Witam drogie panie. Jestem tu nowa, ta stronke znalazlam przypadkowo z czego w sumie bardzo sie ucieszylam bo byc moze bedziecie mogly mi pomoc, doradzic. Nie wiem od czego zaczac... moze zaczne tak, po rozwodzie rodzicow (co bylo bardzo dawno) przeprowadzilam sie z mama do babci, wiadomo chodzilam do szkoly, poznalam chlopaka, zaszlam w ciaze i wzielam slub (dodam ze mam 22 lata). W malzenstwie mi sie nie uklada, oczywiscie maz mnie nie bije, nie pije i nic z tych rzeczy ale po prostu do siebie nie pasujemy... na okraglo sie klocimy, krzyczymy na siebie, wyzywamy sie itd. nie mozemy znalezc wspolnego jezyka wiec on robi swoje tzn pracuje a ja wychowuje dziecko. Kiedy maz jest w domu to tez malo rozmawiamy a jak juz to sie klocimy. No i wlasnie pojawil sie moj kolega, z dziecinstwa... ktory swoja droga jest baaardzo przystojny. Znalazl mnie na fb i napisal, pisalismy wiec przez jakis czas az zaproponowal spotkanie. Spotkalismy sie i doszlo do czegos miedzy nami.... Ale na drugi dzien on napisal ze zle sie czuje w stosunku do mojego meza i wykrecal sie meska solidarnoscia... Sęk w tym, ze ja nie zaluje. Pierwszy raz od dluzszego czasu poczulam sie spelniona. I moje pytanie brzmi, co zrobic zeby on znow sie ze mna spotkal? Ale tylko tak na kawe. Chcialabym znow z nim porozmawiac poniewaz niedlugo wyjezdza i pewnie juz sie w zyciu nie zobaczymy.
Podobne tematy
Kurde, ludzie jak nie umiecie dotrzymać przysięgi małżeńskiej to nie bierzcie ślubu. Na cholerę, skoro można zmieniać zdanie, zdradzać, bo tak...
Co zrobić?
Nie komplikować sobie życia jeszcze bardziej...
Nie układa się z mężem- zostawić męża. A nie wkręcać się w tchórzowskie romanse na boku.
Nie ma co się dziwić że czułaś się wspaniale w ramionach innego faceta, skoro twój nie daje ci nic innego poza wiecznymi nieporozumieniami. Powinnaś zdecydować czy warto ratować swój związek,czy nie.. Bo nawet jak twój dawny znajomy wyjedzie, a w twoim małżeństwie nic się nie zmieni, to co będzie jak któregoś dnia twoje serce znów zabije mocniej, bo wpadnie ci w oko kolejny przystojniak? Myślę że najlepsza była by szczera rozmowa z mężem.
Ale nie mówiłabym mężowi o swojej przygodzie! To nic nie da, a może doprowadzić do niezłej awantury. Najlepiej szczerze porozmawiajcie jak uniknąć wiecznych nieporozumień. Powodzenia!
Nie wiem od czego zaczac...
Jeżeli masz na tyle czasu, by nawiązywać kontakt z gachami przez internet, było by miło, abyś poświęciła choć jego część na założenie własnego tematu, a nie śmieciła w cudzym, porządek powinien być nie tylko w domu, ale i na forum.
co zrobic zeby on znow sie ze mna spotkal? Ale tylko tak na kawe.
![]()
Coś panom się tu nie podoba?!!! Nie ma problemu, są przecież fora dla was! Tam się produkujcie!
Kabooom napisał/a:co zrobic zeby on znow sie ze mna spotkal? Ale tylko tak na kawe.
Podpisuję się ![]()
Autorko, jesteś żałosna... Nie przybliżyłaś nic więcej, co mogłoby trochę wyostrzyć obraz tych Waszych "małżeńskich kłótni". Bo niekoniecznie oboje tu ponosicie winę. Jeśli małżonek jest prowodyrem wszystkich awantur - cóż, powinnaś go kopnąć w d..pę i zacząć latać za innymi, jeśli to Ty wszczynasz, a teraz jeszcze robisz własnemu mężowi takie świństwa - to bardzo nie fair.
