Facet boi się seksu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet boi się seksu

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 231 ]

Temat: Facet boi się seksu

Od pewnego czasu spotykam się z bardzo fajnym facetem. Jest nam ze sobą dobrze, to chyba pierwszy mężczyzna, przy którym czuję się szczęśliwa i bezpieczna. Niemniej jest jedno drobne ale. Do tej pory jeszcze nie uprawialiśmy seksu. Wiem, że on z natury jest nieśmiały - wyszło to na samym początku znajomości. Poza tym ja jestem od niego o 6 lat starsza (mam 28 lat, on 22). Na dodatek wykładam wychowanie do życia w rodzinie, na zajęciach sporo miejsca poświęcam edukacji seksualnej.

Nigdy nie poruszył tematu seksu, nawet w głupim żarcie. Myślę, że to nie jest kwestia, że mu się nie podobam. Zdążył mi już parę razy powiedzieć, kiedy go kręcę. Zasugerował nawet, że powinnam częściej nosić to i tamto, bo on lubi sobie popatrzeć. I widzę, że to rzeczywiście tak działa.  Tylko on nie dąży do niczego więcej.

Normalnie jest zazdrosny o innych facetów, przedstawił mnie jako swoją dziewczynę znajomym i rodzinie. Jest bardzo czuły i delikatny. Uwielbiam, jak mnie dotyka i nie miałabym nic przeciwko, żeby poszedł na całość. Pytałam go, czy jest bardzo religijny, powiedział, że nie.

Ostatnio zażartowałam, że mogę założyć to, co on tak bardzo lubi, a jego zadaniem będzie to ściągnąć. Niby się pośmiał, ale potem wystraszył i na drugi dzień nie chciał się spotkać. Później zadzwonił i powiedział, że bardzo mnie kocha.

Jak mnie odwiedza, zawsze intryguje go moja biblioteczka i książki nt. pierwszego razu, seksu, rodzaju pieszczot, gry wstępnej i pozycji.

Zastanawiam się, jak delikatnie zapytać go, dlaczego nie chce zrobić kroku do przodu. Oczywiście, zamierzam poczekać, aż będzie gotowy, ale łatwiej byłoby mi, wiedząc, co jest problemem. Pytanie do mężczyzn: jak zadać takie pytanie, aby nie urazić faceta, bo nie o to mi chodzi.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-10-09 12:34:36)

Odp: Facet boi się seksu

Moze jest prawiczkiem? Moze to go blokuje?

Probowalas metody malych kroczkow? Dlaczego od razu chcesz seksu (w sensie stosunku)? Jest wiele innych mozliwosci posuwania sie do przodu w sferze intymnej. Jezeli on się obawia mozesz sama zaczac inicjowac kolejne kroki (albo lepiej - kroczki) tak, by nie czul sie przyparty do muru a jednoczesnie oswajal z bliskoscia i intymnoscia.

Jako edukatorka seksualna powinnas wiedziec, że "seks" to nie tylko stosunek waginalny tongue

3

Odp: Facet boi się seksu
Iceni napisał/a:

Moze jest prawiczkiem? Moze to go blokuje?

Probowalas metody malych kroczkow? Dlaczego od razu chcesz seksu (w sensie stosunku)? Jest wiele innych mozliwosci posuwania sie do przodu w sferze intymnej. Jezeli on się obawia mozesz sama zaczac inicjowac kolejne kroki (albo lepiej - kroczki) tak, by nie czul sie przyparty do muru a jednoczesnie oswajal z bliskoscia i intymnoscia.

Jako edukatorka seksualna powinnas wiedziec, że "seks" to nie tylko stosunek waginalny tongue

Próbowałam metody małych kroczków - na razie przełamał się do całowania mojego dekoltu i łapania mnie za tyłek, wcześniej nawet z tym był problem. Jednak trochę ugrzęźliśmy na tym etapie, sugerowałam mu, żebyśmy zrobili parę innych rzeczy, nie od razu seks, a on na to, że może kiedyś. I to kiedyś trwa już z miesiąc. Myślałam, że może się z czasem przełamie i chociaż będzie próbował zdjąć mój stanik, ale nic z tego.

4

Odp: Facet boi się seksu

Tez wydaje mi się ze jest prawiczkiem i boi się ze nie uda mu się Ciebie zaspokoić i Go zostawisz, w dodatku jest nieśmiały wiec dodatkowo go to blokuje, tak jak poprzednik zacznij wszystko od malutkich kroczkow, nic na siłę bo myślę że on się wstydzi przyznać do tego ze jedt prawiczkiem a wszystko na to wskazuje

5

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
Iceni napisał/a:

Moze jest prawiczkiem? Moze to go blokuje?

Probowalas metody malych kroczkow? Dlaczego od razu chcesz seksu (w sensie stosunku)? Jest wiele innych mozliwosci posuwania sie do przodu w sferze intymnej. Jezeli on się obawia mozesz sama zaczac inicjowac kolejne kroki (albo lepiej - kroczki) tak, by nie czul sie przyparty do muru a jednoczesnie oswajal z bliskoscia i intymnoscia.

Jako edukatorka seksualna powinnas wiedziec, że "seks" to nie tylko stosunek waginalny tongue

Próbowałam metody małych kroczków - na razie przełamał się do całowania mojego dekoltu i łapania mnie za tyłek, wcześniej nawet z tym był problem. Jednak trochę ugrzęźliśmy na tym etapie, sugerowałam mu, żebyśmy zrobili parę innych rzeczy, nie od razu seks, a on na to, że może kiedyś. I to kiedyś trwa już z miesiąc. Myślałam, że może się z czasem przełamie i chociaż będzie próbował zdjąć mój stanik, ale nic z tego.

Wiec nie sugeruj mu, a przejm inicjatywę.  Tylko delikatnie big_smile

Zamiast oczekiwac by on dobral sie do twojego biustu ty powolitlu dobieraj sie do niego.

Ale nie gadaniem, tylko czynami big_smile Dotykaj go, przytulaj, zwiedzaj dlonmi coraz bardziej intymne czesci jego ciala, az sie przyzwyczai do tego i bedzie sam chcial wiecej.

6

Odp: Facet boi się seksu

Wiele bym oddał, aby spotkać panią profesor, która sama chciałaby mnie rozebrać.   Ciągle muszę to robić sam... Może kiedyś wykorzystam pomysł na niedoświadczonego. A tak na poważnie to dziwna sytuacja, że nawet za tyłek nie chcę cię dotknąć. Weź sprawy w swoje ręce i nie muszę pisać co masz zrobić prawda?

7 Ostatnio edytowany przez sosenek (2017-10-09 13:50:53)

Odp: Facet boi się seksu

nic tak nie dodaje odwagi jak butelka wina big_smile niestety autorko, jesli facet jest prawiczkiem to sama musisz sie na niego rzucić, tylko lepiej zaopatrz sie w gumki bo on pewnie nie będzie miał big_smile

poproś go po ciężkim dniu o lampkę wina i masaż pleców wink

8 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-09 14:01:54)

Odp: Facet boi się seksu
Iceni napisał/a:
Maldita napisał/a:
Iceni napisał/a:

Moze jest prawiczkiem? Moze to go blokuje?

Probowalas metody malych kroczkow? Dlaczego od razu chcesz seksu (w sensie stosunku)? Jest wiele innych mozliwosci posuwania sie do przodu w sferze intymnej. Jezeli on się obawia mozesz sama zaczac inicjowac kolejne kroki (albo lepiej - kroczki) tak, by nie czul sie przyparty do muru a jednoczesnie oswajal z bliskoscia i intymnoscia.

Jako edukatorka seksualna powinnas wiedziec, że "seks" to nie tylko stosunek waginalny tongue

Próbowałam metody małych kroczków - na razie przełamał się do całowania mojego dekoltu i łapania mnie za tyłek, wcześniej nawet z tym był problem. Jednak trochę ugrzęźliśmy na tym etapie, sugerowałam mu, żebyśmy zrobili parę innych rzeczy, nie od razu seks, a on na to, że może kiedyś. I to kiedyś trwa już z miesiąc. Myślałam, że może się z czasem przełamie i chociaż będzie próbował zdjąć mój stanik, ale nic z tego.

Wiec nie sugeruj mu, a przejm inicjatywę.  Tylko delikatnie big_smile

Zamiast oczekiwac by on dobral sie do twojego biustu ty powolitlu dobieraj sie do niego.

Ale nie gadaniem, tylko czynami big_smile Dotykaj go, przytulaj, zwiedzaj dlonmi coraz bardziej intymne czesci jego ciala, az sie przyzwyczai do tego i bedzie sam chcial wiecej.

Tak właśnie zrobię smile Mam nadzieję, że wychwyci aluzję lub przynajmniej spróbuje oswoić się z dotykiem. Parę razy już doszło do sytuacji, że zrobił się cały purpurowy, po czym mi uciekł, potem wrócił i tłumaczył, że nie powinnam tego brać do siebie. Staram się być dla niego bardzo delikatna, bo mocno mi na nim zależy. Chyba pierwszy raz zakochałam się tak na maksa;)

9

Odp: Facet boi się seksu
sosenek napisał/a:

nic tak nie dodaje odwagi jak butelka wina big_smile niestety autorko, jesli facet jest prawiczkiem to sama musisz sie na niego rzucić, tylko lepiej zaopatrz sie w gumki bo on pewnie nie będzie miał big_smile

poproś go po ciężkim dniu o lampkę wina i masaż pleców wink

Opcja z masażem i lampką wina jest dobra:) Kiedyś jak wracaliśmy z urodzin jego przyjaciółki, stał się odważniejszy i próbował nieśmiało złapać mnie za rękę, to było jakiś czas temu. Teraz już nie stanowi to dla niego żadnego problemu.

10 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-09 14:27:17)

Odp: Facet boi się seksu

Jest albo prawiczkiem albo ma stulejkę albo brak erekcji z powodu stresu albo kompleks rozmiaru penisa albo obciążasz go swoją biblioteczką i otwartością. Można mu te hamulce powyłączać winem... albo małymi kroczkami iść dalej. To rola nauczycielki jednak i nie oczekuj od niego wspaniałego seksu od razu.

