Jak myślicie ? Dlaczego Polki wolą obcokrajowców niż Polaków ? Oczywiście nie wszystkie, ale raczej większość. Mam na myśli mężczyzn z krajów zachodnich, Latynosów, Egipcjan, Turków etc.. a rzadziej Ukraińców, Rumunów, Azerów itp.
Podobne tematy
Poproszę o jakieś dane na potwierdzenie tego, że wolą.
hmmm akurat tego też nie zauważyłam. Skąd takie dane statystyczne ?
Osobiście nie chciałabym się wiązać z kimś z innej narodowości.
Danych liczbowych Ci nie podam, ale... Jakiś czas temu był artykuł o tym z kim się wiążą Polki w Anglii a z kim Polacy. Większość Polaków wiązało się z Polkami (jeśli się wiązali to przeważnie z Polkami) a Polki jeśli już się z kimś wiązały to przeważnie z Anglikami, Hindusami i innymi obcokrajowcami. Sam mam trzy koleżanki, które mają mężów Anglików. A z moich doświadczeń jak pracowałem w Hiszpanii i raz byłem tłumaczem dla pewnej grupy z Polski (90% kobiet) to cały ich wianuszek mnie obskakiwał (mam ciemne włosy, byłem opalony i mówię biegle po hiszpańsku) i pytały gdzie się tak dobrze polskiego nauczyłem ;p Jak powiedziałem, że jestem Polakiem to nagle ich zainteresowanie zmalało i z 20 dziewczyn rozmawiały ze mną może 4. Coś w tym jest.
Co kto lubi... Osobiście jestem związana z Rosjaninem, a znam tak przystojnego Ukraińca, że gdyby nie S. to mogłoby być różnie ![]()
Myślę, że chodzi generalnie o człowieka, nie o narodowość. Ludzie więcej podróżują dlatego częściej powstają mieszane pary.
Tomasinho, na temat wyborów ludzi na emigracji to się książki całe pisze. To, o czym teraz piszesz, może mieć multum wyjaśnień - pierwsze z brzegu: kobiety są mniej ksenofobiczne niż mężczyźni, bardziej otwarte.
Danych liczbowych Ci nie podam, ale... Jakiś czas temu był artykuł o tym z kim się wiążą Polki w Anglii a z kim Polacy. Większość Polaków wiązało się z Polkami (jeśli się wiązali to przeważnie z Polkami) a Polki jeśli już się z kimś wiązały to przeważnie z Anglikami, Hindusami i innymi obcokrajowcami. Sam mam trzy koleżanki, które mają mężów Anglików. A z moich doświadczeń jak pracowałem w Hiszpanii i raz byłem tłumaczem dla pewnej grupy z Polski (90% kobiet) to cały ich wianuszek mnie obskakiwał (mam ciemne włosy, byłem opalony i mówię biegle po hiszpańsku) i pytały gdzie się tak dobrze polskiego nauczyłem ;p Jak powiedziałem, że jestem Polakiem to nagle ich zainteresowanie zmalało i z 20 dziewczyn rozmawiały ze mną może 4. Coś w tym jest.
Zastanawia mnie kim były te kobiety? Wiek, wykształcenie, pochodzenie?
@Tomasinho, przecież w tym artykule było wyjaśnienie tego zjawiska... Nie doczytałeś do końca? Z tego co pamiętam to kobiety szybciej i lepiej łapią język co ułatwia międzynarodowe znajomości, ślub z tubylcem to dla nich awans społeczny, są chętniej zapraszane do towarzystwa i zaczepiane, nie wymaga się od nich wysokiego statusu materialnego, młodość i atrakcyjność wystarczają, a poza tym to facet nie lubi sobie komplikować życia, więc wybiera Polkę, a w Polsce kobietę ze Wschodu, która opanowała język i ma podobne zwyczaje ![]()
A na jakiej podstawie twierdzisz, że kobiety są mniej ksenofobiczne ? Moim zdaniem nie ma czegoś takiego. Ja mieszkałem za granicą i wiem jak to jest. Ja to tłumaczę tym, że kobiety są podrywane a mężczyźni podrywają. Ale Polki są specyficzne. Wydaje mi się, że mieszkańcy takich krajów jak Polska i inne z byłego bloku wschodniego czyli krajów mimo wszystko zakompleksionych względem Zachodu chcą przejmować wzorce z tych krajów i tego pochodną może być właśnie takie zachowania. Zobaczcie jak Polska wszystko przejmuje z USA lub Wielkiej Brytanii ? Wszystkie te programy telewizyjne, zapożyczenia z angielskiego, tracenie własnej tożsamości. W Polsce jeszcze jest taka mentalność, że co zagraniczne to lepsze (ale to zachodnie). Przyjedzie Anglik, Hiszpan, Francuz do Polski bez znajomości polskiego to zdobędzie lepszą pracę niż Polak (nawet praca w szkole językowej, firmie zagranicznej). A spróbujcie pojechać do Francji, UK, Niemiec bez znajomości języka. Najprawdopodobniej będziecie na zmywaku, sprzątali gdzieś albo tego typu rzeczy. A obcokrajowiec powie kilka ładnych słówek i już dziewczyna łatwiejsza do zdobycia. Jak studiowałem i przyjeżdżali Włosi z Erasmusa czy Hiszpanie to panienki rozkładały nogi dużo chętniej. Nawet jeśli byli to faceci ani przystojni ani jacyś elokwentni. Tak to niestety wygląda. Oczywiście są wyjątki, ale chyba ogólnie zasada jest taka. To moja opinia i nie linczujcie ![]()
Włosi i Hiszpanie mają dobry PR ![]()
11 2014-04-06 23:21:48 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-04-06 23:23:42)
Prawda jest taka ze wiele polek czuje się osobami niezależnymi i np taki Anglik Szwed pomaga w domu gotuje i sprząta, pierze po równo z żoną.
Związek jest na zasadzie równości partnerstwa u ans wychodzi iż Polacy to generalnie konserwatyści oraz maminsynki sam jestem chyba wyjątkiem ![]()
I to jest min. powodem wiązania się z cudzoziemcami co od arabów tu decyduje wygląd ponieważ dla wielu moich znajomych jest to najpiękniejsza rasa.
Co do języka prawda kobiety są bardziej komunikatywne, szybciej i lepiej uczą się języka obcego za to my mężczyźni jesteśmy częściej ścisłowcami.
Młode kobiety są znacznie rzadziej konserwatystkami i tradycjonalistkami.
