Dobry wieczór.
Cztery miesiące temu mój były chłopak zostawił mnie po kilku wspólnych latach. Swoją decyzją bardzo mnie zaskoczył, ale to nic w porównaniu do tego, jak zaskakuje mnie teraz.. Od razu rozpoczął swoje wielkie podboje w dyskotekach, imprezy z kolegami. Na każdej z tych imprez poznawał sobie nową fascynację i niby nic w tym dziwnego, ale każda z tych dziewczyn była od niego sporo młodsza (prawie wszystkie to licealistki). Obecnie postanowił się związać z dziewczyną, która ma 18 lat, on ma 26. Nie jestem ostatnio w najlepszej kondycji psychicznej i jakoś dodatkowo mnie to dobiło... Nigdy wcześniej nie zauważyłam u niego takiego zainteresowania sporo młodszymi, wiadomo, jak byliśmy w związku to normalne, że tego nie okazywał, ale chodzi mi również o etap przed tym jak się poznaliśmy. Może jestem przewrażliwiona, ale co dorosły facet może chcieć od takiej młodej dziewczyny...
Podobne tematy
Pytanie jakbyś sama dorosła nie była i nie wiedziała czym kieruja sie kobiety i mezczyzni przy 'doborach'.
3 2014-08-04 20:57:42 Ostatnio edytowany przez bywało_lepiej (2014-08-04 20:58:26)
No niestety może jestem za głupia zeby to zrozumieć (dlatego założyłam ten wątek), ale raczej nie "dobrałabym się" do osiemnastolatka.
Jak już to pytanie powinno być, dlaczego wybierają, a nie wolą. Bo tak to narzucasz z góry założenie. Są różne przypadki, w drugą strone również, że dużo starsza kobieta ma młokosa, albo facet wybiera troche starszą.
A co do tematu to różne są motywy, może chce młodego ciałka, może mu sie spodobała, może po prostu sobie wpadli w oko i nie patrzą na wiek. Powodów może być mnóstwo.
To mój eks jest lepszy bawi się z jedną koleżanką po klubach i tym chwali jak głupi. Zamiast podrywać laski z klubach kolegami.
Mężczyźni lubią młode niewinne pełne wigoru dziewczyny ale pewnie na krótką metę. Nie przejmuj się i też się baw ![]()
Tyle ,że teraz więcej dziewczyn w tych klubach wygląda na pełnoletnie ,a potem sie okazuje ,ze to 16 latki.
W sumie ja mam odwrotnie mam 23 ,a wyglądam podobno na 16-18 ![]()
6 2014-08-04 21:09:46 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-04 21:17:12)
Czemu? Tylko nie wyskakuj z tym ze jest niedojrzały, bo starszy wcale nie oznacza dojrzaly co kolejne zakonczone zwiazki pokazują.
Dobra prosto - moze ja zafascynowac doswiadczeniem, dominacją, moze jest bardziej rozrywkowa i SEKS SEKS SEKS WYGLAD SEKS IMPREZY. No bo chyba nie zakładanie rodziny, co? A kto wie, moze tak? Jakie znaczenie ma wiek dla facetow, a jakie dla kobiet? Stereotypowo: kobieta mysli, ze ktos dominuje wiekiem to jest rozsadniejszy, madrzejszy, predzej jej ojca przypomni, wiecej zapewni itd itp no i ta cała wyswietchtana dojrzalosc, ktora zazwyczaj jakos nie jest potwierdzana od poczatku relacji. W koncu Ty chcesz starszego, to ona też chce starszego. Gdzie brak logiki? Nigdzie. On chce młodszą, więc ma, o co chodzi? Jest tylko "troche" młodsza, pewnie po prostu atrakcyjniejsza i nie zawsze chodzi o sam wygląd. A jak facet doswiadczony, to moze latwo sie dowartosciowac czyms takim. Kobieta za to dowartosciowuje sie jak ma kogos np z wysokim statusem społecznym, moze sie tym kims pochwalic. No i o co chodzi?
Całkowicie się zgadzgam z przedmówcą!
wydaje mi się, że w pewnym okresie naszego życia przychodzi moment, kiedy wolimy starszych facetów / młodsze kobiety. Początkowo większość z nas gustuje w równolatkach,ale potem , z wiekiem zaczynamy zauważać w płci przeciwnej coś innego. Pożądamy innych cech niż do tej pory. Czasem to zaskakuje nas samych. Nic tajemniczego!