11 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-09 15:44:59)

Odp: Facet boi się seksu
Gary napisał/a:

Jest albo prawiczkiem albo ma stulejkę albo brak erekcji z powodu stresu albo kompleks rozmiaru penisa albo obciążasz go swoją biblioteczką i otwartością. Można mu te hamulce powyłączać winem... albo małymi kroczkami iść dalej. To rola nauczycielki jednak i nie oczekuj od niego wspaniałego seksu od razu.

:]
Jak gośc jest prawiczkiem, to pewnie wszystko naraz.

@Autorka, ja bym polecił jak zawsze trochę go schlać, delikatnie, żeby tylko się trochę wyluzował.
Generalnie to klasyka prawika.
Tu na forum często właśnie pojawiają się goście co nie mają żadnych doświadczeń i urabiają laski gadaniem, później zdziwieni że nic wyszło. Może kontekst jest inny, ale charakterystycznie i podobnie, jak goście się nie znają, to gadają o jakiś szlachetnych wartościach, uczuciach i inne słowa o podniosłym znaczeniu a omijają sex. Chodzi o to żeby zbudować silną więź za pomocą gadki oraz jakiś innych gestów miłości, po to aby poczuć się na tyle pewnym silnego uczucia, żeby kiepski sex i oczywisty brak doświadczenia nie był niczym co by mogło zagrozić cudnej miłości.
No boi się to i omija.
Więc jak chcesz go zachęcić, to musisz udawać mało doświadczoną, wkręć mu że bardzo dawno się nie bzykałaś i nie pamiętasz jak to jest, i dobieraj się do niego ale z takim uczuciem na twarzy, troską i wyrozumiałością smile, żeby nie było że zedrzesz z niego ciuchy, dosiądziesz na dziko, i heja. Tylko go spłoszysz, napalona laska przeważnie oczekuje dobrego rżnięcia, gość tylko się bardziej wystraszy, bo wie że nie podoła.
Generalnie to mam mnóstwo fantazji na taki temat, można różne pomysły wypróbować :] hehe, ale w sumie jak nie bzykał to może nie być na tyle zboczony.
Chyba najlepiej to jak postawisz sprawę wprost. Mniej więcej.
Powiedz że wiesz, że kreci Cię to i chcesz mu pokazać co i jak, że Ci zależy na nim, i chcesz się dla tego z nim bzykać, że ma się nie wstydzić, nie martwić, że to normalne i inne takie, coś tam na wkręcaj jakiś mistycznych pierdół o miłości.
Później lekko uchlej jakimś winiaczem, i do dzieła. Poćwiczysz gościa, jak już zyska pewność, i przebrnie początek, to kto wie  czy będzie chciał z ciebie schodzić. Młody jest, możesz go jeszcze wytresować i mieć kupę radochy.
Pozdrawiam

12 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-09 15:49:09)

Odp: Facet boi się seksu
Gary napisał/a:

Jest albo prawiczkiem albo ma stulejkę albo brak erekcji z powodu stresu albo kompleks rozmiaru penisa albo obciążasz go swoją biblioteczką i otwartością. Można mu te hamulce powyłączać winem... albo małymi kroczkami iść dalej. To rola nauczycielki jednak i nie oczekuj od niego wspaniałego seksu od razu.

Z tym winem to dobry pomysł, muszę jednak uważać, żeby mi nie odleciał po nim, bo ma słabą głowę;) On pada po butelce piwa.  Ale sam pomysł na rozluźnienie atmosfery jest jak najbardziej okej. Nie oczekuję po nim cudów, po prostu silnie na mnie działa i chciałabym zrobić krok do przodu:)

zabpth napisał/a:
Gary napisał/a:

Jest albo prawiczkiem albo ma stulejkę albo brak erekcji z powodu stresu albo kompleks rozmiaru penisa albo obciążasz go swoją biblioteczką i otwartością. Można mu te hamulce powyłączać winem... albo małymi kroczkami iść dalej. To rola nauczycielki jednak i nie oczekuj od niego wspaniałego seksu od razu.

:]
Jak gośc jest prawiczkiem, to pewnie wszystko naraz.

@Autorka, ja bym polecił jak zawsze trochę go schlać, delikatnie, żeby tylko się trochę wyluzował.
Generalnie to klasyka prawika.
Tu na forum często właśnie pojawiają się goście co nie mają żadnych doświadczeń i urabiają laski gadaniem, później zdziwieni że nic wyszło. Może kontekst jest inny, ale charakterystycznie i podobnie, jak goście się nie znają, to gadają o jakiś szlachetnych wartościach, uczuciach i inne słowa o podniosłym znaczeniu a omijają sex. Chodzi o to żeby zbudować silną więź za pomocą gadki oraz jakiś innych gestów miłości, po to aby poczuć się na tyle pewnym silnego uczucia, żeby kiepski sex i oczywisty brak doświadczenia nie był niczym co by mogło zagrozić cudnej miłości.
No boi się to i omija.
Więc jak chcesz go zachęcić, to musisz udawać mało doświadczoną, wkręć mu że bardzo dawno się nie bzykałaś i nie pamiętasz jak to jest, i dobieraj się do niego ale z takim uczuciem na twarzy, troską i wyrozumiałością smile, żeby nie było że zedrzesz z niego ciuchy, dosiądziesz na dziko, i heja. Tylko go spłoszysz, napalona laska przeważnie oczekuje dobrego rżnięcia, gość tylko się bardziej wystraszy, bo wie że nie podoła.
Generalnie to mam mnóstwo fantazji na taki temat, można różne pomysły wypróbować :] hehe, ale w sumie jak nie bzykał to może nie być na tyle zboczony.
Chyba najlepiej to jak postawisz sprawę wprost. Mniej więcej.
Powiedz że wiesz, że kreci Cię to i chcesz mu pokazać co i jak, że Ci zależy na nim, i chcesz się dla tego z nim bzykać, że ma się wstydzić, nie martwić, że to normalne i inne takie, coś tam na wkręcaj jakiś mistycznych pierdół o miłości.
Później lekko uchlej jakimś winiaczem, i do dzieła. Poćwiczysz gościa, jak już zyska pewność, i przebrnie początek, to kto wie  czy będzie chciał z ciebie schodzić. Młody jest, możesz go jeszcze wytresować i mieć kupę radochy.
Pozdrawiam

Skorzystam z Twoich porad. Postaram się go nie wystraszyć. Chyba przesadzałam w drugą stronę, bo często powtarzałam, że mam na niego wielką ochotę. Myślałam, że to mu się spodoba, bo na niego silnie działają pochwały. Uznałam, że podniosę w ten sposób temperaturę. Podsyłałam mu nawet zdjęcie gorsetu, który zamówiłam.  Teraz widzę, że mogłam go wystraszyć. Jego jedyna dziewczyna była religijna i należała do oazy przy jezuitach. Istnieje zatem spora szansa, że nigdy nie uprawiali seksu.

A to, co mówi, jest całkiem miłe. Mnie się przynajmniej to podoba, więc trzeba przyznać, że strategię objął dobrą:) Wrażliwość i delikatność na mnie dobrze działają.

Wino wypróbuję obowiązkowo.

13 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-09 16:17:23)

Odp: Facet boi się seksu

Powodzenia smile smile... chociaż na twoim miejscu bym nie tracił czasu na bycie nauczycielką, albo przynajmniej uczył takiego ucznia, który chce się uczyć.

14 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-10-09 16:37:11)

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:

Skorzystam z Twoich porad. Postaram się go nie wystraszyć. Chyba przesadzałam w drugą stronę, bo często powtarzałam, że mam na niego wielką ochotę. Myślałam, że to mu się spodoba, bo na niego silnie działają pochwały. Uznałam, że podniosę w ten sposób temperaturę. Podsyłałam mu nawet zdjęcie gorsetu, który zamówiłam.  Teraz widzę, że mogłam go wystraszyć. Jego jedyna dziewczyna była religijna i należała do oazy przy jezuitach. Istnieje zatem spora szansa, że nigdy nie uprawiali seksu.

A to, co mówi, jest całkiem miłe. Mnie się przynajmniej to podoba, więc trzeba przyznać, że strategię objął dobrą:) Wrażliwość i delikatność na mnie dobrze działają.

Wino wypróbuję obowiązkowo.

smile
Jak najbardziej podbijanie jego samooceny, poprzez właśnie oznaki zainteresowania, są jak najbardziej wskazane.
Ale musisz też zrozumieć trochę męską psychikę.
Zobacz jak dużo w naszej biologicznej naturze zakodowanych jest mechanizmów dot. przetrwania gatunku, w zasadzie jeżeli się odnieść do biologi to jedynym naszym nadrzędnym celem, jest spłodzenie potomstwa, przedłużenie gatunku. Reszta to różne ewolucjonizmy. Ale jak by nie było właśnie poprzez biologię, nas mężczyzn określa sprawność seksualna.
Nie podołanie w tym temacie, potrafi mocno odbić się na samoocenie.
Dla tego najlepiej jeżeli pierwsze szlify zdobywa się z kimś kto ma podobne doświadczenia, ale czasami się nie da, dla tego z męskiego punktu widzenia, uważam że za młodu najlepiej jest zdobywać doświadczenia z partnerkami z którymi nie łączy żadna dłuższa znajomość, między innymi  po to, że w razie nie wypału nie trzeba się tak bardzo przejmować, choćby dla tego że jest to ktoś obcy a znajomość miała mieć charakter doraźny. Wtedy spina jest niewielka, w zasadzie nie myśli się o tym jak się wypadnie, a luz to właśnie komfort który dodatnio wpływa na jakość sexu.
Sprawy się komplikują jeżeli jest to osoba z otoczenia, bądź wbrew pozorom, właśnie ktoś z kimś się jest w relacji  i zachodzi jakaś zależność emocjonalno/uczuciowa. W końcu jak się kogoś darzy uczuciem, to dość istotne staje się to jak wypadniemy.
On omija temat bo się właśnie boi że wypadnie słabo i zawadzi to na jakości relacji, że starci w oczach kogoś na kim mu zależy.
Zagraj z nim w otwarte karty, powiedz że wiesz jak się sprawy mają i wcale Cię to nie zraża. Skoro i tak miało w końcu się stać, to lepiej będzie jak nie będzie musiał udawać, może trochę się speszyć na początku, ale to już nie problem. Kiedy wszystko będzie oczywiste, to da mu ten komfort że będzie wiedział że nie oczekujesz cudów.
Zachęć go, zresztą to normalne, że w związku dopiero ludzie się docierają, poznają.
Postaw sprawę jasno, tak uważam.
Z tego co piszesz, nie ma u was żadnych intymnych konaków.
Więc na początek oswajajcie się ze sobą, pieszczoty i inne takie, niech się poczuje pewniej. Niech cię zadowoli ręcznie i oralnie, niech widzi że jest Ci dobrze, jak nie będzie to udawaj, ale ma mu się wydawać że Cię zadowala, wtedy poczuje się pewniej, wpłynie to dodatnio na samcze instynkty, co mocno ułatwi dalsze działania.
Zazdroszczę mu trochę :]
Pozdrawiam

15

Odp: Facet boi się seksu

Napisz za kilka dni jak sprawy Wasze

16 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-09 19:35:13)

Odp: Facet boi się seksu
Gary napisał/a:

Powodzenia smile smile... chociaż na twoim miejscu bym nie tracił czasu na bycie nauczycielką, albo przynajmniej uczył takiego ucznia, który chce się uczyć.

