Witam Netkobietki,
jestem z facetem (ma 22 lata) kilka miesięcy, jesteśmy ze sobą szczęśliwi, kocha mnie, przytula, całuje aleee... kilka dni temu doszedł do wniosku ze powinniśmy zaprzestać kochania się, ponieważ jest to grzech, powinniśmy żyć w czystości i budować związek tylko na miłości i zaufaniu.Zasugerował również że powinniśmy poczekać z tym do ślubu (czyli kilka ładnych lat) Sam ze swojej strony obiecał że nie będzie się masturbował.Kochaliśmy sie kilka razy było nam ze sobą dobrze, a on wyskakuje mi z jakąś "granica". Szanuje jego religijne podejście do sprawy (sama też chodzę do kościoła) ale jestem zrozpaczona bo uważam że seks to bardzo ważny element w związku i nie wyobrażam sobie nie robienie tego przynajmniej raz na 2 tygodnie. On zna moje zdanie na ten temat. Płaczę już druga noc z kolei czując się nieatrakcyjna i odepchnięta.
Nie wiem co mam z tym zrobić: powalczć czy odpuścić i czekać kilka lat na obrączkę?![]()
Podobne tematy
ma juz moze lepsza na boku a z toba to jeszcze nie wie co zrobic
poponiza cie a jak mu sie znudzi to cie zostawi
w tym momencie moze bawi sie wladza ktora nad toba ma
jedyna obraczka jaka od niego dostaniesz to kołeczko z zawieszki do firan
jezeli to jest to co lubisz to kup sobie nowe zasłony zeby pasowały do zawieszki...
chyba ze jego wyznanie to działania przejsciowych upałow na czaszke ciasno upinajaca cos zwane mozgiem
Dziwne. A może ma jakieś kompleksy/problemy których się wstydzi?
Rozmawialiśmy i widać po nim że nie ma żadnych kompleksów, i nie ma się czego wstydzić.
no to widzisz (CzytajcaMiędzyWersami) u mnie jest na odwrót ja chce a moja druga połówka nie chce;( i tez mam dylemat co z tym dalej robić...
Może ma inną?
U kobiet ze nie chcą to bardziej normalne bruzek
Emciiia to w takim razie nie mówi by że kocha nie przytulałby i sie nie troszczył
no dobrze ale to nie znaczy ze teraz ja jako mężczyzna mam sie na wszystko godzić,tez mam jakieś pragnienia i wg:)
z tym masz racje dlatego powinno dojsc sie do jakiegos kompromisu, kory zadowolilby obie strony
ale jakiej czystości i do jakiego slubu skoro już wspolzyjecie, poczytaj tutaj sobie dwa watki sa jak czekali do slubu
Skoro Ci na nim zależy, to mu powiedz stanowczo, że się nie zgadzasz na czekanie do ślubu.
Jeśli on chce czekać, to ok, ale zapowiedz, że ślubu nie będzie i że z Wami koniec.
Naprawdę szkoda czasu i życia na takie ''wybryki natury''.
mariola856 a moglabyś podrzucić link?
Cynicznahipo zadałam tu hipotetyczne pytanie co by było gdybym się nie zgodziła, to usłyszałam wtedy że wyszło by na to że seks jest dla mnie ważniejszy od niego. A kocham go i nie chce zeby tak myslal
mariola856 a moglabyś podrzucić link?
Cynicznahipo zadałam tu hipotetyczne pytanie co by było gdybym się nie zgodziła, to usłyszałam wtedy że wyszło by na to że seks jest dla mnie ważniejszy od niego. A kocham go i nie chce zeby tak myslal
Nie gniewaj się, ale Twój facet to manipulant i szantażysta.
Powiedz mu, że do pełni szczęścia potrzebujesz seksu. Skoro Cię kocha, to chyba chce, byś była szczęśliwa?
