ZaubererDe nie mam obsesji na punkcie wyglądu:) serio dla mnie liczy się wnętrze, gdyby było inaczej, już dawno byłabym w związku. Szukam kompatybilnego z moim tokiem myślenia i dobrego faceta. Innym jestem w stanie wybaczyć wiele niedoskonałości, nawet ich nie zauważam, albo nie stanowią dla mnie problemu- rozumiem Twój tok myślenia. Jednak jeśli chodzi o mnie jestem perfekcjonistką- chociaż wiem, że tego nie zmienię w sobie:) muszę z tym żyć:) chciałabym być jak najlepsza;) Najlepiej gdyby udało mi się poznać faceta z rozstępami;) wtedy sex byłyby genialny;) często rozstępy dotyczą sportowców, więc kto wie kto wie być może "ten facet" też ma;) sprawdzę;) namawiasz mnie do niegrzecznych rzeczy;)
bbasia z takim też nastawieniem kierowałam się dotychczas:) Widocznie jestem na takim etapie życia, że patrząc na siebie w lustrze mówię sobie Nie:) jednak powoli wracam na właściwe tory, nie ma zamiaru spędzić dalszych lat ze smutnym wyrazem twarzy. Mam zamiar znowu cieszyć się życiem:) i sobą, mając do zaoferowania równie dużo wnętrzem. Jeśli facet tego nie doceni jego strata:) Mój post był wynikiem tej słabości i chęci wygadania się, poznania opinii innych osób.
truskaweczka19 natura ludzka jest taka skonstruowana, że jeśli ktoś z czymś nie musi zmagać się, to jego nie dotyczy to kieruje się stereotypowym myśleniem. Podobnie do Ciebie brzuch (odpukać) mam gładziutki jak pupcia niemowlaka;)
Gemma właśnie tak zamierzam, ale co zrobię jeśli będę trafiać na tego rodzaju ewenementy?;) Można stracić chęć do życia i najwyższy stopień pewności siebie. Całe życie tak sobie powtarzałam, ale jednak dopadła mnie słabość.
marika1313 masz rację " to nie była miłość", wyszło jak wyszło, a ogólnie rzecz biorąc wyszła słoma z butów tego Pana;)od dawien dawna wiadomo, że jeśli czegoś nie mówi się na głos, to niektórzy nie zauważają naszych niedoskonałości. Nie zamierzam o nich wspominać facetowi, bo po co? facetom chyba nie potrzebna tego rodzaju wiedza do szczęścia...
Revenn. Ciebie zostawiłam sobie na deser. Ubawiłam się:) szczerze:) Rozumiem, że zabierasz głos jako wysportowany facet? Liczę, że jedyną aktywnością, którą podejmujesz nie jest erudycja, a co gorsze megalomania;) Poświęciłam odrobinę mojego wolnego czasu i przeczytałam umieszczonych przez Ciebie 46 postów na tym forum.......:)) pozostawię atmosferę niedopowiedzenia, nie obarczając jej komentarzem, negatywnym:) Miałam nadzieję, że ktoś na Twój ton zwróci uwagę przede mną.. niestety, odniosę się pierwsza:)a może i ostatnia. Po pierwsze złamałeś pierwszą zasadę w komunikacji międzyludzkiej i tego forum, a jest ona NIE OCENIAMY, NIE EPITETUJEMY. ZAPAMIĘTAJ SOBIE TEN NIEZBITY FAKT KOLEGO. Należy czytać ze zrozumieniem. Twoje myśl w słowa wcześniej ujął Srebrny, w sposób kulturalny, dowcipny, z polotem:) Jeszcze jedna zasada:) Tutaj Wszyscy jesteśmy sobie równi, jesteśmy na "ty":) więc "proszę Pani" jest zbędne;)
Reavenn zawsze byłam z wysportowanymi facetami, jako kobieta, która dziennie poświęca czas na minimum godzinę aktywności sportowej, nie mogłabym być w związku z mężczyzną, który nie dba o tą sferę. Pan, którego mam na myśli ma typowo sportową sylwetkę, a do tego jest modelowo przystojny- kobiety wiedzą co mam na myśli:) Na przyszłość zastanów się proszę zanim napiszesz cokolwiek, bo możesz osobie z niskim poczuciem wartości zrobić znaczną krzywdę, jeśli chodzi o mnie to mnie to rybka.
marika1313 wybacz, że zmieniam stanowisko, ale zgodnie z zawoalowaną sugestią Ravenna kupię sobie koszulkę z napisem " Wysportowani nie zbliżać się, macie do czynienia z bestią";) Wszystkim wokół rozgłoszę, że mam rozstępy i cellulit:) będę omijać wysportowanych facetów szerokim łukiem i skreślać na wstępie:) Czy teraz Reavenn widzisz jaką głupotę palnąłeś?
Cieszę się, że założyłam ten wątek, choćby dlatego, iż być może uda się obalić stereotypowe myślenie, niektórych mężczyzn, a może i kobiet czytających to forum, że rozstępy, cellulit to są wytyczne zaniedbania. Guzik prawda. I jeszcze jeden fakt, każda nawet najpiękniejsza kobieta ma kompleksy:) choćby na niewielkim punkcie, te co twierdzą inaczej ocierają się o hipokryzję. Co nie oznacza, żeby zanudzać swoimi defektami- wylewać toksyny na otoczenie:) Od tego jest forum:)