Ale mnie nie jest na niego szkoda czasu. To naprawdę świetny facet, pierwszy raz trafiłam na mężczyznę, który jest dla mnie taki czuły, opiekuńczy i liczy się z moim zdaniem.  Będę cierpliwie czekać, aż się odblokuje, wcielając w życie Wasze porady. Może troszkę to potrwa, ale czuję, że warto trochę się nagimnastykować.  On ma w sobie sporo uroku, nawet jak jest nieporadny:) Chciałabym go jednak jakoś ośmielić, żeby przestał się bać.

zabpth napisał/a:
Maldita napisał/a:

Skorzystam z Twoich porad. Postaram się go nie wystraszyć. Chyba przesadzałam w drugą stronę, bo często powtarzałam, że mam na niego wielką ochotę. Myślałam, że to mu się spodoba, bo na niego silnie działają pochwały. Uznałam, że podniosę w ten sposób temperaturę. Podsyłałam mu nawet zdjęcie gorsetu, który zamówiłam.  Teraz widzę, że mogłam go wystraszyć. Jego jedyna dziewczyna była religijna i należała do oazy przy jezuitach. Istnieje zatem spora szansa, że nigdy nie uprawiali seksu.

A to, co mówi, jest całkiem miłe. Mnie się przynajmniej to podoba, więc trzeba przyznać, że strategię objął dobrą:) Wrażliwość i delikatność na mnie dobrze działają.

Wino wypróbuję obowiązkowo.

smile
Jak najbardziej podbijanie jego samooceny, poprzez właśnie oznaki zainteresowania, są jak najbardziej wskazane.
Ale musisz też zrozumieć trochę męską psychikę.
Zobacz jak dużo w naszej biologicznej naturze zakodowanych jest mechanizmów dot. przetrwania gatunku, w zasadzie jeżeli się odnieść do biologi to jedynym naszym nadrzędnym celem, jest spłodzenie potomstwa, przedłużenie gatunku. Reszta to różne ewolucjonizmy. Ale jak by nie było właśnie poprzez biologię, nas mężczyzn określa sprawność seksualna.
Nie podołanie w tym temacie, potrafi mocno odbić się na samoocenie.
Dla tego najlepiej jeżeli pierwsze szlify zdobywa się z kimś kto ma podobne doświadczenia, ale czasami się nie da, dla tego z męskiego punktu widzenia, uważam że za młodu najlepiej jest zdobywać doświadczenia z partnerkami z którymi nie łączy żadna dłuższa znajomość, między innymi  po to, że w razie nie wypału nie trzeba się tak bardzo przejmować, choćby dla tego że jest to ktoś obcy a znajomość miała mieć charakter doraźny. Wtedy spina jest niewielka, w zasadzie nie myśli się o tym jak się wypadnie, a luz to właśnie komfort który dodatnio wpływa na jakość sexu.
Sprawy się komplikują jeżeli jest to osoba z otoczenia, bądź wbrew pozorom, właśnie ktoś z kimś się jest w relacji  i zachodzi jakaś zależność emocjonalno/uczuciowa. W końcu jak się kogoś darzy uczuciem, to dość istotne staje się to jak wypadniemy.
On omija temat bo się właśnie boi że wypadnie słabo i zawadzi to na jakości relacji, że starci w oczach kogoś na kim mu zależy.
Zagraj z nim w otwarte karty, powiedz że wiesz jak się sprawy mają i wcale Cię to nie zraża. Skoro i tak miało w końcu się stać, to lepiej będzie jak nie będzie musiał udawać, może trochę się speszyć na początku, ale to już nie problem. Kiedy wszystko będzie oczywiste, to da mu ten komfort że będzie wiedział że nie oczekujesz cudów.
Zachęć go, zresztą to normalne, że w związku dopiero ludzie się docierają, poznają.
Postaw sprawę jasno, tak uważam.
Z tego co piszesz, nie ma u was żadnych intymnych konaków.
Więc na początek oswajajcie się ze sobą, pieszczoty i inne takie, niech się poczuje pewniej. Niech cię zadowoli ręcznie i oralnie, niech widzi że jest Ci dobrze, jak nie będzie to udawaj, ale ma mu się wydawać że Cię zadowala, wtedy poczuje się pewniej, wpłynie to dodatnio na samcze instynkty, co mocno ułatwi dalsze działania.
Zazdroszczę mu trochę :]
Pozdrawiam

Zastanowię się, jak z nim na spokojnie porozmawiać na ten temat, żeby go nie urazić. On naprawdę jest bardzo wrażliwy i szkoda byłoby go spłoszyć. To pierwszy facet, przy którym mogłabym poczekać nawet do ślubu, gdyby był mocno religijny, bo naprawdę super się rozumiemy, a on przejawia wiele dobrych i romantycznych zachowań. Jak mam okres, to zawsze pyta, na co mam zachciankę. Pamiętam, że uwielbiam jeść wtedy ser feta, więc zawsze zabiera mnie gdzieś, gdzie serwują grecką sałatkę.

Myślisz, że tekst w stylu: bardzo cię kocham, nikt na mnie nie działa tak jak Ty, może popieściłbyś mnie tu i tu, przy okazji nauczymy się swoich ciał - byłby okej?

Myślę, że nie będę musiała udawać, wystarczy, że jak on zaczyna całować mnie w dekolt, to czuję się tak, jakbym miała dostać za chwilę orgazm. On jest bardzo delikatny i to mnie mega kręci:)

17

Odp: Facet boi się seksu

A może to po prostu gej, który chce być "normalny"? tylko że mu na razie nie wychodzi... wink

18

Odp: Facet boi się seksu

On się cholernie boi. Pewnie nie ma kompletnie doświadczenia, albo ma bardzo mizerne i trochę przytłacza go myśl, że Ty jesteś pewnie doświadczoną i świadomą swoich potrzeb kobietą. Nawet jeśli to nie jest zgodne z prawdą to on tak to pewnie postrzega. Boi się niepowodzenia, że nie spełni Twoich oczekiwań, że się zbłaźni.
Zalecałbym tu metodę małych kroków. Pieszczoty, coraz odważniejsze pieszczoty, poznawanie się ze sobą. Zanim pójdziecie na całość. Bo może być tak, że się chłopak "spali" i to go jeszcze bardziej zblokuje.

19 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-10 11:10:23)

Odp: Facet boi się seksu
szeptem napisał/a:

A może to po prostu gej, który chce być "normalny"? tylko że mu na razie nie wychodzi... wink

Też o tym kiedyś pomyślałam, ale znam paru gejów, jeden kiedyś próbował mnie nawet poderwać, bo chciał spróbować nawrócić się na właściwą drogę (bardzo religijny typ), ale od razu go wyczułam. On z kolei przesadnie dużo mówił o seksie i rzucał po 10 żartów z podtekstem na godzinę.  Chciał w ten sposób pokazać wszystkim dookoła, że jest hetero. Mój nie żartuje na te tematy, ani o nich nie chce rozmawiać. Myślę, że gdyby był gejem udającym hetero, to bardziej starałby się maskować i takich żartów by nie zabrakło.

wilczysko napisał/a:

On się cholernie boi. Pewnie nie ma kompletnie doświadczenia, albo ma bardzo mizerne i trochę przytłacza go myśl, że Ty jesteś pewnie doświadczoną i świadomą swoich potrzeb kobietą. Nawet jeśli to nie jest zgodne z prawdą to on tak to pewnie postrzega. Boi się niepowodzenia, że nie spełni Twoich oczekiwań, że się zbłaźni.
Zalecałbym tu metodę małych kroków. Pieszczoty, coraz odważniejsze pieszczoty, poznawanie się ze sobą. Zanim pójdziecie na całość. Bo może być tak, że się chłopak "spali" i to go jeszcze bardziej zblokuje.

Spróbuję:) W końcu już sama wyszłam z inicjatywą przy pocałunkach, potem załapał i się przełamał. Oby z pieszczotami było identycznie i przestał się w końcu bać.  Dzięki za ostatnią uwagę. Masz rację, że dla niego pośpiech może się źle skończyć, zestresuje się, nic z tego nie wyjdzie, a on będzie miał jeszcze większą blokadę.

20 Ostatnio edytowany przez sosenek (2017-10-10 12:55:14)

Odp: Facet boi się seksu

cofam post, pomyliłam wątki:D

21

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:

Mój nie żartuje na te tematy, ani o nich nie chce rozmawiać. Myślę, że gdyby był gejem udającym hetero, to bardziej starałby się maskować i takich żartów by nie zabrakło.

Niekoniecznie musi to oznaczać, że nie jest jednak gejem. Znam wielu gejów i każdy z nich jest innym człowiekiem, nie ma jednej miary by ich "wyczuć". Niektórzy wręcz są bardzo męscy.

22

Odp: Facet boi się seksu

IMO chłopak jest młody, nie jest gejem ale po prostu nieśmiałość go stopuje. Jako bardziej doświadczona przejmij inicjatywę, Autorko. Pieszczoty, wspólne poznawanie Waszych ciał, pokieruj go i jego rękę i będzie z tego wiele radości dla Was obojga. Jakby był bardziej śmiały, to bym doradził rzucenie się na niego w bardziej konkretnej formie, ale teraz, działając ostrzej możesz go bardziej wystraszyć smile Krok po kroku.

