Zagubienie w życiu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Zagubienie w życiu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Zagubienie w życiu

Witam,
Nawet nie wiem jak zaczac, a tyle bym chciała napisać... Mam 26 lat i od jakiś 6-7 lat próbuję się zabić. Nic w życiu mi nie wychodzi jak widać nawet zabicie się. Potrafię tylko "palić za sobą mosty" tracąc przy tym przyjaciół o krzywdzić wszystkich wokoło. Zaczęło się od tego, że w dzieciństwie tata lubił sobie wypić, dochodziło do częstych awantur, bicia, ponizania. Z wiekiem picie ustało, ale poniżanie i wyżywanie się na mnie nie. W wieku 21 lat np prawie złamał mi nos,bo wróciłam za późno do domu.   Ale nie o tym chciałam pisać. W październiku wyjechałam do UK (obecnie nadal tu przebywam), gdyż pozaciągałam kredyty, narobiłam długów u znajomych. Koleżanka wyszukała ogłoszenie - ślub za pieniądze z Hindusem. Czemu by nie, to tylko papierek, a ja potrzebuję pieniędzy, tak sobie wówczas myślałam. Niestety trafiłam na strasznego dupka... Chciał mnie oszukać, zabrał dowód, dobierał się do mnie, mimo, że jak się później okazało  miał dziewczynę, z którą spałam w pokoju... One wyjechała na wakacje do rodziny do Indii, a ten... Nooo... Jakoś na święta udało mi się wrócić. Do ślubu nie doszlo.Odzyskałam dowód i nie chciałam tu wracac. Jednakże ta sama koleżanka powiedziała, że mam przyjechac do Niej (jej ślub także nie wyszedł, bo koleś został deportowany). Ona mieszka z 4 Pakistańczykami, jeden to jej "chłopak". Przez blisko 3 miesiace mieszkałam z Nią. Pracy nie udało mi się znaleźć w Londynie.. Tak, ona płaciła czynsz... Tu jest mi bardzo głupio,  że uciekłam, ale od początku. Pakistańczycy dobierali się do mnie...  Zwłaszcza jej facet, ona wychodziła do pracy, a on potrafił wskoczyć mi do łóżka, bo... Materac go gniótł w plecy.. Tak, spał z Nam w naszym pokoju... Pokój 3-3 m... Nie działało moje NIE... Więc efekt był taki, że ja wychodziłam sobie o godz 6 i wracałam około 13-14, bo o tych godzinach się budził. Pewnego dnia dostałam ofertę z au pari, ale musze natychmiast się wynieśc to stworzyłam historię, że babcia umiera i wracam do Polski. Zostawiłam karteczkę, pozbierałam rzeczy i..  Uciekłam. Ona się zemściła i na fb z moim zdjęciem i chamskim opisem.. Znowu uciekłam, usunęłam konto na fb...Ale to nie jest problem, o który prosze o pomoc, problemem jest to, ze się kilka lat temu pogubiłam, tworzę niesamowite historię, opowiadam brednie i najgorsze jest to, ze sama w nie wierzę... Jest jeszcze jakaś cząstka mnie, która nie pozwala mi do reszty zwariowac, ale odzywa się za późno. To tak jakbym się rozdwoiła... Jest ta dobra strona i ta zła... I ta zła wygrywa zawsze.  Przez to tracę bliskie mi osoby, ale nie potrafię sobie z tym poradzić, nie stać mnie na psychologa/psychiatre... Po prostu egzystuję z dnia na dzień. Cierpię na bezsennośc, bóle głowy, panicznie boję się dużych ludzi i przestrzeni, a paradoksem jest to, że musze być w centrum zainteresowania... Mam takie dni, że potrafię zamknąć się w "swoim świecie" i nie kontaktuję... Nie ma ze mną kontaktu, tak poprostu sobie egzystuję, płaczę, śmieję się, potrafię mówić sama ze sobą nie zauważając nikogo... To jest straszne! Mówią, że jak samobójca chce się zabić to zrobi to, a mi nie wychodzi... Tabletki nie działają, bo w liceum zostałam lekomanką, brałam nałogowo jakieś ketonale i inne przeciwbólowe, powiesić się nie da rady, bo jestem za gruba - i kolejny problem sie pojawia: bulimia. Od zeszłego roku na nią cierpię, tyle, że ... Schudnę 10 kilo i szybko to nadrobię i takie błedne koło, podciąć żył nie potrafię... Nie umiem sobe sama ze sobą poradzić.. Chciałabym zasnąć i już się nie obudzić...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zagubienie w życiu

