do potrzeb łóżkowych ( tak wiem że to brzmi mechanicznie ale tak niestety jest)Są tylko zakazy , nakazy , zadania , ,,procedury,, krótka wymiana zdań zniknęło uczucie rodzinne. Mąż jest okropnym pesymistą który ma wiecznie wszystko żle dookoła. Strofuje chłopców tak jak to robił jego tatuś. Nie docenia mnie kompletnie a wręcz przeciwnie ciągle oczekuje więcej i więcej! Wciąż mam dorównywać mu tempa i we wszystkim być świetna , bezbłędna , zaradna , bystra i lotna.
Oczywiście na zewnątrz stanowimy śliczny obraz ,który wykreowałam w zasadzie ja optymistka z domeną że damy rade jakoś to będzie smile .
Sliczny Domek z pięknym ogródkiem ,zadbane dzieci , przystojny mąż , kotek ,piesek samochodzik... i to wszystko na ten temat.
Ktoś powie wariatka wszystko ma i w d.. jej się przewraca! Ale to nie tak...Jest takie powiedzenie samotny wśród ludzi....
Choć z miasta za mężem wyprowadziłam się 18 lat temu to w zasadzie nie zakorzeniłam się tu gdzie mieszkam. bo ciągle byłam potrzebna mężowi i dzieciom. Nie mam babskich wyjść a nawet przyjaciółki czy dobrej koleżanki bo na to trzeba mieć czas. Ja pełna życia kobieta  zostałam zamknięta w złotej klatce i czuję że kończy mi się tlen.
W środku nasz śliczny domek jest pusty emocjonalnie  . Chłopcy w zasadzie sa dobrze przeze mnie wychowani ale już w momencie dorastania uwydatniają się w nich Maczo. daj , nie znasz się mamo , przestań , podaj , zrób , musisz , jak to , zawieź , odbierz , itd. czyli cały tatuś .....Mamy swoją firmę ale mąż jak wraca do domu musi mieć chwilę dla siebie bo zwariuje. A ja do kieratu obiad pranie itd. itd. wszystkie to znamy.
Wymiękam ....choć problem jest taki że chcę cos zmienić a nie rzucać się w pętlę rozwodu... Poza tym łączy nas dużo różnych zobowiązan w związku z naszą działalnością więc nie da się tak po prostu wyjść po angielsku. A zresztą to choć trudne jest najprostrze. Nie chcę aby dzieci były z rozbitej rodziny...chyba że nie dam rady...
Czy ja mam problem ze sobą ? Czy....sama nie wiem... czy może żyję mrzonkami i wszyscy tak mają tylko jak ja na zewnątrz pozują ?
DiTo

2

Odp: Szklanka do połowy pusta...

Dito, nie, nie wszyscy tak mają. Tak być nie powinno. Wiesz co jest niestety prawdą? Że mamy to, co sobie sami zbudowaliśmy, to na co sami pozwalaliśmy, co sami sobie wybraliśmy. Taka jest prawda. Ty udawałaś silną, na wiele rzeczy przymykałaś oko, mówiłaś "jakoś to będzie". W końcu miarka się przebrała, masz dość. Wcale się temu nie dziwię, bo ile można? Tylko po co tyle czasu w tym trwałaś, po co pozwalałaś na to? W sumie teraz to już mało istotne, ale faktem jest że musisz coś zmienić w swoim życiu. Chyba czas pomyśleć trochę o sobie. Może to głupio brzmieć, ale odrobina egoizmu w życiu jest bardzo ważna. Wręcz niezbędna. Zapewniam Cię, że nic "nie musisz". możesz CHCIEĆ, ale nie musisz.

3 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-08-31 09:16:22)

Odp: Szklanka do połowy pusta...
dito napisał/a:

szklanka o połowy pusta.
Choć zawsze uważałam że jest inaczej i wszystkim udowadniałam że silnie w to wierzę i że to moje życiowe motto. Guzik prawda!!! Prawda jest taka że nie mam już siły być twardzielką. Mam w domu 3 facetów tzn 13 17 i 45 lat.
Problem polega na tym że mój mąż mnie nie szanuje i nie daje przykładu naszym synom. Sam wyszedł z domu gdzie rządził maczo najmądrzejszy i w ogóle tatuś który doprowadził do tego że teraz w wieku lat 70 jest samotny bez żony i dzieci
(...)
W środku nasz śliczny domek jest pusty emocjonalnie  . Chłopcy w zasadzie sa dobrze przeze mnie wychowani ale już w momencie dorastania uwydatniają się w nich Maczo. daj , nie znasz się mamo , przestań , podaj , zrób , musisz , jak to , zawieź , odbierz , itd. czyli cały tatuś .....Mamy swoją firmę ale mąż jak wraca do domu musi mieć chwilę dla siebie bo zwariuje. A ja do kieratu obiad pranie itd. itd. wszystkie to znamy.
Wymiękam ....choć problem jest taki że chcę cos zmienić a nie rzucać się w pętlę rozwodu... Poza tym łączy nas dużo różnych zobowiązan w związku z naszą działalnością więc nie da się tak po prostu wyjść po angielsku. A zresztą to choć trudne jest najprostrze. Nie chcę aby dzieci były z rozbitej rodziny...chyba że nie dam rady...
Czy ja mam problem ze sobą ? Czy....sama nie wiem... czy może żyję mrzonkami i wszyscy tak mają tylko jak ja na zewnątrz pozują ?
DiTo

