Na spotkaniu w pracy poznałem dziewczynę.. Rok wcześniej zerwała z chłopakiem po 4 letnim związku. Porozmawialiśmy sobie trochę, pożartowali. Zaproponowała spotkanie. Oczywiście napisałem że z miłą chęcią, ale jak znajdę czas. Od tego czasu były spotkania, wspólne zakupy, kino. Byłem też u niej w domu kilka razy i oczywiście ona u mnie też. Przytulaliśmy się, było naprawdę miło. Można powiedzieć że ona wychodziła z propozycją spotkań, co mi zarzuciła, ponieważ powiedziała żebym też coś zaproponował. Nie wiem po prostu,nie wiem co się ze mną działo. Bałem się, nie wiem dlaczego.Kapitalna dziewczyna, uwielbiałem ją słuchać, opowiadała o niektórych rzeczach z taką pasją, był też temat byłego chłopaka, opowiadała mi o nim, Powiem szczerze, że początkowo byłem sceptycznie nastawiony do niej, tak po 2 miesiącach, jakoś przestaliśmy się widywać przez ok 2 tygodnie tylko wiadomości, a i zapomniałem dodać że przed zaprzestaniem spotykania się pierwszy raz ją pocałowałem, kurde miałem tyle okazji wcześniej, wydaje mi się że ona na to czekała.... po pocałunku powiedziała że chciała by zerwać kontakt, ponieważ boi się że kocha jeszcze byłego, że jestem fajny chłopak, taki miły, i nie chce mnie zranić na co się nie zgodziłem. No i wtedy pojechałem do pracy na te 2 tygodnie, i w tym czasie tak mi jej strasznie brakowało, uświadomiłem sobie że mi na niej zależy, po prostu nie widziałem nikogo innego tylko ją... Podczas jednej z rozmowy na internecie, powiedziałem że się zakochałem, ze nigdy do nikogo nie czułem tak wiele, i tak bardzo mi na nikim jeszcze nie zależało. To był taki wieczór, kurcze staram się być szczery w uczuciach, tylko nie wiem czy nie za szybko, czy nie przesadziłem. Po powrocie tak jakby zaczęła mnie olewać, były spotkania, ale już nie było tylu SMS jak wcześniej rozmów na internecie. Więc ja jak debil zamiast delikatnie przystopować, napisałem ze nie wiem czy powinniśmy utrzymywać kontakt, powiewać czuje coś do niej, ponieważ ona jeszcze nie wiedziała czego chce. I tam nastąpiło ostatnie spotkanie, ona powiedziała że jak tak ma to powinniśmy zerwać kontakt na jakiś czas, że ona ma jeszcze nadzieje na powrót do byłego, że nie chce się wiązać z kimś, a kochać jeszcze byłego. Po zerwaniu kontaktu, napisałem do niej na drugi dzień, odpisała że muszę być jak facet bardziej stanowczy. Od tego czasu poznałem kilka dziewczyn, lecz kurde naprawdę coś do niej jeszcze czuje, po prostu zakochałęm sie nawet nie w wyglądziem ale w jej charakterze. Po prostu fantastyczna osoba. Ostanio napisała mi życzenia świąteczne, ja odpisałem i na tym się skoczyło. Minęły już 3 miesiące, nie wiem co zrobić, boje się ze zaprzepaściłem szanse zycia. Najgorsze jest to że żałuje że nie byliśmy parą i nie wiem jakby się nam ułożyło.
1 2014-04-24 22:23:22 Ostatnio edytowany przez ada12345 (2014-04-24 22:27:03)
Podobne tematy
Kuj zelazo poki gorace i walcz o nia.
3 2014-04-25 08:22:47 Ostatnio edytowany przez ada12345 (2014-04-25 16:55:55)
Czyli walczyć... Napisałem o spotkanie, lecz odpisała ze nie znajdzie czasu narazie bo ma bardzo wazne sprawy zwiazane z praca ..... spróbuje jeszcze raz później , jak nie wyjdzie to będe musiał odpuścić... chciałem sie jej zapytac, kim dla niej byłem....
Kobiety w większości są romantyczkami. Nie znam tej dziewczyny, ale uważam, że skoro tak Ci na niej zależy, postaw wszystko na jedną kartę. Najpierw wypadałoby się dowiedzieć, czy z kimś się nie spotyka, żeby nie było wtopy. Ale! Jeśli nie, przyjdź do niej, rano, z kwiatami, uśmiechnięty i po prostu powiedz prawdę. "Hej, to ja. Pomyślałem, że może chciałabyś wiedzieć, że nie znam drugiej takiej osoby jak Ty i że bardzo Cię lubię i że żałuję, że nie potrafiłem nic z tym zrobić wcześniej. Nie mogę przestać o Tobie myśleć i chciałbym wiedzieć, czy jest jakaś sznasa, żebyśmy mogli spróbować?" Po prostu ![]()
Ja bym tak zrobiła.. co więcej, stanowczość i zdecydowanie zrobiłyby na mnie wrażenie. Jeśli się nie uda, nie będziesz pluł sobie w brodę, że nie spróbowałeś.