Po prostu doszukiwałam się w takim zachowaniu jakiegoś większego sensu, poza cielesnością, atrakcyjnością i popędem seksualnym. Zdziwiła mnie taka nagła zmiana preferencji mojego byłego. Zdaję sobie sprawę, że istnieją udane związki, w których duża różnica wieku nie jest żadnym problemem. Zycze im dobrze, wcale nie przemawia przeze mnie zlosc jakiejs sfrustrowanej, podstarzałej kobiety ![]()
Po prostu doszukiwałam się w takim zachowaniu jakiegoś większego sensu, poza cielesnością, atrakcyjnością i popędem seksualnym. Zdziwiła mnie taka nagła zmiana preferencji mojego byłego. Zdaję sobie sprawę, że istnieją udane związki, w których duża różnica wieku nie jest żadnym problemem. Zycze im dobrze, wcale nie przemawia przeze mnie zlosc jakiejs sfrustrowanej, podstarzałej kobiety
No jeszcze może chce odwlec etap pt. "zakładanie rodziny, dzieci itp." bo wiadomo, że 18-latce nieprędko to przyjdzie do głowy, w przeciwieństwie do kobiety 25-30.
A skad wiesz, ze preferencje sie zmieniły? Wiek często o niczym nie swiadczy oprocz o tym, ze młode ciałko, wiecej wigoru, no i mniej doswiadczenia.
Niektóre 18-stki też tego chcą
. Wiem od znajomego,bo mu się taka trafiła! ![]()
bywało_lepiej napisał/a:Po prostu doszukiwałam się w takim zachowaniu jakiegoś większego sensu, poza cielesnością, atrakcyjnością i popędem seksualnym. Zdziwiła mnie taka nagła zmiana preferencji mojego byłego. Zdaję sobie sprawę, że istnieją udane związki, w których duża różnica wieku nie jest żadnym problemem. Zycze im dobrze, wcale nie przemawia przeze mnie zlosc jakiejs sfrustrowanej, podstarzałej kobiety
No jeszcze może chce odwlec etap pt. "zakładanie rodziny, dzieci itp." bo wiadomo, że 18-latce nieprędko to przyjdzie do głowy, w przeciwieństwie do kobiety 25-30.
Właśnie chodziło mi o coś podobnego, ale nie chciałam tego mówić głośno, żeby nie wyjść na naiwną. Mój były zostawił mnie, bo bał się podejmowania decyzji, wykazywał wszystkie możliwe cechy syndromu Piotrusia Pana. Po prostu intrygowało mnie, czy jego obecne zachowanie może być z tym w jakiś sposób powiązane.
Pewnie że może, ale nie musi. Nie warto sobie zawracać tym głowy.
Jak wykazywał cechy piotrusia pana, to w jaki sposob zmienił preferencje? Piotrusie chcą zabawy, wiecznego luzu, braku odpowiedzialnosci. Im mlodsza tym tego mniej, a zabaw wiecej. Nic sie nie zmienilo, raczej dopiero idzie po swoje ; )
Ja np. preferuje starsze Panny ![]()
Najlepsze jest to że owe Panny do których podchodzę, mimo iż mnie nie znają to już po pięciu sekundach są w stanie ocenić że jestem nie dojrzały gówniarz
Dla mnie skreślanie z powodu samego wieku jest głupie, starszy nie oznacza odpowiedzialny.
Zacznijmy w ogóle od tego, że facet, który kończy związek dostaje wariata! Imprezy, laski, alkohol, zabawa!
"Muszę udowodnić, że nie zostawiłem jej bez powodu!"
Może nie każdy tak samo, ale jak żyję to każdy chce odreagować. To tylko my babki tak często związek traktujemy jako koniec świata.
Mój jak się ze mną rozstał to przede wszystkim szalał i szukał innej ode mnie. Ja jestem brunetką on wziął blondynkę. Jestem od niego młodsza o 7 lat a wziął sobie taką w swoim wieku. Ja mam rozmiar 38-40, a ona miała może 34. Totalnie inna dziewczyna.