12 2014-04-06 23:37:52 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-04-06 23:43:32)
Kobiety wolą obcokrajowców z tego samego powodu, z którego dziewczyny ze wsi wola facetów z miasta ![]()
ale... mieszkając już od kilku lat w UK jakoś nie zauważam, żeby Polki jakoś nagminnie wiązały się z obcokrajowcami. To raczej nadal związki sporadyczne.Co innego seks - wiadomo, że to, co inne bardziej pociąga ![]()
Mam tez znajoma Wenezuelkę - pojechała kiedyś z naszymi wspólnymi znajomymi do Polski pozwiedzać - podobały mi się opisy reakcji facetów na jej widok
przez kilka dni jakie spędziła w PL - każdy wieczór w jakimś lokalu - nie zdarzyło jej się kupić sobie drinka, bo faceci ustawiali się do niej niemal w kolejce ![]()
A na jakiej podstawie twierdzisz, że kobiety są mniej ksenofobiczne ? Moim zdaniem nie ma czegoś takiego. Ja mieszkałem za granicą i wiem jak to jest. Ja to tłumaczę tym, że kobiety są podrywane a mężczyźni podrywają. Ale Polki są specyficzne. Wydaje mi się, że mieszkańcy takich krajów jak Polska i inne z byłego bloku wschodniego czyli krajów mimo wszystko zakompleksionych względem Zachodu chcą przejmować wzorce z tych krajów i tego pochodną może być właśnie takie zachowania. Zobaczcie jak Polska wszystko przejmuje z USA lub Wielkiej Brytanii ? Wszystkie te programy telewizyjne, zapożyczenia z angielskiego, tracenie własnej tożsamości. W Polsce jeszcze jest taka mentalność, że co zagraniczne to lepsze (ale to zachodnie). Przyjedzie Anglik, Hiszpan, Francuz do Polski bez znajomości polskiego to zdobędzie lepszą pracę niż Polak (nawet praca w szkole językowej, firmie zagranicznej). A spróbujcie pojechać do Francji, UK, Niemiec bez znajomości języka. Najprawdopodobniej będziecie na zmywaku, sprzątali gdzieś albo tego typu rzeczy. A obcokrajowiec powie kilka ładnych słówek i już dziewczyna łatwiejsza do zdobycia. Jak studiowałem i przyjeżdżali Włosi z Erasmusa czy Hiszpanie to panienki rozkładały nogi dużo chętniej. Nawet jeśli byli to faceci ani przystojni ani jacyś elokwentni. Tak to niestety wygląda. Oczywiście są wyjątki, ale chyba ogólnie zasada jest taka. To moja opinia i nie linczujcie
Ja mogę potwierdzić słowa kolegi, byłem w Anglii kilka miesięcy i tam każda polka za chłopaka brała obcokrajowca, ale ku mojemu zdziwieniu nie byli to Anglicy ale Nigeryjczycy.
I też zgadzam się z tym że jak obcokrajowiec się zjawi w naszym kraju to z marszu dostanie lepszą robotę niż my, np. ten Włoch Paolo czy jakoś tak, we Włoszech pracował by na zmywaku a u nas już do tv się załapał, albo Michael Moro, we Francji to prowadził by co najwyżej butkę z hotdogami a tu ma własny program, niestety nasz kraj lepiej traktuje przyjezdnych niż swoich obywateli.
I również zaobserwowałem że jak obcokrajowiec coś zagada do dziewczyn to one z automatu już się do niego uśmiechają i są bardzo życzliwe wobec niego, w sumie to ja znam bardzo dobrze angielski, mówię z akcentem z wysp więc może zrobię mały eksperyment i zagadam do jakieś dziewczyny po angielsku i zobaczymy co będzie dalej ![]()
Jak myślicie ? Dlaczego Polki wolą obcokrajowców niż Polaków ? Oczywiście nie wszystkie, ale raczej większość. Mam na myśli mężczyzn z krajów zachodnich, Latynosów, Egipcjan, Turków etc.. a rzadziej Ukraińców, Rumunów, Azerów itp.
Na pewno powodów jest wiele i ciężko dociekać ich wszystkich. Mnie samej nigdy specjalnie nie ciągnęło do obcokrajowców, więc nie bardzo to rozumiałam. Dużo bardziej interesowali mnie Polacy
To prawda co pisaliście, że jest dużo mamisynków, często tak byli wychowywani, często wiele za nich robiono itp, bo też taki model rodziny w wielu domach był, no ale można też znaleźć faceta, który był wychowywany inaczej i taki nie jest. Dlatego ja wolałam poszukać wśród Polaków hehe. Nigdy jednak nie wiadomo, więc nie wykluczałam też nigdy: "Na pewno nie będę w związku z obcokrajowcem", bo różnie bywa, ale tak, żeby jak to niektóre piszczeć, że obcokrajowiec, że wspaniały, żeby się ustawiać w kolejce czy coś podobnego, to nie. A fakt nawet w liceum miałam znajome, które zachwycały się tak obcokrajowcami, mnie było to obce.
Bałabym się też różnicy kulturowej, myślę więc tu bardziej trzeźwo. Wiadomo, wielu z nich też szuka przygody, a wiele kobiet naiwnie wierzy, że są dla nich tymi jedynymi. Myślę, że sporo kobiet tak leci naiwnie do nich, co faktycznie dziwnie wygląda, bo wtedy można, to prawda, uznać, że wystarczy komplemencik i Polka już w łóżku obcokrajowca. Co innego oczywiście, gdy się w sobie zakochają czy traktują to może oboje jako przygodę, a co innego jak wiele naiwnych Polek wierzy im ślepo od razu myśląc, że jak ten Hiszpan postawił drinka to miłość jak po grób
To śmieszne, a zarazem smutne wtedy, wiadomo, jak jakaś Polka byłaby tak bardzo łatwowierna w srosunku do Polaka to też niefajnie, bo takie "nastolatkowe" i płytkie, baaardzo naiwne od razu wierzyć facetowi i piać z zachwytu nad nim od razu, gdy coś powie czy się go zobaczy
No takie mam zdanie. A czemu tak jest? Nie wiem, w takich sytuacjach to chyba niedojrzałość, zachwycenie się, że jest inny, egzotyczny. Oczywiście jak pisałam to mam na myśli te naiwne kobiety, a nie normalne, które np zakochały się w obcokrajowcu czy ogólnie może czasem coś je połączy z jakimś obcokrajowcem, ale nie lecą do niego jak zakochane nastki, mają więcej rozumu. Inne przypadki, gdy nie jest to takie latanie za obcokrajowcami jak mysz do sera, ale ogólnie spore zainteresowanie nimi to ogólnie może być sytuacja, gdy dziewczyna poznała wielu Polaków i uzna, a ok, żaden z nich nie jest ok, a tutaj poznawałam obcokrajowców, inne myślenie, odpowiada mi. Wtedy tak może być. Może tak być po rozstaniu, są samotne i niektóre łatwiej wtedy mogą się zainteresować jakimś obcokrajowcem. Na pewno też podróże, obserwowanie tego jak żyją tam, może jakiejś kobiecie to po prostu odpowiadać, jak pisałam może też się zakochać w obcokrajowcu, normalna sprawa, a jak jej odpowiada i wiedzą, że są w stanie pokonać bariery kulturowe, rozmawiają o tym, to czemu ma być źle, może się udać
Wielu kobietom jak pisano podoba się ogólnie latynoski typ faceta, ciemna karnacja itp, co powiem, że ja np mam odwrotnie, bo mnie bardziej podobają się Ci o jasnej lub umiarkowanej ciemnej cerze, a Latynosi średnio mi się podobają, bardziej od nich podobają mi się chociażby Norwegowie jak widziałam jakieś zdjęcia, niektórzy Duńczycy np aktor Madds Mikkelsen i na pewno wiele innych, ale Latynosi właśnie jakoś nieszczególnie, Turkowie, Egipcjanie też niezbyt. Nie jestem rasistką, ale jak chodzi o samo podobanie się, to Murzyni też niezbyt mi się nie podobają, nie chodzi o sam kolor skóry, ale ogólnie jakoś niezbyt. No i co jeszcze, Polki mogą być zainteresowane, że tą innością, co niekoniecznie znaczy, że będą chciały tworzyć z nim związek, ale np jakieś romanse itp. Być może jeszcze nie wiem, doświadczenie w podrywaniu kobiet, że tak ujmę, podobno Włosi, Hiszpanie mają w sobie jakiś urok, potrafią po prostu być tak romantyczni, pokazać, że kobieta jest wyjątkowa (tak słyszałam), co Polakom może nie zawsze się udaje, inna mentalność- nie krytykuje jakby co. Na razie tyle mi się nasunęło.