23 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-10-10 16:26:50)

Odp: Facet boi się seksu

Jestem zwolenniczką prostych rozwiązań. Powiedziałabym chłopakowi wprost, że chciałabym się z nim kochać.

Sorry bardzo, ale jak się wystraszy, to szkoda czasu, młodość i chuć ucieka. Do seksu potrzeba mężczyzny, a nie dzieciaka.

24 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-10 19:30:43)

Odp: Facet boi się seksu
Unreal napisał/a:

IMO chłopak jest młody, nie jest gejem ale po prostu nieśmiałość go stopuje. Jako bardziej doświadczona przejmij inicjatywę, Autorko. Pieszczoty, wspólne poznawanie Waszych ciał, pokieruj go i jego rękę i będzie z tego wiele radości dla Was obojga. Jakby był bardziej śmiały, to bym doradził rzucenie się na niego w bardziej konkretnej formie, ale teraz, działając ostrzej możesz go bardziej wystraszyć smile Krok po kroku.

Dzięki, jak się spotkamy, to tak krok po kroku zacznę działać.  Na razie mogę się do tego przygotować, bo on jest na badaniach kontrolnych w szpitalu. Oczywiście odwiedzam go, ale dopiero jak stamtąd wyjdzie, będę mogła zacząć działać. Też wydawało mi się,  że rzucając się na niego wprost, mogłabym go wystraszyć. Kolejne osoby wypowiadające się w tym wątku utwierdzają mnie w przekonaniu, że do tego trzeba podejść cierpliwie;)

Cyngli napisał/a:

Jestem zwolenniczką prostych rozwiązań. Powiedziałabym chłopakowi wprost, że chciałabym się z nim kochać.

Sorry bardzo, ale jak się wystraszy, to szkoda czasu, młodość i chuć ucieka. Do seksu potrzeba mężczyzny, a nie dzieciaka.

Ja właśnie za nic nie chcę go spłoszyć, bo to mega wartościowy facet, z którym chcę być, nawet jakby z seksem miał się długo rozkręcać. Dlatego postanowiłam zapytać innych facetów, jak delikatnie podejść do sprawy:)

25

Odp: Facet boi się seksu

To raczej nie ma nic wspolnego z byciem prawiczkiem- no chyba że ja trafiałam na prawiczków barbarzynców, psujacych mi zapięcia od stanika..
Myslę, że ma jakiś kompleks prawdziwy lub urojony i wybór Twojej osoby jest nieprzypadkowy. Raczej bym porozmawiała o tym najpierw- moze i przy winie.

26

Odp: Facet boi się seksu

Autorko, to świetnie, że spotkałaś takiego wyjątkowego faceta i że czujesz się z nim szczęśliwa.

Ewidentnie jakiś problem jest - dostałaś tu sporo informacji o możliwych przyczynach zaistniałej sytuacji i propozycje rozwiązań.

Mnie czyjś lęk przed bliskością fizyczną u osób obu płci i różnego wieku nie dziwi. Czytałam tu niejedną historię na forum. Kryją się za tym wcześniejsze doświadczenia - niekoniecznie seksualne. Może to faktycznie być ich brak, jak tu sugerują niektórzy. Ja nie wiem- wie to ten konkretny facet.

I powiem tak : "krok po kroku" mnie też wydaje się sensowne, może dlatego, że sama osobiście tego potrzebuję przez jakiś czas - chodzi o zbudowanie wzajemnej akceptacji i poczucia bezpieczeństwa.

Ale na Boga... To, że jesteś starsza i "doświadczona" ( ? była ta informacja?) nie oznacza, że seks z tym facetem to ma być prowadzenie go za rączkę.

To NIE Ty masz kupić wino i pomyśleć o prezerwatywach. Zawsze zamierzasz inicjować kontakt? Ja bym osobiście nigdy nie poszła na taki układ. To jak wyręczanie małego chłopca ze wszystkiego. Przeczytałam, czym się zajmujesz zawodowo - pomyślałam przez chwilę, że może w ramach wykładanego przez Ciebie przedmiotu nauczysz jeszcze tego faceta, jak się obsługuje tzw. "gumki". Specjalnie daję ten przerysowany przykład, żeby Ci pokazać ile w tym układzie bierzesz na siebie.

Kobiety są cierpliwe. Do czasu.

Zgadzam się z tym:

Cyngli napisał/a:

Do seksu potrzeba mężczyzny, a nie dzieciaka.

Wiek nie ma nic do tego.

To jest KOLEJNY temat, w którym poruszana jest kwestia WYOBRAŻEŃ o seksie. Jeśli to jest facet ambitny, to za cel weźmie sobie dostarczyć Ci wrażeń na miarę kamasutry czy seksu tantrycznego podczas Waszego "pierwszego razu". Wielu ludzi zaczynających wspólne życie seksualne zapomina być może, że w seksie chodzi mi.in.o poznawanie się i dogrywanie. I to też jest bardzo fajne. Tyle to chyba on wie?...

Zadbajcie o jakieś miejsce, gdzie oboje będziecie się dobrze i swobodnie czuć, gdzie nikt Wam nie będzie przeszkadzał. Wybierzcie też spokojny i luźny czas. I ... bawcie się dobrze. Po prostu. smile



salvatore napisał/a:

Wiele bym oddał, aby spotkać panią profesor, która sama chciałaby mnie rozebrać.   Ciągle muszę to robić sam... Może kiedyś wykorzystam pomysł na niedoświadczonego.

Dobre! big_smile Mam kilka koleżanek nauczycielek. Uprzedzę je o nowej metodzie podrywu! wink

27

Odp: Facet boi się seksu

"To NIE Ty masz kupić wino i pomyśleć o prezerwatywach"
dlaczego?
bo kobiety są od kupowania składników na ciasto i myślenia o miłości i związkach?
jeśli ona chce z nim iść do łóżka to nie ma nic złego w tym by to zainicjowała.
nie ma też nic złego w tym, że on tego nie inicjuje.
mamy równouprawnienie.
o ile nie jestem fanką wyręczania facetów w kwestiach 'związkowych' o tyle nie widzę nic złego w inicjowaniu seksu przez kobiety.
(odniosłam się bo to co napisałaś dotyczyło mojego komentarza o winie i gumkach)

28 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-10-10 21:22:17)

Odp: Facet boi się seksu
Ela210 napisał/a:

To raczej nie ma nic wspolnego z byciem prawiczkiem- no chyba że ja trafiałam na prawiczków barbarzynców, psujacych mi zapięcia od stanika..

Może tak, może nie.
Twoi partnerzy mogli cię uważać za osobę z przeciętna wiedzą z zakresu seksualności, więc podobną do nich big_smile
Myślę sobie, że za oporami tego pana mogą czaić się obawy przed druzgocąca oceną sprawności lub techniki seksualnej.

Autorko możesz albo sobie go odpuścić, albo "wychować" sobie casanovę.

29 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-10-10 21:53:24)

Odp: Facet boi się seksu

sosenek, nie pamiętam, czy to był Twój wpis czy kogokolwiek innego. Tę wymianę zdań czytałam rano, natomiast teraz znalazłam dopiero czas, żeby napisać post i po prostu nie pamiętam nicków osób tu piszących, tym bardziej, że zdarza mi się pisać w różnych tematach.

Źle mnie zrozumiałaś.

Nie uważam, że jest coś złego w inicjowaniu seksu przez kobiety. Wręcz przeciwnie, bo o to m.in. walczyły, żeby taka inicjacja nie budziła zdziwienia czy zgorszenia.

Natomiast w tej konkretnej sytuacji na moje oko, to autorka jest bardzo "opiekuńcza" i, może się mylę,  gotowa wziąć wiele na siebie.

Jeśli jej to odpowiada, to jest JEJ sprawa, nie moja przecież.
Ja wyraziłam swoje zdanie tak jak i Ty w tym temacie.

Nie musimy się chyba zgadzać?...

30 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-10-10 21:46:57)

Odp: Facet boi się seksu
summerka88 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

To raczej nie ma nic wspolnego z byciem prawiczkiem- no chyba że ja trafiałam na prawiczków barbarzynców, psujacych mi zapięcia od stanika..

Może tak, może nie.
Twoi partnerzy mogli cię uważać za osobę z przeciętna wiedzą z zakresu seksualności, więc podobną do nich big_smile
Myślę sobie, że za oporami tego pana mogą czaić się obawy przed druzgocąca oceną sprawności lub techniki seksualnej.

Autorko możesz albo sobie go odpuścić, albo "wychować" sobie casanovę.

Być moze ze wzgledu na jej pracę, uważa ja za kogoś o wysokich wymaganiach, kto wystawi mu ocenę.
Ale nie wiem czy w takim wypadku upicie go i zdzieranie z niego ubrań to dobra droga big_smile
Jednak obstaje za rozmową smile byle nie z pozycji nauczyciel- uczeń.
Uważam jak I See, ze nie powinna mu matkować- ale z drugiej strony może jego to kręci właśnie?
Facet który nie kupi sobie prezerwatyw?

31 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-10-10 22:33:49)

Odp: Facet boi się seksu

"Do seksu trzeba mężczyzny a nie dzieciaka"...

...rozumiem, że wszystkie kobiety rodza sie od razu kobietami, sa od pierwszego razu specjalistkami w seksie, nie czuja wstydu ani niepewnosci, a dziewictwo to jedynie stan wyimaginowany....

32 Ostatnio edytowany przez stupidfathobbit (2017-10-10 22:27:55)

Odp: Facet boi się seksu

Też się bałem do ~26l. Kiedyś bym pewnie uciekł, jakby się na mnie rzuciła kobieta którą mało znam, brak poczucia bezpieczeństwa robił swoje. Świadomość lub lęk <- sex - ciąża - utrzymaj rodzinę - chęć bycia idealnym - nie krzywdzenia innych uhh człowiek to ma pomysły...Ale jak już tyle się znacie to hmm powinno pójść dobrze smile Tak i on może mieć jakieś nieprzydatne w życiu przekonania.
Wiele ciekawych opinii - myślę, że rozmowa(ile rozmawialiście o seksie? on nie poruszył tematu - a Ty?) i alkohol w małej ilości to dobre pomysły.

