Pewien mały problem... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Pewien mały problem...

Witam wszystkich, chciałabym opisać mój problem odnośnie rodziny jaką znalazłam jakiś rok temu, a konkretnie mojego przyrodniego brata.

Zacznę do tego, że mój ojciec rozwiódł się z moją mamą gdy miałam rok, a potem miał już kolejne związki. Rzadko go widywałam, chyba z kilka razy w życiu zanim umarł gdy miałam 18 lat. W jednym z tych związków miał ponoć syna, jego matka jednak uciekła od ojca, bo znęcał się nad nią i wyszła za mąż za Niemca.

Od dawna wiedziałam, że mam przyrodzonego brata, ale nigdy nie miałam sposobności kontaktu z nim. W końcu zdecydowałam, że przepytam dokładniej moją rodzinę i przeszukam także internet, portale itp aby dowiedzieć się czegoś więcej. Okazało się, iż faktycznie mój przyrodni brat wyjechał kiedy był mały do Niemiec. Znalazłam jego profil na facebooku, profil jego mamy też. Moja mama potwierdziła, że faktycznie ta kobieta była kiedyś z moim ojcem.

Napisałam do nich. Na początku jego mama wypytywała mnie jak ich znalazłam. Potem dowiedziałam się, że przyjeżdżają do tego samego miasta, w którym ja mieszkam, bo odwiedzają dziadków. Jeśli chodzi o mojego brata, kiedy napisałam do niego to na początku był szczęśliwy i płakał, bo ma rodzeństwo. Wysłałam mu parę zdjęć taty, bo prosił. Jednak w rozmowie (pisaliśmy na fb) dało wyczuć, że ma żal do taty i jest zazdrosny, bo widział na jednym ze zdjęć mnie i tatę razem. Tłumaczyłam, że tata też się mną nie interesował, nie chciał płacić alimentów i że napisałam do mojego brata po to aby go poznać, a nie rozpamiętywać to co było kiedyś, bo i tak tata nie żyje.

Mój brat potem pisał coraz rzadziej, aż w końcu przestał. Jego mama na święta napisała, że przyjeżdża do Polski. Chciałam się spotkać ale nie znałam dokładnie adresu, poza tym musiałam jechać do babci na święta więc nawet nie miałam kiedy jechać do nich. Później też niby miałam ich poznać, ale okazało się, że za późno wróciłam do domu (studiuję z dala od domu), bo oni już polecieli z powrotem do Niemiec. Miała się ze mną spotkać tylko jego mama, bo sam brat ponoć już nie chciał... Nie wiedziałam co brat myśli o tym wszystkim, bo potem już w ogóle nie odpisywał na żadne moje wiadomości.

Dałam sobie na pewien czas z tym spokój. Minęło z dobre pół roku. W końcu napisałam do tego brata. Spytałam czemu tak długo się nie odzywa, czy może się na mnie obraził, bo coś mu złego napisałam. I jeśli nie chce ze mną już gadać, to niech o tym napisze, że to był zły pomysł, że ja chciałam go poznać. Że niepotrzebnie rozpamiętuje coś co było kiedyś. Spytałam czy naprawdę jesteśmy spokrewnieni i aby nie odbierał moich pytań źle, bo tylko chciałam się dowiedzieć co on o tym wszystkim sądzi.
Odpowiedział mi, że musi się uczyć do matury i na pewno jest jego synem. Dodał, że "na powagę nie potrzebuję Ciebie". Tak samo nigdy nie potrzebował ojca, bo ma swoją rodzinę i ona ciągle była dla niego. Napisał też, że ojciec który syna zapomina i nie ma z nim kontaktu to jest w jego oczach ostatnim... - i tu nie dokończył zdania.

Dało mi to do myślenia zwłaszcza, że ostatnio moja znajoma miała podobny problem z przyrodnią siostrą. Jej tata nigdy nie chciał tamtej poznać ani porozmawiać z nią, jedynie dawał jej alimenty. Potem umarł. Znajoma mówi, że ta dziewczyna do teraz ma straszny żal do ojca, a kontakty między tymi siostrami są średnie. Twierdzi, że po co jej było ją poznawać, że to nic nie wniosło do jej życia, tylko same nerwy, a ja też powinnam olać tamtych ludzi...

Stąd moje pytanie, czy warto jeszcze utrzymywać kontakt? Czy może lepiej dać sobie spokój. Chłopak jest młody, ma 18 lat i widać, że nie za dużo rozumie, a ja tylko chciałam się z nim poznać. Tak to bym sobie cały czas wytykała, że nie spróbowałam...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pewien mały problem...

Niech się uczy do matury . Teraz jest mu spokój potrzebny . Wie jak Cię odszukać w razie czego . Ja na Twoim miejscu dałabym Sobie , już z Nim spokój .