Ja mogę potwierdzić słowa kolegi, byłem w Anglii kilka miesięcy i tam każda polka za chłopaka brała obcokrajowca,
Ja nadal jestem nie przerwanie poza granicami kraju i to już kupę lat, co prawda nie w UK, ale również zaobserwowałem tendencję Polskich kobiet do zawierania związków z obcokrajowcami i aż przykro pisać, są to związki nie rzadko inicjowane przez polki wręcz na siłę. Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem sensu takiej desperacji, być może decyduje o tym czynnik ekonomiczny, chęć umocnienia swej pozycji w tym niewątpliwie lepszym świecie i zakorzenienie się tam, gdzie z pozoru może wydawać się, że jest lepiej, a to jak mniemam tyczy się tych kobiet, którym wiodło się w Polsce nie najlepiej i popadły w fascynacje czymś, co w normalnym świecie jest normą. Piszecie, że kobiety szybciej łapią język przez co stają się bardziej otwarte i nie potrzebują wiele, by stać się zauważone, zaczepiane etc. to prawda, ale czy taka kobieta z perspektywy czasu nadal taką będzie, czy może zasili powszechnie panującą opinie polek za granicą, że są łatwe i zrobią wszystko dla pieniędzy i dobrego życia, to pozostawię do indywidualnej oceny. Nie prawdą jest również, że zagraniczni faceci są lepsi, to bzdura. Owszem, sytuacja w innych krajach stwarza facetom z innych krajów lepszy start, życie bez stresu, bez pogoni za pieniędzmi, lepsze perspektywy, sporo możliwości i na tym koniec, w gruncie rzeczy to nieudacznicy i gdyby nie te warunki stworzone przez dane państwo, wielu tych supermenów nie potrafiło by zadbać o samych siebie, a co dopiero o kobietę, czy rodzinę. Było by nieprawdą pisząc, że wszystkie polki takie są, bywają i patriotki, które wręcz stawiają na pierwszym miejscu polskie pochodzenie swojego wybranka i wybierają Polaków, są również polscy faceci, którzy wolą wiązać się kobietą z innego kraju, które ustępują niewątpliwie urodzie polkom, za to pod innymi względami wydają się być atrakcyjniejsze, co dobrze rokuje na trwałość związków. Właśnie jednym z czynników, dla których zachodni faceci wybierają polki, to uroda, lecz to przemija, ale przyjadą inne, więc spokojnie. Nie piszę tego, by kogoś urazić, a zwłaszcza kobiety, które są w zdecydowanej większości na tym forum, stwierdzam jedynie fakty, które zaobserwowałem w moim otoczeniu.
Widzę, że Wasze opinie są różne. Nie da się wszystkich wrzucić do jednego worka, ale Polki mają opinię łatwych za granicą (jak i Ukrainki, Łotyszki i np. Rosjanki). Dalej utrzymuję, że to się bierze z polskiej biedy i zachwytu nad wszystkim, co zagraniczne. Kolega tu dobrze napisał, że przyjedzie taki i tutaj jest już celebrytą a tam to by stoliki wycierał. Taka prawda. W Polsce jest lans na udawanie, że jesteśmy krajem rozwiniętym i czasami się na tym łapiemy. Ktoś ciemnoskóry w telewizji, styl ubierania się żywcem z zachodnich magazynów a do Polski to wcale nie pasuje. Znam Hiszpanów, co zarabiają po kilka tysięcy, znają pięć słów po polsku i 10 po angielsku i sobie świetnie radzą. A my im bijemy pokłony. Szanujmy się. Patrzcie na sportowców i trenerów, którzy do nas przyjeżdżają. Kto z nich się uczy polskiego ? Garstka. Mają na to wywalone. A przyjedź do Realu Madryt trenować i nie znaj hiszpańskiego ? Średnio to widzę. To samo jest z kobietami. Wiadomo, że coś innego nas pociąga bo niejden facet chciałby mieć azjatkę, latynoskę etc. Argument o szybszym przyswajaniu języka ze względu na płeć to jakieś pseudopsychologiczne brednie. Nie znam żadnej Polki, która nauczyła się języka obcego szybciej niż ja na emigracji. To kwestia chęci, włożonej pracy, trochę talentu. Znam babę, co jest w "związku" z Anglikiem. Jeździ do niego na kilka miesięcy, on do niej też i co ? Po angielsku dwa zdania na krzyż a on po polsku dzień dobry nie umie poprawnie powiedzieć. I co to za związek ? To tylko bzykanie się i tyle. Kolego, który będziesz udawał Anglika ja chyba znowu poudaję Hiszpana. Może jakieś majteczki pójdą w dół ![]()
Nie da się wszystkich wrzucić do jednego worka, ale Polki mają opinię łatwych za granicą (jak i Ukrainki, Łotyszki i np. Rosjanki).