Tak czy tak, gierki z innymi gachami na boku, czy to "starymi znajomymi", czy nowymi - za plecami męża - są zwykłym świństwem z Twojej strony. Zajmij lepiej swój czas miast migdaleniem się z jakimiś tam ... pracą nad własnym małżeństwem. Nie wiem, terapia, próby zrozumienia Waszych nieporozumień. Na to POWINNAŚ poświęcać swój czas, gdy Twój mąż zapieprza w pracy też na Ciebie...
11 2014-04-12 16:11:55 Ostatnio edytowany przez Dzenaro (2014-04-12 16:12:40)
Coś panom się tu nie podoba?!!! Nie ma problemu, są przecież fora dla was! Tam się produkujcie!
Zabrzmiało to co najmniej komicznie, zastanawiam się co bardziej zabolało, trafne spostrzeżenie ze strony mężczyzny, czy sam fakt, że facet miał czelność w ogóle się odezwać?
Coś panom się tu nie podoba?!!! Nie ma problemu, są przecież fora dla was! Tam się produkujcie!
Wstyd mi za Ciebie.
Autorko - zostaw męża i róbta co chceta.
P.S Jak można wyjść za mąż za człowieka, a potem powiedzieć ''nie pasujemy do siebie''? Szok.
Kabooom napisał/a:Nie wiem od czego zaczac...
Jeżeli masz na tyle czasu, by nawiązywać kontakt z gachami przez internet, było by miło, abyś poświęciła choć jego część na założenie własnego tematu, a nie śmieciła w cudzym, porządek powinien być nie tylko w domu, ale i na forum.
Po co zakładać coraz to nowe wątki o bardzo podobnej tematyce? Radzę przeczytać regulamin! A tak w ogóle, to kto założył ten wątek, Ty?
bognaboch7 napisał/a:Coś panom się tu nie podoba?!!! Nie ma problemu, są przecież fora dla was! Tam się produkujcie!
Wstyd mi za Ciebie.
Autorko - zostaw męża i róbta co chceta.
P.S Jak można wyjść za mąż za człowieka, a potem powiedzieć ''nie pasujemy do siebie''? Szok.
Szok? W życiu różnie bywa. To lepiej tkwić w związku i cierpieć? A jak czytałaś dokładnie, to powinnaś wiedzieć co poradziłam autorce!
15 2014-04-12 16:42:48 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-04-12 16:43:24)
Cynicznahipo napisał/a:bognaboch7 napisał/a:Coś panom się tu nie podoba?!!! Nie ma problemu, są przecież fora dla was! Tam się produkujcie!
Wstyd mi za Ciebie.
Autorko - zostaw męża i róbta co chceta.
P.S Jak można wyjść za mąż za człowieka, a potem powiedzieć ''nie pasujemy do siebie''? Szok.
Szok? W życiu różnie bywa. To lepiej tkwić w związku i cierpieć?
Gdybyś czytała ze zrozumieniem, wiedziałabyś, że doradziłam Autorce rozstanie z mężem.
A wstyd mi za Twoją reakcję dot. udzielających się tutaj Panów. Mają takie same prawo do wypowiadania się, jak my.
P.S Co się tyczy regulaminu, to może sama go przeczytaj? Nie piszemy postu pod postem, używamy opcji ''edytuj''.
Co radziłam??? To jednak źle przeczytałaś! Więc przetłumaczę : doradziłam szczerą rozmowę z mężem! Mają dziecko, może uda im się dojść do porozumienia! Kumasz?
A a propos regulaminu.. Chodziło o to KTO go założył, a nie o edycję! A obecność panów nigdy mi nie przeszkadzała! Jednak złośliwości powinni sobie darować. Zważywszy jednak jaki masz nick, nie dziwne że bronisz takie wypowiedzi..
18 2014-04-12 17:46:06 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-04-12 17:47:06)
A a propos regulaminu.. Chodziło o to KTO go założył, a nie o edycję! A obecność panów nigdy mi nie przeszkadzała! Jednak złośliwości powinni sobie darować. Zważywszy jednak jaki masz nick, nie dziwne że bronisz takie wypowiedzi..
Włączę się... bognaboch7, coś dużo jakiegos jadu w Twoich wypowiedziach. Nazbyt sa też napastliwe... Trochę powstrzymaj emocje i nie prowokuj innych, zwłaszcza mężczyzn tu bywających. Każdy ma prawo do wypowiedzi i nikt tego (z wyjątkiem Moderacji) zabronić nie może. A co do regulaminu... Tam też coś pisze o obraźliwych i prowokujących tekstach...
