Chciałem krótko opowiedzieć moją historię i zapytać się poradę. Mam 32 lata i myślałem, że ten problem mnie nie będzie już raczej dotyczył. otóż jestem żonaty mam 2 dzieci i zdarzyło sie coś czego się nie spodziewałem. Do kościoła chodzę sam i staram się stac w tym samym miejscu obok mnie blisko stoi również kobieta, na którą czasem się popatrzę tak mimo woli. No i tak się mi wydaje ze ona w jakiś sposób chce zwrócić na mnie uwagę. Tzn co chwilę poprawia włosy, bawi się bransoletką i naszyjnikiem i tak mimo woli od czasu do czasu się na nią popatrzę. Wygląda na bardzo miłą Kobietę i wartościową (wynika to z mojej obserwacji) Nie wiem praktycznie nic o niej Choć mam wrażenie że skąd się znamy. Mieszkamy tu od kilku lat jest to mała miejscowość tu raczej ludzie mnie znają bo jestem obcy a ja znam tylko kilka osób. Pewnego razu Ta Kobieta się do mnie uśmiechnęła to był ładny miły i ciepły uśmiech nie wiem czy go odwzajemniłem mam nadzieję że tak. No i jakoś od tego czasu nie mogę przestać o niej myśleć. Zacząłem bardziej dbać o siebie. Nie wiem co o tym myśleć to już trwa około 2 miesięcy, nie mogę z nikim o tym pogadać, nie wiem również co myśleć o jej zachowaniu?? Czy może się jej podobam?? Chciałbym kiedyś porozmawiać z Nią poznać ją bliżej i opowiedzieć jej coś o sobie. (Nie chce jej sprawiać przykrości swoją obojętnością ani natarczywością) Chciałbym, się z Nią jakoś zaprzyjaźnić tylko nie wiem czy taka przyjaźń jest możliwa. zależy mi na opinii kobiet bo rade mężczyzn znam.
Podobne tematy
To całkiem możliwe, że się jej spodobałeś i ona swoim zachowaniem próbuje Ci to okazać. Niestety z racji tego, że do kościoła chodzisz sam ta kobieta nie wie o tym że masz rodzinę. Zaprzyjaźnianie się z nią byłoby nie w porządku w stosunku do Twojej żony zwłaszcza, że już zacząłeś myśleć o tej kobiecie i bliższy kontakt z nią mógłby w jakiś sposób zniszczyć Twoje małżeństwo. Jeżeli jesteś szczęśliwy ze swoją żoną, kochasz ją i nie chcesz jej stracić to nie pakuj się w tą znajomość.
lynyrd jesteś żonaty. Zacznij chodzić na mszę żoną.
nie lepiej byłoby skupić na przyjaźni z żoną?
Dziękuje za odpowiedzi, tak napisałem bo nie zdawałem sobie sprawy że życie może nas tak zaskakiwać. Nigdy sobie nawet nie wyobrażałem że znajdę się w takiej sytuacji. Próbuje nie myśleć o tej kobiecie ale jakoś nie mogę przestać, to nie takie proste. Zawsze byłem nastawiony negatywnie do zdrad w małżeństwie a teraz wiem że coś takiego się zdarza nie wiem czy to są jakieś klapki kto czy da się do racjonalnie wytłumaczyć. Nie mam o tej Kobiecie żadnych nieprzyzwoitych myśli. Nie wiem o niej nic znam tylko jej imię (które zawsze podobało mi się najbardziej). Nie chcę się nikogo o nią dopytywać bo mieszkam w małej miejscowości. Myślę że ona wie że jestem żonaty bo czasem chodzę do kościoła z dzieckiem.
Ostatnio zauważyłem w jej wyglądzie zmianę tzn. pomalowała paznokcie u rąk i nóg i założyła buty na wys. obcasie i staranniejszy makijaż (nie przyglądam się jej, to wszytko widzę w ciągu sekundy jestem dobrym obserwatorem). No a ten uśmiech zupełnie mnie "rozbił" widziałem że był szczery i trochę jakby nieśmiały tak jakby się czegoś bała. tylko czego???
Jeśli chodzi o zonę to wyglądamy na szczęśliwą rodzinę, staram się jak tylko mogę żeby żyło się im dobrze są dla mnie najważniejsi. Każdą wolną chwilę spędzam w domu. (czuję że żona tego nie docenia i ciągle ma do mnie jakieś pretensje) a ja już prawie stoję na głowie. pozdrawiam
znaleźć kochanke w kościele:( wyborne
pewnie myślisz ze to jakiś anioł co? taka sliczna mila
a zona to diabel wcielony bo tyle wymaga ...:)
Weź żonę do kościoła i problem się skończy. Ewentualnie idź do innego kościoła.
lynyrd
Każdy spotka tego diabła, którego się boi...