Różnica jest taka, że Ukrainki czy Rosjanki wiążąc się z obcokrajowcem robią dobry interes (prawo do pobytu i pracy w UE), a Polki tego argumentu nie mają. Także ich motywy muszą być trochę inne. Nie powiedziałbym, że Ukrainki są łatwe. Na pewno nie łatwiejsze niż Polki. Raczej Polki chcą je takimi widzieć, żeby się poczuć lepiej.
Dalej utrzymuję, że to się bierze z polskiej biedy i zachwytu nad wszystkim, co zagraniczne.
Raczej zachwytem tym co zagraniczne wynikającym z jednorodności polskiego społeczeństwa. Bieda nie ma nic do tego. To już nie te czasy...
Marioosh bieda wcale nie zniknęła. Stale się pogłębia. Zobacz jakie płace są w Polsce. Spróbuj przeżyć za minimalną krajową którą zarabia kilka milionów osób być może. Za granicą też jest bieda, bo nigdzie nie ma ideałów ale nie sądzę że jak ktoś pracuje to żyje jak dziad. A w Polsce problemem nie jest bezrobocie a właśnie nędzne zarobki. Jesteśmy biednymi pracującymi i iluś prezesów, nowobogackich, lekarzy, prawników, cwaniaków tego nie zmieni. Mogą się lansować ale kraj nadal jest biedny i jeszcze wiele lat będzie.
Ja tez wole obcokrajowcow, nie wszystkich jak leci ale takich, ktorzy w kobiecie widza kobiete a nie element ozdobny i multifunkcyjny agregat domowy. Ani jakas egzotyczna uroda, ani kasa nie pociaga mnie w obcokrajowcach, raczej odmienna (u niektorych) mentalnosc. Cenie sobie w zwiazku partnerstwo i wzajemne poszanowanie, zaradnosc i odpowiedzialnosc mezczyzny jest istotna cecha. Narzekanie, zazdrosc, obwinianie swiata za wlasne niepowodzenia to nie sa cechy pociagajace u potencjalnego partnera zyciowego.
Koledze od "butki" z hamburgerami polecilabym, by wzorem Michela Morana (warto chociaz pisownie sprawdzic) pojechal do Paryza i w try miga kiosk ze schabowymi otworzyl. I zobaczyl, jak latwo taki sukces osiagnac za granica.
Widzę, że Wasze opinie są różne. Nie da się wszystkich wrzucić do jednego worka, ale Polki mają opinię łatwych za granicą (jak i Ukrainki, Łotyszki i np. Rosjanki). Dalej utrzymuję, że to się bierze z polskiej biedy i zachwytu nad wszystkim, co zagraniczne. Kolega tu dobrze napisał, że przyjedzie taki i tutaj jest już celebrytą a tam to by stoliki wycierał. Taka prawda. W Polsce jest lans na udawanie, że jesteśmy krajem rozwiniętym i czasami się na tym łapiemy. Ktoś ciemnoskóry w telewizji, styl ubierania się żywcem z zachodnich magazynów a do Polski to wcale nie pasuje. Znam Hiszpanów, co zarabiają po kilka tysięcy, znają pięć słów po polsku i 10 po angielsku i sobie świetnie radzą. A my im bijemy pokłony. Szanujmy się. Patrzcie na sportowców i trenerów, którzy do nas przyjeżdżają. Kto z nich się uczy polskiego ? Garstka. Mają na to wywalone. A przyjedź do Realu Madryt trenować i nie znaj hiszpańskiego ? Średnio to widzę. To samo jest z kobietami. Wiadomo, że coś innego nas pociąga bo niejden facet chciałby mieć azjatkę, latynoskę etc. Argument o szybszym przyswajaniu języka ze względu na płeć to jakieś pseudopsychologiczne brednie. Nie znam żadnej Polki, która nauczyła się języka obcego szybciej niż ja na emigracji. To kwestia chęci, włożonej pracy, trochę talentu. Znam babę, co jest w "związku" z Anglikiem. Jeździ do niego na kilka miesięcy, on do niej też i co ? Po angielsku dwa zdania na krzyż a on po polsku dzień dobry nie umie poprawnie powiedzieć. I co to za związek ? To tylko bzykanie się i tyle. Kolego, który będziesz udawał Anglika ja chyba znowu poudaję Hiszpana. Może jakieś majteczki pójdą w dół
kolejny frustrat
...
Po tym belkocie nie dziwie sie dlaczego kobiety uciekaja gdy uslysza ze ten pan to Polak jednak
Zajmij sie swoim zyciem a nie starasz sie tu komus wmowic swoje "racje"
Ja jestem zwiazana z Anglikiem i nie pochodze z biednej rodzinie wiec te swoje teorie wsadz sobie w buty
I
21 2014-04-07 11:38:20 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-04-07 11:39:56)
Marioosh bieda wcale nie zniknęła. Stale się pogłębia. Zobacz jakie płace są w Polsce. Spróbuj przeżyć za minimalną krajową którą zarabia kilka milionów osób być może.
Nie twierdzę, że w Polsce nie ma biedy. Miałem na myśli tylko tyle, że dzisiaj małżeństwo z obcokrajowcem nie jest przepustką do lepszego świata. Polka z Polakiem mogą sobie jechać do dowolnego kraju UE, a nawet EoG, pracować tam i korzystać z praw, które mają tubylcy. Dla przykładu Ukrainka z Ukraińcem nie mogą, więc dla niej bieda może być argumentem do szukania partnera wśród obcokrajowców. Tego dotyczyła moja wypowiedź. Nie rozsądzam czy w Polsce jest bieda. Jeden z Nigeryjczyków mieszkających w Polsce powiedział mi, że wcale nie, a jak chcę zobaczyć biedę to mogę pojechać do jego kraju...
@Mussuka, dzisiaj można znaleźć Polaków z inną mentalnością. Fakt, że to mniejszość, ale występuje w naturze. Chociaż jak się ma kompleksy wynikające z pochodzenia to ich nie widać ![]()
Tomasinho Po pierwsze należałoby rozpatrzyć, w którym momencie takie związki się "kończą"; czy na łóżku czy małżeństwem?
Po drugie: nie za bardzo widzę w tym problem. Nie wróżę szczęśliwego związku chrześcijanki z muzułmaninem, odradzałabym mimo wszystko, a poza tym to chyba kwestia człowieka, nie narodowości.
A na jakiej podstawie twierdzisz, że kobiety są mniej ksenofobiczne ?
Nie twierdzę, napisałam, że to jedna z możliwości. Trzeba byłoby to zbadać i się dowiedzieć.
Przypomniało mi się, że moje zagraniczne koleżanki zgodnie twierdzą, że w Polsce są piękne kobiety i brzydcy mężczyźni. Może to jest powód?
Mój były mąż był Anglikiem, zarówno jak mój obecny partner. Mogę, z ręką na sercu powiedzieć, że nie wybrałam ich ani dla kasy, ani dla urody. Po prostu byli dla mnie atrakcyjni jako ludzie.