Witam drogie panie. Jestem tu nowa, ta stronke znalazlam przypadkowo z czego w sumie bardzo sie ucieszylam bo byc moze bedziecie mogly mi pomoc, doradzic. Nie wiem od czego zaczac... moze zaczne tak, po rozwodzie rodzicow (co bylo bardzo dawno) przeprowadzilam sie z mama do babci, wiadomo chodzilam do szkoly, poznalam chlopaka, zaszlam w ciaze i wzielam slub (dodam ze mam 22 lata). W malzenstwie mi sie nie uklada, oczywiscie maz mnie nie bije, nie pije i nic z tych rzeczy ale po prostu do siebie nie pasujemy... na okraglo sie klocimy, krzyczymy na siebie, wyzywamy sie itd. nie mozemy znalezc wspolnego jezyka wiec on robi swoje tzn pracuje a ja wychowuje dziecko. Kiedy maz jest w domu to tez malo rozmawiamy a jak juz to sie klocimy. No i wlasnie pojawil sie moj kolega, z dziecinstwa... ktory swoja droga jest baaardzo przystojny. Znalazl mnie na fb i napisal, pisalismy wiec przez jakis czas az zaproponowal spotkanie. Spotkalismy sie i doszlo do czegos miedzy nami.... Ale na drugi dzien on napisal ze zle sie czuje w stosunku do mojego meza i wykrecal sie meska solidarnoscia... Sęk w tym, ze ja nie zaluje. Pierwszy raz od dluzszego czasu poczulam sie spelniona. I moje pytanie brzmi, co zrobic zeby on znow sie ze mna spotkal? Ale tylko tak na kawe. Chcialabym znow z nim porozmawiac poniewaz niedlugo wyjezdza i pewnie juz sie w zyciu nie zobaczymy.
Kobieto, weź rozwód. Rozstań się z mężem i zacznij żyć.
Nie oszukuj partnera.
A a propos regulaminu.. Chodziło o to KTO go założył, a nie o edycję! A obecność panów nigdy mi nie przeszkadzała! Jednak złośliwości powinni sobie darować. Zważywszy jednak jaki masz nick, nie dziwne że bronisz takie wypowiedzi..
No tak. Widzę, że nie ma sensu dyskutować. Jednak złośliwości dla siebie zachowaj.
Pozdrawiam.
Czas na rozwód - będzie lepiej Tobie, mężowi i dziecku, które niedługo podrośnie i zacznie się na nim odbijać wasze nieudane małżeństwo...
Właśnie przeczytalam Twoją historie i wiem jak się teraz czujesz spotkało mnie w życiu coś podobnego z wyjątkiem tego , że ja nie mam dzieci i męża . Był moją ,, wielką miłością " a okazał sie skończonym d..kiem . Roztanie było bardzo bolesne ale nie żałuje podobnie jak u Ciebie pojawił się mężczyzna , który odmienił moje życie i pokazał mi jak mężyzna powinien dbać , troszczyć sie o swoją kobietę . Mimio , że trwało to trzy miesiące nie żałuje dało mi to ogromną siłę i wiare w siebie . Nie zapomnajmy , że masz jeszcze dziecko to one jest Twoim światem i w jakis sposób przeżywa to samo co Ty więc zacznij układać wszystko na nowo tak abyś Ty i Twoja pociecha miały swój szczęśliwy świat .Powodzenia ![]()
...wiem jak się teraz czujesz spotkało mnie w życiu coś podobnego z wyjątkiem tego , że ja nie mam dzieci i męża . Był moją ,, wielką miłością " a okazał sie skończonym d..kiem . Roztanie było bardzo bolesne ale nie żałuje podobnie jak u Ciebie pojawił się mężczyzna , który odmienił moje życie i pokazał mi jak mężyzna powinien dbać , troszczyć sie o swoją kobietę...
