netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Moja dziewczyna ma problem ze sobą

4 odpowiedzi5 223 wyświetleniazałożony przez elgebar, 27.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Moja dziewczyna ma problem ze sobą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez elgebar (2014-04-27 09:47:31)

Temat: Moja dziewczyna ma problem ze sobą

Witam!

Mam wspaniałą dziewczynę. Jesteśmy razem od prawie dwóch miesięcy. Ona ma poważny problem, w którym chciałbym jej pomóc, lecz nie za bardzo wiem jak. Jest bardzo nieasertywna. Nie jest pewna siebie i zbyt ufna względem ludzi, czasem wobec nieodpowiednich. Po sytuacji, jaka się ostatnio wydarzyła, zrozumiałem, że potrzebuje pomocy. Dziewczyna uważa, że jestem dobrym chłopakiem, jednak moje zdanie jest inne, ponieważ nie wiem jak z nią rozmawiać o jej problemie.

Sytuacja, o której wspomniałem wydarzyła się jakiś czas temu. Mieliśmy razem udać się w podróż pociągiem, jednak z powodów osobistych musiałem zostać na miejscu jeszcze kilka dni, a ona musiała wyjechać. Odprowadziłem ją do pociągu, czule się pożegnaliśmy. Bardzo przeżyłem rozstanie, ona najwyraźniej też. Jednak podczas podróży, gdy konduktor sprawdzał bilet okazało się, że zostawiła u mnie legitymację. Nie miała pieniędzy na dopłatę. Powiedział, żeby poszukała legitymacji oraz, że zaraz wróci. Wyszła do przedziału, gdzie nie było ludzi, żeby ze mną porozmawiać i mi o tym powiedzieć. Gdy skończyła rozmawiać, przechodził obok niej konduktor. Wszedł tam, gdzie była sama. Straszył ją, że grozi jej wysoki mandat za to, że ma bilet ulgowy bez legitymacji. Dała się zastraszyć. Powiedział jej, że może uniknąć mandatu, bo ma słabość do kobiecych wdzięków. Dziewczyna była przerażona. Wypytywał ją, a ona ze strachu mówiła mu o sobie i o nas. Wspomniała, że ma chłopaka. On jednak nie reagował na jej słowa i powiedział, że niepotrzebnie znalazła sobie takiego chłopaka, że on byłby lepszy, bo chodzi na siłownię itp. Bawił się sznurkami jej bluzy, odgarniał włosy, głaskał po policzkach i szyi, które jeszcze parę godzin wcześniej całowałem. Gdy pociąg się kołysał, opierał się o nią całym ciałem. Gdy musiał wyjść mówił, żeby na niego czekała. Ze strachu się nie sprzeciwiała. Po tym jak pociąg dojechał na miejsce poprosił ją o maila, a ponieważ chciała szybko wyjść, dała mu swój adres mailowy. Chciał pocałować ją w usta, ale odsunęła głowę i pocałował ją w policzek. Wybiegła z pociągu. Powiedziała mi o tym, ponieważ wie, że może we mnie znaleźć oparcie. Pomimo tego i tak bardzo przeżyłem to, że obcy facet dotykał moją dziewczynę.

I tutaj zaczyna się mój problem. Z jednej strony rozumiem, że dziewczyna ze strachu pozwoliła się nękać, z drugiej, gdy czytam o podobnych przypadkach i o kobietach, które uciekały, krzyczały, zamykały się czy zgłaszały sprawę na policję robi mi się przykro, że moja w podobnych sytuacjach nie potrafi radzić sobie sama. Obawiam się o podobne sytuacje w przyszłości. Bardzo ją kocham i nie chcę, żeby miała przez to źle. Nie wiem jak mam jej pomóc. Najtrudniej chyba rozmawia się o oczywistych rzeczach. Nie wiem co mam jej doradzić i jak z nią rozmawiać. Nie wiem jak wytłumaczyć, że kobieta ma swoje prawa i nikt nie może ją zmuszać ani do tego by gdzieś przebywała (jak w tym przedziale w pociągu), ani do tego, że nikt nie może jej dotykać jeśli sobie tego nie życzy, nawet w sytuacjach, gdy ktoś ją szantażuje.

Serdecznie proszę was o jakieś wskazówki. Być może bardzo mi pomogą i nakierują na sposób rozmowy z dziewczyną. W tej sytuacji potrzebna mi wasza pomoc i sądzę, że jeśli mi pomożecie, to pewnie będę w stanie pomóc komuś innemu na tym forum, bo czytałem tutaj bardzo pouczające wątki.

Pozdrawiam.