Zgodzę się poza tym z tymi kobietami, które piszą, że mentalność obcokrajowców jest inna- zamiast widzieć w kobiecie sprzęt AGD i ozdobę, faktycznie traktują ją bardziej równościowo. Jeszcze się w domu tak nie zdarzyło, żeby mi wypomniano brak ugotowanego obiadu albo niewyprasowaną koszulę, bo faceci automatycznie się sami za robotę brali.
...oczywiście nie każdy Polak traktuje Polkę jak sprzęt AGD i nie każdy obcokrajowiec ma Polkę w poszanowaniu.
Nie ma jednego wspólnego mianownika, dla którego Polki wybierają obcokrajowców.
...oczywiście nie każdy Polak traktuje Polkę jak sprzęt AGD i nie każdy obcokrajowiec ma Polkę w poszanowaniu.
Nie ma jednego wspólnego mianownika, dla którego Polki wybierają obcokrajowców.
racja Catwoman, nie kazdy Polak, tylko jakies 90%. Mnie to wystarczylo. Moze dlatego do muzulmanow czy innych fundamentalistow tez sie jakos noigdy nie sklanialam;)
Oczywiscie powodow jest mnostwo, ja jedynie o swoich pisalam.
Ja z kolei przebywając z latynosami, bardziej doceniłam WIELU Polaków. Ostatecznie moim mężem został Polak, ale gdybym spotkała faceta z innego kraju, z którym łączyło by mnie pokrewieństwo dusz, nie wahałabym się.
Zgadzam się, że powody są różne. Jak Mussuka, pisałam tylko o swoich. Nigdy się z polskimi facetami dogadać nie umiałam, ze względu na dominujące tradycyjne poglądy. Nawet w Polsce chodziłam z Amerykaninem i Kanadyjczykiem, i to właśnie głównie dlatego, że mieli inne podejście do kobiet.
Osobiście nie widzę niczego złego w obcokrajowcach i nie będę wrzucała wszystkich Polek do kategorii "łatwych" tylko dlatego, że któraś ma faceta obcokrajowca. Ich życie- ich sprawy. Kilka moich koleżanek ma obcokrajowców, bo nie układało im się z Polakami w związkach i teraz właśnie z tymi obcokrajowcami są szczęśliwe. Ja też gdybym spotkała fajnego i sympatycznego obcokrajowca (oczywiście chrześcijanina), to bym się cieszyła. Nie zwalajmy winy na Polki, że "łatwe" "puszczalskie" itd. bo w sytuacji kilku moich koleżanek one się starały, zawsze miały jednak takiego pecha, że były traktowane jako element do łóżka, a nie jako "dziewczyna", dlatego zniechęciły się do Polaków. Denerwuje mnie podejście: "ta to musi być łatwa, bo ma faceta z Nigerii". Niech sobie ma, jeżeli jest szczęśliwa, to życzę im wszystkiego dobrego.
Jak ktoś się upiera, że obcokrajowiec lepszy niż polski mężczyzna lub generalizuje, że 90% Polaków traktuje kobiety jako sprzęt AGD to trudno z takimi argumentami polemizować... Są porażające, haha
Ja uważam, że Polacy to akurat są bardzo zaradni i radzą sobie doskonale w trudnych warunkach a wystarczy wziąść Anglika, niech zarobi najmniejszą krajową w Polsce, to jestem ciekaw ile czasu minie jak zniknie jak kamfora, Polacy są również spontaniczni, są romantyczni i przystojni, jak to słowianie. Oczywiste jest, że mają kompleksy, ale przez ostatnie ponad 200 lat dopiero od 20 paru można się uczyć, można czuć europejczykiem. Nie idzie nadrobić wieków zacofania w kilka lat. Osobiście znam takich Nigeryjczyków, Anglików, Szkotów, Niemców, którzy nie dorównują Polakom do pięt...
Cóż się czepiać tak tych Nigeryjczyków?
Ja znam 3 małżeństwa polsko-nigeryjskie, wszystkie ze stażem 15- 40 lat!
Ludzie wykształceni, żyjący swoim życiem, szczęśliwi ![]()
Ale tu nie chodzi o zaradność a podejście do drugiej osoby może jesteśmy inni na tle większości bo wiesz ja znam wielu ludzi i wiem jakie oni mają podejście do swoich żon.
Mimo iż więcej anglików zdradza niż polaków to angielski lepiej się czują z anglikami niż polki z polakami. Anglik który był kumplem mojego śp wujka zawsze dziwił się skąd u nas takie podejście do kobiet, a jak zobaczył jak traktują kobiety górale to stwierdził że jest gorzej niż w wielu arabskich państwach. Więc coś w tym jest..
Sądzę, a właściwie obserwuję, że tam gdzie jest prawdziwa miłość nie ma granic. Żadnych.
Cóż się czepiać tak tych Nigeryjczyków?
Ja znam 3 małżeństwa polsko-nigeryjskie, wszystkie ze stażem 15- 40 lat!
Ludzie wykształceni, żyjący swoim życiem, szczęśliwi
Każdy ma swoje doświadczenia... Piszesz, że ludzie wykształceni, może w tym sęk tkwi. Ja znam i nie tylko ja takich co mają żony w Afryce, biorą socjale i uganiają się za spódniczkami z myśleniem - biała kobieta łatwa, biała lubi czarny.... biała nadaje się tylko do .... ![]()
Nie krytykuję nacji jako nacji, ale w każdej są białe i czarne owce.
Dla mnie dość zabawne jest postawienie sprawy, że lekiem na nieudane relacje z Polakami jest znalezienie sobie obcokrajowca
Bo ci sami Polacy potrafią mieć kobiety z prawie każdego zakątka świata. Ja osobiście nie czułem się gorszy idąc na disco i tańcząc z Brytyjkami, rozmawiając z Afrykankami czy idąc na spacer z Polkami. To jedno i to samo.
Dla mnie dość zabawne jest postawienie sprawy, że lekiem na nieudane relacje z Polakami jest znalezienie sobie obcokrajowca
Bo ci sami Polacy potrafią mieć kobiety z prawie każdego zakątka świata. Ja osobiście nie czułem się gorszy idąc na disco i tańcząc z Brytyjkami, rozmawiając z Afrykankami czy idąc na spacer z Polkami. To jedno i to samo.
Przyznaję, ze dla mnie również, ale z niczego nie bierze się tyle negatywnych uogólnień co z ZAWIEDZENIA.
Nic szczególnego w obcokrajowcach nie widzę.... Nie wyjeżdżam poza granice Polski a tu też nie mam wielkich relacji z Mężczyznami innej narodowości.
