Mam taki problem, zawsze jak poznaje faceta, ktory mi sie spodoba, to slysze od niego, ze nie szuka zwiazku. Mam swoje lata, i wiele lat spedzonych samotnie. Nie chce byc z " byle kim", a sytuacja ciagle sie powtarza...moze ktos cos doradzi?
Podobne tematy
a kogo uważasz za tego ''byle kogo''?
mają nadzieję na bzykanko bez zobowiązań, jeśli facet się podoba i masz ochotę to skorzystaj, jeśli nie to spław. I myślę że masz rację, nie ma sensu wiązać się z byle kim, lepiej samemu niż w złym towarzystwie
mają nadzieję na bzykanko bez zobowiązań, jeśli facet się podoba i masz ochotę to skorzystaj, jeśli nie to spław. I myślę że masz rację, nie ma sensu wiązać się z byle kim, lepiej samemu niż w złym towarzystwie
Owszem, korzystac, owszem, fajnie jest byc samej...ale tak raz w zyciu fajnie byloby poczuc motylki i nie uslyszec, ze nic z tego nie bedzie, ze to tylko romans, przygoda, przyjazn.wielu panow znalam dosc dlugo, czasem pare lat, a jednak nigdy zaden nigdzie nie chcial ze mna wyjsc...nie chcial byc o mnie zazdrosny, wrecz przeciwnie- dopytywal o to, kiedy sobie kogos znajde....
I tak od jakichs 20 lat...to chyba dosc dlugo, zeby czekac az sie cos samo zmieni.....
jak poznaje faceta, ktory mi sie spodoba, to slysze od niego, ze nie szuka zwiazku.
Może kluczem jest własnie to, że podobają CI się faceci którzy albo kogoś mają albo nie lubią zwiazków, albo tez co dzień lub co tydzień mogą mieć nowa dziewczynę więc po co się wiązać?
Może musisz zmienić to kto Ci sie podoba?
oldorando napisał/a:jak poznaje faceta, ktory mi sie spodoba, to slysze od niego, ze nie szuka zwiazku.
Może kluczem jest własnie to, że podobają CI się faceci którzy albo kogoś mają albo nie lubią zwiazków, albo tez co dzień lub co tydzień mogą mieć nowa dziewczynę więc po co się wiązać?
Może musisz zmienić to kto Ci sie podoba?
Nie chce sie wiazac z damskim bokserem, kims kto sie spotka ze mna tylko za pieniadze, kims, kto deklaruje, ze ma mnie w du' i jest ze mna, bo potrzebuje gosposi na pelen etat....i jest mu obojetne z kim i gdzie chodze, byle nie z nim.....i tego nie zmienie!
Jesli mam zwiazac sie z kims takim, to juz wole czasem umowic sie na niezujacy seks....a swieta i weekendy przesiedziec sama....
Facet79 napisał/a:oldorando napisał/a:jak poznaje faceta, ktory mi sie spodoba, to slysze od niego, ze nie szuka zwiazku.
Może kluczem jest własnie to, że podobają CI się faceci którzy albo kogoś mają albo nie lubią zwiazków, albo tez co dzień lub co tydzień mogą mieć nowa dziewczynę więc po co się wiązać?
Może musisz zmienić to kto Ci sie podoba?
Nie chce sie wiazac z damskim bokserem, kims kto sie spotka ze mna tylko za pieniadze, kims, kto deklaruje, ze ma mnie w du' i jest ze mna, bo potrzebuje gosposi na pelen etat....i jest mu obojetne z kim i gdzie chodze, byle nie z nim.....i tego nie zmienie!
Jesli mam zwiazac sie z kims takim, to juz wole czasem umowic sie na niezujacy seks....a swieta i weekendy przesiedziec sama....
Hmmmm...w ogole jak mozna" zmienic to, kto sie podoba" bo to brzmi troche, jak wybor z braku laku.na sile....
oldorando napisał/a:Facet79 napisał/a:Może kluczem jest własnie to, że podobają CI się faceci którzy albo kogoś mają albo nie lubią zwiazków, albo tez co dzień lub co tydzień mogą mieć nowa dziewczynę więc po co się wiązać?
Może musisz zmienić to kto Ci sie podoba?