2

Odp: Moja dziewczyna ma problem ze sobą

Twoja dziewczyna wykazała się zupełnym brakiem asertywności. Myślę jednak, że za bardzo wybiegasz w przyszłość - jest młodziutka, taka sytuacja zdarzyła jej się po raz pierwszy, nie wiedziała jak ma reagować. Myślę, że z czasem reagować się nauczy smile

To co możesz zrobić to porozmawiać z nią o tym jak powinna się w takich sytuacjach zachowywać. Po pierwsze - gotowość ponoszenia konsekwencji. Zapomniała legitymacji - trudno. Prawo przewiduje za to konsekwencje finansowe, nie obmacywanie przez jakiegoś typa! Zapłacić mandat za brak biletu - żaden dramat, nie jest to miłe, ale się zdarza. Po drugie - świadomość swoich praw. Nikt nie ma prawa jej dotykać bez jej zgody, zmuszać do siedzenia samotnie w przedziale itp. Dziewczyna natomiast ma prawo odmówić, wyrazić swój sprzeciw.
Co powinna zrobić w tej sytuacji? Powiedzieć, że nie ma legitymacji, że jest gotowa na zapłacenie mandatu. A jeśli już ją w tym przedziale dopadł samą - kategorycznie powiedzieć, że nie życzy sobie, żeby ją dotykał, że ma ją natychmiast z przedziału wypuścić bo zacznie wrzeszczeć. Kiedy on chce od niej dane kontaktowe - poprosić o jego nazwisko i nr legitymacji konduktorskiej i powiedzieć, żeby on wypisywał mandat a ona wypisze na niego skargę za molestowanie tak długą, na ile jej wyobraźni wystarczy. Poza tym jakim problemem jest podać błędny adres mailowy, żeby się odczepił?
Zresztą zawsze polecam spisanie sobie w takich sytuacjach danych osoby kontrolującej - to bardzo szybko studzi dziwne zapędy.

Najgorzej jest dać się zastraszyć. I to musisz uświadomić swojej dziewczynie - że z każdej sytuacji jest wyjście, tylko trzeba zachować trzeźwy umysł. Ale ja serio myślę, że ona już więcej tak głupio nie postąpi smile

3

Odp: Moja dziewczyna ma problem ze sobą

Serdecznie dziękuję za ciepłe słowa. Mamy to wspaniałe szczęście, że potrafimy ze sobą rozmawiać. Dziwię się patrząc na ludzi, którzy żyją ze sobą tak długo, a tego nie potrafią i tym bardziej doceniam to, co jest pomiędzy nami. Twoje rady są bardzo pomocne i udzieliłaś kilku praktycznych wskazówek, których nie mogłem nigdzie znaleźć. ;-) Zastanawiam się, czy ten konduktor nie oszukiwał z kwotą, bo z tego co się orientowałem w sieci, to jest to 60zł + cena biletu. Nie cierpię drani, którzy potrafią w tak podły sposób wykorzystać kobietę. Widzisz droga koleżanko, inna sytuacja, gdy się ma te 100 złotych, a inna, gdy się ich nie ma i nie ma skąd ich wziąć. Taki cham jest tego świadomy i brzydko korzysta z okazji. Po tym co się stało współczuję wszystkim dziewczynom, które znalazły się w podobnej sytuacji.

Nie uważam wątku za zamknięty. Być może przyjdzie wam do głowy coś jeszcze. Chętnie zorientuję się w sytuacji. Jeśli znacie podobne przypadki, chętnie posłucham jak sobie radzić z czymś takim i będziemy z dziewczyną szykować się na podobne ewentualności. Jeszcze raz dziękuję. ;-)

4

Odp: Moja dziewczyna ma problem ze sobą

Ja też kiedyś byłam taką sierotką Marysią, która nie wie jak się zachować w danej sytuacji, ale z czasem nauczyłam się jak należy postępować. Tylko, że ja musiałam całą robotę odwalić głównie sama, bez jakiegokolwiek wsparcia. A Twoja dziewczyna ma taki Skarb, który sam szuka i zastanawia się jak jej pomóc... To pięknie z Twojej strony... Porozmawiaj z nią o tym, zapytaj czy wie jak powinna się wtedy zachować, że Twoim zdaniem to nie było dobre, że chcesz jej podpowiedzieć parę rozwiązań, bo nie chcesz, żeby ktoś ją kiedyś skrzywdził. Niech powie Ci co by następnym razem zrobiła, może sama już to przemyślała i wie, że źle się zachowała. Czasem po prostu ktoś nas zaskoczy, pierwszy raz znajdujemy się w danej sytuacji i w panice nie wiemy co robić. Ale jak następnego dnia otrzeźwiejemy to od razu jest tysiąc pomysłów i uczucie, że to powinno inaczej wyglądać. Ale ona też musi to zrozumieć, bo jeśli strzeli focha, w stylu jak śmiesz ją pouczać, to znaczy, że nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Powiem Ci jak było ze mną, bo to naprawdę niesamowite jak długo szukałam co jest przyczyną moich problemów - wychowywałam się sama, rodzice poświęcali mi mało uwagi, nikt ze mną nie rozmawiał i nie przekazywał własnego doświadczenia, mądrości życiowych. Sama też kiedyś nie specjalnie interesowałam się pewnymi sprawami. Na żaden temat nie miałam sprecyzowanego zdania, nie umiałam powiedzieć czego chcę, taka nijaka byłam, mało charakterystyczna, byłam zlepkiem tego, czego się nauczyłam mieszkając z rodzicami - trzeba być grzecznym, miłym i chodzić do kościoła. To było wszystko, co wiedziałam. Mądrość życiowa to rzecz nabyta, jeśli z Twoją dziewczyną jest podobnie, musi się ogarnąć, a z Twoją pomocą będzie jej na pewno łatwiej. A być może to był jedyny taki przypadek, po prostu facet - świnia ją zaskoczył, a poza tym może wszystko jest ok. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Moja dziewczyna ma problem ze sobą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026