33

Odp: Facet boi się seksu

I see, pewnie, że nie musimy się zgadzać wink Rozumiem też co miałaś na myśli, matkowanie nie jest ok, ale póki co on po prostu miga się od seksu tongue
"Facet który nie kupi sobie prezerwatyw?" - miałam na myśli, że pewnie nawet na to nie wpadnie bo z tylko sobie znanych powodów nie dąży do seksu.

34 Ostatnio edytowany przez Maldita (2017-10-10 22:45:46)

Odp: Facet boi się seksu
sosenek napisał/a:

"To NIE Ty masz kupić wino i pomyśleć o prezerwatywach"
dlaczego?
bo kobiety są od kupowania składników na ciasto i myślenia o miłości i związkach?
jeśli ona chce z nim iść do łóżka to nie ma nic złego w tym by to zainicjowała.
nie ma też nic złego w tym, że on tego nie inicjuje.
mamy równouprawnienie.
o ile nie jestem fanką wyręczania facetów w kwestiach 'związkowych' o tyle nie widzę nic złego w inicjowaniu seksu przez kobiety.
(odniosłam się bo to co napisałaś dotyczyło mojego komentarza o winie i gumkach)

Mnie nie przeszkadza inicjowanie seksu. On się zawsze bardzo stara, sam inicjuje spotkania etc., więc tym aspektem mogę zająć się sama;) Tylko chcę to dobrze przemyśleć, bo nie chcę go spłoszyć.  Dla facetów to bardzo wstydliwa sprawa, od której uzależniają swoją samoocenę, więc muszę być delikatna, bo jak się zrazi, to będzie mnie potem unikał. Jak wyjdzie ze szpitala, to zaproszę go na kolację z winem, wówczas też spróbuję zrobić jakiś drobny kroczek ku temu, co mnie interesuje.

stupidfathobbit napisał/a:

Też się bałem do ~26l. Kiedyś bym pewnie uciekł, jakby się na mnie rzuciła kobieta którą mało znam, brak poczucia bezpieczeństwa robił swoje. Świadomość lub lęk <- sex - ciąża - utrzymaj rodzinę - chęć bycia idealnym - nie krzywdzenia innych uhh człowiek to ma pomysły...Ale jak już tyle się znacie to hmm powinno pójść dobrze smile Tak i on może mieć jakieś nieprzydatne w życiu przekonania.
Wiele ciekawych opinii - myślę, że rozmowa(ile rozmawialiście o seksie? on nie poruszył tematu - a Ty?) i alkohol w małej ilości to dobre pomysły.

Co sprawiło, że się w końcu przełamałeś? Trafiłeś na kobietę, przy której poczułeś, że to ta właściwa? Ktoś z Tobą szczerze porozmawiał? Kobieta wcześniej pokazała, że bardzo Cię kocha?

summerka88 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

To raczej nie ma nic wspolnego z byciem prawiczkiem- no chyba że ja trafiałam na prawiczków barbarzynców, psujacych mi zapięcia od stanika..

Może tak, może nie.
Twoi partnerzy mogli cię uważać za osobę z przeciętna wiedzą z zakresu seksualności, więc podobną do nich big_smile
Myślę sobie, że za oporami tego pana mogą czaić się obawy przed druzgocąca oceną sprawności lub techniki seksualnej.

Autorko możesz albo sobie go odpuścić, albo "wychować" sobie casanovę.

Wolę tę drugą opcję, bo to naprawdę świetny facet, kogoś takiego jeszcze nie spotkałam. Początkowo nie rozumiałam, dlaczego on jest taki nieśmiały. Potem kolega zasugerował mi, że to może być efekt mojej pracy. Że gdyby on był na jego miejscu, to okropnie by się bał - starsza, doświadczona i na dodatek zajmująca się zawodowo tym tematem.

35

Odp: Facet boi się seksu

a może to ściema z tymi kontrolnymi i faktycznie się gościu stulejką zajął big_smile

36

Odp: Facet boi się seksu
sosenek napisał/a:

a może to ściema z tymi kontrolnymi i faktycznie się gościu stulejką zajął big_smile

On choruje na nadczynność tarczycy i teraz ma komplet badań;) Wcześniej brał radioizotopy jodu.

37 Ostatnio edytowany przez Taanka (2017-10-10 22:51:39)

Odp: Facet boi się seksu

Witam , bylam kiedys w podobnej sytuacji , gdzies po 8 miesiacach znajomosci , wlasnie po alkoholu wyciagnelam z niego o co chodzi , byl prawiczkiem i jego przyrodzenie bylo krzywe. Dalismy rade i pozniej nie moglam sie od niego odpedzic

38

Odp: Facet boi się seksu
Iceni napisał/a:

"Do seksu trzeba mężczyzny a nie dzieciaka"...

...rozumiem, że wszystkie kobiety rodza sie od razu kobietami, sa od pierwszego razu specjalistkami w seksie, nie czuja wstydu ani niepewnosci, a dziewictwo to jedynie stan wyimaginowany....

Pamiętam, że sama jakieś 11 lat temu bałam się tego momentu, że będzie bolało, zbłaźnię się, nie będę umiała zareagować, więc rozumiem ewentualny lęk na tym polu, ale ja mimo wszystko się przemogłam. U mnie ciekawość zawsze zwycięża ze strachem, ale ludzie są różni.

39

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
sosenek napisał/a:

"To NIE Ty masz kupić wino i pomyśleć o prezerwatywach"
dlaczego?
bo kobiety są od kupowania składników na ciasto i myślenia o miłości i związkach?
jeśli ona chce z nim iść do łóżka to nie ma nic złego w tym by to zainicjowała.
nie ma też nic złego w tym, że on tego nie inicjuje.
mamy równouprawnienie.
o ile nie jestem fanką wyręczania facetów w kwestiach 'związkowych' o tyle nie widzę nic złego w inicjowaniu seksu przez kobiety.
(odniosłam się bo to co napisałaś dotyczyło mojego komentarza o winie i gumkach)

Mnie nie przeszkadza inicjowanie seksu. On się zawsze bardzo stara, sam inicjuje spotkania etc., więc tym aspektem mogę zająć się sama;) Tylko chcę to dobrze przemyśleć, bo nie chcę go spłoszyć.  Dla facetów to bardzo wstydliwa sprawa, od której uzależniają swoją samoocenę, więc muszę być delikatna, bo jak się zrazi, to będzie mnie potem unikał. Jak wyjdzie ze szpitala, to zaproszę go na kolację z winem, wówczas też spróbuję zrobić jakiś drobny kroczek ku temu, co mnie interesuje.

stupidfathobbit napisał/a:

Też się bałem do ~26l. Kiedyś bym pewnie uciekł, jakby się na mnie rzuciła kobieta którą mało znam, brak poczucia bezpieczeństwa robił swoje. Świadomość lub lęk <- sex - ciąża - utrzymaj rodzinę - chęć bycia idealnym - nie krzywdzenia innych uhh człowiek to ma pomysły...Ale jak już tyle się znacie to hmm powinno pójść dobrze smile Tak i on może mieć jakieś nieprzydatne w życiu przekonania.
Wiele ciekawych opinii - myślę, że rozmowa(ile rozmawialiście o seksie? on nie poruszył tematu - a Ty?) i alkohol w małej ilości to dobre pomysły.

Co sprawiło, że się w końcu przełamałeś? Trafiłeś na kobietę, przy której poczułeś, że to ta właściwa? Ktoś z Tobą szczerze porozmawiał? Kobieta wcześniej pokazała, że bardzo Cię kocha?

Hmm, jestem idealnym kandydatem do dawania rad w tym temacie - nadal mam syndrom prawiczka big_smile i trochę poszukiwań partnerki jest za mną.
Nie, było blisko, ale z różnych względów nie udało się kilka lat temu z tą która mi w głowie zawróciła(~25l, ona 29l i oboje bez kasy);
faktycznie raz rozmawiałem o tym z koleżanką ze studiów - minimalnie pozytywnie wpłynęło to na mój światopogląd - w końcu to słowa, a nie czyny smile ona akurat była idealną osobą do pytań tongue ..piercing, narkotyki, 2 facetów na raz....
Żadna nie pokazała że mnie kocha, mnie by to pomogło - ale jemu? Pewnie też. Tylko nie spraw, żeby poszło w jakąś skrajność w dłuższym czasie(ty się starasz -> masz seks)...
FYI - Jedno podejście było po za dużej ilości alkoholu, więc nawet Johnego nie wyciągałem, przy drugim dobieraniu się do dziewczyny u niej mnie wyprosiła (spotykała się wtedy z kimś z tego co pamiętam, to mogłem sobie darować) smile
Tak więc wcześniej chciałem być z kimś, ale nie bardzo byłem w stanie materialnie to ogarnąć(a przynajmniej tak myślałem) plus brak wzorca faceta/związku...dużo by pisać i się zastanawiać.
Generalnie teraz nie byłoby z tym problemów(poza "know how" w praktyce:D ), ze względu na dobrą pracę i poznanie wielu różnych dziewczyn/kobiet, lepsza samoocena, większe doświadczenie i luz. Także chyba nie odkrywam ameryki - pewność siebie.
Alkohol usuwa hamulce dość skutecznie.

