przytulamy się, całujemy... ale tylko np w aucie... Oczywiscie powiedzialam mu, ze albo jestesmy parą albo nie... on odpowiedzial, ze nie potrafi okazywac uczyc, WIDZĘ, ZE Jemu zalezy,( faktycznie widze to, ale mu nie wychodzi... mowi, ze np w dziecinstwie nikt go nie przytulal.. ze nie potrafi ale zrobi wszystko, zeby bylo dobrze) ale najbardziej niestety dostrzegam to, ze Jemu zalezy kiedy mowie, ze mam dosyc... ma 36 lat. Mam go dosyc, bo mysle, ze udajemy pare, a nie nią jestesmy... a z drugiej strony naprawdę widzę ze się stara...ale wtedy ja mam opor...bo mysle, ze to tak jakbym sie go prosila...zeby np mnie przytulil, pocalowal..itp
Podobne tematy
Ponieważ w przeszłości nikt nie okazywał jemu uczuć on teraz nie potrafi, nie wyniósł tego z domu. Ale może się zmienić, jak sama mówisz, że się stara. Musisz poprowadzić go, nauczyć okazywania pozytywnych emocji, wciąż powtarzaj co lubisz, jaki dotyk... Podejdź do tego jak do zadania. Jeżeli dobrze się z nim czujesz to warto nauczyć go miłości, może z czasem nabierze w tym pewności siebie. Powiem Ci, że znam osoby, którym właśnie nie okazywano uczuć w dzieciństwie a gdy spotkały miłość otworzyły się na nią. Pooglądaj z chłopakiem jakieś romantyczne filmy. Mów mu o kwiatach, drobiazgach i co tam jeszcze Ci się podoba. Poza tym sama zaskakuj go miłymi gestami. Życzę powodzenia.
Tego można sie nauczyc, choć to nauka żmudna i trudna. Pytanie czy masz czas byc nauczycielką?
bo ty chcesz okazywania, że jesteście parą w miejscach publicznych?>?
a jaki jest kanon BYCIA PARĄ?? wg ciebie?
bo ty chcesz okazywania, że jesteście parą w miejscach publicznych?>?
a jaki jest kanon BYCIA PARĄ?? wg ciebie?
to teat sprzed kilku lat- nieaktualny)