Sam powiedział, że to miała być forma terapii, zapomnienia i udowodnienia sobie, że rozstanie miało sens.
Nie przejmuj się czymś takim. Prawdopodobnie jeśli chodzi o te młode siksy to chodzi tylko o seks i zabawę. Na pewno nie bierz tego do siebie i pamiętaj jaką masz wartość. Prawdopodobnie tez się przestraszył powagi sytuacji w związku z Tobą. Tak jak ktoś wspomniał![]()
To tylko my babki tak często związek traktujemy jako koniec świata.
Chyba patrzysz od nie tej strony co trzeba - zależy kto zrywa. Jak kobieta zerwie to mamy tą samą sytuacje, jak pstryknięcie palcem. Kilka dni i juz nie mysli o tym, chyba ze gosc nagabuje. A jak druga strona zrywa to wiadomo, ze wiekszosc zapada sie pod ziemie, bo przeciez nie chce tracic danej osoby. No chyba, ze chce, wiec by wychodziło ze to obustronna decyzja.
Nawet jak zrywa kobieta to facet szybciej się ogarnie z reguły niż kobieta.:) Wy nie macie durnej manii w głowie, że wszystko trzeba przemyśleć milion razy, zdołować się przy okazji 100 razy i obwinić za całe nieszczęście świata. To wynika z różnej psychiki kobiet i mężczyzn. Oczywiście zdarzy się zimna kobieta i nadwrażliwy facet, ale to wyjątki potwierdzające regułę.
A to, że faceci jak porzucają to szaleją to normalne i nie powinno nikogo dziwić. Kobiety w tym przypadku wykazują więcej empatii do porzuconego i nawet jeśli mają nowe życie to się z nim nie afiszują tak bardzo.
I powtórzę kolejny raz, żeby w razie czego nie było, że generalizuję -> to dotyczy ogółu, ale nie świadczy o takim samym zachowaniu każdej jednostki.
W tym jednak przypadku sytuacja się zgadza i bardzo tłumaczy zachowanie byłego autorki.
Pozdrawiam ![]()
Dobór naturalny ![]()
Samiec z dorobkiem i doświadczeniem zapewnia bezpieczeństwo, samica do rozmnażania lepsza młodsza. Podświadome i nie wymaga wysilania szarych komórek. W szkole nie uczyli?
20 2014-08-05 18:32:53 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-05 18:45:27)
Nawet jak zrywa kobieta to facet szybciej się ogarnie z reguły niż kobieta.:) Wy nie macie durnej manii w głowie, że wszystko trzeba przemyśleć milion razy, zdołować się przy okazji 100 razy i obwinić za całe nieszczęście świata. To wynika z różnej psychiki kobiet i mężczyzn. Oczywiście zdarzy się zimna kobieta i nadwrażliwy facet, ale to wyjątki potwierdzające regułę.
A to, że faceci jak porzucają to szaleją to normalne i nie powinno nikogo dziwić. Kobiety w tym przypadku wykazują więcej empatii do porzuconego i nawet jeśli mają nowe życie to się z nim nie afiszują tak bardzo.
I powtórzę kolejny raz, żeby w razie czego nie było, że generalizuję -> to dotyczy ogółu, ale nie świadczy o takim samym zachowaniu każdej jednostki.
W tym jednak przypadku sytuacja się zgadza i bardzo tłumaczy zachowanie byłego autorki.