Może jeśli miałabym większy kontakt z takimi facetami to też by mnie ciągnęło do takiego- ale wątpię w to ! Nawet nie przyszło mi nigdy do głowy żeby ignorować naszych polskich facetów a brać się za innych ![]()
Remi napisał/a:Dla mnie dość zabawne jest postawienie sprawy, że lekiem na nieudane relacje z Polakami jest znalezienie sobie obcokrajowca
Bo ci sami Polacy potrafią mieć kobiety z prawie każdego zakątka świata. Ja osobiście nie czułem się gorszy idąc na disco i tańcząc z Brytyjkami, rozmawiając z Afrykankami czy idąc na spacer z Polkami. To jedno i to samo.
Przyznaję, ze dla mnie również, ale z niczego nie bierze się tyle negatywnych uogólnień co z ZAWIEDZENIA.
Jestem Polakiem, poznałem 15 polskich dziewczyn i nie udało mi się. Co robić? Poszukać zgodnie z uogólnieniami żony na Ukrainie, wybawić jakąś muzułmankę czy pomyśleć - Nie udało się dotąd, co nie znaczy, że się nie uda, czyż nie?
Jestem zawiedziony brakiem pracy w Polsce, wyprowadzić się, czy zaciąć zęby, doszkolić i starać się zaistnieć na rynku pracy?
Remi, pisząc "zawiedzenie" miałam na myśli jakąś złą historię miłosną ![]()
39 2014-04-07 20:43:01 Ostatnio edytowany przez Iami (2014-04-07 20:43:35)
Dlaczego? Jest wiele powodów, niektóre się przenikają, jedne wynikają z drugich...
- obcokrajowiec w Polsce = egzotyka. Zawsze będzie się "tą w związku z Latynosem, Anglikiem etc. A wciąż rodzi to dużą ciekawość w tym smutnym jak p%&^zda kraju
- obcokrajowiec za granicą = lepszy status materialny oraz społeczny, łatwiej wtedy "awansować" do miejscowej "elity"
- kompleksy wynikające z lat komuny; co z Zachodu to lepsze, co polskie, to zaściankowe.
- przekonanie o niższości polskich facetów w stosunku do zagranicznych. Polacy nie pasują do obecnego kanonu urody lansowanego w tv, często nie mają tyle kasy, by śledzić najlepsze trendy modowe itp.
- to, że kobiecie łatwiej znaleźć faceta niż vice versa, szczególnie w środowisku emigracyjnym mężczyźni są ograniczeni tylko do rodaczek bądź innych emigrantek
Czekam na hejty ![]()
Remi, pisząc "zawiedzenie" miałam na myśli jakąś złą historię miłosną
Jeśli potrzebujesz to możesz taką opowiedzieć. Obiecuję, że zachowam dla siebie ![]()
Dlaczego? Jest wiele powodów, niektóre się przenikają, jedne wynikają z drugich...
- obcokrajowiec w Polsce = egzotyka. Zawsze będzie się "tą w związku z Latynosem, Anglikiem etc. A wciąż rodzi to dużą ciekawość w tym smutnym jak p%&^zda kraju
- obcokrajowiec za granicą = lepszy status materialny oraz społeczny, łatwiej wtedy "awansować" do miejscowej "elity"
- kompleksy wynikające z lat komuny; co z Zachodu to lepsze, co polskie, to zaściankowe.
- przekonanie o niższości polskich facetów w stosunku do zagranicznych. Polacy nie pasują do obecnego kanonu urody lansowanego w tv, często nie mają tyle kasy, by śledzić najlepsze trendy modowe itp.
- to, że kobiecie łatwiej znaleźć faceta niż vice versa, szczególnie w środowisku emigracyjnym mężczyźni są ograniczeni tylko do rodaczek bądź innych emigrantekCzekam na hejty
100 % racji.
G...no nie racja. Panowie po prostu przestańcie się nad sobą użalać i zadbajcie o siebie, o swoje zainteresowania. Wtedy nie będzie problemu.
G...no nie racja. Panowie po prostu przestańcie się nad sobą użalać i zadbajcie o siebie, o swoje zainteresowania. Wtedy nie będzie problemu.
Czy ja się gdzieś użalam? Po prostu stwierdzam najczęstsze racjonalne(!) powody przemawiające za obcokrajowcami.
Zresztą od pewnego czasu postępuję według tej oto zasady, i jest mi dużo lepiej:
Lily89 napisał/a:G...no nie racja. Panowie po prostu przestańcie się nad sobą użalać i zadbajcie o siebie, o swoje zainteresowania. Wtedy nie będzie problemu.
Czy ja się gdzieś użalam? Po prostu stwierdzam najczęstsze racjonalne(!) powody przemawiające za obcokrajowcami.
Zresztą od pewnego czasu postępuję według tej oto zasady, i jest mi dużo lepiej:
http://www.quickmeme.com/img/25/2528d8e … f7a229.jpg
Użalasz, użalasz
I chyba nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo ![]()
Dlaczego? Jest wiele powodów, niektóre się przenikają, jedne wynikają z drugich...
- obcokrajowiec w Polsce = egzotyka. Zawsze będzie się "tą w związku z Latynosem, Anglikiem etc. A wciąż rodzi to dużą ciekawość w tym smutnym jak p%&^zda kraju
- obcokrajowiec za granicą = lepszy status materialny oraz społeczny, łatwiej wtedy "awansować" do miejscowej "elity"
- kompleksy wynikające z lat komuny; co z Zachodu to lepsze, co polskie, to zaściankowe.
- przekonanie o niższości polskich facetów w stosunku do zagranicznych. Polacy nie pasują do obecnego kanonu urody lansowanego w tv, często nie mają tyle kasy, by śledzić najlepsze trendy modowe itp.
- to, że kobiecie łatwiej znaleźć faceta niż vice versa, szczególnie w środowisku emigracyjnym mężczyźni są ograniczeni tylko do rodaczek bądź innych emigrantekCzekam na hejty
Dlaczego niby jesteście skazani na rodaczki w środowisku emigracyjnym
? I kto Ci w tym winny jest?My ? Nie bądz żałosny ;/
Jesteś marudnym, zakompleksionym facetem i to jak piszesz o Polkach nie budzi wątpliwości, że jest powodem dla któergo rodaczki was nie chcą i wybierają innych! Pocieszasz się tym, że wg Ciebie(i nie tylko) Polki związują się z obcokrajowcami dla lepszego statusu ale ja Ci powiem tylko, ze przyczyna leży w was-facetach- nie do życia ![]()
Oczywiście nie mam na myśli wszystkich bo są i tacy co nie płaczą nad swoim losem i nie obwiniają innych i osiagnęli bardzo dużo-czy to w Polsce czy to w UK ...