Nie chce sie wiazac z damskim bokserem, kims kto sie spotka ze mna tylko za pieniadze, kims, kto deklaruje, ze ma mnie w du' i jest ze mna, bo potrzebuje gosposi na pelen etat....i jest mu obojetne z kim i gdzie chodze, byle nie z nim.....i tego nie zmienie!
Jesli mam zwiazac sie z kims takim, to juz wole czasem umowic sie na niezujacy seks....a swieta i weekendy przesiedziec sama....Hmmmm...w ogole jak mozna" zmienic to, kto sie podoba" bo to brzmi troche, jak wybor z braku laku.na sile....
może chodziło o to, żebyś złapała co sie trafi, a potem miała nadzieję że on się zmieni pod wpływem twojej miłości
czyż całe rzesze kobiet tak nie robią, a potem płaczą, że on pije, bije itd...
Nie chce sie wiazac z damskim bokserem, kims kto sie spotka ze mna tylko za pieniadze, kims, kto deklaruje, ze ma mnie w du' i jest ze mna, bo potrzebuje gosposi na pelen etat....i jest mu obojetne z kim i gdzie chodze, byle nie z nim.....i tego nie zmienie!
Ale to dosc ogolne cechy, to znaczy, tacy faceci tez moga chciec budowac zwiazki. Musi byc cos co rozroznia tych ktorych szukasz i sprawia, ze jednak żaden nie chce związku. Co? Może szzukasz super przystojniaków którzy jednak czesto zmieniaja dziewczyny?
Hmmmm...w ogole jak mozna" zmienic to, kto sie podoba" bo to brzmi troche, jak wybor z braku laku.na sile....
Moim zdaniem można. Poprzez ponowne przemyślenie jakie cechy u kogos sa dla nas ważne a jakie mniej. To podobnie moim zdaniem jak np. z budową czy kupowaniem domu. Może nam sie jakiś model całe życie podobać, ale zobaczymy jakas ciekawa analize ktora przekonuje nas do innego i zmienimy zdanie, doceniajac walory innych połączeń. Np. gdyby sie okazalo, ze niemal kazdy ulubiony przez nas wczesniej model np. rozsypal sie po roku istnienia.
Podobnie jest ze zwiazkami i ideałami. Ci co Ci sie podobaja nie daja Ci czegos waznego - wiec zmień ulubiony model.
oldorando napisał/a:Nie chce sie wiazac z damskim bokserem, kims kto sie spotka ze mna tylko za pieniadze, kims, kto deklaruje, ze ma mnie w du' i jest ze mna, bo potrzebuje gosposi na pelen etat....i jest mu obojetne z kim i gdzie chodze, byle nie z nim.....i tego nie zmienie!
Ale to dosc ogolne cechy, to znaczy, tacy faceci tez moga chciec budowac zwiazki. Musi byc cos co rozroznia tych ktorych szukasz i sprawia, ze jednak żaden nie chce związku. Co? Może szzukasz super przystojniaków którzy jednak czesto zmieniaja dziewczyny?
oldorando napisał/a:Hmmmm...w ogole jak mozna" zmienic to, kto sie podoba" bo to brzmi troche, jak wybor z braku laku.na sile....
Moim zdaniem można. Poprzez ponowne przemyślenie jakie cechy u kogos sa dla nas ważne a jakie mniej. To podobnie moim zdaniem jak np. z budową czy kupowaniem domu. Może nam sie jakiś model całe życie podobać, ale zobaczymy jakas ciekawa analize ktora przekonuje nas do innego i zmienimy zdanie, doceniajac walory innych połączeń. Np. gdyby sie okazalo, ze niemal kazdy ulubiony przez nas wczesniej model np. rozsypal sie po roku istnienia.
Podobnie jest ze zwiazkami i ideałami. Ci co Ci sie podobaja nie daja Ci czegos waznego - wiec zmień ulubiony model.
Dobra...powiem tak: mozesz byc z pania, ktora ci sie nie podoba, jest idiotka, i bedac z nia bedziesz sie ogladal za atrakcyjnymi paniami, z ktorymi mozesz w dodatku ciekawie porozmawiac,.....a z ta, z ktora jestes.....no coz....chcialbys taki zwiazek.