Pozdrawiam
Nie uwazam sie za nadwrażliwego, zawsze sie uważałem za chłodnego, miałem sporo związków, bardzo trudnych sytuacji w zyciu i wychodziłem z tego lekko, jakby nic sie nie stało, jakbym nic nie stracił. Troche czułem jakbym miał wszystkich gdzies i nic nie ma prawa mnie złamać. A po jednym zerwaniu ze strony kobiety robilem to o czym mowisz, ze niby tylko kobiety robią. I tak czytajac wiele wątków, znajac tez kolegów (nie uwazam ze nadwrazliwych, ale ogolnie wrazliwych, jednak ktorzy maja dużą doze uczuc w sobie, empatii) wiem ze kompletnie to do ogółu nie pasuje. Zerwanie jednostronne boli i moze bolec bardzo długo. No chyba ze ktos od razu znajduje zastepstwo i znowu sie zamotylkuje... w sumie atrakcyjne, towarzyskie i szczesliwe osoby tak mają, ale pod płeć tego bym nie podczepiał. A jak juz mowa o generalizacji. Facet ma taka psychike, ze jest silna do czasu, ale jak sie złamie to ciezko o odbudowanie, a kobieta ma bardzo płynne emocje, wiec cierpi cierpi, ale za chwile juz ma wahanie na + i mysli zajmuja cos innego. Z reszta - inteligentne osoby rozmyślają, a szczegolnie jak mają na to czas to to robią. Ktos moze miec wysoka inteligencje chociazby emocjonalną, ale sa rozni romantycy, filozofowie (wiele typow mezczyzn, ktorzy mysla) ktos kto patrzy głębiej niz to co powierzchowne, no ale i tak najbardziej atrakcyjne kobiety ciagna do tych, ktorzy kieruja sie w wiekszej mierze instynktem , przynajmniej w mlodosci, wiec...
Bywało, najnormalniej ten facet nie jest taki dorosły jaki się wydawał i teraz po rozstaniu chce każdemu pokazać jaki z niego gieroj. Może przerastał go dojrzały związek, dlatego woli zabawiać się z osiemnastką.
Radzę nie rozdrapywać ran i zapomnieć o gościu.
Normalna sytuacja, gdy facet nagle przezyl traume pt. Wypadaloby sie juz ogarnac z zyciem. Chce sobie i pewnie nie tylko sobie pokazac, ze jest inaczej.
23 2014-08-05 19:27:54 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-08-05 19:34:07)
Bywało, najnormalniej ten facet nie jest taki dorosły jaki się wydawał i teraz po rozstaniu chce każdemu pokazać jaki z niego gieroj. Może przerastał go dojrzały związek, dlatego woli zabawiać się z osiemnastką.
Radzę nie rozdrapywać ran i zapomnieć o gościu.
Zgadzam się. Tu nie ma co doszukiwać się ideologii, że młodsza. No bo owszem młodsza, ale raczej niewiele, pewnie masz z 25 lat, prawda? Nadal przecież jesteś młoda, masz młode ciało, więc to raczej nie wymiana na młodszy model, bo się starzejesz, to nie ten czas, młoda jesteś. W niczym nie jesteś gorsza od 18stki, nie idż w to myślenie, bo to bzdura. Choć wiadomo, że i wtedy nie byłoby sensu takim facetem się przejmować. Z tego co piszesz, to on chyba wręcz bardziej się popisuje, wiesz, pewnie, że może mieć każdą, że licealistki na niego lecą, a to i tak żadna wielka rzecz, one często też mogą mieć fiu bździu w głowie, ważne, że starszy i już zadowolone
Tak że sama widzisz.
Jeszcze gorszy był były mojej koleżanki. Rzuciła go, był niedojrzały, liczyło się dla niego tylko picie z kolegami, był leniwy, nie chciał pracować - miał 22 lata, mało uwagi jej poświęcał, zachowywał się kompletnie jak dziecko, taki przykład niestety w dużej mierze raczej wyciągnął ze swojego domu. W końcu na szczęście powiedziała "dość", a potem jemu też palma odbiła, zaczął na swoim facebooku na głównej tablicy przechwalać się jakimiś niby podbojami i podobno związał się uwaga... z 15 latką. No i co miałaby się tym przejmować? Co Ty. Wręcz uważa z czym się całkiem zgadzam, że znalazł sobie 15 latkę, bo sam jest niedojrzały, bardziej jak 15 latek albo i gorzej, dlatego będą na takim samym poziomie
No bo raczej wiadomo dziwne jak 22 latek interesuje się 15 latką zazwyczaj. A on jest niedojrzały bardzo i raczej dlatego z nią jest. Taka raczej będzie mieć mniejsze wymagania, wystarczy, że potrzymają się za rączkę, nie będzie pewnie wymagała, by pracował itp
Tak że widzisz jak to bywa z facetami, którzy są jak mentalne dzieci. Nie ma co się nimi przejmować, to oni mają w tym przypadku problem ze sobą. Znajdziesz jeszcze kogoś dojrzalszego, widocznie to nie było "to". Wiem, to boli, ale tak jest moim zdaniem.
ze względu na młode ciałko i tyle w tym temacie..... bo na rozum i doświadczenie na pewno nie patrzą.
ze względu na młode ciałko i tyle w tym temacie..... bo na rozum i doświadczenie na pewno nie patrzą.