14 2014-05-28 20:03:13 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-05-28 20:12:35)
http://www.netkobiety.pl/t70442.html
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=69765&p=6 a w tym drugim jest nawet wklejony twój link
Wiesz coś jest tu dziwnego i nie chodzi o samo czekanie z seksem do ślubu, jeśli ktoś tak chce to ok jego sprawa, ale nagle się nawrócił? Bo zrozumiałam to tak że kochaliście się normalnie a jemu nagle coś strzeliło do głowy, nie wierze w takie nagłe nawrócenie, myślę że jest inna przyczyna.
dokładnie inna sprawa byłoby czekanie do slubu, ale tu było już wspolzycie
wiec albo ma kogos albo tylko chciał cie powiem nieładnie zaliczyć
ale na pewno pogrywa sobie z toba
to jak dac dziecku cukierka a potem mu zabrac
Kilka dni temu to wymyślił? To nie rycz, tylko z uśmiechem zakomunikuj mu, że ma rację
W tym momencie nakręcasz jego ego tym, że Ty chcesz się kochać. Jeśli nie będziesz okazywała zainteresowania seksem (przecież sam tę "czystość" wymyślił
) to istnieje duże prawdopodobieństwo, że bardzo szybko ponownie zmieni zdanie w tej kwestii.
vinnga
wszystko ok, mozliwe ze tak by bylo, mozliwe ze nie, ale w tym miejscu do zwiazku wprowadza się jakieś chore manipulacje. zarówno z jego jak i z jej strony. jej to wcale nie pasuje, a ma powiedziec "ok" i na to przystać po to, żeby on w efekcie jednak chciał? to jakieś chore, takich zagrywek nie powinno byc w związku.
mój ex tez wyskakiwał z takimi rzeczami, nie chciał seksu, byly rozmowy, prosba, grozba. w koncu odpuściłam. rzeczywiscie zachciał. ale potem znów to samo. bo problem nie jest rozwiązany to raz, on się nauczy tej głupiej gierki to raz, a dwa, że myślisz, że dziewczyna zapomni, że facet nie chciał z nią seksu? takie rzeczy zostają w głowie, mega to słabe.
można coś takiego ciągnać, ale ja bym z takim manipulatorem nie chciała byc.
mój ex złoty chlopak był, ale własnie manipulator.
szkoda czasu na takich bo to WRACA. taki charakter.
są ze sobą kilka mscy, lepiej to zakonczyc teraz.
Sosenek, tyle, że ten chłopak podał konkretną argumentację. To nie jest jakieś "nie, bo nie". Jestem w stanie uwierzyć, że osoba religijna może źle się czuć postępując niezgodnie z zasadami swojej religii. Dodatkowo argumentację o budowaniu związku na miłości i zaufaniu potraktowałabym jako zapowiedź, że facet jest refleksyjny i zdolny do głębszych przemyśleń. Dlatego nie dramatyzowałabym po takiej zapowiedzi celibatu tylko poczekała cierpliwie na rozwój wypadków i liczyła, że jego dalsze przemyślenia będą bardziej zgodne z biologicznymi instynktami ![]()
Sosenek, tyle, że ten chłopak podał konkretną argumentację. To nie jest jakieś "nie, bo nie". Jestem w stanie uwierzyć, że osoba religijna może źle się czuć postępując niezgodnie z zasadami swojej religii. Dodatkowo argumentację o budowaniu związku na miłości i zaufaniu potraktowałabym jako zapowiedź, że facet jest refleksyjny i zdolny do głębszych przemyśleń. Dlatego nie dramatyzowałabym po takiej zapowiedzi celibatu tylko poczekała cierpliwie na rozwój wypadków i liczyła, że jego dalsze przemyślenia będą bardziej zgodne z biologicznymi instynktami
nie sądze, a jego argumenty ze jej bardziej zależy na seksie niż na nim sa chore
Skoro Ci na nim zależy, to mu powiedz stanowczo, że się nie zgadzasz na czekanie do ślubu.
Jeśli on chce czekać, to ok, ale zapowiedz, że ślubu nie będzie i że z Wami koniec.Naprawdę szkoda czasu i życia na takie ''wybryki natury''.
Zgadzam się, że kwestia seksu jest w związku ważna i nie powinnaś zgadzać się na brak seksu, jeśli Ty go potrzebujesz. Będziesz się męczyć bez gwarancji, że to sobie kiedyś odbijesz, bo po ślubie może Cię spotkać rozczarowanie.
Wypraszam sobie te "wybryki natury", Cynicznahipo. Nie musisz od razu kogoś obrażać, bo nie przystaje do Twojego wyobrażenia o normalności.