40

Odp: Facet boi się seksu
Taanka napisał/a:

Witam , bylam kiedys w podobnej sytuacji , gdzies po 8 miesiacach znajomosci , wlasnie po alkoholu wyciagnelam z niego o co chodzi , byl prawiczkiem i jego przyrodzenie bylo krzywe. Dalismy rade i pozniej nie moglam sie od niego odpedzic

Czyli jest nadzieja, najtrudniejszy pierwszy raz, a właściwie to doprowadzić do niego;) Chyba zrobię jakiś test, a przy okazji stworzę sobie dogodną atmosferę do rozmowy. Przygotuję na biurku jakieś materiały o męskich problemach, jak zacznie je przeglądać, to opowiem o tym, że staram się o tym rozmawiać z młodzieżą, bo wiele osób ma na tym tle kompleksy i to zupełnie niepotrzebnie, ponieważ ze wszystkim można sobie poradzić;) To będzie tak na luzie, a oprócz tego jakieś winko, kolacja i delikatny kroczek do przodu:)

41

Odp: Facet boi się seksu
stupidfathobbit napisał/a:
Maldita napisał/a:
sosenek napisał/a:

"To NIE Ty masz kupić wino i pomyśleć o prezerwatywach"
dlaczego?
bo kobiety są od kupowania składników na ciasto i myślenia o miłości i związkach?
jeśli ona chce z nim iść do łóżka to nie ma nic złego w tym by to zainicjowała.
nie ma też nic złego w tym, że on tego nie inicjuje.
mamy równouprawnienie.
o ile nie jestem fanką wyręczania facetów w kwestiach 'związkowych' o tyle nie widzę nic złego w inicjowaniu seksu przez kobiety.
(odniosłam się bo to co napisałaś dotyczyło mojego komentarza o winie i gumkach)

Mnie nie przeszkadza inicjowanie seksu. On się zawsze bardzo stara, sam inicjuje spotkania etc., więc tym aspektem mogę zająć się sama;) Tylko chcę to dobrze przemyśleć, bo nie chcę go spłoszyć.  Dla facetów to bardzo wstydliwa sprawa, od której uzależniają swoją samoocenę, więc muszę być delikatna, bo jak się zrazi, to będzie mnie potem unikał. Jak wyjdzie ze szpitala, to zaproszę go na kolację z winem, wówczas też spróbuję zrobić jakiś drobny kroczek ku temu, co mnie interesuje.

stupidfathobbit napisał/a:

Też się bałem do ~26l. Kiedyś bym pewnie uciekł, jakby się na mnie rzuciła kobieta którą mało znam, brak poczucia bezpieczeństwa robił swoje. Świadomość lub lęk <- sex - ciąża - utrzymaj rodzinę - chęć bycia idealnym - nie krzywdzenia innych uhh człowiek to ma pomysły...Ale jak już tyle się znacie to hmm powinno pójść dobrze smile Tak i on może mieć jakieś nieprzydatne w życiu przekonania.
Wiele ciekawych opinii - myślę, że rozmowa(ile rozmawialiście o seksie? on nie poruszył tematu - a Ty?) i alkohol w małej ilości to dobre pomysły.

Co sprawiło, że się w końcu przełamałeś? Trafiłeś na kobietę, przy której poczułeś, że to ta właściwa? Ktoś z Tobą szczerze porozmawiał? Kobieta wcześniej pokazała, że bardzo Cię kocha?

Hmm, jestem idealnym kandydatem do dawania rad w tym temacie - nadal mam syndrom prawiczka big_smile i trochę poszukiwań partnerki jest za mną.
Nie, było blisko, ale z różnych względów nie udało się kilka lat temu z tą która mi w głowie zawróciła(~25l, ona 29l i oboje bez kasy);
faktycznie raz rozmawiałem o tym z koleżanką ze studiów - minimalnie pozytywnie wpłynęło to na mój światopogląd - w końcu to słowa, a nie czyny smile ona akurat była idealną osobą do pytań tongue ..piercing, narkotyki, 2 facetów na raz....
Żadna nie pokazała że mnie kocha, mnie by to pomogło - ale jemu? Pewnie też. Tylko nie spraw, żeby poszło w jakąś skrajność w dłuższym czasie(ty się starasz -> masz seks)...
FYI - Jedno podejście było po za dużej ilości alkoholu, więc nawet Johnego nie wyciągałem, przy drugim dobieraniu się do dziewczyny u niej mnie wyprosiła (spotykała się wtedy z kimś z tego co pamiętam, to mogłem sobie darować) smile
Tak więc wcześniej chciałem być z kimś, ale nie bardzo byłem w stanie materialnie to ogarnąć(a przynajmniej tak myślałem) plus brak wzorca faceta/związku...dużo by pisać i się zastanawiać.
Generalnie teraz nie byłoby z tym problemów(poza "know how" w praktyce:D ), ze względu na dobrą pracę i poznanie wielu różnych dziewczyn/kobiet, lepsza samoocena, większe doświadczenie i luz. Także chyba nie odkrywam ameryki - pewność siebie.
Alkohol usuwa hamulce dość skutecznie.

Hmm, on też wychowywał się bez taty, zostawił go, jak miał 12 lat. Alkohol też dobrze na niego działa, to znaczy troszkę się przełamuje.  Muszę nad tym popracować i przy okazji pamiętać, żeby mu pokazywać, że bardzo go kocham. Widzę, że na tym tle ma braki. Często się mnie dopytuje, czy jest dla mnie ważny. Muszę to powtarzać praktycznie codziennie, inaczej się smuci.

42

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:

Hmm, on też wychowywał się bez taty, zostawił go, jak miał 12 lat. Alkohol też dobrze na niego działa, to znaczy troszkę się przełamuje.  Muszę nad tym popracować i przy okazji pamiętać, żeby mu pokazywać, że bardzo go kocham. Widzę, że na tym tle ma braki. Często się mnie dopytuje, czy jest dla mnie ważny. Muszę to powtarzać praktycznie codziennie, inaczej się smuci.

O kurcze..współczuję.. to jest podobne...u mnie ojciec był/jest nieczuły że hej...choć przynajmniej nie ma większych problemów typu alkoholizm.
Generalnie dobrze by było jakby zmienił to w sobie (pożegnał przeszłość czy jakkolwiek to nazwać i polubił siebie) - to jest sporo pracy nad sobą i nie wiem, polecam książki motywacyjno/życiowe typu A. Robbins. Jest na youtube po ang też sporo. Zobaczy jakie ludzie mają problemy to zmieni mu się też perspektywa. Inaczej będzie szukał pocieszenia do końca życia (lub impulsu który sprawi, że się zmieni...).
Czasami trzeba specjalisty, lub doktoryzowania się z tego co jest dostępne..

https://youtu.be/VQCg411Sn2g?t=41m15s

https://www.youtube.com/results?search_ … tervention
https://www.youtube.com/watch?v=U4ilFVvBB14

43

Odp: Facet boi się seksu
stupidfathobbit napisał/a:

O kurcze..współczuję.. to jest podobne...u mnie ojciec był/jest nieczuły że hej...choć przynajmniej nie ma większych problemów typu alkoholizm.
Generalnie dobrze by było jakby zmienił to w sobie (pożegnał przeszłość czy jakkolwiek to nazwać i polubił siebie) - to jest sporo pracy nad sobą i nie wiem, polecam książki motywacyjno/życiowe typu A. Robbins. Jest na youtube po ang też sporo. Zobaczy jakie ludzie mają problemy to zmieni mu się też perspektywa. Inaczej będzie szukał pocieszenia do końca życia (lub impulsu który sprawi, że się zmieni...).
Czasami trzeba specjalisty, lub doktoryzowania się z tego co jest dostępne..

Bez przesady, nadinterpretacja, w taki sposób to można każdego na terpie wysłać bo coś się znajdzie na każdego.
On musi bzyknąć i tyle.



On się boi z powodów już opisanych wcześniej, jak nie ma doświadczeń to im później tym gorzej, bardzie na psychę siada. Powody co i jak były już wcześniej opisywane.
Pisałem również o podobnych typkach co gadaniem chcą urobic panne i porównałem to do Twojej histori i zobacz, wychodzi że miałem rację

Maldita napisał/a:

Muszę nad tym popracować i przy okazji pamiętać, żeby mu pokazywać, że bardzo go kocham. Widzę, że na tym tle ma braki. Często się mnie dopytuje, czy jest dla mnie ważny. Muszę to powtarzać praktycznie codziennie, inaczej się smuci.

To właśnie dla tego że nie macie seksu. Związek i sex to coś co jest nierozerwalne. Na tym najbardziej głębokim poziomie podświadomości, biologi i natury, wie, że nie daje Ci tego, związek jest niepełny, boi się również Cię stracić, bo nie daje Ci właśnie wszystkiego, dla tego potrzebuje tych zapewnień, to nie ma nic wspólnego z jego rodzina czy przeszłością albo tatą.
Kiedy już zaczniecie się bzykać, poczuje się jak prawdziwy facet i mężczyzna, możliwe że z czasem jego zachowanie się zmieni, i będzie inaczej się zachowywał niż teraz. Możliwe że nie będzie Ci to odpowiadać.
Kiedy już zaczniecie się bzykać poczuje pewność i męską energie, jeżeli wcześniej tego nie czuł, to możliwe że zacznie w przejaskrawiony sposób okazywać jakieś samcze zachowania. Ale to skrajność.
Najpewniej poczuje się szczęśliwy, i tym właśnie będzie emanować. To bardzo fajne, bo śmiało można tym szczęściem nasiąkać. Chyba wiadomo jak szczęśliwa osoba przyciąga innych i zaraża pozytywna energią.

Jeżeli chodzi o oswajanie, to ulotki sobie daruj. On jak będzie sam się miał domyślić, to będzie myślał sam, a na razie myśli że ma się bać. Po zatem skojarzy to z twoim zadaniowym podejściem, jak i problemami nastolatków, co jeszcze bardziej go przytnie.
Uchlej i pogadaj, a później stopniowo wprowadzaj w arkany. Jak to nic nie da, to trudno.
I jeszcze jedno, może się zasłaniać jakimiś innymi powodami, religia czy cokolwiek. To będzie nieprawda, bo wszystkie zewnętrzne czynniki są zbyt słabe aby pokonać popęd i pożądanie. Jedynie sprzeczność z biologiczna ludzką natura może zblokować psychikę.

44

Odp: Facet boi się seksu

Maldita a długo razem jesteście ze sobą ? Mi się wydaje ,że twój chłopak to prawiczek. Kilka lat temu podobnie się zachowywałem i w tym samym wieku 22.

45

Odp: Facet boi się seksu

Może jestem w tym odosobniona,  ale według mnie to bardzo źle rokuje, że nie możesz z partnerem szczerze o seksie porozmawiać, bo się boisz, że się wystraszy i ucieknie. Moim zdaniem potem będzie już tylko gorzej.

46 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-10-11 07:37:13)

Odp: Facet boi się seksu
Cyngli napisał/a:

Może jestem w tym odosobniona,  ale według mnie to bardzo źle rokuje, że nie możesz z partnerem szczerze o seksie porozmawiać, bo się boisz, że się wystraszy i ucieknie. Moim zdaniem potem będzie już tylko gorzej.