Czyżbyś sugerowała, że małżonek Autorki również jest "skończonym d...kiem"? Za mało danych tu mamy, ale ja i tak obstawiam, że większość zatargów i kłótni jest/było za inicjatywą Autorki. To, co napisała Autorka, a mianowicie: "W malzenstwie mi sie nie uklada, oczywiscie maz mnie nie bije, nie pije i nic z tych rzeczy ale po prostu do siebie nie pasujemy... na okraglo sie klocimy, krzyczymy na siebie, wyzywamy sie itd. nie mozemy znalezc wspolnego jezyka wiec on robi swoje tzn pracuje a ja wychowuje dziecko... No i wlasnie pojawil sie moj kolega, z dziecinstwa..." świadczy raczej o jej frustracjach i odreagowywaniu ich na własnym mężu. I świadczy też o jej nieuczciwości, skoro nagle pojawił się jakiś kochaś z przeszłości i ona już chce...
Sugerując, że wiesz jak Autorka się czuje, sugerując, iż jej małżonek jest dupkiem - robisz bardzo złą rzecz, bo popychasz wręcz ją do niszczenia własnego związku dając rozgrzeszenie ze świństwa... Nietrudno niszczyć psychicznie męża, wszczynać awantury i sprawiać, że facet zaczyna sie odsuwać, po czym zainteresować się zupełnie obcym kochasiem (jeszcze nie znającego "charakterku" i pełnego "świeżości") i kopnąć wyniszczonego psychicznie małżonka w tyłek. To szablon i standard w pewnym sensie. Jeśli Twoja sytuacja była inna i Twój "wybranek" okazał się dupkiem w inny sposób - przybliż to nam i nie utożsamiaj świństwa Autorki (mąż zapieprza także i na nią w pracy, a ona go nie szanuje i zdradza) z tym, co sama przeszłaś.
A jeśli na miano "dupka" Waszym zdaniem, Drogie Panie, zasługuje facet, który nie zgadza się na bycie pogardzanym, oszukiwanym "chłopcem do bicia" i ofiarą Waszych frustracji - to chyba większość facetów, ze mną na czele na to miano zasługuje ![]()
24 2014-04-16 14:15:42 Ostatnio edytowany przez zazdrosna13 (2014-04-16 14:27:47)
Kabooom, wydaje mi się, że po prostu ci się nudzi. Jeśli szukasz wrażeń, to odnajdź je we własnym małżeństwie, jeśli macie problemy to razem je rozwiązujcie. Wiem, że romans może być bardzo ekscytujący, ale wyobraź sobie, że możesz stracić męża i ojca swojego dziecka. Pomyśl jak będzie wyglądało wówczas twoje, może samotne życie. Jestem pewna, że dopiero wtedy docenisz ile ten związek dla ciebie znaczy. Romans jest kuszący, ale tylko na początku, później przychodzi szara rzeczywistość i do tego będziesz musiała zmagać się, by nowy parter zaakceptował twoje dziecko, bo tatuś może znaleźć sobie inną partnerkę i mieć was gdzieś. Absolutnie życzę ci jak najlepiej, ale taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Znajdź sobie jakieś hobby, może wspólnie z mężem, albo poszukaj jakiegoś zajęcia, a nie uganiaj się za facetami. Informację o zdradzie zachowaj dla siebie, szkoda mi twojego męża. Nie myśl tylko o sobie, pamiętaj, że masz dziecko, które chce mieć ojca i matkę, a nie mieszkać z jakimś fagasem mamusi, choć z drugiej strony twój mąż pewnie zasługuje na coś lepszego.
25 2014-04-21 23:31:35 Ostatnio edytowany przez Koralowalowa_21 (2014-04-21 23:33:16)
..
''Sugerując, że wiesz jak Autorka się czuje, sugerując, iż jej małżonek jest dupkiem - robisz bardzo złą rzecz, bo popychasz wręcz ją do niszczenia własnego związku dając rozgrzeszenie ze świństwa... Nietrudno niszczyć psychicznie męża, wszczynać awantury i sprawiać, że facet zaczyna sie odsuwać, po czym zainteresować się zupełnie obcym kochasiem (jeszcze nie znającego "charakterku" i pełnego "świeżości") i kopnąć wyniszczonego psychicznie małżonka w tyłek. To szablon i standard w pewnym sensie. Jeśli Twoja sytuacja była inna i Twój "wybranek" okazał się dupkiem w inny sposób - przybliż to nam i nie utożsamiaj świństwa Autorki (mąż zapieprza także i na nią w pracy, a ona go nie szanuje i zdradza) z tym, co sama przeszłaś.