Ujme to tak: ja nie chce kogos " zwiazac" " uwiazac" , " przywiazac"....ja chce kochac, a nie pokocham kogos, w czyim towarzystwie nie czuje sie dobrze....kogos, z kim nie chce spedzac czasu, nie mam z nim porozumienia, nic mnie nie laczy...
I nie szukam nierealnego idealu, bo poznaje mezczyzn, ktorzy sa dla mnie atrakcyjni...i czas spedzony w ich towarzystwie jest mily, nawet jesli nie chca dac mi uczucia....
Facet79 napisał/a:oldorando napisał/a:Nie chce sie wiazac z damskim bokserem, kims kto sie spotka ze mna tylko za pieniadze, kims, kto deklaruje, ze ma mnie w du' i jest ze mna, bo potrzebuje gosposi na pelen etat....i jest mu obojetne z kim i gdzie chodze, byle nie z nim.....i tego nie zmienie!
Ale to dosc ogolne cechy, to znaczy, tacy faceci tez moga chciec budowac zwiazki. Musi byc cos co rozroznia tych ktorych szukasz i sprawia, ze jednak żaden nie chce związku. Co? Może szzukasz super przystojniaków którzy jednak czesto zmieniaja dziewczyny?
oldorando napisał/a:Hmmmm...w ogole jak mozna" zmienic to, kto sie podoba" bo to brzmi troche, jak wybor z braku laku.na sile....
Moim zdaniem można. Poprzez ponowne przemyślenie jakie cechy u kogos sa dla nas ważne a jakie mniej. To podobnie moim zdaniem jak np. z budową czy kupowaniem domu. Może nam sie jakiś model całe życie podobać, ale zobaczymy jakas ciekawa analize ktora przekonuje nas do innego i zmienimy zdanie, doceniajac walory innych połączeń. Np. gdyby sie okazalo, ze niemal kazdy ulubiony przez nas wczesniej model np. rozsypal sie po roku istnienia.
Podobnie jest ze zwiazkami i ideałami. Ci co Ci sie podobaja nie daja Ci czegos waznego - wiec zmień ulubiony model.
Dobra...powiem tak: mozesz byc z pania, ktora ci sie nie podoba, jest idiotka, i bedac z nia bedziesz sie ogladal za atrakcyjnymi paniami, z ktorymi mozesz w dodatku ciekawie porozmawiac,.....a z ta, z ktora jestes.....no coz....chcialbys taki zwiazek.
Ujme to tak: ja nie chce kogos " zwiazac" " uwiazac" , " przywiazac"....ja chce kochac, a nie pokocham kogos, w czyim towarzystwie nie czuje sie dobrze....kogos, z kim nie chce spedzac czasu, nie mam z nim porozumienia, nic mnie nie laczy...
I nie szukam nierealnego idealu, bo poznaje mezczyzn, ktorzy sa dla mnie atrakcyjni...i czas spedzony w ich towarzystwie jest mily, nawet jesli nie chca dac mi uczucia....
PS panowie ci sa wolni, maja powodzenie, ale wybieraja zycie singla, nie chca byc dla kogos, nie chca sie angazowac i deklaruja to otwarcie....i nie sa specjalnie przystojni, ani bogaci.....sa kulturalni....i stad ich powodzenie.....
oldorando napisał/a:Nie chce sie wiazac z damskim bokserem, kims kto sie spotka ze mna tylko za pieniadze, kims, kto deklaruje, ze ma mnie w du' i jest ze mna, bo potrzebuje gosposi na pelen etat....i jest mu obojetne z kim i gdzie chodze, byle nie z nim.....i tego nie zmienie!
Ale to dosc ogolne cechy, to znaczy, tacy faceci tez moga chciec budowac zwiazki. Musi byc cos co rozroznia tych ktorych szukasz i sprawia, ze jednak żaden nie chce związku. Co? Może szzukasz super przystojniaków którzy jednak czesto zmieniaja dziewczyny?
oldorando napisał/a:Hmmmm...w ogole jak mozna" zmienic to, kto sie podoba" bo to brzmi troche, jak wybor z braku laku.na sile....