Nie jesteś odosobniona, Cyngli. Myślę tak samo.

Autorka rozkłada parasol ochronny nad chłopcem.

Ego mężczyzny to temat rzeka, a ego 22-letniego chłopaka jest kruche jak szkło.

Wrażliwość wrażliwością, oczekiwałabym jej rownież względem siebie.

Natomiast niektórym kobietom ewidentnie odpowiada rola "mamusiek" w związku.
Mnie NIE, dlatego piszę tutaj to, co piszę.

EDIT
Może ten facet ma zalety, których ktoś inny nie posiada.
Ale jeśli ma niskie poczucie własnej wartości, to ja nie bawiłbym się w podnoszenie JEGO samooceny kosztem siebie.

47

Odp: Facet boi się seksu
Cyngli napisał/a:

Jestem zwolenniczką prostych rozwiązań. Powiedziałabym chłopakowi wprost, że chciałabym się z nim kochać.

Sorry bardzo, ale jak się wystraszy, to szkoda czasu, młodość i chuć ucieka. Do seksu potrzeba mężczyzny, a nie dzieciaka.

Litości Cyngli, całe szczęście nie wszystkie kobiety mają do tego takie podejście jak Ty, bo w przeciwnym razie takim jak on pozostałoby chyba tylko kupić sobie paczkę żyletek.

48

Odp: Facet boi się seksu
stupidfathobbit napisał/a:

Hmm, jestem idealnym kandydatem do dawania rad w tym temacie - nadal mam syndrom prawiczka big_smile i trochę poszukiwań partnerki jest za mną.
Nie, było blisko, ale z różnych względów nie udało się kilka lat temu z tą która mi w głowie zawróciła(~25l, ona 29l i oboje bez kasy);
faktycznie raz rozmawiałem o tym z koleżanką ze studiów - minimalnie pozytywnie wpłynęło to na mój światopogląd - w końcu to słowa, a nie czyny smile ona akurat była idealną osobą do pytań tongue ..piercing, narkotyki, 2 facetów na raz....
Żadna nie pokazała że mnie kocha, mnie by to pomogło - ale jemu? Pewnie też. Tylko nie spraw, żeby poszło w jakąś skrajność w dłuższym czasie(ty się starasz -> masz seks)...
FYI - Jedno podejście było po za dużej ilości alkoholu, więc nawet Johnego nie wyciągałem, przy drugim dobieraniu się do dziewczyny u niej mnie wyprosiła (spotykała się wtedy z kimś z tego co pamiętam, to mogłem sobie darować) smile
Tak więc wcześniej chciałem być z kimś, ale nie bardzo byłem w stanie materialnie to ogarnąć(a przynajmniej tak myślałem) plus brak wzorca faceta/związku...dużo by pisać i się zastanawiać.
Generalnie teraz nie byłoby z tym problemów(poza "know how" w praktyce:D ), ze względu na dobrą pracę i poznanie wielu różnych dziewczyn/kobiet, lepsza samoocena, większe doświadczenie i luz. Także chyba nie odkrywam ameryki - pewność siebie.
Alkohol usuwa hamulce dość skutecznie.

Alkohol usuwa hamulce, ale jeśli się przesadzi to potrafi katastrofalnie wpłynąć na "mechanikę". Wiem coś o tym. Moje pierwsze dwa razy były po zbyt dużej ilości alkoholu i lepiej nie mówić. Tak więc z tym alkoholem to radzę bardzo ostrożnie.

49

Odp: Facet boi się seksu
Maldita napisał/a:
Taanka napisał/a:

Witam , bylam kiedys w podobnej sytuacji , gdzies po 8 miesiacach znajomosci , wlasnie po alkoholu wyciagnelam z niego o co chodzi , byl prawiczkiem i jego przyrodzenie bylo krzywe. Dalismy rade i pozniej nie moglam sie od niego odpedzic

Czyli jest nadzieja, najtrudniejszy pierwszy raz, a właściwie to doprowadzić do niego;) Chyba zrobię jakiś test, a przy okazji stworzę sobie dogodną atmosferę do rozmowy. Przygotuję na biurku jakieś materiały o męskich problemach, jak zacznie je przeglądać, to opowiem o tym, że staram się o tym rozmawiać z młodzieżą, bo wiele osób ma na tym tle kompleksy i to zupełnie niepotrzebnie, ponieważ ze wszystkim można sobie poradzić;) To będzie tak na luzie, a oprócz tego jakieś winko, kolacja i delikatny kroczek do przodu:)

Dobrze kombinujesz smile

50

Odp: Facet boi się seksu

no jasne autorko, pokaż mu broszurki, a najlepiej jeszcze zrób lekcje z prezentacją w PP.
moim zdaniem zły pomysł, nie jesteś jego nauczycielką tylko dziewczyną.
zaraz zacznę zgadzać się z I see bo faktycznie obchodzisz się z nim jak z jajem, "nie chce go wystraszyć?"
jak słusznie ktoś napisał, jak już się przełamie i będzie po pierwszym razie to on ci pewnie nie spokoju w łóżku, facet ma się seksu wystraszyć i uciec? no widziałby kto.
W przeciwieństwie do I see, ja mam wrazenie ze problem lezy troche w autorce, że się z gościem szczypie za bardzo, a on? ma prawo dygać, zwłaszcza jesli się zakochał i boi się, że spali wink

51

Odp: Facet boi się seksu
sosenek napisał/a:

no jasne autorko, pokaż mu broszurki, a najlepiej jeszcze zrób lekcje z prezentacją w PP.
moim zdaniem zły pomysł, nie jesteś jego nauczycielką tylko dziewczyną.
zaraz zacznę zgadzać się z I see bo faktycznie obchodzisz się z nim jak z jajem, "nie chce go wystraszyć?"
jak słusznie ktoś napisał, jak już się przełamie i będzie po pierwszym razie to on ci pewnie nie spokoju w łóżku, facet ma się seksu wystraszyć i uciec? no widziałby kto.
W przeciwieństwie do I see, ja mam wrazenie ze problem lezy troche w autorce, że się z gościem szczypie za bardzo, a on? ma prawo dygać, zwłaszcza jesli się zakochał i boi się, że spali wink

Sosenek, spójrz na tę sprawę trochę inaczej.
Dla mnie jedną z najbardziej pociągających u mężczyzny cech jest zdecydowanie i pewność siebie. Nie lubię takich przyczajonych, niepewnych siebie czy zakompleksionych. Działa to na mnie odpychająco. No tak mam big_smile
Ale autorka jest nauczycielką i dla niej jest normalną rzeczą jest nauczanie, ona potrafi wytłumaczyć, zachęcić, ma w sobie cierpliwość i nie czuje przez to dyskomfortu, który byłby dla mnie trudny do zniesienia. Może nawet lubi być Panią Nauczycielką nie tylko w szkole, ale i w życiu. Może zatem ten facet jest dla niej idealny? wink

52

Odp: Facet boi się seksu
summerka88 napisał/a:

Dla mnie jedną z najbardziej pociągających u mężczyzny cech jest zdecydowanie i pewność siebie.

O tym samym pisałam w innych tematach. Jeśli chodzi o dłuższą relację, to w grę wchodzi tylko związek z osobą pewną siebie, mającą wysokie poczucie własnej wartości. Jeśli jedno z partnerów nie cierpi na deficyty, a drugie tak, to prędzej czy później ten "układ" się rozpadnie. Dotyczy to również relacji innych niż k-m.


summerka88 napisał/a:

Ale autorka jest nauczycielką i dla niej jest normalną rzeczą jest nauczanie, ona potrafi wytłumaczyć, zachęcić, ma w sobie cierpliwość i nie czuje przez to dyskomfortu, który byłby dla mnie trudny do zniesienia.

Kiedy ja ten opisywany wyżej dyskomfort zaczynam odczuwać, wycofuję się.

Relacje nie są ZA KARĘ.

53

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Dla mnie jedną z najbardziej pociągających u mężczyzny cech jest zdecydowanie i pewność siebie.

O tym samym pisałam w innych tematach. Jeśli chodzi o dłuższą relację, to w grę wchodzi tylko związek z osobą pewną siebie, mającą wysokie poczucie własnej wartości. Jeśli jedno z partnerów nie cierpi na deficyty, a drugie tak, to prędzej czy później ten "układ" się rozpadnie. Dotyczy to również relacji innych niż k-m.


summerka88 napisał/a:

Ale autorka jest nauczycielką i dla niej jest normalną rzeczą jest nauczanie, ona potrafi wytłumaczyć, zachęcić, ma w sobie cierpliwość i nie czuje przez to dyskomfortu, który byłby dla mnie trudny do zniesienia.

Kiedy ja ten opisywany wyżej dyskomfort zaczynam odczuwać, wycofuję się.

Relacje nie są ZA KARĘ.

Trochę to smutne co piszesz, ale masz prawo tak podchodzić do sprawy.
To takim jak np. my nie byłoby razem po drodze.

54

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko [/quote napisał/a:

Trochę to smutne co piszesz, ale masz prawo tak podchodzić do sprawy.
To takim jak np. my nie byłoby razem po drodze.

Wilczysko, jestem kobietą 30 plus z pewnym bagażem doświadczeń.
Moje małżeństwo rozpadło się m.in.z tego powodu, że związałam się z niedowartościowanym mężczyzną.

Cena, jaką zapłaciłam za ten związek, była wysoka = bardzo bolesna.

Mam pewną wiedzę o świecie i nie mam wątpliwości, jakie relacje wchodzą w grę w MOIM osobistym przypadku.

I pamiętaj, że moje zdanie tutaj nie reprezentuje ogółu kobiet.

Bycie wartościowym człowiekiem a poczucie własnej wartości tegoż człowieka, to dwie różne sprawy. smile

55

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:
wilczysko [/quote napisał/a:

Trochę to smutne co piszesz, ale masz prawo tak podchodzić do sprawy.
To takim jak np. my nie byłoby razem po drodze.

Wilczysko, jestem kobietą 30 plus z pewnym bagażem doświadczeń.
Moje małżeństwo rozpadło się m.in.z tego powodu, że związałam się z niedowartościowanym mężczyzną.