Witaj DiTo - jak napisała Margolinka: "Mamy to, CO wybudowaliśmy" smile
Ty wybudowałaś ILUZJĘ... a sama wiesz, że "kłamstwo ma krótkie nóżki"... więc zaczyna się walić.
Młodzi jeszcze "wyjść" na ludzi mają szansę, jeśli im uzmysłowisz, że matka NIE = gosposia. Panicze niech się powstrzymają od wydawania rozkazów i poleceń - COŚ z tym wychowaniem nie jest do końca OK, skoro "magicznych" słów uczonych od przedszkola ZAPOMNIELI...
Ale to żaden powód do rozwodu przecież.
SKORO z mężem jesteście "partnerami biznesowymi" to może DA mu się, na neutralnym gruncie UWAGĘ na ten aspekt waszego życia zwrócić uwagę? Może przy jakiejś kolacji "na mieście"? ZWRÓĆ jego uwagę na to, co Cię "boli" bo może tego zwyczajnie w RUTYNIE nie dostrzega? Pokaż jak taka postawa wpłynęła na schyłek życia jego ojca i zażądaj BY pomógł uzyskać i szacunek dla Ciebie. STWÓRZCIE jeden front smile "jak w pracy - tak i w domu"
I to nieprawda, że NIC się przez owe 18lat nie zmieniło. Chłopcy na tyle dorośli by również podjąć jakieś obowiązki - to nie maluchy już, wymagające obsługi. Ty nie taka znów młódka - więcej lat to mniej sił smile
Może moglibyście zatrudnić jakąś panią na parę dni w tygodniu, by Ci pomogła w obowiązkach domowych? To chyba żadne aj-waj w dzisiejszych czasach?
Może warto zainteresować się TECHNIKAMI stosowanymi w asertywności? Nauczyć się TAK ODMAWIAĆ - by NIE RANIĆ! Da się, choć potrenować trzeba... bo człowiekowi charakter altruisty przeszkadza wink

Whatever - nie warto budować "zamków z piasku" bo zawsze się rozsypują - prędzej czy później...
Powodzenia

4

Odp: Szklanka do połowy pusta...

Dito, rozumiem Cie. Brakuje Ci zrozumienia, zwykłych rozmów, nie wspominając o uśmiechu, porannym buziaku na przywitanie, czy przytuleniu. Twoje życie opiera sie na codziennych sprawach? Twoi mężczyźni nie okazują Ci uczuć, tylko oczekują gotowego śnadania, upranych gaci i wszystkiego na tip top? Myśle, że tu nie chodzi o to ze same na to pozwliłyśmy, bo ile można mówić o tym, że brakuje nam czułości i ich uwagi? Mój chłopak tylko wywija sie tym, ze przesadzam i mówi że wszystko jest ok, ale mi go po prostu brakuje. A czy uważacie że można kogoś za mocno kochać?

5

Odp: Szklanka do połowy pusta...

"masz to na co godzisz się", wiem, że te słowa mogą brzmiec okrutnie, ale tak właśnie jest. Dlaczego nie zwróciłas uwagi mężowi iż jego emocjonalny chłód jest dla Ciebie bolesny, że życie nie polega na służbowej wymianie zdan i sprowadzenia kobiety do roli Pani domu- tylko i wyłącznie oczywiście w aspekcie pejoratywnym?Czy w momencie, kiedy byliście narzeczeństwem również wykazywał takie cechy? Bo jeśli tak to wiesz co ciśnie mi się na usta...

Teraz jesteś z nim już tylko z rozsądku, ale nigdy nie jest za późno, żeby próbowac coś zmienic w swoim życiu- zwłaszcza małżeństwie. Dlatego zalecam szczerą rozmowę. Tylko to jest szansa na zmianę.

A dzieci no cóż... Radzę wyjaśnic im że mamusia to nie tylko praczka, kucharka i sprzątaczka. Kubeł zimnej wody by im się przydał, jeśli teraz tego nie zrobisz to potem będzie już za późno. Nie podstawiaj pod nos, nie traktuj jak książąt. Inaczej zrobisz im krzywdę.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Szklanka do połowy pusta...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026