Moim zdaniem można. Poprzez ponowne przemyślenie jakie cechy u kogos sa dla nas ważne a jakie mniej. To podobnie moim zdaniem jak np. z budową czy kupowaniem domu. Może nam sie jakiś model całe życie podobać, ale zobaczymy jakas ciekawa analize ktora przekonuje nas do innego i zmienimy zdanie, doceniajac walory innych połączeń. Np. gdyby sie okazalo, ze niemal kazdy ulubiony przez nas wczesniej model np. rozsypal sie po roku istnienia.
Podobnie jest ze zwiazkami i ideałami. Ci co Ci sie podobaja nie daja Ci czegos waznego - wiec zmień ulubiony model.
Dobra...powiem tak: mozesz byc z pania, ktora ci sie nie podoba, jest idiotka, i bedac z nia bedziesz sie ogladal za atrakcyjnymi paniami, z ktorymi mozesz w dodatku ciekawie porozmawiac,.....a z ta, z ktora jestes.....no coz....chcialbys taki zwiazek.
Ujme to tak: ja nie chce kogos " zwiazac" " uwiazac" , " przywiazac"....ja chce kochac, a nie pokocham kogos, w czyim towarzystwie nie czuje sie dobrze....kogos, z kim nie chce spedzac czasu, nie mam z nim porozumienia, nic mnie nie laczy...
I nie szukam nierealnego idealu, bo poznaje mezczyzn, ktorzy sa dla mnie atrakcyjni...i czas spedzony w ich towarzystwie jest mily, nawet jesli nie chca dac mi uczucia....
Jestes rasowa singielka jesli nawet sama komentujesz swoje posty
Co z tego jesli mam podobnie i jak ktos mi sie podoba nie jestem w jego typie albo jest zajeta, bywa ze tuz po zwiazku wiec tez (niby) nie szuka nikogo co czesto jest tylko wygodna wymowka by sobie mnie poobserwowac.
Najlatwiej maja wg mnie ci z wieloma wabikami co wymieniac jakie sa u obu plci jak dobrze wiemy, posiadanie jednego np urody inne stawia na dalszym planie a kilku naraz daje wlasciwie "wladze absolutna" i ogromny wybor - tacy farciarze moga dlugo i do woli wybierac az trafia na wlasciwa osobe. Porazki zdarzaja sie ale co z tego jesli nie zdaza poczuc sie sami i zbieraja duzo nowych znajomosci, przy okazji trafiajac na kolejna kandydatke, bez zadnego parcia ktore dzis uwaza sie za desperacje, masz udawac ze nie uwodzisz i to teraz jest 'trendy'...
Jestes rasowa singielka jesli nawet sama komentujesz swoje posty
![]()
Co z tego jesli mam podobnie i jak ktos mi sie podoba nie jestem w jego typie albo jest zajeta, bywa ze tuz po zwiazku wiec tez (niby) nie szuka nikogo co czesto jest tylko wygodna wymowka by sobie mnie poobserwowac.
Najlatwiej maja wg mnie ci z wieloma wabikami co wymieniac jakie sa u obu plci jak dobrze wiemy, posiadanie jednego np urody inne stawia na dalszym planie a kilku naraz daje wlasciwie "wladze absolutna" i ogromny wybor - tacy farciarze moga dlugo i do woli wybierac az trafia na wlasciwa osobe. Porazki zdarzaja sie ale co z tego jesli nie zdaza poczuc sie sami i zbieraja duzo nowych znajomosci, przy okazji trafiajac na kolejna kandydatke, bez zadnego parcia ktore dzis uwaza sie za desperacje, masz udawac ze nie uwodzisz i to teraz jest 'trendy'...
Jest taki trend na portalach( wielu), pan w pierwszej wiadomosci pyta o to czy szukam ziazku, albo sam od razu deklaruje, czy szuka i jakie ma wymagania....jestem na portalach w sumie juz ponad 2 lata....i graniczy z cudem umowic sie do kina, na lyzwy, itp. Kawa - owszem, tylko w celu zdeklarowania czy chce z panem " romansu", czy nie....bez mozliwosci poznania sie. Probowalam sama wyciagnac kogos gdzies na miasto, niestety, jeszcze mi sie nie udalo....czy tylko ze " swoja kobieta" mozna wyjsc na kawe, do kina....? Moze to ja jestem jakas dziwna, ze poszlabym na kurs tanca, na film, czy inny event z obcym facetem...?
