Może ktoś wie, gdzie zgłosić sprawę jeśli spółdzielnia mieszkaniowa nie chce oddać należnych pieniędzy (nadwyżki zapłaconej za wodę za poprzedni rok kalendarzowy).
Sprawa rozbija się o 300 zł, ale jest to 300 zł, które sobie przywłaszczyli i wynika to z rozliczenia za zużycie.
Podobne tematy
spółdzielnie te nadpłaty wliczają w czynsz zazwyczaj
a po za tym dlaczego się nie dowiesz w owej spółdzielni jak to jest
Już się dowiedziałam, twierdzili że oddadzą, a teraz twierdzą, że się nie należy. W przyszłym tyg idę tam drugi raz.
Natomiast oni mi nie powiedzą gdzie mam ich zgłosić, a zdaje mi się, że sprawa za mała by iść z tym do sądu.
Owszem, zaliczka za wodę jest w czynszu. W ubiegłym roku zużycie było mniejsze niż ta zaliczka i wynika to wprost z rozliczenia, które przysłali, a jednak pieniędzy nie oddają. I niczego nie odjęli od tegorocznego czynszu.
W mojej spółdzielni jest tak, że lokatorzy w przypadku nadpłaty za wodę sami odliczają sobie tą kwotę od wysokości czynszu. Zresztą spółdzielnia zawsze wywiesza informację w bloku, że rozliczenia za wodę zostały wrzucone do skrzynek pocztowych i że można odjąć kwotę nadpłaty od najbliższego czynszu. Spółdzielnia sama nigdy z góry nie odejmuje nadpłaty, musi to zrobić sam właściciel mieszkania. Jeżeli masz rozliczenie, to odejmij sobie tą nadpłatę.
5 2014-04-09 18:40:16 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-04-09 18:41:23)
(...) Spółdzielnia sama nigdy z góry nie odejmuje nadpłaty, musi to zrobić sam właściciel mieszkania. Jeżeli masz rozliczenie, to odejmij sobie tą nadpłatę.
W przypadku, gdy mieszkanie jest zadłużone, to Spółdzielnia wszystkie nadpłaty z tytułu rozliczeń za wodę, c.o., czy gaz (jeżeli jest płatny w czynszu) przeksięgowuje na zmniejszenie tego zadłużenia.
Już się dowiedziałam, twierdzili że oddadzą, a teraz twierdzą, że się nie należy. W przyszłym tyg idę tam drugi raz.
.
Zapytaj dlaczego raz mówia tak, a raz tak. Może coś źle zrozumiałaś, a może panie mają bałagan. Masz pewnie jakieś rozliczenie, na którym widnieje ta nadpłata. Zanieś im, zapytaj gdzie i kiedy została odliczona. Czarno na białym niech Ci palcem pokażą. Muszą i to w jakiś sposób wyjaśnić, dać swoje argumenty, bo w przeciwnym wypadku wyjdą na niekompetentnych. Nie mogą powiedzieć "nie - bo nie!!!"
wodniczka29 napisał/a:(...) Spółdzielnia sama nigdy z góry nie odejmuje nadpłaty, musi to zrobić sam właściciel mieszkania. Jeżeli masz rozliczenie, to odejmij sobie tą nadpłatę.
W przypadku, gdy mieszkanie jest zadłużone, to Spółdzielnia wszystkie nadpłaty z tytułu rozliczeń za wodę, c.o., czy gaz (jeżeli jest płatny w czynszu) przeksięgowuje na zmniejszenie tego zadłużenia.
Jakbyś przeczytała uważnie zarówno mój post jak i post autorki wątku, to nigdzie tam nie jest wspomniane, że mieszkanie jest zadłużone. Ale po co się trudzic, lepiej pisać posty nie wnoszące niczego do dyskusji.
żyworódka napisał/a:wodniczka29 napisał/a:(...) Spółdzielnia sama nigdy z góry nie odejmuje nadpłaty, musi to zrobić sam właściciel mieszkania. Jeżeli masz rozliczenie, to odejmij sobie tą nadpłatę.
W przypadku, gdy mieszkanie jest zadłużone, to Spółdzielnia wszystkie nadpłaty z tytułu rozliczeń za wodę, c.o., czy gaz (jeżeli jest płatny w czynszu) przeksięgowuje na zmniejszenie tego zadłużenia.
Jakbyś przeczytała uważnie zarówno mój post jak i post autorki wątku, to nigdzie tam nie jest wspomniane, że mieszkanie jest zadłużone. Ale po co się trudzic, lepiej pisać posty nie wnoszące niczego do dyskusji.
Zauważ, że w mojej wypowiedzi, wyraźnie wskazałam przypadek, kiedy to Spółdzielnia sama dokonuje operacji związanych z nadpłatą.
Uważam, że wiedzy NIGDY nie jest za dużo......i tu akurat to "nigdy" jest użyte właściwie.
Autorka napisała: "twierdzili że oddadzą, a teraz twierdzą, że się nie należy."
Padły głosy, że może coś źle zrozumiała, albo wina nierzetelnej pracy(bałagan) w dokumentach, a ja jeszcze sugeruję ewentualną niedopłatę czynszu z poprzedniego okresu.
Katariina, skoro pracownik udziela Ci sprzecznych informacji, to zwróć się o wyjaśnienie sprawy do Zarządu Spółdzielni.
Zazwyczaj Spółdzielnia zatrudnia radcę prawnego, do którego też możesz się zwrócić, ale zaznaczam, że najlepiej zawsze na piśmie za potwierdzeniem odbioru.
Sąd to ostateczność, po wyczerpaniu powyższych działań - jeśli oczywiście racja leży po Twojej stronie, a co musi wynikać z dokumentów.