Zgadza się, ale zależy w jakim kto jest wieku.
Kobieta 29 -32 nie zainteresuje się 40-45 bo za stary, chyba że bogaty.
26 2014-08-05 21:16:44 Ostatnio edytowany przez bywało_lepiej (2014-08-05 21:40:06)
ze względu na młode ciałko i tyle w tym temacie..... bo na rozum i doświadczenie na pewno nie patrzą.
Widocznie mężczyźni dostrzegają jakieś subtelne różnice, ale według mnie moje ciało, a także ciała innych kobiet w moim wieku ( 25 lat) nie różnią się chyba drastycznie od ciał osiemnastolatek
Jestem wysportowana, staram się o siebie dbać, mój sposób ubierania również nie jest nazbyt poważny czy elegancki.
Nie ukrywam, że przykro patrzeć na osobę, z którą spędziło się prawie 9 lat życia, bawiącą się w towarzystwie którejś z kolei nastolatki. Nachodziły mnie oczywiście myśli, że jestem od nich gorsza, może właśnie przez ten wiek.. Dziękuję Wam za przedstawienie Waszego punktu widzenia, wyciągnęłam pewne wnioski i wolę zająć się sobą niż rozpaczaniem, że mój były jest jednak koneserem "młodych ciałek", o których kilkukrotnie wspomnieli mężczyźni w tym wątku ![]()
Jestem tu nowy, zatem dobry wieczór. Na dobrą sprawę, "bywało...", to nikt nie udzieli Ci tej jednej, właściwej (a raczej oczekiwanej przez Ciebie) odpowiedzi. Ja uważam, że rzekomej zmiany, tzw. "preferencji" w doborze partnera seksualnego (bo o to Ci przecież chodzi - pomijam inne aspekty Twojego związku z tym chłopakiem) nie należy mylić ze zwykłą potrzebą udowadniania sobie, że jest się kogutem w stadzie kapłonów, co oznacza, że Twój były, to zwykły gnojek i dobrze, że nie jesteście już razem. Co do dziewcząt, które obecnie orbitują wokół niego - niebawem zasilą szeregi młodych członkiń netkobietek w temacie "mówił, że kocha, wykorzystał i zostawił mnie", czy coś koło tego. Wiem coś o tym, bo po śmierci mojej żony (Boże, to już 20 lat...) sypiałem z wieloma kobietami w przedziale wiekowym od 40 do niespełna 18 lat - również mężatkami (ja miałem wówczas 34-35 lat) i nie jestem z tego dumny. Z mojej strony to było zagłuszanie tęsknoty za żoną, kończące się poczuciem winy za zdradę jej pamięci. Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam. Dobranoc.
Jestem tu nowy, zatem dobry wieczór. Na dobrą sprawę, "bywało...", to nikt nie udzieli Ci tej jednej, właściwej (a raczej oczekiwanej przez Ciebie) odpowiedzi. Ja uważam, że rzekomej zmiany, tzw. "preferencji" w doborze partnera seksualnego (bo o to Ci przecież chodzi - pomijam inne aspekty Twojego związku z tym chłopakiem) nie należy mylić ze zwykłą potrzebą udowadniania sobie, że jest się kogutem w stadzie kapłonów, co oznacza, że Twój były, to zwykły gnojek i dobrze, że nie jesteście już razem. Co do dziewcząt, które obecnie orbitują wokół niego - niebawem zasilą szeregi młodych członkiń netkobietek w temacie "mówił, że kocha, wykorzystał i zostawił mnie", czy coś koło tego. Wiem coś o tym, bo po śmierci mojej żony (Boże, to już 20 lat...) sypiałem z wieloma kobietami w przedziale wiekowym od 40 do niespełna 18 lat - również mężatkami (ja miałem wówczas 34-35 lat) i nie jestem z tego dumny. Z mojej strony to było zagłuszanie tęsknoty za żoną, kończące się poczuciem winy za zdradę jej pamięci. Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam. Dobranoc.