A jeśli na miano "dupka" Waszym zdaniem, Drogie Panie, zasługuje facet, który nie zgadza się na bycie pogardzanym, oszukiwanym "chłopcem do bicia" i ofiarą Waszych frustracji - to chyba większość facetów, ze mną na czele na to miano zasługuje
,,
Oooo widzę , że ktoś tu też koloryzuje męża Autorki nie znając prawdy . Jeżeli im się nie układa to musi być tegoś jakaś przyczyna po co ma się męczyć w tym związku .Życie mamy tylko jedno i trzeba chwytać je garściami . Jeżeli byłby taki idealny nigdy by nie dopuścił do tego aby jego żona spojrzała na innego mężczyzne proste ![]()
Kpisz mam nadzieje i żartujesz jednocześnie, bo z takim podejściem zawsze znajdziesz i powód i wytłumaczenie na swoje złe uczynki. I obwiniać będziesz oczywiście innych.
27 2014-04-21 23:48:25 Ostatnio edytowany przez Marietta54 (2014-04-21 23:50:40)
Witam drogie panie. Jestem tu nowa, ta stronke znalazlam przypadkowo z czego w sumie bardzo sie ucieszylam bo byc moze bedziecie mogly mi pomoc, doradzic. Nie wiem od czego zaczac... moze zaczne tak, po rozwodzie rodzicow (co bylo bardzo dawno) przeprowadzilam sie z mama do babci, wiadomo chodzilam do szkoly, poznalam chlopaka, zaszlam w ciaze i wzielam slub (dodam ze mam 22 lata). W malzenstwie mi sie nie uklada, oczywiscie maz mnie nie bije, nie pije i nic z tych rzeczy ale po prostu do siebie nie pasujemy... na okraglo sie klocimy, krzyczymy na siebie, wyzywamy sie itd. nie mozemy znalezc wspolnego jezyka wiec on robi swoje tzn pracuje a ja wychowuje dziecko. Kiedy maz jest w domu to tez malo rozmawiamy a jak juz to sie klocimy. No i wlasnie pojawil sie moj kolega, z dziecinstwa... ktory swoja droga jest baaardzo przystojny. Znalazl mnie na fb i napisal, pisalismy wiec przez jakis czas az zaproponowal spotkanie. Spotkalismy sie i doszlo do czegos miedzy nami.... Ale na drugi dzien on napisal ze zle sie czuje w stosunku do mojego meza i wykrecal sie meska solidarnoscia... Sęk w tym, ze ja nie zaluje. Pierwszy raz od dluzszego czasu poczulam sie spelniona. I moje pytanie brzmi, co zrobic zeby on znow sie ze mna spotkal? Ale tylko tak na kawe. Chcialabym znow z nim porozmawiac poniewaz niedlugo wyjezdza i pewnie juz sie w zyciu nie zobaczymy.
A co byś powiedziała na to , jak mąż by Cię teź zdradził ? Przecież może , skoro Ty mu doprawilaś rogi , to on też powinien .
ehhh jak ja bym chcial skomplikowac sobie życie w ten sposób ze zdradziłbym kogoś,ale nie nie ma nawet mowy gdybym mógł,taki nie jestem,mimo że miałem kilka kobiet które mnie zdradziły lub olały no wprost mówie:)pozdro
Co zrobić? już chyba sama wiesz co zrobić najlepiej.
tak to jest jak dziewczynka bawi się w dom..
dziewczyno jak ci maz nie pasuje to się rozwiedź i bądź sobie z kim tam chcesz
a ja mysle ze byłoby ci bardzo zle bez tego meza, no bo teraz masz wszystko meza dziecko no i kochanka:)
a tak się nie da
a tak się nie da
z wątku wynika, że jednak się da
tak to jest jak dziewczynka bawi się w dom..
dziewczyno jak ci maz nie pasuje to się rozwiedź i bądź sobie z kim tam chcesz
a ja mysle ze byłoby ci bardzo zle bez tego meza, no bo teraz masz wszystko meza dziecko no i kochanka:)
a tak się nie da
Dla naszej autorki tylko gach zawodzi, bo nie chce sie spotykać. ![]()
Wybaczcie ale jak dla mnie to jakiś gimbus trolluje ![]()
mariola856 napisał/a:tak to jest jak dziewczynka bawi się w dom..