15 2014-04-13 21:19:30 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-04-13 21:26:38)
Jest taki trend na portalach( wielu), pan w pierwszej wiadomosci pyta o to czy szukam ziazku, albo sam od razu deklaruje, czy szuka i jakie ma wymagania....jestem na portalach w sumie juz ponad 2 lata....i graniczy z cudem umowic sie do kina, na lyzwy, itp. Kawa - owszem, tylko w celu zdeklarowania czy chce z panem " romansu", czy nie....bez mozliwosci poznania sie. Probowalam sama wyciagnac kogos gdzies na miasto, niestety, jeszcze mi sie nie udalo....czy tylko ze " swoja kobieta" mozna wyjsc na kawe, do kina....? Moze to ja jestem jakas dziwna, ze poszlabym na kurs tanca, na film, czy inny event z obcym facetem...?
Dziwne. Ja lubie takie wypady (kino, teatr, na i pod miasto) i umawiam się na nie dość często. Zresztą przywykłem, że na nic więcej ze strony dziewczyn nie mogę liczyć. Myślę, że są tacy faceci, i to wielu, także na portalach. Zresztą dziewczynie dużo łatwiej kogos poznać.
Są w Necie takie strony z drobnymi ogłoszeniami (np. gumtree) tam można szukać kogos na takie skoki do kina. Portale randkowe coraz mniej sie sprawdzaja, każdy ma tam jakies uprzedzenia.
16 2014-04-13 21:25:44 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-04-13 21:31:39)
Ludzie sa obecnie dziwni, niby chca czegos a udaja ze nie i tu jest problem, chcieliby milosc po grob i jak ze snu a nic nie robic by zrodzila sie. Nie rozumiem za bardzo w czym maja problem, wstydza sie ze sa sami czy nie chca znalezc nikogo tak naprawde? Lapia sie w sieci wlasnej ignorancji wg mnie, jakas moda, poza a z tego tylko same klopoty i zadnego pozytku.
Nikt przeciez nie mowi ze szuka meza/zony, chce poznac i tyle, program minimum a tez widze od paru lat ciezko kogos wyciagnac tak jakby same nastolatki tu byly i udawaly kogos w moim wieku.
Chetnie spotykam sie i nie potrzeba mi do tego miesiecy pisania no ale z kim, nawet te co skarza sie wola siedziec w domu i tylko narzekac ciagle liczac na pocieszenia, jak ktos tak sobie wyobraza zycie to mu wspolczuje.
Ile bym dał bym mogl wlasnie w ten sposob sie zapoznac i kobieta wyszła z taką propozycją! Ale nie, bo przeciez wlasnie tez trafiam na takie, które chcą czegoś więcej i od razu motylki czuć.
Ile bym dał bym mogl wlasnie w ten sposob sie zapoznac i kobieta wyszła z taką propozycją! Ale nie, bo przeciez wlasnie tez trafiam na takie, które chcą czegoś więcej i od razu motylki czuć.
Na portalu przyczyna jest prosta- popyt kreuje podaz, podaz kreuje popyt......bo kobiety tez sa dziwne, i niekomunikatywne....wiem o tym.....
Coz, ja wiem, czego chce, i nie pisze sie na program minimum, tzn szybki pokatny seks zamiast znajomosci....
Dlatego trzeba liczyć na szczęście i w gąszczu tych co chcą na szybko, znaleźć tak właśnie siebie nawzajem. O podobnym celu - a czasem nawet jego braku. Miło spędzić czas i tyle. Minimum oczekiwań.
Dlatego trzeba liczyć na szczęście i w gąszczu tych co chcą na szybko, znaleźć tak właśnie siebie nawzajem. O podobnym celu - a czasem nawet jego braku. Miło spędzić czas i tyle. Minimum oczekiwań.
Tylko, jesli przez tyle lat sie to nie udaje, to jest frustrujace, czlowiek zaczyna sie zastanawiac, czy z nim wszystko jest ok.....
Wszyscy znajomi sa w zwiazkach, a ja ciagla singielka......i nie znaczy to, ze jestem nie komunikatywna, tylko jakos poznaje samych " zwiazkofobow" - jak sami siebie nazywaja;-) ,
Mysle, ze to dlatego, ze "najlepsze partie" są juz dawno pozajmowane (przynajmniej od wieku studenckiego), albo są tak obrotni, że spokojnie sobie kogoś znajdują we własnym gronie i portali nie potrzebują. Dlatego żeby tutaj trafić kogoś to trzeba mocno przesiewać.