Nie mogłabym być z takim facetem, związek ległby w gruzach jeśli takie fanaberie zakomunikowalby mi ,mino ze wcześniej do stosunku dochodziło, zresztą ja się od fanatyków religijnych mających kuku namuniu trzymam zdała , jeśli tak radykalnie i rygorystycznie podchodzili pod każdy temat patrząc przez pryzmat swoje religi, to jest ewidentny znak, ze tacy ludzie nie nadają się do współżycia ani związku z osoba normalną, bez obsesji religijnej. Niech sobie znajdą z swojego kolka różańcowego czy na oazie tym podobną nawiedzoną ,czy natchnioną
Dziewczyno to jest twój wybor, ale ja osobiście nie podołałabym, nerwowo bym się wykończyła z takim gościem
Świat staje na głowie. Faceci zniewieścieli, boją się do kogokolwiek odezwać, a teraz nawet nie chcą seksu i komunikują, że będą czekać do ślubu. Kosmos...
Nie mogłabym być z takim facetem, związek ległby w gruzach jeśli takie fanaberie zakomunikowalby mi ,mino ze wcześniej do stosunku dochodziło, zresztą ja się od fanatyków religijnych mających kuku namuniu trzymam zdała , jeśli tak radykalnie i rygorystycznie podchodzili pod każdy temat patrząc przez pryzmat swoje religi, to jest ewidentny znak, ze tacy ludzie nie nadają się do współżycia ani związku z osoba normalną, bez obsesji religijnej. Niech sobie znajdą z swojego kolka różańcowego czy na oazie tym podobną nawiedzoną ,czy natchnioną
Dziewczyno to jest twój wybor, ale ja osobiście nie podołałabym, nerwowo bym się wykończyła z takim gościem
Zastanawia mnie dlaczego tutaj moderatorki nic nie mówia o tolerancji? W autorce tego teksu aż kipi pogarda i nienawisc do ludzi religijnych. Stosowanie zasad religii urosło u niej juz do fanatyzmu. ![]()
Przestrzeganie zasad to nie wada, a zaleta. Choć tu wszystko jest postawione na głowie. ![]()
25 2014-05-29 16:39:46 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-05-29 16:47:06)
mortisha napisał/a:Nie mogłabym być z takim facetem, związek ległby w gruzach jeśli takie fanaberie zakomunikowalby mi ,mino ze wcześniej do stosunku dochodziło, zresztą ja się od fanatyków religijnych mających kuku namuniu trzymam zdała , jeśli tak radykalnie i rygorystycznie podchodzili pod każdy temat patrząc przez pryzmat swoje religi, to jest ewidentny znak, ze tacy ludzie nie nadają się do współżycia ani związku z osoba normalną, bez obsesji religijnej. Niech sobie znajdą z swojego kolka różańcowego czy na oazie tym podobną nawiedzoną ,czy natchnioną
Dziewczyno to jest twój wybor, ale ja osobiście nie podołałabym, nerwowo bym się wykończyła z takim gościemZastanawia mnie dlaczego tutaj moderatorki nic nie mówia o tolerancji? W autorce tego teksu aż kipi pogarda i nienawisc do ludzi religijnych. Stosowanie zasad religii urosło u niej juz do fanatyzmu.
Przestrzeganie zasad to nie wada, a zaleta. Choć tu wszystko jest postawione na głowie.
Adam , czy ty masz problem z swoja męskością , ze cię tak to ruszyło i poczułeś się jakiś zsolidaryzowany z autorki chłopakiem? Nie ,to co autorka opisuje to żadna zaleta, to jest cos co uniemożliwia kontynuowanie dalszego związku poprzez albo chłopaka problemy z swoja męskością i seks jest dla niego czymś ponad jego wysiłek, czymś na tyle niekomfortowym, meczącym, niczym takim ważnym ani podniecającym, ze postanowil sie z tym wstrzymać jako wymowka grzechu ( tak, to jest problem natury seksuologicznej ,lub psychicznej) albo całkowicie stawia religie na pedestal jako priorytet NIE licząc sie z potrzebami własnej kobiety ,ona jest na końcu i jej oczekiwania .