Użalasz, użalasz
I chyba nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo
Konkrety proszę
Jak ktoś się upiera, że obcokrajowiec lepszy niż polski mężczyzna lub generalizuje, że 90% Polaków traktuje kobiety jako sprzęt AGD to trudno z takimi argumentami polemizować... Są porażające, haha
Przeleciałam myślami po znajomych małżeństwach i parach, i z przykrością zauważam, że nie ma się z czego śmiać
.
Faktycznie, sprzęt AGD. Ale może dziwnych ludzi znam.
G...no nie racja. Panowie po prostu przestańcie się nad sobą użalać i zadbajcie o siebie, o swoje zainteresowania. Wtedy nie będzie problemu.
Coś w tym jest. Przede wszystkim polskim mężczyznom brak zdrowej pewności siebie. Mnie się to rzuciło "w oczy" jako pierwszy czynnik, gdy poznawałam mężczyzn-cudzoziemców.
Jest też drugi, o którym dziś pomyślałam, ale tego się nie przeskoczy: po Polaku wiesz czego się spodziewać. Mniej więcej. A obcokrajowiec to zawsze pociągający znak zapytania. W łóżku oczywiście ![]()
czym charakteryzować się ma brak "zdrowej pewności siebie"?
Nie napisałam po prostu "brak pewności siebie" bo jakby co niektórzy zaczęliby być pewni siebie, poszłoby to w drugą stronę- nadmiernego zadufania.
nic to w sumie nie wyjaśnia, pusty frazes
To, że tego nie rozumiesz nie znaczy że to pusty frazes ![]()
Dlaczego niby Polacy nie są pewni siebie, a faceci na Zachodzie są? Konkrety proszę.
Jedyne z czym się mogę zgodzić to to, że Polacy z powodu biedy panującej w naszym kraju żyją w większym stresie niż w krajach starej UE
Dlaczego? Jak pisałam: tak zauważyłam.
I tak do końca życia mają się stresować i nigdy nie wyluzować? To też jest chyba jeden z problemów: wielu Polaków nie wie, jak o siebie zadbać- mam na myśli sferę psychiczną. Najczęściej wybierają alkohol lub gapienie się w TV.
Jak na moje to wszystko sprowadza się do sytuacji ekonomicznej panującej w Polsce. Na Zachodzie nawet zarabiający minimalną krajową są w stanie żyć na poziomie, mogą pozwolić sobie na rozrywki. Lecz pewnie masz inne zdanie ![]()
Dlaczego? Jak pisałam: tak zauważyłam.
I tak do końca życia mają się stresować i nigdy nie wyluzować? To też jest chyba jeden z problemów: wielu Polaków nie wie, jak o siebie zadbać- mam na myśli sferę psychiczną. Najczęściej wybierają alkohol lub gapienie się w TV.
Ew. gadanie o samochodach, meczach... Nuda... Ubrać garnitur do teatru... A po co? Opera... Przecież to jest od internetu. A książkę w ręku ostatni raz miał przed maturą.
Iami no właśnie, ale chyba ważne jest również to, jak człowiek sobie radzi w sytuacjach stresowych, gdzie szuka pocieszenia, rozwiązania problemu, wyluzowania. I tu składa się tak naprawdę mentalność człowieka przez pokolenia.... dużo by pisać.
Podobnie widziałam, niestety
Polacy nie czytali, ubierali się, że gromy z nieba można by było życzyć, mieli marne pojęcie o innych kulturach, często byli wręcz ksenofobiczni, a do tego stosunek do kobiet pozostawiał wiele do życzenia. Właściwie jedyni krajanie, którzy dla mnie byli fajni, to bez wyjątku byli gejami ![]()
Podobnie widziałam, niestety
Polacy nie czytali, ubierali się, że gromy z nieba można by było życzyć, mieli marne pojęcie o innych kulturach, często byli wręcz ksenofobiczni, a do tego stosunek do kobiet pozostawiał wiele do życzenia. Właściwie jedyni krajanie, którzy dla mnie byli fajni, to bez wyjątku byli gejami
Prawda, niestety. Chociaż na szczęście nie wszyscy polscy Mężczyźni tacy są ![]()
Spora część jednak jest zadufanymi w sobie bucami albo zakompleksionymi, zaniedbanymi chłopczykami. Zero stylu, zero klasy, błędy ortograficzne aż rażą, nie wspominając o interpunkcji, nad wszystkim się użalają, nie potrafią zaryzykować zmian w swoim życiu, by było im lepiej.
Natomiast u obcokrajowców zauważyłam więcej spontaniczności, masę uśmiechu, pewność siebie, ale nie zadufanie. To, jak fajnie traktują kobietę, kulturalnie, dobrze. Często gęsto jest tak, że to naprawdę jedna z niewielu okazji, gdy mężczyzna potrafi się wobec kobiety tak dobrze zachować, stąd też, gdy widzę zaniedbanego, bekającego na cały regulator, zarośniętego jak menel, niepotrafiącego wysłowić się (we własnym języku!) Polaka, a obok niego stanie obcokrajowiec- ubrany z wyczuciem, fajna fryzura, zadbany zarost, zdrowy (!) uśmiech, otwarty, zadowolony z życia, to wiadomo jaki jest wybór.
W drugą stronę też to działa
mam znajomego Włocha, którego twarz wygląda jak po spotkaniu z kosiarką (tu jakaś niedogolona kępka zarostu, tu jakieś zacięcia, tu znowu kępa zarostu), ma brzuszek piwny, ubiera się szaro, buro i ponuro, na dodatek nosi przykrótkie spodnie. Myślicie, że kobiety się go uczepią, bo jest Włochem?
On tak myśli, tu jest przykład zbyt dużej pewności siebie ![]()
Beyondblackie napisał/a:Podobnie widziałam, niestety
Polacy nie czytali, ubierali się, że gromy z nieba można by było życzyć, mieli marne pojęcie o innych kulturach, często byli wręcz ksenofobiczni, a do tego stosunek do kobiet pozostawiał wiele do życzenia. Właściwie jedyni krajanie, którzy dla mnie byli fajni, to bez wyjątku byli gejami
Prawda, niestety. Chociaż na szczęście nie wszyscy polscy Mężczyźni tacy są
Spora część jednak jest zadufanymi w sobie bucami albo zakompleksionymi, zaniedbanymi chłopczykami. Zero stylu, zero klasy, błędy ortograficzne aż rażą, nie wspominając o interpunkcji, nad wszystkim się użalają, nie potrafią zaryzykować zmian w swoim życiu, by było im lepiej.
