Witajcie
Znam kogos:)-mezczyzne-ktory,hm.... pewnego czasu nie dostal tego,czego chcial.Od tego momentu jestem traktowana z takim szacunkiem i respektem z jakim sie do tej pory nie spotkalam.Zawsze moi mescy znajomi bardzo mnie szanowali,ale jego podejscie jest tak zaskakujace-w pozytywnym tego slowa znaczeniu.Zaznaczam,ze nie wiem czy jest sam,mam podstawy myslec,ze albo juz nie albo nie za dobrze sie dzieje.Kazdy widzi,ze jestem dla niego osoba bardzo szczegolna i ze traktuje mnie w sposob wyjatkowy,np:poniewaz mamy w pracy jeden komputer:)-mala firma-i sa w nim zdjecia z targow dla klientow(na ktorych zrobilysmy sobie zdjecie z kolezanka,bo ona bedzie zmieniac miejsce pracy-zapytalam sie,czy bylby jakis problem,gdybym przyniosla pendriva i sciagnela sobie to zdjecie,a ze jestem baaardzo niefotogeniczna,dodalam zartem, jak taka osoba mila i sympatyczna jak ja moze tak brzydko wychodzic na zdjeciach, dodal z mina smiertelnie powazna-oprocz tego,ze jestes mila i sympatyczna jestes fantastyczna kobieta.Dodam,ze takie komplementy nie sa co 5 minut,tylko wtedy,kiedy moze powiedziec cos ,co mysle uwaza za prawde.Nie bylabym kobieta,gdyby takie zachowanie nie zaczelo mnie obchodzic-dodam,ze nie bylo propozycji spotkania,a wiem,ze niesmialy raczej nie jest.A i jeszcze jedna sprawa-odwiedzil go ktos w pracy-moze kolega,moze brat,cos tam gadali, a ten ktos chwile mnie obserwowal,zreszta kiedy spojrzalam,szybko odwrocil wzrok-moge przypuszcza,ze o mnie byla mowa;).W ogole zaczal sie troche otwierac-duzo opowiedzial mi o urlopie ,jak go spedzil itp.Ostatnio w ogole czesciej ze soba gadamy.A jesli Was interesuje,jak pewnego czasu nic nie dostal-na imprezie pracowniczej i pozniej troche prowokowal zachowaniem-dawal do zrozumienia,ze jest dalej chetny.Nie umiem tego dokladnie opisac,ale jak ktos mial taka sytuacje,to wie o co chodzi.I konkluzja-gosc mnie zainteresowal,dalej sie nie wywnetrzam za bardzo,ale jestem zainteresowana.Wiem,moze napiszecie,daj sobie spokoj,dopoki nie bedziesz pewna,ze jest sam-wiem o tym.Chodzi mi tylko o to,czy jego zachowanie moze byc poczatkiem jego uczucia do mnie czy tylko wyrazem szacunku i sympatii czy trudno wyczuc?Za wszystkie posty wielkie dzieki.