dziewczyno jak ci maz nie pasuje to się rozwiedź i bądź sobie z kim tam chcesz
a ja mysle ze byłoby ci bardzo zle bez tego meza, no bo teraz masz wszystko meza dziecko no i kochanka:)
a tak się nie daDla naszej autorki tylko gach zawodzi, bo nie chce sie spotykać.
ha ha...
no czyli jakby na to nie patrzeć faceci są wszystkiemu winni - mąż bo się kłóci a gach bo nie chce się spotkać ;-)
35 2014-05-09 00:12:03 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-05-09 00:12:15)
Ale nie mówiłabym mężowi o swojej przygodzie! To nic nie da, a może doprowadzić do niezłej awantury. Najlepiej szczerze porozmawiajcie jak uniknąć wiecznych nieporozumień. Powodzenia!
I tak się dowie, prędzej czy później. Jak myślisz, skończy się wtedy na awanturze?...
Coś panom się tu nie podoba?!!! Nie ma problemu, są przecież fora dla was! Tam się produkujcie!
Co radziłam??? To jednak źle przeczytałaś! Więc przetłumaczę : doradziłam szczerą rozmowę z mężem! Mają dziecko, może uda im się dojść do porozumienia! Kumasz?
A a propos regulaminu.. Chodziło o to KTO go założył, a nie o edycję! A obecność panów nigdy mi nie przeszkadzała! Jednak złośliwości powinni sobie darować. Zważywszy jednak jaki masz nick, nie dziwne że bronisz takie wypowiedzi..
W jakim celu są te nerwy?
Wiesz, jeśli dyskusja Ci nie odpowiada nie musisz brać w niej udziału...kobieto
Autorko, albo szczera rozmowa z mężem i próba naprawy związku, albo rozstanie. Inaczej czarno to widzę, a nie zdołasz ukrywać romansu w nieskończoność
Coś panom się tu nie podoba?!!! Nie ma problemu, są przecież fora dla was! Tam się produkujcie!
Chyba lekko przesadzasz i zastanów się co piszesz
.
Forum jest publiczne, zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn.
Dlatego ja jako facet mam prawo się wypowiedzieć w każdym wątku, a jak boisz się dyskusji z facetami, to jest jeszcze trochę klasztorów w Polsce z nie pełną obsadą ( ostatnio zwolniło się miejsce po siostrze B.).
Tam sobie pogadasz i tam będziesz mogła się produkować!!!!!!!!
(...) Nie wiem od czego zaczac... moze zaczne tak, po rozwodzie rodzicow (co bylo bardzo dawno) przeprowadzilam sie z mama do babci, wiadomo chodzilam do szkoly, poznalam chlopaka, zaszlam w ciaze i wzielam slub (dodam ze mam 22 lata).(...)
hah
no dla mnie to wygląda tak, że wcale tego dziecka nie planowałaś a ślub jest bo jest dziecko
ha czyli standardowa kwestia... jak go nie kochasz to odejdź od niego i nie zatruwaj mu życia jak i sobie. Znam wiele kobiet, dziewczyn, które doskonale sobie radzą same. Ty też możesz być jedną z takich kobiet.
Widać, że kochanek nie jest zainteresowany "kolejną kawą".
Wydaje mi się że ten kolega chciał sobie "puknąć" i dostal to. Teraz niby ma wyrzuty żebyś mu nie ględziła. Pisząc do Ciebie na fb jakoś nie mial:D odpuść sobie. Faceci lubią mężatki, bo są dobre na raz. Bo mają mężów i nie będą od nich nic wymagać. Zrozum to.
Faceci lubią mężatki, bo są dobre na raz. Bo mają mężów i nie będą od nich nic wymagać. Zrozum to.
a ja zaciąży to pójdzie na konto męża
.
smieszne to jest w sumie, chłopak się przespal raz z zonata i co lepsze wyjezdza (pewnie na drugi koniec swiata he he ) a ona przezywa, myśli pewnie o rozwodzie bo maz taki niedobry
ja na miejscu tego gościa tez bym wiala gdzie pieprz rosnie:)