3

Odp: Pewien mały problem...
Marietta54 napisał/a:

Niech się uczy do matury . Teraz jest mu spokój potrzebny . Wie jak Cię odszukać w razie czego . Ja na Twoim miejscu dałabym Sobie , już z Nim spokój .

Chyba tak, nie chcę mu zawracać głowy, po prostu zapytałam się czemu tak długo się nie odzywa i co myli o tym wszystkim. Do te pory tylko raz zapytałam się czy chce się spotkać ale i tak nic z tego nie wyszło. Potem nic nie pisaliśmy do siebie przez prawie rok, tzn ja pisałam tylko życzenia wielkanocne i raz spytałam się co u niego - on nie odpisał.
Zauważyłam, że brat co chwilę wchodzi na fb, może czeka aż mu coś odpowiem, zresztą to nie istotne.
Jestem jedynaczką, mam słabe kontakty z rodziną (oprócz mamy), ale za to parę zaufanych kolegów/koleżanek, bo liczy się jakość, a nie ilość.
Nie o to chodzi, że nie chcę już znać swojego brata, bo cieszyłabym się gdyby mnie polubił. Po prostu teraz uważam, że gdybyśmy się spotkali, to nie wiedziałabym co mu powiedzieć, jak reagować, może by mi coś wypominał, a i tak koniec końców bałabym się do niego przyjść.
Pewna znajoma powiedziała mi, że on i tak nic mi nie da w życiu, jest za dużo różnic, jesteśmy dla siebie totalnie obcymi ludźmi i nie musimy wcale utrzymywać ze sobą kontaktów. Mamy swoje życie i łączą nas tylko wspólne geny. Powoli stwierdzam, że chyba ma rację.

4

Odp: Pewien mały problem...

Sama Sobie już odpowiedzialaś . Rozumiem Cię bardzo dobrze , ale może lepiej zostawić , to tak jak jest . Ważne , ze Masz zaufanych przyjaciół i masz z kim spędzać wolny czas . Pozdrawiam .

5

Odp: Pewien mały problem...
Marietta54 napisał/a:

Sama Sobie już odpowiedzialaś . Rozumiem Cię bardzo dobrze , ale może lepiej zostawić , to tak jak jest . Ważne , ze Masz zaufanych przyjaciół i masz z kim spędzać wolny czas . Pozdrawiam .

Zaufanych tak, ale nie przyjaciół. W każdym razie za krótko ich znam. I nie zawsze jest tak, że mam z kim spędzać wolny czas. Na razie studiuję więc chociaż mam fajną współlokatorkę ale nie wiem co będzie potem gdy skończę szkołę.  Mam tyko mamę i dziadka, może ta wcześniejsza samotność zmusiła mnie do szukania kontaktu gdzieś dalej. Oprócz tego jest ze mną mój ojczym, staramy się mieć ze sobą lepsze relacje niż kiedyś; przestał pić, choć alkoholikiem będzie do końca życia, zaczął pracować...

6

Odp: Pewien mały problem...

Może kiedyś, za parę lat, kiedy twój brat dorośnie to zatęskni za tobą i będziecie mogli zbudować dobrą relację. Jednak nie spodziewałabym się jakiegoś wielkiego wybuchu miłości braterskiej, tak naprawdę poza wspólnymi genami nic was nie łączy. W dodatku chłopak ma żal do ojca, który powinien przepracować. A na to potrzebuje czasu, więc daj mu go. Nie szukaj kontaktu na siłę, wbrew niemu.

7

Odp: Pewien mały problem...
Emilia napisał/a:

Może kiedyś, za parę lat, kiedy twój brat dorośnie to zatęskni za tobą i będziecie mogli zbudować dobrą relację. Jednak nie spodziewałabym się jakiegoś wielkiego wybuchu miłości braterskiej, tak naprawdę poza wspólnymi genami nic was nie łączy. W dodatku chłopak ma żal do ojca, który powinien przepracować. A na to potrzebuje czasu, więc daj mu go. Nie szukaj kontaktu na siłę, wbrew niemu.

Być może potrzebuje trochę czasu ale skoro nie chce ze mną już utrzymywać kontaktów to trudno, choć nie ukrywam że trochę przykro jest.
Może to dlatego, bo on już ma takie swoje rodzeństwo (kuzynki nazywa "siostrami, a kolegów "braćmi"). Gdyby nawet się spotkał ze mną to obawiam się, że przez tamtych zostałabym negatywnie przyjęta. Poza tym jego mama znała się kiedyś z moja rodziną, a potem ponoć pokłócili się o coś i już nie rozmawiali ze sobą. Kolejna kwestia, to że jego mama może czuć się niezręcznie ze mną, bo jestem córką tamtej kobiety, która też była kiedyś z jej facetem.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021