Hej Ariadnaaa,
przeczytałem Twoją historię i przykro mi, że musiałaś przejść przez takie okropne rzeczy.
Moim zdaniem terapeuta byłby rozsądnym wyjściem, nawet jeśli wiąże się to z kosztami - najlepiej cię zrozumie i pomoże obrać drogę, która Ci pomoże wrócić na właściwe tory.

Od siebie dodam, że nie warto się zabijać. Miałem próbę samobójczą, kiedyś. Cieszę się, że tego nie zrobiłem, bo to co przeżyłem później - warto żyć smile , nawet jeśli wydaje nam się, że może być tylko gorzej. Masz 26 lat, przed Tobą jeszcze wiele, i dobrych i złych chwil. Wszystko zależy od Ciebie, szanuj siebie, swoje ciało i psychikę. Bycie wrogiem dla samego siebie to kiepska opcja.

Nie ma że mogłeś uniknąć swych błędów, nie ma szans.
Gdybyś ich mógł uniknąć, prawdopodobnie nie był byś ten sam.

3

Odp: Zagubienie w życiu

Witaj !

W tej całej smutnej historii Twojego życia,jest coś,co idzie w dobrym kierunku-mianowicie fakt,że zdajesz sobie sprawę z tego,że coś się z Tobą niedobrego dzieje,a to jest duży plus.Przede wszystkim,nie wchodź w to bagno głębiej.Nie zadawaj się z dziwnymi ludźmi,obcokrajowców,fikcyjne śluby wybij sobie z głowy.To jest strasznie nie bezpieczne i to nie jest wyjście.Rozumiem,że jesteś zadłużona,nie masz pieniędzy na życie,ale nie tędy droga,bo jeszcze się w coś złego wpakujesz.Wróć do kraju-skontaktuj się z jakąś zaufaną osobą,z kim kolwiek z kim możesz poważnie porozmawiać.Poszukaj pracy w Polsce-wiem,że ciężko,lecz bezpieczniej,zapisz się do psychologa-idź do lekarza rodzinnego,przedstaw swoją historię i poproś o pomoc,nie wierzę,że ci nie pomoże.Trzymam kciuki...działaj szybko,póki się jeszcze trzymasz,jesteś na dobrej drodze,ponieważ jak wspomniałam,TY jesteś świadoma tego co się z Tobą dzieje...Odezwij się i daj znać co postanowiłaś.Pozdrawiam i trzymam kciuki :-)

4

Odp: Zagubienie w życiu

Nie miałas łatwego dzieciństwa, wychowałaś w domu pełnym przemocy ale to nie znaczy, że jesteś mniej wartościowym człowiekiem niż inni. Masz prawo żyć godnie i prawdziwie...tylko musisz sobie na to pozwolić, niestety przeszłość i traumy gnieżdżące się w Twojej głowie zawsze będą Cię cofać.
Słońce musisz...koniecznie musisz zgłosić się do specjalisty o pomoc. Zobacz jak bardzo chcesz coś zmienić...to już wielki krok w tą dobrą stronę...teraz musisz zrobić kolejny...terapia. Zapomnij na moment o długach i pozwól by ktoś Ci pomógł. Jesteś mądrą wartościową, młodą koietą. Dasz radę...głęboko w to wierzę smile

5

Odp: Zagubienie w życiu

Centrum interwencji kryzysowej. Udaj się tam

"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek Aureliusz
Walczę z boreliozą i bartonella https://boreliozalyme.blogspot.com/

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Zagubienie w życiu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021