To jest egoizm faceta, on, jego religia, jego wiara, jego szlabany, jego mur i tylko wszystko pod niego... cudowne partnerstwo, a raczej brak, bo tutaj kobieta najwyraźniej nie ma nic już do gadania tylko została postawiona przed faktem dokonanym, a to nie ma wtedy charakteru partnerstwa , tylko bezwzględnego posłuszeństwa swojemu Panu i Władcy z problemami z samym sobą i może jeszcze jego z swoim przyrodzeniem, męskoscią
Adam przestań już albo spójrz na oczy i tresc tematu, facet sobie pobzykal wcześniej kilka razy, raptownie ni stąd ni zowąd szlabany nakłada na wspolzycie z partnerka, bo on, on i tylko on pod swoje kanony i idee ma prawo realizować swoje fanaberie, partnerka sie nie liczy i jej potrzeby, bo przecież jego religia raptownie tutaj ma kultywacyjny wpływ na ich związek i pożycie a raczej brak pozycia seksualnego, ewidentne hamowanie własnych bodźców w stosunku do siebie nawzajem
Takie ograniczenia i wyrzeczenia facet nie naklada tylko sobie ,ale i swojej dziewczynie- to jest wlasnie cos co potępiam
Dziewczyna poki zdrowa, jej libido nie szwankuje niech lepiej nie robi z siebie zakonnicy, bo to na dluzszą mete może dobić i zatraci w sobie kobiecość, czerpanie przyjemności z doznań lozkowych , żyjąc jak starzy emeryci
26 2014-05-29 16:45:36 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-29 16:46:39)
A ona i jej potrzeby,czy przekonania to nie jej egoizm
?
Widocznie sie nie dobrali, jesli stawiaja sobie ograniczenia, ktorych nie potrafią uszanowac i sie z nimi pogodzić. Po co pluć jadem?
Najbardziej zdumiewa mnie jedno: gdyby to chłopak żalił się, że dziewczyna postanowiła czekać z seksem do ślubu (były takie wątki) to odpowiedzi byłyby: "jak ją kochasz to poczekaj aż będzie gotowa". Kurcze, czy facet nie może "nie być gotowy"? Rozterki wewnętrzne też są przecież odmianą braku gotowości.
Mortisha, nie bardzo wiem gdzie Ty ten fanatyzm religijny widzisz.
A tutaj autorka pisała ,ze oni już seks nie raz uprawiali i to nie raz, wiec dziewic nie ma co z nich robić . Jakby taki sam temat napisał facet o swojej kobiecie ( wstrzemięźliwej raptownie z dnia na dzień) moja odpowiedz brzmiała by tak samo ,tylko negując pleć żeńską, jak aktualnie w tym temacie wykazując dezaprobatę wobec chłopaka zachowania nakazując nie wiadomo ile lat żyć bez seksu , bo takie morale ,które wcześniej nie brał pod uwagę i seks wchodził w rachubę
Za przeproszeniem każdy może zbłądzić, a pozniej chcieć to naprawić.
No to, Mortisha, zapomniałaś się wypowiedzieć np. tu: http://www.netkobiety.pl/t69038.html ![]()
Jeszcze gorsza sytuacja, bo w ogóle bez racjonalnych powodów.
Tutaj chłopak autorki może faktycznie przeżywać rozterki. Nie trzeba być fanatykiem religijnym, żeby odczuwać dyskomfort, że się postępuje wbrew zasadom wiary. Powiedziałabym nawet, że jego argumentacja (rozwój związku na fundamencie miłości i zaufania) jest dużo bardziej "wzniosła" niż autorki, która po prostu chce się oddawać uciechom cielesnym
Osobiście uważam, że chłopakowi "się odmieni". Jeśli on faktycznie postanowi twardo czekać do ślubu to przychylam się do wypowiedzi większości, że dla autorki ten związek szczęśliwy nie będzie. W odróżnieniu od większości - nie potępiam chłopaka i jego decyzji.
Adam , czy ty masz problem z swoja męskością ,
Nie mam, ale jakoś nie lubie fundamentalistów - tych hedonistycznych też. ![]()
Jeśli to kobieta chce a facet nie, coś jest nie tak, to nie facet, facet nie może nie chcieć, on musi bo ona ma swoje potrzeby!
Co innego gdy to kobieta się wstrzymuje, wtedy lecą gromy ogniste na tego niewyżytego osobnika, który musi przecież zrozumieć, że ona nie jest gotowa i nie służy tylko dla zaspokajania jego potrzeb. Jak kocha to poczeka. Kobieta nic nie musi, ona MOŻE ![]()
To tak z przymrużeniem oka apropo częstych problemów i wypowiedzi na forum ![]()
Nie żebym bronił chłopaka autorki, dla mnie też jego zachowanie jest nieco dziwne ![]()