Mysle, ze to dlatego, ze "najlepsze partie" są juz dawno pozajmowane (przynajmniej od wieku studenckiego), albo są tak obrotni, że spokojnie sobie kogoś znajdują we własnym gronie i portali nie potrzebują. Dlatego żeby tutaj trafić kogoś to trzeba mocno przesiewać.
A w ogole jesdt szansa? Czy to beznadzoejne? Sa ludzie, ktorzy znajduja tu partnera, ale chyba nie w moim wieku.....
Nie wierze, że nie ma szansy. Wszystko zalezy od wymagan.
24 2014-04-14 08:03:53 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2014-04-14 08:06:23)
No dobra- do konkretów ;-) ja bardzo chętnie się z tobą umówię nie na kawę i nie na seks tylko normalnie. No i szukam stałego związku ale to zostawmy na później. Tylko jaką masz odległość do kuj-pom?
A co napisałaś na swoim profilu w portalu randkowym? Określiłaś czego chcesz? Na przkład czy napisałaś to:
.i graniczy z cudem umowic sie do kina, na lyzwy, itp. Kawa - owszem, tylko w celu zdeklarowania czy chce z panem " romansu", czy nie....bez mozliwosci poznania sie. Probowalam sama wyciagnac kogos gdzies na miasto, niestety, jeszcze mi sie nie udalo....czy tylko ze " swoja kobieta" mozna wyjsc na kawe, do kina....? Moze to ja jestem jakas dziwna, ze poszlabym na kurs tanca, na film, czy inny event z obcym facetem...?
No dobra- do konkretów ;-) ja bardzo chętnie się z tobą umówię nie na kawę i nie na seks tylko normalnie. No i szukam stałego związku ale to zostawmy na później. Tylko jaką masz odległość do kuj-pom?
Daleko....z łodzi jestem....
A co napisałaś na swoim profilu w portalu randkowym? Określiłaś czego chcesz? Na przkład czy napisałaś to:
.i graniczy z cudem umowic sie do kina, na lyzwy, itp. Kawa - owszem, tylko w celu zdeklarowania czy chce z panem " romansu", czy nie....bez mozliwosci poznania sie. Probowalam sama wyciagnac kogos gdzies na miasto, niestety, jeszcze mi sie nie udalo....czy tylko ze " swoja kobieta" mozna wyjsc na kawe, do kina....? Moze to ja jestem jakas dziwna, ze poszlabym na kurs tanca, na film, czy inny event z obcym facetem...?
Sporo tego...ale cos w stylu, ze nie jestem desperatka, mam ciekawe zycie w ktore chetnie wlacze kogos pozytywnego....
Kazdy inny opis interpretowany byl albo jako desperackie poszukiwanie meza, albo jako objaw niedopieszczenia....przetestowalam to, ten wpis jest jednak najlepszy, bo eliminuje znudzonych zonatych...
A moze ktos tutaj podpowie, jak ulozyc skuteczny opis?
Mysle, ze zeby układac o kims opis to trzeba go znac...
Mysle, ze zeby układac o kims opis to trzeba go znac...
Nie jest latwo napisac reklame o sobie, ktora trafi do oczekiwanego targetu....znam taki opis w rubryce : kogo szukam: " to mnie szukaja;-) " ciekawy sposob autoprezentacji, i SKUTECZNY...bo zwiezly i wiele mowiacy...o plagiat sie nie pokusze, a sama nie potrafie wymyslic nic rownie trafionego...
Jesli ktos ma jakis pomysl, podpowiefz, to chetnie poczytam:-)
Ja nie uznaje opcji, że trzeba sie reklamować w sposób, by trafić do odpowiedniego targetu. Po prostu masz wymagania, że nie szukasz tego i tego, a bardziej tego, a sama jesteś taka i taka. Rozumiem, że chcesz zachęcić tych "lepszych", ale wg mnie lepiej gdy będą się zgłaszali wszyscy i sobie bedziesz selekcjonować. Czas zaoszczędzisz pisząc po prostu, że chcesz się zapoznać i rozwijać znajomość. Oferty seksu i romansów odrzucasz.