Natomiast u obcokrajowców zauważyłam więcej spontaniczności, masę uśmiechu, pewność siebie, ale nie zadufanie. To, jak fajnie traktują kobietę, kulturalnie, dobrze. Często gęsto jest tak, że to naprawdę jedna z niewielu okazji, gdy mężczyzna potrafi się wobec kobiety tak dobrze zachować, stąd też, gdy widzę zaniedbanego, bekającego na cały regulator, zarośniętego jak menel, niepotrafiącego wysłowić się (we własnym języku!) Polaka, a obok niego stanie obcokrajowiec- ubrany z wyczuciem, fajna fryzura, zadbany zarost, zdrowy (!) uśmiech, otwarty, zadowolony z życia, to wiadomo jaki jest wybór.
W drugą stronę też to działamam znajomego Włocha, którego twarz wygląda jak po spotkaniu z kosiarką (tu jakaś niedogolona kępka zarostu, tu jakieś zacięcia, tu znowu kępa zarostu), ma brzuszek piwny, ubiera się szaro, buro i ponuro, na dodatek nosi przykrótkie spodnie. Myślicie, że kobiety się go uczepią, bo jest Włochem?
On tak myśli, tu jest przykład zbyt dużej pewności siebie
A myślisz, że przeciętny Anglik to ideał ? To nie dżentelmen typu książe William tylko bliżej mu do warchoła. Ilu z nich nie ma połowy zębów, dowiadują się gdzie leży jakiś kraj dopiero wtedy jak mają kolegę w pracy z tego kraju lub przelecą jakąś laskę stamtąd. Przewagą jest to, że mają kasę i większą stabilność. Nie można generalizować. Są i Polacy z klasą i stylem a są też obcokrajowcy.
Dlaczego? Jest wiele powodów, niektóre się przenikają, jedne wynikają z drugich...
- obcokrajowiec w Polsce = egzotyka. Zawsze będzie się "tą w związku z Latynosem, Anglikiem etc. A wciąż rodzi to dużą ciekawość w tym smutnym jak p%&^zda kraju
- obcokrajowiec za granicą = lepszy status materialny oraz społeczny, łatwiej wtedy "awansować" do miejscowej "elity"
- kompleksy wynikające z lat komuny; co z Zachodu to lepsze, co polskie, to zaściankowe.
- przekonanie o niższości polskich facetów w stosunku do zagranicznych. Polacy nie pasują do obecnego kanonu urody lansowanego w tv, często nie mają tyle kasy, by śledzić najlepsze trendy modowe itp.
- to, że kobiecie łatwiej znaleźć faceta niż vice versa, szczególnie w środowisku emigracyjnym mężczyźni są ograniczeni tylko do rodaczek bądź innych emigrantekCzekam na hejty
Egzotyka - racja. Zawsze to jakiś "szpan" być z obcokrajowcem wśród koleżanek (facet jak ma dziewczynę z innego kraju a do tego ładną, to też powód do dumy).
Lepszy status materialny - racja. Tubylec u siebie wkłada dużo mniej wysiłku niż emigrant, żeby osiągnąć ten sam poziom. Przeważnie jest lepiej postrzegany. John, Ludovic, Fernando w Polsce raczej nie zmywa garów. Leszek, Piotrek, Stefan w UK, Francji, Hiszpanii zmywa gary, pracuje na budowie, jest hydraulikiem (co nie jest żadną ujmą oczywiście).
Kompleksy wynikające z komuny - raczej bełkot. Chyba, że masz na myśli 50 letnią panią Gabrysię. Młode kobiety nie pamiętają komuny i nie mają takiego balastu, że coś zachodniego jest lepsze. Teraz mają przeświadczenie, że ma więcej kasy ale nie argumentowałbym tego komuną bo 25 latka jej nie pamięta.
To, że kobiecie łatwiej znaleźć faceta - prawda. Nawet brzydka dziewczyna zawsze kogoś znajdzie. Jak nie jest hiperotyła, nie ma paskudnej twarzy to na dyskotece ją zawsze ktoś zaczepi. Nawet po to, żeby ją zapiąć w kiblu. Facet musi się natrudzić, bajerować, czasem pokazać że ma kasę.
Ciekawe, że wypowiadające się tutaj kobiety na prawdę dokładnie wytknęły błędy polskich facetów i większość mniejszym lub większym wysiłkiem da się poprawić. Ale chyba do panów to nie trafia, bo standardowo muszą uczepić się kasy czy czegokolwiek innego, zamiast wziąć się za siebie i trochę nad sobą popracować ![]()
Prawda jest taka że kasę da się zarobić. Wystarczy chcieć. Fajnie mieć faceta, który lubi przeczytać książkę od czasu do czasu czy pójść do teatru. Nie wszystkim musi balet klasyczny odpowiadać ale żeby się o tym przekonać trzeba choć raz spróbować.
Catwoman napisał/a:Dlaczego? Jak pisałam: tak zauważyłam.
I tak do końca życia mają się stresować i nigdy nie wyluzować? To też jest chyba jeden z problemów: wielu Polaków nie wie, jak o siebie zadbać- mam na myśli sferę psychiczną. Najczęściej wybierają alkohol lub gapienie się w TV.Ew. gadanie o samochodach, meczach... Nuda... Ubrać garnitur do teatru... A po co? Opera... Przecież to jest od internetu. A książkę w ręku ostatni raz miał przed maturą.
Pracowałem z obcokrajowcami, najczęściej z Anglikami. Anglik rozmawia właśnie o autach, a o meczach to potrafi na okrągło, tak samo Irlandczycy, poza tym lubią gadać o imprezach, laskach, często palą trawkę również i lubią wódkę z redbullem. Irlandczycy są zabawni, bo tam jest zakaz spożywania alkoholu publicznie, to grasują po miastach z butelkami alkoholu w papierowych torbach
Typowy Anglik często ma spory brzuch, lubi hamburgery, bywa dosadny w słowach.
Co ich różni od Polaków? Ano to, że przeważnie mają pasztety w domu a przeciętna Polka to już gwiazda. Więc komplementami sypią na lewo i prawo
Są też weselsi niż Polacy. Ale co się dziwić, każdy ma po kilka kart kredytowych i nie musi myśleć o oszczędzaniu.
Co zauważyłem będąc w Irlandii - byłem w pubie, a każda Irlandka w spódniczce, szpilki, wymalowana, zadbana, elegancka jakby na jakąś uroczystość się wybierała. A Polki i pub? Bez porównania... Daleko do tego. Bardzo daleko....
Co zauważyłem będąc w Irlandii - byłem w pubie, a każda Irlandka w spódniczce, szpilki, wymalowana, zadbana, elegancka jakby na jakąś uroczystość się wybierała. A Polki i pub? Bez porównania... Daleko do tego. Bardzo daleko....
Irlandczycy spędzają życie w pubach, więc nie dziwi, że Irlandki, które tam były tak wyglądały ![]()