Witam, pierwszy raz piszę post na jakimkolwiek forum, ale gubię się już w tym co dzieje się dookoła. Mianowicie chodzi mi o znajomość która trwa od marca. Na początku były częste randki, spotkania, ale zawsze był ten sam schemat co trwa do chwili obecnej z tym, że spotkania coraz rzadsze. Na ów wspomnianym spotkaniu traktuje mnie jak swoją drugą płówkę, a jak później piszemy ze sobą to jak znajomi i ciągle mi to uświadamia, że jesteśmy znajomymi i nic więcej. Wszystko jeszcze nie byłoby tak dziwne niż to, że ciągle ma do mnie pretensję, że np. piję alko ze znajomymi, albo że mam ciągle jakieś tajemnice, z drugiej strony zadaje mi mnóstwo pytań jaka byłabym w związku, czy byłabym dobrą żoną, ile chciałabym mieć dzieci itp. Wszystko to sprawia, że mam mętlik w głowię czy chodzi mu tylko o jedno, czy może o coś więcej. W sumię do seksu doszło, więc jakby mu nie zależało to by sobie odpuścił i skończył znajomość, a tymczasem, ciągle to wszystko trwa, naciskać nie chcę, bo mogę wszystko zepsuć, ale znowu jak nic nie zrobię to nadal będę w chorej relacji. Dodam jeszcze, że dzieli nas 130km, bo to jest dość istotny szczegół. Nie wiem co robić, doradźcie, dziękuję z góry ![]()
Podobne tematy
Jak ze znajomym poszłaś do łóżka to jaki problem masz teraz? Najpierw sie mysli, a potem robi. Co niby chcesz zrobić? Ty ustalasz granice kim jestescie, bo nikt do niczego Cię nie zmusza. Jak powiesz koniec to bedzie koniec. Jak chcesz byc jego dziewczyną to musisz ustalić jak musi Cie traktowac byś nią była. A Ty godzisz sie na wszystko jak każda pokrzywdzona pozniej osoba wyobrażająca sobie nie wiadomo co. Chcesz sposobu na to, by Ci sie oswiadczył czy co?
Czyli mam postawić ultimatum albo jesteśmy razem, albo koniec?
4 2014-05-17 16:34:15 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-17 16:34:33)
A czemu mnie o to pytasz, albo innych ludzi? Ty musisz wiedzieć czego chcesz i mieć to jasno sprecyzowane. Inaczej bedziesz błądzić w wyobrażeniach, czy w akceptacji tego co Ci sie nie podoba (brak szczęścia). Uznaje, że nie podoba Ci sie taka znajomość więc musisz go o tym poinformować. Niestety zdziwi się, bo byłaś dostępna i nagle przestałaś, więc to Twój problem z postrzeganiem siebie i.. związku? Bo chyba do tego dążysz.
W sumie masz rację, chyba potrzebowałam tego, żeby ktoś inny mi to uświadomił. Dzięki za pomoc ![]()