Cena, jaką zapłaciłam za ten związek, była wysoka = bardzo bolesna.

Mam pewną wiedzę o świecie i nie mam wątpliwości, jakie relacje wchodzą w grę w MOIM osobistym przypadku.

I pamiętaj, że moje zdanie tutaj nie reprezentuje ogółu kobiet.

Bycie wartościowym człowiekiem a poczucie własnej wartości tegoż człowieka, to dwie różne sprawy. smile

Dlatego rozumiem Twój punkt widzenia. I w sumie nie dziwię się, że masz teraz takie podejście.

56

Odp: Facet boi się seksu

wilczysko , pamiętaj też, że poczucie własnej wartości nie jest "wartością niezmienną".

Nie bez powodu rynek wydawniczy publikuje raz na jakiś czas pozycje psychologiczne o podnoszeniu własnej wartości. Tu też często pojawia się rada - "popracuj nad tym". Wierz mi, że się da.

I zaznaczam - nie skreślam nikogo tylko dlatego, że ktoś to poczucie własnej wartości ma niskie. Pomagam czasem w jego podniesieniu.

Jednak wszyscy mamy swoje granice. Cierpliwości też.
Kiedy relacja z niedowartościowaną osobą staje się toksyczna - należy się od niej odciąć.

W słuszność tego założenia chyba nikt nie wątpi.

57

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:

wilczysko , pamiętaj też, że poczucie własnej wartości nie jest "wartością niezmienną".

Nie bez powodu rynek wydawniczy publikuje raz na jakiś czas pozycje psychologiczne o podnoszeniu własnej wartości. Tu też często pojawia się rada - "popracuj nad tym". Wierz mi, że się da.

I zaznaczam - nie skreślam nikogo tylko dlatego, że ktoś to poczucie własnej wartości ma niskie. Pomagam czasem w jego podniesieniu.

Jednak wszyscy mamy swoje granice. Cierpliwości też.
Kiedy relacja z niedowartościowaną osobą staje się toksyczna - należy się od niej odciąć.

W słuszność tego założenia chyba nikt nie wątpi.

Od każdej relacji toksycznej należy się odciąć. Jaka by nie była.

58

Odp: Facet boi się seksu

Ehh znowu mieć 22 lata i psuć zapięcia od staników tongue wink

W sumie chytrze się ustawił młody padawan w szkółce miłości gdzie wszystko wyłożą, powiedzą, pokażą, dokształcą, za rączkę chwycą i w czółko pocałują a za brak odrobionej pracy domowej pały nie postawią wink

Nadzieję tylko miejmy, że młody padawan będzie pojętym uczniem a mistrzyni fechtunku mieczem świetlnym go władać nauczy by ciemna strona mocy jej lędźwi została rozświetlona i zaspokojona... inaczej zginie marnie gdzieś na zboczu, bez nóg i rąk tongue

No... też czekacie do grudnia? wink

59

Odp: Facet boi się seksu
Harvey napisał/a:

Ehh znowu mieć 22 lata i psuć zapięcia od staników tongue wink

W sumie chytrze się ustawił młody padawan w szkółce miłości gdzie wszystko wyłożą, powiedzą, pokażą, dokształcą, za rączkę chwycą i w czółko pocałują a za brak odrobionej pracy domowej pały nie postawią wink

Nadzieję tylko miejmy, że młody padawan będzie pojętym uczniem a mistrzyni fechtunku mieczem świetlnym go władać nauczy by ciemna strona mocy jej lędźwi została rozświetlona i zaspokojona... inaczej zginie marnie gdzieś na zboczu, bez nóg i rąk tongue

No... też czekacie do grudnia? wink

Czekamy, czekamy... Zwłaszcza po wczorajszym trailerze smile Chociaż chyba to znów będzie po części powtórka z tego co już było. Ale ja nie mam nic przeciwko smile

60

Odp: Facet boi się seksu
Harvey napisał/a:

W sumie chytrze się ustawił młody padawan w szkółce miłości gdzie wszystko wyłożą, powiedzą, pokażą, dokształcą, za rączkę chwycą i w czółko pocałują a za brak odrobionej pracy domowej pały nie postawią wink

Bywają nauczycielki i nauczyciele, którzy są pobłażliwi i tacy, którzy są surowi. Mistrzowie / mistrzynie zawodów też się zdarzają. Ciekawa jestem, do której kategorii ostatecznie autorka wątku się zakwalifikuje. big_smile

Harvey napisał/a:

Nadzieję tylko miejmy, że młody padawan będzie pojętym uczniem a mistrzyni fechtunku mieczem świetlnym go władać nauczy by ciemna strona mocy jej lędźwi została rozświetlona i zaspokojona... inaczej zginie marnie gdzieś na zboczu, bez nóg i rąk tongue

No... też czekacie do grudnia? wink

@Harvey, taka jest fabuła "Ostatniego Jedi"?... wink

W takim razie chyba obejrzę, żeby móc kompetentnie rozmawiać na tym wątku. wink

61

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Jestem zwolenniczką prostych rozwiązań. Powiedziałabym chłopakowi wprost, że chciałabym się z nim kochać.

Sorry bardzo, ale jak się wystraszy, to szkoda czasu, młodość i chuć ucieka. Do seksu potrzeba mężczyzny, a nie dzieciaka.

Litości Cyngli, całe szczęście nie wszystkie kobiety mają do tego takie podejście jak Ty, bo w przeciwnym razie takim jak on pozostałoby chyba tylko kupić sobie paczkę żyletek.

No co "litości"!?
Co to za związek, w którym nie można otwarcie o swoich potrzebach i pragnieniach rozmawiać?

62

Odp: Facet boi się seksu
Cyngli napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Jestem zwolenniczką prostych rozwiązań. Powiedziałabym chłopakowi wprost, że chciałabym się z nim kochać.

Sorry bardzo, ale jak się wystraszy, to szkoda czasu, młodość i chuć ucieka. Do seksu potrzeba mężczyzny, a nie dzieciaka.

Litości Cyngli, całe szczęście nie wszystkie kobiety mają do tego takie podejście jak Ty, bo w przeciwnym razie takim jak on pozostałoby chyba tylko kupić sobie paczkę żyletek.

No co "litości"!?
Co to za związek, w którym nie można otwarcie o swoich potrzebach i pragnieniach rozmawiać?

Trzeba, owszem, ale bywa tak, że takich rozmów trzeba się nauczyć. Niektórzy potrzebują na to czasu. Nie każdy jest nieskrępowany i bezpośredni.

63

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
Cyngli napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Litości Cyngli, całe szczęście nie wszystkie kobiety mają do tego takie podejście jak Ty, bo w przeciwnym razie takim jak on pozostałoby chyba tylko kupić sobie paczkę żyletek.

No co "litości"!?
Co to za związek, w którym nie można otwarcie o swoich potrzebach i pragnieniach rozmawiać?

Trzeba, owszem, ale bywa tak, że takich rozmów trzeba się nauczyć. Niektórzy potrzebują na to czasu. Nie każdy jest nieskrępowany i bezpośredni.

ale jak ma się nauczyć jak nigdy nie będzie poruszał tego tematu?
uczysz się wtedy, gdy trenujesz daną rzecz, a nie gdy jej unikasz

niech się w koncu dowie, ze o seksie mozna normalnie rozmawiac - jak na kazdy inny temat.

64

Odp: Facet boi się seksu
wilczysko napisał/a:
cyngli napisał/a:

Co to za związek, w którym nie można otwarcie o swoich potrzebach i pragnieniach rozmawiać?

Trzeba, owszem, ale bywa tak, że takich rozmów trzeba się nauczyć. Niektórzy potrzebują na to czasu. Nie każdy jest nieskrępowany i bezpośredni.

@Cyngli, odpowiadając na Twoje retoryczne pytanie - to związek kulejący, niepełny.

@Wilczysko, ja to wszystko rozumiem. Jednak trzeba mówić o swoich potrzebach najbliższej osobie. Nie bać się. Druga osoba ma prawo nie spełnić jakichś naszych oczekiwań. Cenię sobie szczerość. W moim małżeństwie jej zabrakło ze strony byłego męża i podziało się jak podziało.

Mnie bezpośredniości i szczerości nie brakuje.

Bywa to i zaletą i wadą. Zależy to od drugiej osoby.

65

Odp: Facet boi się seksu
I_see_beyond napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Dla mnie jedną z najbardziej pociągających u mężczyzny cech jest zdecydowanie i pewność siebie.

O tym samym pisałam w innych tematach. Jeśli chodzi o dłuższą relację, to w grę wchodzi tylko związek z osobą pewną siebie, mającą wysokie poczucie własnej wartości. Jeśli jedno z partnerów nie cierpi na deficyty, a drugie tak, to prędzej czy później ten "układ" się rozpadnie. Dotyczy to również relacji innych niż k-m.

Nie tyle "układ" się rozpadnie, co nie ma szans na zaistnienie w dłuższej perspektywie.
I_see, chyba dzisiaj już wiesz, że z osobą o niskim poczuciem własnej wartości nie zwiąże się z pewnością na dłużej ktoś, kto ze swoją samooceną nie ma większych problemów wink

I_see_beyond napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Ale autorka jest nauczycielką i dla niej jest normalną rzeczą jest nauczanie, ona potrafi wytłumaczyć, zachęcić, ma w sobie cierpliwość i nie czuje przez to dyskomfortu, który byłby dla mnie trudny do zniesienia.

Kiedy ja ten opisywany wyżej dyskomfort zaczynam odczuwać, wycofuję się.

Relacje nie są ZA KARĘ.

Ja wiem, że to dla niektórych panów może to brzmieć "strasznie", ale dla mnie brak męskiego powera i taka miałkość, wyrażająca się w oczekiwaniu, że się czegoś domyślę, coś zrobię, żeby im coś udowodnić, jest po prostu aseksualne.
Inna sprawa, że autorka wątku wysyła w stronę swojego faceta całe mnóstwo tzw. gestów zapraszających a z jego strony brak odpowiedzi lub robi on dziwne uniki. To brak otwartości, za którym na pewno coś siedzi, jakiś kompleks lub obawy, trochę intrygujące, ale jednak bardziej frustrujące.

Posty [ 1 do 65 z 231 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet boi się seksu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024