Hej dziewczyny.
Zapuściłam sobie włoski takie " za zapięcie od stanika" he:)
Było to celowe...do ślubu.Teraz już jestem po ślubie i zastanawiam się nad ich ścięciem...
Niestety nie jestem zadowolona z moich włosów...szybko się przetłuszczają,są cienkie,lejące się-tak to nazwał fryzjer...
Rozczesywanie po myciu sprawia mi ból:/ Robią mi się straszne kołtuny i tyle.
Nigdy nie wiem jak się uczesać żeby było mi wygodnie...na wietrznym spacerze...do biegania...do obiadu itp.
Dodam,że włosy okropnie mi wypadają:/ Wszyscy mówią,że to od tego,że zawsze mam kucyka...ale ja nie lubię w rozpuszczonych chodzić bo mi zwyczajnie przeszkadzają.
No i tyle to mam powodów do skrócenia sobie tych włosów...do takich za ucho,do ramion...
Tylko nie wiem czy nie jest ich szkoda...bo są długie.Wszyscy je chwalą,że takie długie,taki ładny kolor mam itp.
No i nie mogę się zdecydować.
Dziewczyny napiszcie co mam robić.